-
Posts
93 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Angelwings
-
Pati życzymy Wam cudnej zabawy -my niestety nie jedziem :( No i jeszcze jedna sprawa - w zasadzie 2 :eviltong: a nie bardzowiem na jakim watku napisać ( w razie cuś cuś to przeniesiesz :)) 1- czy jakaś/kiś szalony dogomaniak z Zabrza ma działeczkę:grins: ? My w bloku mieszkamy i strasznie mi smutno jak Mokusia całymi dniami ma w tym betonowym pudle siedzieć (pomijam spacerki) :( Chciałam się więc wprosić:oops: 2- i chciałam zapytać o wypady nad wodę - nie mamy autka, ale chętnie oczywiście zrzucimy się na paliwko. Tylko czy ktoś nas zabierze :oops::sad: ? Po 15 może być- moja męża ma urlop do 27, więc mogę szaleć po łąkach prawie codziennie :diabloti:
-
Witam :) Też bym chętnie poznała cioteczki:loveu: ale uuu daleko:(
-
Jak się skupię to znajdę Ci na to prafagrafy - 2 sa na pewno. Albo dasz sie dalej tak traktować, albo zadzwoń w odpowiednie miejsce. No tak, tyle że nie wiem jak zadzwonisz to ten numer co podałaś to ktoś twierdzi,że nie wie o co chodzi.
-
Idea spacerków padła? Tak pytam:cool3: bo mi żal, że szkolenie się skończyło :-(:-(:-( No i Ania mnie dobiła, że najlepszą "socjalizacją" z psem nielubianym jest omijanie go :-( (patrz >> niki)
-
Ja widzę, że watek pada ,a mybyśmy chętnie się na jakis spacerek wspólny wybrały :mdrmed: Ciepło jest ( aż za:mad::angryy:), morda ma mniejszą ochotę "zamordować" pobratymców :eviltong: -damy radę. To co? Będzie jakiś spacerek czy nie? No ew. jakieś spotkanie "człowieków" :p
-
Woo zrobisz jak zechcesz. Szkoda, że żałujesz poświęcenia 10 tygodni dla własnego psiaka. Po co Ci to szkolenie w tej chwili? Nie możesz szkolić jak bedziesz miał na to czas? U nas były i 9-letnie psy! Wniosek? Za późno nigdy nie jest. Nie moja sprawa :cool1: My już po szkoleniu :multi::-( - każdy kto był rozumie te dwie emotki. A reszcie życzę powodzenia :)
-
[quote name='MARCHEWA']Ja ogladałam wiadomości i moim zdaniem to pokazali amstaffy tylko z jednej strony,oczywiście tej złej.Że pogryzły dziecko,że to psy mordercy,do walk itd.[/quote] Szyszka nic nie straciłaś- Maechewa powiedziała co widziała. Na nieszczście nie tylko Ona widziała! Straciłaś co najwyżej kilka godzin przeklinania, że znów przeinaczyli prawdę, bredzili, że to niebezpieczna rasa itd... :mad::-( Jeszcze jeden taki pseudo reportaż a zacznę Mokkę na ludzi szczuć :diabloti: z Polsatu ma się rozumieć :mad:
-
Ciocia Ewa :cunao::B-fly: link do nowego życia Mokusi 4 U - tylko się mojej gęby nie wystrasz :cool1: [URL]http://profile.imageshack.us/user/mokkablackcafe/[/URL] kochani, którzy czytacie ten wątek, ale macie wątpliwości co do bullowatych- to cudowne psy! Złą sławą okryli je ludzie! Nie pozwólcie im czekać w nieskończoność na swój nowy domek! To człowiek poszczuł je na inne psy, to człowiek zmusił do walk :placz: One nie są niczemu winne, a dobrze wychowywane odwdzięczają się całym swoim psim serduszkiem! Wiem co mówię, bo sama mam Mokusię własnie stąd... mam przyjaciela na dobre i złe dni....mam przyjaciela na... niestety tylko 10 lat.Ale zrobię wszystko by to były najlepsze lata! teraz wasz ruch! Podejmijcie decyzję!
-
[quote name='Woo']Hejka! Przymierzamy się do szkolenia PT, tzn. jeśli to możliwe chcielibyśmy zacząć na początku sierpnia. Ktoś z Was może orientuje się czy poniższe namiary są nadal aktualne i czy te osoby są godne polecenia? A może znacie jakąś alternatywę w Katowicach? Pozdrawiam Woo[/quote] Hej Nie wiem dlaczego akurat Katowice,ale numer do Jacka ( [COLOR=Red]Jacol123[/COLOR] ) jest zawsze aktualny :-P Polecam szkolenie w [URL="http://www.wesolalpka.pl"]www.wesolalapka.pl[/URL] i gwarantuję Ci,że się nie zawiedziesz. Szkolenie odbywa się w Gliwicach. U nich na stronie znajdziesz aktualne terminy, Wątpliwości ( o ile jakieś masz) zostaną rozwiane na spotkaniu organizacyjnym, a na pierwsze zajęcia możesz "po prostu przyjść". Opłatę wnosi się przed drugimi zajęciami! Czyli nie płacisz za "kota w worku", tylko spokojnie sprawdzasz czy o to Ci chodzi. GWARANTUJĘ, że zostaniesz, a te 10 tygodni to będzie dla Was cudowny czas! Mokusia może nie chodzi idealnie, tak jak mi się marzy, ale to moja wina a nie szkolenia.Za mało ćwiczymy w domu:oops: Tak tak Jacuś, naprawdę ćwiczymy, tylko za mało :shake: Będzie chodziła "jak szwajcarski zegarek" tylko to wymaga czasu :evilbat: Mam z Nią jeszcze dużo do zrobienia i muszę Jej znaleźć męczące zajęcie : szczęśliwy amstaff to zmęczony amstaff :loveu: [FONT=Times New Roman][SIZE=4][B][COLOR=Red]Poza tym pragniemy OGROMNIE PODZIĘKOWAĆ JACKOWI I JEGO wesolejlapce, za możliwość skorzystania z programu "LIRA" :loveu: :laola::modla::modla::modla: Dzięki temu mam potrzebne narzędzia, by pracować z psem, zmalazłam z Nią wspólny język, choć tak mało jeszcze rozumię, złapałam z Mokusią kontakt, choć była bardzo osowiała.... długo by wymieniać, a słowa i tak nie wyrażą wszystkiego :sad: Dziękujemy [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT]
-
Rety rety... Nie dałoby sie tak właścicieli zamknąć w takich schronach? No przecież nóż mi się w kieszeni otwiera jak to widzę! Ciotka Invi!!Dzie jesteś :diabloti: Szukaj mi innej pracy = większa wypłata , to ja z marszu jeszcze jednego wezmę :loveu::loveu::loveu: pana asta do kompletu :cool3: Poważnie, powinien powstać wątek dla szukających innej pracy na potrzeby miluśińskich :( Bardzo chcielibysmy, żeby Mokusia miała koleżkę do psot, ale.... jesteśmy w polsce = polskie zarobki...= tylko jeden piesek w domku :( Tylko jedna uratowana przez nas sunia :-(:-(:-(
-
W jakim wieku mozna "oddac" psa na szkolenie??
Angelwings replied to zuzia***'s topic in PT, PTT, MPPT
[quote name='LALUNA']No to troche odkrecania bedziesz mieć na zawody, oczywiscie o ile bedziesz miec na nie ochotę :lol: .... Dlatego trochę szkoda że od razu nie uczył się poprawnie wykończeń, bo niekiedy gorzej jest odkręcić niż nauczyć od początku. [/quote] Pierwszy etap polega na nauczeniu wykonywania zachowania na komendę. Później możesz oczywiście ćwiczyć psa "so perfekcji" = żeby siadał dokładnie tak a nie inaczej,żeby dostawiał się z lewej a nie na komendę "strona" (czyli z obejściem) itd. Najpierw komenda, potem perfekcja - o ile chcesz :p . Możesz zakończyć na poprawnym wykonywaniu komend, a mozesz szkolić dalej,żeby np. pies siadał natychmiast (a nie po pół minuty od wydania komendy) bez względu na rozproszenia itd. [quote name='LALUNA'] Nie bardzo rozumiem tego uczenia bezruchu, gdzie pies tak naprawde dyga i tak naprawde jest to tylko ułamek sekundy kiedy stoi.[/quote] Ok, ale właśnie teraz dochodzi "perfekcja" czyli szkolisz psa, by: stał dłużej, dał się dotykać i nie ruszał, stał kiedy ktoś np. nęci go smakołykiem itd. :cool3: Jak dalece wyszkolisz to stanie-zależy od Ciebie. Ten ułamek sekundy już masz - później dojdzie przedłużanie zachowania, tak długo jak potrzebujesz. Kiedyś "siad" był tylko z naprowadzaniem, teraz Mokka siada tylko na komendę i to coraz częsciej = przy coraz większych rozproszeniach :multi: A wyobraź sobie,ze miesąc wstecz w ogóle mnie nie słuchała! Nie znała komend, nie robiła nic. Teraz siada, waruje, targetuje,"nie rusza", chodzi na luźnej smyczy (no dobra,nie mówię,że akurat to robi idealnie),chodzenie przy nodze (jeszcze bez komendy, za smakołyki:mad:), zaczynamy już po malutku "spogladać na przedmiot" - to wstęp do komendy "podaj" :razz: To wszystko w półtorej miesiąca! Dostawianie do nogi pominę milczeniem :angryy: Ale i tak jestem z niej takkkka dumna :multi::multi::multi: [quote name='LALUNA']Myślałam ze jest to szkolenie do PT, jak kurs w ZKwP. :lol: A jest jakiś program tego szkolenia? Co pies po nim powinien umieć? [/quote] w/g skryptupodaję: - siadać -warować -chodzić na luźnej smyczy - targetować - chodzić przy nodze - puszczać,łapać na komendę - nie rusz, weź na komendę - zostawać - dostawiać się do nogi ("noga" - bez obchodzenia) - podawać,przynosić - chodzić na miejsce - stać - lezeć - trzymać (nosić np. lekkie zakupy w pysku :evil_lol: jak pieski puli:loveu:) - ma sobie dać spokojnie wycierać łapki :diabloti: - stać nieruchomo (to co widziałaś -póki co -ułamek sekundy) - grzecznie zakładać / nosić kagaiec :eviltong: - pokazywać brzuszek - grzecznie zachowywać się u weta (np. nie pozerać weta przed zabiegami :diabloti: -Mokus tak ma naturalnie :eviltong:- w sensie,że Kasi nie pożera) Jak widać są "normalne" komendy jak i nauka zachowań -po prostu -przydatnych, jak zachowanie u lekarza czy noszenie kagańca -czego psiaki zwykle nie znoszą :cool1:- tiaa i tu akurat mój nie jest wyjatkiem:angryy: Są też rzeczy -powiedziałabym- widowiskowe : noszenie zakupów :lol: Suka Jacka przynosi np. kiełbasę :razz: w całości rzecz jasna i do tego grzecznie ją Jackowi oddaje. I to wszystko bez kolczatek,dławików i tym podobnych wynalazków -tylko kliker i nagrody :multi::multi::multi: -
W jakim wieku mozna "oddac" psa na szkolenie??
Angelwings replied to zuzia***'s topic in PT, PTT, MPPT
[URL]http://www.wesolalapka.pl/component/option,com_wrapper/Itemid,42/[/URL] Filmiki ze szkolenia :roll: -
W jakim wieku mozna "oddac" psa na szkolenie??
Angelwings replied to zuzia***'s topic in PT, PTT, MPPT
[quote name='karjo2']Zuzia, nie oddaje sie psa na szkolenie, juz bylo kilka watkow o tym jak cos takiego moze sie tragicznie dla psa skonczyc. Istota szkolenia jest nauczenie wlasciciela pracy z psem i to, jak wiekszosc tu napisala, motywujac pozytywnie (psa, bo wlasciciela czasem wrecz trzeba op..... :evil_lol: )[/quote] Zgadzam sie - nie oddaje się psów na szkolenie! nathaniel :cool3: ty mówisz o tym szkoleniu, na które ja chadzam :multi: -dzięi programowi "LIRA" i jackowemu sercu szczerozłotemu. Faktycznie koszt 650zł i też radzę wybrać właśnie to - u Jacka! Nathaniel pisze, bo pytała o to na topiku szkoleniowym -ha! wszystko wiem, śledzę Cię;) :diabloti: U nas są takie małe szkraby -chyba ze 4 miesiące mają. Całe szkolenie kosztuje 650zł -za szkolenie a nie za ilość godzin -pies chodzi do skutku i cena nie rośnie! Gdzie? [URL="http://wesolalapka.pl/"]http://wesolalapka.pl[/URL] Psiaki do 5 miesiąca -500zł. Jest to szkolenie metodą klikerową = pozytywną :loveu: POLECAM każdemu w okolicy -Gliwice,Zabrze,Ruda Śląska itd. -
Nathaniel :diabloti: zapraszam na próbę samobójczą - do "amstaffa" :cool3::cool3::cool3: Żartowałam. Po Mokusie idealnie widać,ze kogoś nie lubi -sierść staje dęba i ogon jak antenka stoi,ale pierwsza paszczy nie otwiera.Natomiast z "odpowiedzią" na paszczę innego psiura nie muszę długo czekać:mad: No, więc zapraszam zapraszam :loveu::loveu::loveu: chadzamy zwykle po De Gaulle'a:eviltong: Bawimy się z "nierasowcami" i jakoś nam jeszcze rodowodu nikt nie odebrał;)
-
Zaba14- wszystko się da :eviltong: bez kolców,dławików,zacisków itp. wynalazków. Na szkoleniu u Jacka jest obacnie para -nie wiem jak to dyplomatycznie ująć :cool1: - w "jesieni zycia"? Nie chciałabym nikogo urazić. W każdym razie wzięli suczkę onkę ze schronu i tylko na kolcach chodziła = nie mogli i tak jej utrzymać. Jak Jacek powiedział,że albo kolce albo szkolenie , to musieli zrezygnować z kolców i...psinka chodzi normalnie, wykonuje polecenia etc. Chcesz zobacyć jak to wygląda? Porozmawiaj z Jackiem ([URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=9731"]Jacol123[/URL]) -pewnie zaprosi Cię na zajęcia bez pieska i sama się przekonasz:multi::multi::multi: Pominę to co wyczynia z własnym psem :cool3:: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Fg3HhI4MbkA[/URL] Wierzcie mi -da się wyszkolić bez użycia siły i bólu psa.
-
[quote name='Dominiqa'] Ja rozumiem ze nie zbyt by sie podobalo kiedy np bernardyn goni jakiegos yorka czy innego małego psiaczka [/quote] No no moja panno :mad: , Mokusia świetnie przegania Lakiego -lhasa apsso - na kursie :eviltong: Cicho, może nikt nie zauważy, bo nie wolno nam się "wąchać" przed zajęciami, ale raz byłyśmy wcześniej i -o zgrozo!- ast gonił lhasę :eviltong: jak dogoniła, to go przeskoczyła-wiesz jaki mieliśmy wszyscy ubaw? :cool3::cool3::cool3: Naprawdę wszystko zależy od właścicieli.
-
Nie czytałam calegopostu,ale mam podobne odczucia. Tyle,że moje dotyczą nietolerancji na amstaffy :-( W Zabrzu często pieski biegają koło MOSIR'u, ale my... byłysmy tam tylko dwa razy:placz::placz::placz: rzyszła babka z boxiem i usłyszała od innych,ze ma tam dalej nie iść, "bo tam amstaff!"! Choć wcześniej tamte pieski podbiegały do Mokusi i się ładnie bawiły (Mokka była na smyczy 10m.).Dobrze, że pani od boxia była zdrowa psychicznie i odpowiedziała,że w domu też ma amstaffa i przyszła do nas :multi: Dzięki Niej Mokusia mogła sie spokojnie pobawić. A pani Tereska faktycznie ma asta :cool3: - czasami, jak syn Jej da na przechowanie:razz:. Ludzie niestety są nienormalni :angryy: Zgadzam sie też z Panią Zosią i puli - psy nie powinny biegać "samopas", bo -jak ludzie- mogą się lubić,ale nie muszą. A zwykle nawet jak jeden piesek jest na smyczy i dziabnie tego biegajacego samopas, to właściciele "samopasa" mają pretensje i z "mordą" przyslowiową lecą! Chyba musimy darować sobie dziwne miejsca i pofyrtanych ludzi :mad: Problem w tym,że w mieście mało jest miejsc, gdzie można spokojnie pójsć na spacerek,spuscić psa itd. Buziaki dla WSZYSTKICH piesków!:loveu::loveu::loveu: [URL="http://viewmorepics.myspace.com/index.cfm?fuseaction=viewImage&friendID=91812932&albumID=0&imageID=6828341"][IMG]http://i103.piczo.com/view/2/h/z/8/c/a/j/g/4/q/o/x/img/i252978470_16276_4.jpg[/IMG] [/URL]
-
Witam Dorotko:kiss_2: A'propos PW - nie masz jak :( Teraz dzięki szkole Jacka [URL="http://www.wesolalapka.pl/"]http://www.wesolalapka.pl [/URL] chodzimy z Mokusią na szkolenie -to, o którym Ci pisałam. Jak znajdę troszkę czasu prześlę Ci klikerek :megagrin: - a później.... nie powiem:rolleyes: W każdym razie muszę jeszcze zapytać Jacusia albo Ankę jak szkolić takie niewidome 40 kilo :diabloti:, bo sygnały wzrokowe (a to początek szkolenia) tutaj będą nieskuteczne. Spokojnie, jakoś się da to zrobić - przynajmniej ja w to wierzę. A pomoc? Póki co mogę tylko pisać :placz: , o urlopie mogę pomarzyć= życie mi się spier**** i nici z tego o czym Ci pisałam. Trzymam kciuki z całą twoją gromadkę :calus:
-
Oferty sprzedaży i krycia nierasowych psów...
Angelwings replied to baby's topic in Yorkshire terrier
[quote name='Visenna'] i próbuje mi się sugerować że dałam się oszukać, kupiłam psa ktorego rzekomych rodziców niby podstawiono i podobno jeszcze się cieszę że to była okazja ,a jesli nie to, to że napweno by tak było. I że na pewno dałabym się oszukać. (...) (...) zasugerowano że skoro ktos ma psa bez rodowodu to jest laik i da się oszukać. Protestuję przeciwko takim uogólnieniom. NIc więcej.[/quote] To jest nadinterpretacja tekstu. Nie zamierzałam niczego sugerować. Zwłaszcza, że oszuści są bardzo przebiegli i ostatnio czytałam o pani sprzedajacej pieski niby zmetryczkami - do odebrania w związku = czyli np. ja (żeby nie było,że jestem wielce kształcona w tej kwestii,bo nie jestem! Ale zanim zdecydowałam się w ogóle na psa interesowałam sie wnikliwie tematem, z czytaniem papierów zwiazku kynologicznego włącznie), gdybym nie czytała przepisów zwiazku, też na takie coś akurat dałabym się nabrać! Zapłaciłabym i ze 3000 (gdybym miała) i poszła w spokoju ducha do związku po rodowód i dopiero na miejscu okazałoby sie,że ktoś mnie oszukał. A na pewno byłabym przekonana,że kupiłam psa z rodowodem! -
Oferty sprzedaży i krycia nierasowych psów...
Angelwings replied to baby's topic in Yorkshire terrier
[quote name='Visenna']bo jej kochany się dał na to nabrac! Ja akurat swojego psiaka "monitorowałam" odkąd jego matka nosiła go w brzuchu i nie życzę sobie pisania o mnie że na pewno dałam się podejść. Bo akurat wiedzialam jakie to ryzyko podejmuję i co zrobić, aby je zminimalizować.[/quote] Nie dał. Czytanie ze zrozumieniem tekstu się kłania. Pisalam o facecie, który przyszedł do sklepu i takie coś opowiadał -że jest "szczęsciarzem" -opowiadał to mojemu, a nie mój dał się nabrać. Ktoś jeszcze nie rozumie słowa pisanego? Poza tym widać masz coś na sumieniu, skoro wzięłaś to do siebie (o podejściu) . Znalazłaś tak tekst "Visenna dała sie podejść"? Nie? To o co ci chodzi? [quote name='Visenna']Ale to chyba wystarczy przeczytać to co już jest, prawda? Powiedziano już wszystko co było do powiedzenia. Jaki sens powtarzać w nieskonczonosc kłotnie? .[/quote] Nie moja wina, że niektórzy nie potrafią rzeczowo rozmawiać i zaczynają się pyskówki - ja nikogo nie obrażam, nie wyzywam etc. i pyskówki mnie nie interesują. Gdyby było inaczej mój bieżący post wyglądałby zupełnie inaczej. A wypowiedź Bblue -po puli doskonale pokazuje po co wracanie do topiku: [quote name='puli']Zauwazyłam, ze sporo osób czyta takie wątki. Niektórzy zaczynaja sie zastanawiac, pogłębiac wiedze i zmieniać poglądy. Sami zreszta pisza o tym forum. Jezeli Ty tego nie widzisz lub Ci to przeszkadza, to Twój problem. A publiczne forum słuzy własnie do dyskusji.[/quote] [quote name='Bblue']Zgadzam się. Jeszcze kilka miesięcy temu chcieliśmy kupić psa bez rodowodu, żeby taniej wyszło. Po przeczytaniu kilku wątków (na innych forach też) zmieniliśmy zdanie. I całe szczęście![/quote] Bblue –bardzo się cieszę [FONT=Wingdings]J[/FONT] Haniu, to nie kwestia rozdrapywania, ale: 1) nie każdy czyta cały wątek i jeżeli choć jedna osoba przeczyta "najnowsze posty" i zmieni zdanie jak Bblue, to to ma sens! 2) wątek jest na dany temat -JEDEN - a niektórzy urządzili sobie offtopik do pogaduszek na zupełnie inne tematy. Zapytam raz jeszcze : czy napisałam Wy = Visanna i jej podobni ? Powiedziałam, że jesteś taka czy siaka? NIE! Więc zejdź ze mnie z łaski swojej. Na tym topiku jest wiele osób, a nie tylko ty jedna! Świat nie kręci się wokół ciebie! Pisząc „wy” miałam na myśli pewne grupy osób, obstające twardo przy tym, że pseudohodowle są ok., bo dzięki nim mają pieska „za 300zł”. A jak patrzę na smutną mordkę sky terriera, to jakoś mi się nie wydaje, żeby osoby mające psa za te – przysłowiowe już i kilka razy przytaczane- 300zł miały się czym chwalić i miały z czego być dumne. [quote name='Visenna'] Bo akurat wiedzialam jakie to ryzyko podejmuję i co zrobić, aby je zminimalizować.[/quote] Sama napisałaś „ryzyko” i „zminimalizować” – to nie równa się „wyeliminować”. I coś jeszcze: ciebie to obchodziło. A nie każdego obchodzi skąd jest piesek i jakie życie ma jego mamusia. Większość patrzy na to przez pryzmat pieniędzy i tego, czy piesek faktycznie jest Yorkiem = przypomina go (nie chodzi mi o papiery czy ich brak, tylko o wygląd). Ludzie wokół mnie też kupują psy, niestety –też- bez rodowodu. Wiem czym się kierują, bo z nimi rozmawiam. I jedyne o co się troszczą, to – poza finansami i wyglądem – oszukiwanie innych = np. robiąc tatuaż na nierodowodowym psie. Taki przypadek mam piętro wyżej- suczka jest z hodowli gdzie są pieski i z papierami i bez. Sąsiadka wzięła bez (powód znany), ale ta „kochająca” hodowczyni pomogła jej oszukiwać innych i wytatuowała sunię. A’propos „z papierami i bez” w jednej hodowli : nie można mieć pewności kto jest ojcem maluchów, zwłaszcza, że suczka już po kryciu może „przypadkiem” (albo i nie, bo „po co pilnować, skoro już jest po kryciu”) może być „dokryta” innym psem! W efekcie może mieć np. 2 pieski jednego ojca i 2 innego! Powiedz mi, kto przy zakupie psa bierze to pod uwagę? Ja nikogo takiego nie znam. Sama dowiedziałam się o tym zaledwie miesiąc wstecz! Kolejna sprawa : skąd osoba taka jak ty (czytaj: chcąca/decydująca się na pieska bez papierów, bo np.tanio) nie zostanie oszukana, nie da się nabrać itd.? Skąd taka osoba może wiedzieć, czy „hodowca”, u którego chce kupić psa nie ma działki albo domku za miastem i co się tam tak naprawdę dzieje. Wiesz? Masz pewność? Bo ja nie mam! Gdyby każdy był takim ekspertem od oszustów, to sądy i więzienia byłyby puste. Pseudohodowcy naprawdę potrafię skleić cudną bajkę. Facet od championki basseta (fotki w poprzednim poście) przyjeżdżał do piesków = dom był gdzie indziej i nikt nie wiedział co się tak naprawdę dzieje. Psy były trzymane zupełnie gdzie indziej. To co piszę jest po to, by ludzi uwrażliwić, by coś zauważyli , a nie by się kłócili, który pies lepszy. Bo każdy kocha swojego psa i dla każdego właśnie jego pies będzie tym najcudowniejszym na świecie! Dla mnie to oczywiste. Sama jeszcze 3 miesiące temu nie miałam bladego pojęcia o podmianach, o tym, że suki są traktowane jako „małe maszynki do robienia kasy”, że można handlować rodowodami!!! Nie wiedziałam, że za ogłoszeniami „yoreczki tanio!” (tudzież inne psy, bo problem dotyczy chyba każdej rasy!) może się kryć taki dramat, jak ten ze zdjęć! Nie mówię, że pieski: Twój, „iksińskiej”, „malinowskiej” są z takich pseudohodowli ! Liczę, że wasze miały szczęście! Ale każdy powinien zdawać sobie sprawę z tego, że decydując się na psa bez rodowodu (byle najtaniej) MOŻE (czyli nie musi!) się przyczyniać do takiego losu tych niewinnych, bezbronnych stworzonek! To tyle. Zauważyłaś, że nie pisałam o wyższości psów z rodowodem na tymi bez czy odwrotnie? Nie pisałam! Bo nie to jest moją intencją. Jeżeli pies już jest na świecie, to należy mu się miłość i to bezwarunkowa. Nie interesują mnie różnice miedzy psami „z metką” i bez niej. Dla mnie to żywe stworzenie, bez względu czy ma metryczkę czy nie. Słowne przepychanki naprawdę nie mają sensu, ale pokazanie innym tej drugiej strony ogłoszeń o „tanich pieskach” ma sens! -
Oferty sprzedaży i krycia nierasowych psów...
Angelwings replied to baby's topic in Yorkshire terrier
Chciałam wrócić do topiku: oferty krycia i sprzedaży nierasowych psów: [quote name='Lilu']Boże, ilez jeszce razy porównacie kupowanie nierasowych psów z braniem psów ze schroniska. Jesli ktoś kupuje pieska bez rodowodu (czy to jest York czy inna rasa) to zazwyczaj nie tylko dla tego żeby mieć psa ale również że jego oczekiwania wobec tego psa są bardzo konkretne. A dlaczego bez rodowodu? to proste - szkoda mi było wydać dwie pensje na PSA.[/quote] Jasne lepiej przyczynać się do takich obrazków: [URL]http://www.pseudohodowle.ovh.org/images/dscn3512qt6_m.jpg[/URL] co, nie podoba sie? jak to? przecież to mamusia takich piesków bez rodowodu (tu bodajze sky terrier) ! OTWÓRZCIE W KOŃCU OCZY na PSIE CIERPIENIE w rozmnażalniach! [URL]http://www.pseudohodowle.ovh.org/images/nider.jpg[/URL] Tego tez wam żaden "hodowca" nie pokaże, a jedynie zabierze do domu sunię i młode do odbioru: [URL]http://www.pseudohodowle.ovh.org/images/pseudotx2.jpg[/URL] O, a tu jaki fajny obrazek! [URL]http://www.pseudohodowle.ovh.org/images/329xv_m.jpg[/URL]G*** wiecie i widzicie! Każdy moze wziąść psiaki do domku -czysto,spokojnie, udawać,ze sie je kocha i że akurat te dwa trzymane w domu, w dobrych warunkach to rodzice miotu! [URL]http://www.pseudohodowle.ovh.org/images/dzi3474us_m.jpg[/URL] Jedna z tych suczek jest championką! I co? Facet jest wykluczony ze zwiazku, bo właśnie tak kocha kasę ze swoch psów - a nie psy! I każdej z was byłby w stanie zamydlić oczy! Wystarczy,ze wziąłby szczeniaczki do ciepłego domku, podstawił parkę zadbanych rodziców, pomachał wam przed twarzami rodowodami rodziców i co? I wam,"jedynym szczęsciarom" sprzedałby taniej o 1000zł! Jeszcze byscie sie cieszyły jak dzieci,ze "taka okazja wam się trafiła,a przecież i tak nie zamierzacie wystawiać". Wiecie skad wiem? Wczoraj mój kochany wrócił do domu i opowiadał właśnie o takim człowieku , po 40., który był bardzo szczęśliwy, bo mu się "udało taką okazję o 1000 zł taniej, bo bez papierów". To się nazywa GŁUPOTA i zwykła NIEWIEDZA a nie okazja! Sama mam psa od 2 miesięcy - adoptowałam! Bo mnie nie stać na kupno z rodowodem (a wiem co sie dzieje w takich "hodowlach"-w przeciwieństwie do was) , ale stać na utrzymanie! Brak mi na was słów i tyle. Okazalo się,ze trafiła nam się suczka z rodowodem - ale była cieniem psa jak po nią pojechałam! Tyle,ze rodowód nie miał znaczenia! Z resztą, osoby zajmujace się adopcjami bullowatych wiedzą,że naprawdę chciałam i było mi obojętne czy ma metryczkę czy nie-chciałam psa do kochania. Trafiło się,ze ma rodowód. Ale ma też kłopoty zdrowotne (alergia-tradycyjnie dla astów) i nie bedę jej rozmnażała! Choc obejscie paru wystaw -zwłaszcza,że mamy na nie blisko (mówię o tych potrzebnych do hodowli)- to żaden problem. Ale nie po to brałam suńkę,żeby na niej zarabiać! SuperGosiu ;) - spokojna Twoja głowa - u mnie to nie lenistwo. Póki co mamy z Mokusią po prostu inne problemy,ale kiedyś.... kto wie :D Od przyszłego wtorku będziemy się szkoliły, więc nigdy nie wiadomo co z tymi wystawami ;) [quote name='Magda_Miki']po to jest tyle ras, aby kazdy z nas mogl wybrac odpowiadajace sobie zwierze (a nigdy nie mamy pewnosci czy schroniskowy pies nie jest np. agresywny:roll:).[/quote] W schroniskach też jest wiele ras- uwierz mi, oglądałam strony schronisk-zanim padło na Mokkę- i miałam jasny przedląd ras! Dog de bordeaux,malamuty,asty,dobki,rotki,boxie,onki,sznaucerki (od małych po olbrzymki),bullki,pity,goldenki,bernardyn i wiele wiele innych,więc ten argument pozostawię bez komentarza. Co do agresji - nie znam schroniska, w którym trzymają i WYDAJĄ agresywne psy!!!! Znam natomiast takie, w których agresywne psy (naprawdę agresywne,a nie "bo tak powiedział właściciel" jak np. jechał na wakacje i nie było co z psem począć) są przeprowadzane za tęczowy most z żalem serca! Wiec ten argument też odpada. Zastanówcie sie kilka razy zanim cos napiszecie. [quote name='Nitencja']aska 1501 ja yorka nie mam ale Ci odpowiem dlaczego nie mam psa ze schroniska : poniewaz chcialam miec psa z odpowiednim charakterem ( biorac z dobrej hodowli wiem ze ten pies bedzie mial taki charakter jaki chce) i z konkretnym wygladem oraz znajac dana linie hodowlana wiem ze nie bedzie mial wad genetycznych.[/quote] Chciałam tylko powiedzieć,że w schroniskach też są psy rodowodowe, których linię możesz spokojnie prześledzić zanim sie na coś zdecydujesz. Moja psinka trafiła z powrotem do hodowcy (na szczęście miał taką klauzulę w umowie,że jak ktoś np. wyjeżdża to musi oddać! jej a nie byle komu!),ale widziałam kilka psów/suk z rodowodem (z rasy jaka mnie interesowała). Powodem oddania był wyjazd -psiaki i suczki miały rodowody :-( Więc jak dla mnie ten argument też odpada. Choc masz po części rację- jeśli ktoś ma ogromną wiedzę z tego zakresu i swobodnie porusza się w liniach, rodowodach, to planując kupno/adopcję psa moze sobie wybrać konkretna linię - i chocby "pod nosem" były psiaki z rodowodem,ale z innej linii, to ich nie kupi -tylko powiedz mi ile jest takich przypadków? [quote name='aska_1501']wiesz co trochę dyskryminujesz psy ze schrpniska..ja w przyszłości kiedy nie będę mieszkała w kawalerce zamierzam wziąc psa ze schroniska....ja myślę że dużo zależy od miłości i czasu jaki jesteś w stanie ofiarowac psu...[/quote] Asiu- adoptowałam i to była najlepsza decyzja w moim życiu! I tym optymistycznym akcentem kończę. Nie chcę wojny,burzy itd.Chcę,żeby ludzie zaczęli myśleć! I to nie tylko o własnej wygodzie czy kieszeni! -
Amstaffka Chica... w nowym domu:) A teraz Aida:)
Angelwings replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
Oj ciotki ciotki :shake: Jak mi pracę za godziwe pieniażki załatwicie to sunię biorę od razu! :loveu: Poważnie. I jeszcze coś -też poważnie. Adoptowałam Mokusię 24 marca (to się pamięta:multi:), zaraz po tym dostałam pisemko o ustaniu obowiazku alimentacyjnego (uczyłam sie to i pieniażki co miesiac były -nadal sie uczę,ale mniejsza z tym) i po prostu nie stać mnie na dwa psiorki w domu :-(:-(:-(, a naprawdę wzięłabym z wszelkimi konsekwencjami (mężczyzna mój juz wspominał,ze skończę jak Viola Villas). Takze trzymamy kciuki (i łapki) ,albo załtwiajcie pracę :eviltong: (żeby nie było,ze sama nie szukam-ostatnie 2 dni zaniosłam 10 CV,żeby moje maleństwo miało jak najlepiej :), bo tu gdzie teraz pracuje mam "całe" 5 zł na godzinę:mad:) Buziaki [IMG]http://a632.ac-images.myspacecdn.com/images01/37/m_75b002ad0cb8f0cfa7df62c70ae299a7.jpg[/IMG] AAa i jechałam po Nią cały dzień do Łodzi (pobudka 6 rano sobota) i z Nią pociagiem +przesiadka na autobus i w domku byłysmy dopiero o 1 w nocy następnego dnia! A też pani miała mi Mokkę przywieźć za zwrot kosztów i sprawdzić dom! Tymczasem pojechałam,psa wydała i koniec! -
Doruś ja wsadzałam Mokusie do pociągu, to mi pani konduturka (;)) pomarudziła,że oj bez kagańca to nie można - a ja jej na to,że jest i owszem :) Załozyłam tylko raz do sprawdzenia biletów:D a później współpasażer sam kazał zdjąć,bo siepsina meczy. I juz przy drugim sprawdzaniu był facet jakiś i widział Mokkę bez kaganka i nic nie powiedział. W autobusie z Kato nie zakładałam,ale jak np. jechałam w swieta do matiki, tomnie złamas z autobusu wywalił, bo kagańca nie miałam -taki gnój! Musiałam sie wracać i godinę czekać na kolejny autobus :( Nigdy nie wiesz na kogo trafisz, więc weź kaganiec obowiazkowo. Buziaki
-
Dorotko ja do dziś nie widziałam bazarku ani allegro :( Pociąg z psem to 4 zł bilet dl pieska. Ja jechałam PKSem po Mokusię bo taniej wyszło,ale! Zależy kto obsługuje linie PKS, bo w jednym jest połowa bilety "ludzkiego", a winnym musiałabym zapłacić cały!Wiec wracałysmy juz pociągiem - dokładnie 24 marca i płaciłam za Mokusię 4 zł, a jechałam z Łodzi do Katowic.EEe chciałam powiedzieć,ze masz tylko jeden pociąg o 8.24 z przesiadką w Katowicach na expres. W Kato jesteście o 9.39 a o 10.00 macie odjazd do Wawki.A na miejscu jestescie 12.34. I tu widać cene biletu 91 zł do Wawki (zachodniej) dla Ciebie (plus 4 zł piesek). [URL]http://rozklad.pkp.pl/bin/query.exe/pn?ld=pkp&seqnr=10&ident=l8.02935729.1178203857&getTariff=yes&outConId=C3-0[/URL] Sprawdź lepiej PKSa - może się okazać taniej a zasady przewozu jak w PKP = kaganiec. Buziaki