Jump to content
Dogomania

Angelwings

Members
  • Posts

    93
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Angelwings

  1. Ło rety! Co do metoday-zdania nie zmienie,ale ulżyło mi na myśl,że pies może jednak być szczęsliwszy.W myśl zasady: szcześliwy bull to padniety bull /ze zmęczenia rzecz jasna. A ja sobie poprzednim postem o psim ideale wykrakałam:angryy:, albo mi ktoś pozazdrościł i klątwę rzucił. Bo już i koopę ludzką zaliczyła :zly7::onfire: i inne swiństwa, które ledwo jest w stanie przeżuć! A tak szybko jak ona łapie w mordę nie jestem w stanie linki 10m zwijać! Liczę,że to z racji krótkiej obecności w nowym domu (2 tyg.) i ze to się zmieni! Bo co, w końcu Dag też liczyła na cuda :eviltong: No to życzymy Wam wszystkim wesołego jajka :) papa
  2. :mad: no gdzie?? U mnie piesek bardzo grzeczny, choć dopiero od soboty. Chciałam już się pośmiać i nagrodzić Mokkę :cool3: za dobre zachowanie, a tu widzę zero Dagi :mad: Dag, wykończyły Cie prosiaki jednak czy to ta pogoda...ciepło sie zrobiło, ogródek, ognisko /grill...pieczone prosię...:diabloti:
  3. Ciotki z zabrza trzymają kciukaski. I pake wysłały dziś :razz: Więcej nie możemy zrobić,ale myślę, że to coś pomoze. Daj ciotka znać jak dojdzie.
  4. Wiadomosci poślę Ci na PW,bo mnie wywalą za offa :cool3: A co do zdjęć : mam prośbę do dogomaniaków z Zabrza : nie mam aparatu i jak ktoś chce z nami się wybrać na spacerek,albo odwiedzić nas z aparatem w domku, to będę wdzięczna.Mieszkamy koło Politechniki Śląskiej w Zabrzu i zapraszamy chętnych, bo Mokusia nie pożera innych piesków ani nawet kotków na spacerku -dziś juz sprawdzilam :)
  5. Zlikwiduj z łaski swojej post MOJEGO (JUŻ:multi::multi::multi:) psa :eviltong: Mokus jest u mnie od godziny dokładnie - tak, tak, dobrze widzicie, przywiozłam sunie z Łodzi jakąś godzinę temu :multi: Dojazd do Łodzi i z powrotem to istna droga przez mękę,ale warto! Tyle,że teraz padamy obydwie na mordki :cry: Także pościk już nieaktualny :)
  6. Siur znaczy,że wyślemy w poniedziałek :) My to znaczy...mam psa!!! :multi::multi::multi: dziś dzień miałam taką masakrę,że ledwo żyję, ale psinka już u mnie:* 3maj się D'oro - do poniedziałku :)
  7. Uhm uhm Dorciu, nie mam odpowiedzi na PW , to tu się zgłoszę :p Może ciotka "hund" moze odebrać paczkę??? :roll: Albo jakby kto jechał do zabrza, to ja przekażę
  8. Dorciu wysyłam Ci na PW. Ps. mozesz popłakać, a jakże... ja sie dziś przekonałam jakich mam znajomych... muszę pojechać po sunię, zwracam koszty i co? G***! Obcy ludzie mi pomogą! Jesoooo... jestem sama :( Ja wprawdzie z Zabrza, nie z BB, ale a'propos rąk do pomocy... pogadamy o tym na GG :D
  9. Dorotko słyszałaś o szkoleniu na klikerze? Skoro klusek ma kłopoty z oczkami, to powinno zadziałać właśnie szkolenie klikerem (słyszy dobrze :)) . Jeżeli chcesz coś więcej wiedzieć daj znać na PW -poszukam Ci linka Trzymamy kciukaski za Kluchę :multi:
  10. Tak kochanie, to ta suczka White-Rock z rodowodem. Ta Pani miała ją przywieżć -sprawdzić gdzie psinkę oddaje :p , spisać umowę itd. - ale sie okazało,że pracuje po 12 godzin dziennie i nie da rady mi jej przywieźć. Wiec Ta psinka już nieaktualna :multi: Jak tylko dojedziemy bezpiecznie do domku, to Ci napiszę :) - Jestem z Zabrza
  11. Mam tylko prośbę - potrzebuję pomocy w transporcie tej suni - muszę dostać się do Łodzi, dopełnić formalnosci,wziąść sunię i wrócić do domku :) Bardzo proszę o pomoc! Sprawdzałam PKP i PKS -nie mam szans na zabranie psiaka tymi srodkami transportu (nie ma połączeń, musiałabym w nocy czekać z psinką kilka godzin na peronie) :( Zwrócę koszty tej podróży!!!! Tylko błagam o pomoc! Mam ją odebrać w sobotę 24.03.07 r.!
  12. :cool3: ja czekam właśnie na "wywiad środowiskowy" :cool3: Już w tej sprawie rozmawiałam :loveu: I mordka mi się śmieje, choć moje maleństwo jeszcze 270km stąd. Ale jak tylko będzie po "sprawdzeniu cóż to za draniuffa chce pieska w swoje progi", to tylko apel o transporcik mi zostanie :iloveyou: - boziu, dopiero za 2 dni mam telefon w sprawie wizytki sprawdzajacej, a ja już cieszę ryjka :oops: Dobra , ja już cii ,żeby nie zapeszyć.
  13. [quote name='Dag'].bo pieska najlepiej wgnieść w ziemię- wtedy dopiero zczyna się zabawa[/quote] Hmmm, to może poszukać w necie wlak niedźwiedzi? Piga w końcu trafiłaby na godnego przeciwnika :diabloti: Dziewuszki, ja naiwnie, blondynkowo (a co tam, mam włosy jak mój chomik -taki biały dżungar jak ten z avatarku) wierzę,że dacie radę bez prądu -plissssss miej litość:cool3: No to jak? Szukać zapasów z niedźwiedziami? :eviltong: Aaa jeszcze jedno: jak ja widzę drące się "pieski" wielkosc kotka, to też mam instynkt mordercy:diabloti: i to nie znika z wiekiem!
  14. Wrócę do jednego wątku: [quote name='Nela'][B][FONT=Comic Sans MS] [COLOR=red][SIZE=3]metode obrozy nie stosuje sie byle jak i byle gdzie i z byle powodu trzeba wiedziec jak sie do tego zabrac !!![/SIZE][/COLOR][/FONT][/B] [/quote] Metody tej nie powinno się stosować wcale! A te "szkoły" z bożej łaski pozamykać. Świetny pomysł co? Nie chce leżeć, to mu prądem.:angryy: [quote name='Asztir']Nela ja nie uważam Cię za potwora, są różne metody szkolenia i jeżeli one działają to jest OK, [/quote] Nie chcę Was obrażać,ale nie chciałabym być psem żadnej z Was :shake: A najbardziej nie zorumię tego, bo Asztir wie na czym polega szkolenie warunkowe R+,R-,P+, P- i wygaszanie.Przynajmniej tak mi się wydaje po poniższym poście. Wyobraź sobie, że jesteś Chinach, koleś coś do Ciebie "cianhahognnne" , a Ty nic. Koleś dzwoni dzwoneczkiem -Ty nic, koleś wibruje -Ty nic, koleś wali Cię z kopa, bo nie wiesz o co mu chodzi. Fajnie??? Dla mnie niefajnie! Psa najpierw się uczy działania,zrobienia czegoś, a później kojarzy robienie tego czegoś z komendą! A nie mówi "cianhahognnne" i jak nie reaguje to kopa! Tak samo jak "cianhahognnne" jest zrozumiałe dla chiniola, tak samo "siad" jest zrozumiałe dla Ciebie! Dla Ciebie!A nie dla psa! On nie wie czego chcesz! Ty wiesz czego chce koleś od "cianhahognnne" ? No własnie tak myślałam. [quote name='Bila']Dag, tak se myślę, może świnię, że tak powiem, trochę odstaw od biustu, spróbuj trochę świnię poignorować.[/quote] Dodam,że w czasie jak zachowuje się źle. Jest to "wyciszanie" niepożądanego zachowania. Mówisz "siad" , ona się kładzie , Ty się odwracasz na chwilę. Po 5 sekundach znów mówisz "siad" itd. Pies w końcu zareaguje i jak tylko to zrobi dajesz mu smakołyk! Ale dokładnie w tej chwili! Chce żarełko na dworze? Proszę bardzo, tylko najpierw podejdź do zarełka (tak,żeby nie sięgała tylko się wyrywała), powiedz np. "siad". Nie chce? Oj to feler, nie bedzie chlebka:eviltong: Po kilku sekundach powiedz znów tą samą komendę. Do skutku. Siądzie? Podejdź z nią natychmiast do chlebka i pozwól poskubać! Szybko zrozumie,że za wykonanie komendy jest fajnista nagroda! A za ignorowanie jest ignor także. Nigdy, ale to nigdy nie pozwól jej podejść jeżeli zacznie sępić,skamleć itp. Tylko jak się uspokoi i wykona komendę. Ew. w początkowym stadium wystarczy jak np. przestanie szarpać smycz. Nie mozesz od razu wymagać "całej ręki", tylko "palec". Gwarantuję Ci,ze się uda!A taka sesja z treningiem nie powinna być dłuższa niż 5 minut. Za to kilka razy dziennie! [quote name='amelka2'] Jak była mała bawiłam się z nią bardzo dużo i to w różnych miejscach, jak goniła do psów musiałam być "fajniejsza od nich" Pies wybiera tylko to co uznaje za atrakcyjniejsze ... Ja pracowałam aby suka nie nauczyła się, że ucieczki sa atrakcyjne. [/quote] Amelka tu ma świętą rację : doprowadziła do tego,że ucieczki nie stały się nagrodą samą w sobie - nie było to samonagradzaniem się psa. [quote name='amelka2'] chodziło mi tylko o to, że pies bardzo słabo nie powiem wcale nie reagował na klikier[/quote] Widocznie kliker był źle "włączony", albo nie był "włączony" wcale.Ale to nie ja ćwiczyłam z tym psem,więc trudno się wypowiadać. Dag spróbuj klikera o ile masz dobry reflex.Poza tym masz link do stronki, gdzie to wszystko jest bardzo szecgółowo opisane:eviltong: -to ten link od wchodzenia do klatki;) Podaje cytacik mały stamtąd : [FONT=Arial][COLOR=#663333][SIZE=-1][COLOR=#666633][SIZE=-1][COLOR=#666633]"pokazanie psu miski w czasie obiadu (pies przywiązany lub trzymany, żeby nie pobiegł od razu do miski), ale zamiast postawić ją przed psem, stawiamy ją z dala od psa. Pokusę umieszczamy ok 20 m od lini startu (zaznaczamy sobie linię startu). Pies w obroży skórzanej, jeżeli w łańcuszku, to na obu kołkach, żeby się nie zaciskał. Nic do psa NIE MÓWIMY. Na to nie będzie komendy, nie napinanie smyczy ma się stać faktem w życiu psa. Pies oczywiście bardzo chce ciągnąć do pokusy. Pan zaczyna iść w stronę pokusy. Jak tylko pies leciutko NAPNIE smycz (początkowo będzie to po 1 kroku) i za KAŻDYM razem jak napnie smycz, stajemy jak wryci (nie szarpiemy psa, tylko po prostu 'wrastamy w ziemię'). Odwracamy się i wracamy z psem do linii startu. Nie szarpiemy psa, ale zabieramy go ze sobą. Zabieramy smycz do linii startu, a co za tym idzie, wszystko co jest doczepione do smyczy (czasem będziemy psa lekko ciągnąć, ale szybko zacznie iść z nami bez ciągnięcia z powrotem, oczekując następnej powtórki dojścia do pokusy). Nic nie mówimy! Utrzymywanie luźnej smyczy jest zadaniem psa i jest 'prawem fizyki'. Smycz na psie = pies trzyma luźną smycz, żeby dojść tam, gdzie chce iść. Smycz się napina = pies nie może iść tam, gdzie chciałby iść. Na linii startu czekamy aż pies przestanie się rwać (w końcu przestanie) i spojrzy na nas. Jak mamy kontakt wzrokowy, ruszamy znowu do przodu. Znowu ciągnie, wrastamy w ziemię, cofamy się do linii startu. Potrwa to chwilę, zanim będziemy mogli przejść kilka kroków do przodu w 'ciężkich' przypadkach."[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT] I trzymam kciuki za Ciebie i chrumolce świńskie.:buzi: jesteście zuch dziewczyny i na pewno wam się uda zanim :stupid: :cool3: Buziaki
  15. Znalazłam śliczny mix w Pabianicach: [URL]http://www.schronisko.icx.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=29&page=view&catid=1&PageNo=1&key=8&hit=1[/URL] Suka 1344 Data dodania: 10-03-07, 10:44 Opis: Mix x amstaff, ruda z białymi znaczeniami. Przyjęta 09.03.2007psiulinka jest przesłodka i ma taaką mordkę >>> :diabloti:
  16. Witam Gdyby pokazała się ta fotka to ja bardzo proszę. I przede wszystkim skąd jest :) "Polowałam" na taką i jak dziś zadzwoniłam,to sięokazało,że już ma domek (niebawem do niego trafi). Cieszę się,że psiunia ma domek,ale tak smutno w serduszku,ze nie u mnie :(
×
×
  • Create New...