-
Posts
93 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Angelwings
-
Esiu jak nie ta pani, to może Grzegorz Firlit bodajże (przepraszam jeśli przekręciłam nazwisko)? A tutaj spróbuj "zapukać" do Jacka Gałuszki (Jacol123) - jest na tym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=48822[/URL] Ps. nie każda agresja spowodowana jest sresem. Mokka coraz pewniej sie czuje i ujawniła się agresja smyczowa - jak czuje,że ma "wsparcie" po drugiej stronie smyczy, to się nieładnie zachowuje w stosunku do innych psów/suk. Poczytaj też porady Jacka na [URL="http://www.wesolalapka.pl/"]http://www.wesolalapka.pl[/URL] Stamtąd dostaniesz się linkami na blog Gringa (agresywnego goldena czy labka-nie pamietam :D) i sama się przekonasz, że małą można wyprowadzić z tej agresji. ps. Nie dawajcie jej z miski jeść tylko z ręki.
-
Esiu, a może trzeba by się skontaktować z behawiorystą?
-
Dopiero trafiłam na wątek i całego nie czytałam :oops: , ale jak na niego patrzę to przypomina mi się sparaliżowany Oskarek. Artykuł o nim był w którymś numerze "Wróżki" i wiem,że znalazł nowy domek.... może jakoś skontaktować sie z gazetą i może... to takie moje gdybania, ale odzew był spory, a Oskar jeden. Teraz Ci chętni mogliby pomóc innemu pieskowi w potrzebie. Co o tym myślicie? Bo stała "współpraca", to chyba zbyt wielkie marzenie...:oops::oops::oops:
-
Cioteczki kochane od czegoś są PW, OT i regulamin itp. - to miejsce piesków, na dodatek po przejściach - nie zabierajcie im tego:cool1: Yorija - Dusiołek śliczny i mam nadzieję,że jednak trochę futerka na zimę zapuścisz :eviltong: Takim ładnym flokati była :diabloti: Buziole w uchole :loveu:
-
Paulinka, chciałaś mnie dobic prawda:mad:? Jędzo Ty:eviltong:
-
Taaa a u weta w Mikulczycach najlepsze są tylko te karmy, które on sam sprzedaje :angryy: (pomijam,że tnie uszy - z metra nożyczkami). A poza tym: znalazłam biomill jeszcze tutaj: [URL]http://www.ujadanko.pl/index.php?products=product&prod_id=1307[/URL] [URL]http://www.ujadanko.pl/index.php?producent=&cat_id=25&page=1[/URL] I tutaj: [URL]http://www.obywatelpies.pl/index.php?cat_id=103[/URL]
-
Buuu:placz::placz::placz: Mam pytanie z innej beczki: czy na takich obozach często bywają collie? Na fotkach na stronie widziałam i stąd pytanie, bo Mokka+collie=martwy collie :cool1: No i dalej nie wiem co z poszerzeniem oferty :p Ps. poopowiadałybyście jak było, a nie tylko "super" :eviltong:
-
Chefrenek dobre pytanie :p
-
eria specjal ediszion for ju: GG 6481277 :cunao: Będę na pewno 1 września w B-cach, ale wtedy tylko krótki spacerek po parku + terenach byłego lodowiska mogę zapewnić :roll: Na dłuzej mi nie wypada z urodzin umykać :diabloti:
-
Hihi o głupocie jeszcze nie wrzeszczałam, ale chyba zacznę :evilbat: Mnie za to ostatnio wnerwiła pewna właścicielka jamnika (tfu-nienawidzę jak mało której rasy -pogryzł mnie kiedyś taki jeden). Mokka idzie się "przywitać" -patrzę na nią to wiem,czy chce "zeżreć" czy dać buzi, wiadomo,że jak zeżreć to nie puszczam!- i widzę ostentacyjne odsuwanie pieska od Mokki, choć i on chciał sie przywitać. Stwierdziłam tylko "chodź, bo się tym "obiadem" zadławisz. Wnerwiają mnie też durne teksty "o, obiadek" - mówią tak o swoich spasłych psach różne baby. Już też raz nie wytrzymałam i powiedziałm, że nie bardzo obiadek bo by się tym jeszcze zatruła biedna! Za to pod sklepem często spotykam się z miłymi komentarzami (pominę, że ładna,grzeczna,słodka itp.), ale jak tylko ona gdzieś do czyjejś torby chce zajrzeć to mówię "nie dla Ciebie", albo "zostaw, nie ma jabłuszek/bułeczek" i zawsze sie wtedy ludzie śmieją, a często zagadują czy głaszczą :mdrmed: Takim sposobem amstaf-mulderca pod marketem zawsze jest gwiazdą :diabloti:
-
ee jak z tym przydomkiem :crazyeye: nie bałdzo :shake: Mokka rzecz jasna z hodowli ( a adoptowana) i jedyny przydomek jaki mamy to po rodzince ;) Natomiast do własnej hodowli, to muszę najpierw 3 wystawy zwiedzić :cool1: , bo tak mam w umowie adopcyjnej. Po drugie nie brałam suczydła do rodzenia tylko do kochania :loveu::loveu::loveu: w związku z czym poważnie chodzi mi po głowie sterylka. No tak poważnie to z tym biomillem krucho...dystrybucja,przesyłka i ceny zaporowe :shake: ja nie wiem gdzie Ty masz tą fabrykę pieniędzy na te kobyłki :eviltong:
-
Mysia spotkanie "człowieków" to i tak się jak widać szykuje :diabloti: Eria:loveu: Bielszowice powiadasz :loveu: jak tylko pogoda się zrobi, to wpadnę tam do babci Mokusa wykąpać :diabloti: Nie wiem co to da, bo potem pewnie zaliczymy spacer do parku i na stare lodowisko, a tam ostatnio bagno było :mad: Się odezwij na gygy, to Ci numera poślę na kom.:cool3: i liczę na to spotkanie :eviltong:
-
ZLOT juz był - kolejny 26 .04.2008 godz. 15 - 16 00
Angelwings replied to wandul 66's topic in Obozy
O, Ania :diabloti: , paczemu mi Anno nie raczysz posłańca z wieściami na gościniec (GG) podesłać? Już 2 raz swego pachołka wysyłałam, by u bram Twych o @ prosił lecz odpowiedzi nie doczekał :vamp: Tak patrzę przez okno a tam leje :mad: i jak tu coś zmajstrować nad wodą? Tylko mi nie mów, że to mokre i to mokre :eviltong: Niemniej jednak woda to dobry pomysł jak tylko znów wyjrzy słońce :grins: Jestem ZA :sweetCyb: -
[B]Quelthalas -czy można zostać hodowcą (w/g biomill'a oczywiście:diabloti: ) z jednym suczydłem :cool3::cool3::cool3: :evil_lol:? Bo te 3-7 % to mnie nie ratuje :mad: [/B]
-
Dada, hill's jest na tej liście.... tej niżej -niestety. :-( A mnie nabardziej przeraża to, że przecież to nie maszyny "biorą wycinki do badań" => znęcaja się - a ... no właśnie, jak to nazwać, bo "ludzie" to zbyt na wyrost :angryy: jak mozna tak pracować? Toż to wynaturzeńcy jacyś!
-
Czytam czytam i się zastanawiam. Poza tym, że nie ma zróżnicowania, to jeszcze jest w tej karmie kurak. A moje bejbi ma alergię i doopa:shake: A keżeli jeszcze wspominacie o problemach z dostaw, workami etc., to ja chyba podziękuję. Ps.Martens z tą eucanubą, to proszę Cię...nawet mi nie wspominaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28158&page=5&highlight=karmy-straszne[/URL] Reszcie też radzę doczytać tamten wątek : canidae i innova niestety też są na liście wynaturzeńców :cry:
-
Dziewczyny finansowo nie mogę pomóc, ale może chociaż informacją :oops: taką na przyszłość. Paliwo jest strasznie drogie i jak jechałam po moja sunię do Łodzi, to jechałam PKSem (sama), a wracałam pociągiem ( z moim suczydłem najukochańszym). Psiaczek w pociagu (bez względu na pociąg,odległość itd.) kosztuje 4zł!!! Słownie CZTERY ZŁOTE! [SIZE=2]Wiedza kosztowała mnie trochę- nikt nie chciał mi pomóc nawet za koszty transportu:-( Ale dzięki temu wiem jak to jest z tymi pociagami. Jeżeli wiozła by osoba, która ma legitymację np. studencką, to taki przewóz jest naprawdę tani. Jadąc z psem -tylko pociąg. Jadąc samemu - tylko PKS (jest dużo taniej!) Natomiast za psa w PKS chcieli ze mnie zedrzeć jak za dorosłego człowieka bez zniżek! Czyli za podróż z Łodzi płaciłabym 90zł a jadąc pociągiem płaciłam 44zł!!! Różnica jest ogromna. P.S. Jechałam z Amstaffem i nie było problemów żadnych -jedynie przy wsiadaniu i kontroli biletów kazała mi wredna pi*** założyć kaganiec. Później, współpasażer kazał zdjąć, bo stwierdził, że mi się psinka męczy niepotrzebnie, a ta wredna baba juz poszła :loveu: Proszę,pamiętajcie o tym na przyszłość przy adopcji i transporcie jakiegokolwiek psa! Po co ma biedaczek czekać w cierpieniu, jak za duzo mniejsze pieniażki mógłby już grzać doopę w domku :roll:
-
ZLOT juz był - kolejny 26 .04.2008 godz. 15 - 16 00
Angelwings replied to wandul 66's topic in Obozy
Wandul :mad: o żadnym zlocie nie wiedzialam, a Ty pamiętasz, że masz u mnie jakieś piwo zaległe ( za dobre chęci w marcu!)? :eviltong: Chyba nie sądziłaś, że zapomniałam :razz: Od teraz śledzę wątek na bieżąco :diabloti: -
Mysiu, a to dlaczego hę:mad:? A tak poważnie, Mokka różnie na spacerkach się zachowuje. Jak sobie kogoś upatrzy do "pożarcia" to nie ma zmiłuj. Pati ma pieska, więc jestem dobrej myśli :multi:, poza tym zawsze są kagańce :) A jeżeli masz z pisurami taki problem, to może przez spacerki socjalizacyjne Jacka bedzie lepiej? Wątek dla Cię : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=48822[/URL]
-
malagos- no jasne,że całkiem blisko (400 km!) :eviltong: Poczekaj, tylko suczydło moje odpalę i na wrotki wsiądę :diabloti: Ps. życzymy udanej imprezki :p
-
Oj dziewczyny nie czytacie całości: to nie jest cały reportaż!!! tamten kończył się jak "szanowny pan reporter" siedział w ogrodzie, a obok biegały dwa asty. W tym emitowanym w calości w głównym wydaniu było dużo złego o tych rasach, mówili o przypadkach pogryzień i na dobitkę pokazali maleńką, 2-letnią dziewczynkę w szpitalu.. w bandażach i powiedzieli, ze ją pogryzł amstaff (oczywiscie ona nic nie zrobiła, a pies podszedł i ją zaatakował). Wersja, do której wrzuciłam linka jest [U]bardzo[/U] okrojona i jak powiedziałyscie "wyważona". A ta, która była pokazana o 18.45 taka nie była! Gdyby było inaczej nikt z nas nie mówiłby przecież, ze było inaczej i nikt by sie nie cieszył, że Altera w tym nie pokazali. Jeżeli pełne wydanie jest w necie i uda mi sie znajść to wrzucę. Poza tym :D cieszę się,że Alterek ma się coraz lepiej :multi: Wracaj do zdrowia Aterku :loveu:
-
Ciotki podaję link do tego @%$^&^ reportażu :angryy: cobyście wiedziały jakie to "dobre rzeczy" znów wygadywali o naszych kochanych TTB [URL]http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4357430.html[/URL] Szkoda,że taki mały nacisk położyli na tekst "MOGĄ być niebezpieczne dla INNYCH ZWIERZĄT"! A i chcę Wam powiedzieć, ze to nie jest chyba cały reportaż, bo ja oglądałam w polsacie i tam była 2-letnia pogryziona dziewczynka, a w tej wersji jej nie ma = pewnie okroili albo to wersja emitowana o innej godzinie.
-
Jacku, będziemy :diabloti: Zwłaszcza, że chcielibyśmy podziękować osobiście, a ostatnio stałeś z Irdą i ankowymi psami = Mokusia nie podejdzie :cool1:, przynajmniej póki ja decyduję o tym gdzie chodzi :eviltong: W takim razie czekamy z niecierpliwością na wrzesień.
-
Hej. Napiszcie jak było na obizuku, bo ja- blondynka tfu!- oczywiście poniewczasie dotarłam na ten wątek:angryy: Mam jeszcze pytanko czysto organizacyjne :cool3: czy nie dałoby rady organizować takie oboziki częściej? W końcu w zimie psy też dobrze się bawią -chyba:cool1: (nie wiem, bo Mokkę adoptowałam pod koniec marca i nie wiem jak Ona na śnieg reaguje). Ale ale, poza zimą jest jeszcze jesień i wczesne lato :) zawsze można sobiw inaczej urlop ustawić, a i psom lepiej jak im się żar z nieba nie leje :roll: