ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ULKA12
-
Chudzinka przeokropna ale ma chęć do życia i jest przesypatyczna:loveu:
-
[quote name='Becia66']wygląda brzydko ale w porównaniu z tym co było - o niebo lepiej...[/QUOTE] Becia to wygląda pięknie:evil_lol: Może na zdjęciach nie szczególnie to wyszło ale w realu to wygląda lepiej. Nawet nie porównuję z tym co było bo nie ma sensu.
-
Dzisiejsze zdjęia [IMG]http://i54.tinypic.com/hthhzt.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2l9ybo.jpg[/IMG]
-
Tak wygląda teraz rana po kastracji [IMG]http://i51.tinypic.com/dgijog.jpg[/IMG] A tak wygląda rana na łapie [IMG]http://i54.tinypic.com/6jn1h0.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2vjelig.jpg[/IMG]
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Spacerek [IMG]http://i54.tinypic.com/24pvvab.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/dxzk7c.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/mwqxld.jpg[/IMG] Co tam jest? [IMG]http://i56.tinypic.com/14jmexj.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/33w8ncy.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2ldgbp5.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2w7il1e.jpg[/IMG] Z Chanelką coraz lepiej. Ładnie chodzi na smyczy już się nie zawiesza i nie zatrzymuje. Niestety prawdopodobnie po kąpieli się przeziębiła bo zaczęła pokłasływać, nie jest to jakiś straszny kaszel ale budzi niepokój. Jutro miałam z nią jechać do weta na szczepienie ale chyba się wstrzymam ze szczepieniem a tylko pojadę aby ją obejrzał lekarz. -
Pucek wreszcie na czterech łapach :-) [IMG]http://i56.tinypic.com/2qjizqh.jpg[/IMG] Chyba komuś sie przytyło [IMG]http://i56.tinypic.com/14kvcev.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2r7byuo.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/dr4j60.jpg[/IMG] Co tam się dzieje? [IMG]http://i55.tinypic.com/288uv6g.jpg[/IMG]
-
Chudzinka już po śniadanku. Siku było i to drugie też, tylko trochę rzadkawe ale to jeszcze nie biegunka, pewnie od zmiany diety. Aza zachowuje czystość w pomieszczeniu:multi::multi::multi: Dzisiaj piękny dzień więc porobimy zdjęcia w plenerze a jutro czeka nas wypad do weta.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Noc była gorsza niż dzień, dobrze, że się już skończyła. -
To spróbujemy w czasie kąpieli ale to dopiero w poniedziałek.
-
UWAGA AGRESOR - mordercza mała sznupa - MA SUPER DOM
ULKA12 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że możesz. Może mi się tylko wydawało bo Gaja była po kolacji i jak zwykle się obżarła:placz: Chyba będę ją musiała zacząć karmić osobno aby miała do dyspozycji tylko swoją miskę:angryy: -
Czy ktoś ma jakiś skuteczny sposób na usunięcie rzepów. Aza ma je powkręcane przy uszach i na głowie i nie mam pomysłu jakby je usunąć.
-
UWAGA AGRESOR - mordercza mała sznupa - MA SUPER DOM
ULKA12 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
No właśnie jakby sam brzuch, te boczki ma takie wypchane. Jutro porobię jej zdjęcia to może będzie widać. -
Sunia jak przyjechała dostała wysokoenergetyczną karmę, a teraz na kolację ryż z kurczakiem i warzywami zjadła wszystko, wyzbierała nawet z podłogi pojedyncze ziarenka ryżu, co do jednego:crazyeye: Potem powolny spacerek i spać.
-
UWAGA AGRESOR - mordercza mała sznupa - MA SUPER DOM
ULKA12 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Gajka nadal kochana. Niestety zauważyłam, że bardzo przytyła:oops: I są dwie opcje albo ja ją tak utuczyłam, co jest możliwe bo ta małpa najpierw sama zje a potem wyżera reszcie:mad: albo jest w ciąży, trzeba o tym wetowi powiedzieć przed sterylką. A państwo zainteresowani adopcją Gai nadal? Odwiedzą ją? -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Powiem szczerze, że gdyby nie inne psy to nie wiem jakbym to zniosła. Teraz muszę się nimi zająć, one nie mogą cierpieć bo ja cierpię. Trzeba się pozbierać i iść dalej, ale to nie znaczy, że jest lekko. Ten moment kiedy odchodziła, to było jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć jakie miałam. Wiem, że Borka nie miała szans, tym bardziej, że dzisiaj badał ją jeszcze wet i wyczuł kolejny guz. ale zawsze pozostaje świadomość czy zrobiłam wszystko i czy to był ten moment? Wiem, że ból kiedyś minie ale pamięć o Niej zostanie. -
Z Azą za jedzenie można zrobić wszystko:evil_lol:
-
I jeszcze [IMG]http://i52.tinypic.com/bgwz61.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/143zz92.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/51spht.jpg[/IMG]
-
To może ja najpierw wstawię swoje zdjęcia, zanim dziewczyny dojadą do domu [IMG]http://i54.tinypic.com/2eztjeu.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/ivjptg.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/96x2m1.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2zxys89.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2d82p1t.jpg[/IMG]
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taką ją będę pamiętać -
Sunia już u mnie. Byłam przygotowana na to, że ona będzie wychudzona ale nie aż tak:placz: Na niej można się uczyć anatomii tylko trzeba ja dotknąć bo futro trochę maskuje jej kości. Ogólnie sunia piękna, wyciszona. Gaja trochę na nią naszczekała ale to sznaucer więc zdziwiłabym się gdyby było inaczej:lol: Natomiast z Misti poszło łatwo bo ona w każdym psie widzi potencjalnego chętnego do zabawy, niestety z Azą się nie udało, została po prostu zignorowana podobnie jak szczekająca Gajka. Chanell woli omijać Aze z daleka ale ona już taka jest. Wiem, że Aza była odpchlona ale zapomniałam zapytać czym? Jestem dobrej myśli, troszkę powygrzewałyśmy się na słonku Aza leżała sobie ale nie spała rozglądała się naokoło. Jeszcze zostało nam zapoznanie z Puckiem ale z nim powinno pójść łatwo.
-
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bora biega mam nadzieję, że szczęśliwa za tęczowym mostem:-( -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Z Chanell coraz lepiej na podwórku szalała dzisiaj z Misti i Gajką, ogon wysoko u góry. Uwielbia biegać i skakać a robi to bardzo wdzięcznie i z taką gracją. Niestety w pomieszczeniu nadal czuje się niepewnie ale pracujemy nad tym. Dzisiaj ją wyczesywałam, sama wskakiwała na szafkę, na którą wsadzałam Gaję do czesania i domagała się aby i ją czesać. Będą z niej ludzie :-) Czy są jacyś potencjalni chętni na nią? Olaolaa czy odwiedzisz nas jutro? Jesli tak to czy mogłabym prosić abyś przyjechała w godzinach popołudniowych? Jak będzie troszkę słoneczka to zrobię Chanelce jakieś nowe zdjęcia. -
Dzisiaj dotarły do mnie pieniądze od NINKA1, 450 zł więc Aza ma juz opłacony pobyt przez 30 dni. Odchucham ją zobaczę jak reaguje na koty, smycz, ruch miejski bo to chyba jest niewiadoma. I może jechać do nowego domku.:-)
-
U nas nieciekawie, Borka umiera, jutro rano ma przyjechać wet i zadecydować co dalej, ale optymistką nie jestem, chociaż jeszcze się łudzę:-( Natomiast Pucek kwitnąco:lol: Dzisiaj nawet biegał, ale go musiałam powstrzymać bo jeszcze mu niewolno. Ranka po kastracji prawie wygojona, nic się nie paprze, rana na łapie też prawie wygojona. Niestety Pucek strasznie się zadomowił, pilnuje podwórka, jak go wypuszczam to najpierw obchód całego terenu a jak mu się znudzi to siada przy bramie i obszczekuje przechodniów. Tego szczekania to go Misti małpa nauczyła:mad: a teraz do tego towarzystwa dołączyła Gaja więc jazgot robi się niesamowity. Myślę, że w przyszłym tygodniu Pucek będzie już wygojony i gotowy do przeprowadzki do nowego domku tylko czy jest taki chętny? Florentynka bardzo dziękuję za wykupienie ogłoszeń dla Misti ale w środę dowiedziałam się, że Misti będzie adoptowana do Niemiec, ma jechać już 15 października więc nie ma sensu ogłaszać jej tutaj w Polsce, przeznacz ten pakiet ogłoszeń dla jakiegoś innego potrzebującego psiaka.
-
Ja osobiście nie podejmę się zbierać pieniędzy na swoje konto. To trzeba pilnować kto już wpłacił, komu trzeba przypomnieć o wpłacie. Najlepiej Shania gdybyś zbierała na swoim koncie a potem mi całość przesyłała. Jeśłi chodzi o jutro to jak będziecie po południu to jest mi obojętne o której bo pewnie i tak cały czas będę w domu. Tylko jak będziecie wyjeżdżać z Gliwic zadzwoń, abym miała szanse psy zabezpieczyć i przygotować się na przyjęcie nowej suni.