Jump to content
Dogomania

kaLOlina

Members
  • Posts

    2960
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaLOlina

  1. no jesli tak-to o co ty pytasz?? chcesz potwierdzenia ze decyzja ktora podjelas z mama jest slszna??? jest i to jak najbardziej:):):)
  2. oj zeby maluszek byl zdrowy!!
  3. wiec tak suczka przekochana na spacerku-miodzio- a ja bylam przygotowana na wyrywanie-podwojna smycz itp;) a szla przy nodze...zero ciagniecia...kochana!!!! w domu... ekhm... z kotami- wiec unika ich...haha taki duzy pies a sie boi...jeden nawet skandalicznie dobral sie do jej miski-jak ona jadla(!!!!!!!!)-i Miska od miski odeszla... krolik ja bidule z balkonu wyploszyl... cud dziewczyna;) chce byc glaskana ale sie nie narzuca... nie chce jesc-ale u weta zjadla paczuszke chrupkow Hillsa... pije...siusiu nie zrobione...o koo nie wspomne...bo nie bylo... wiek-4 moze 5 lat tatuaz w uchu-schronisko(?) chodzacy magazyn pchel-ojoj...az pod paznokcie ich jajeczka wlaza jak sie ja glaszcza... sliczna i cudna jest-mam pare fot ale wkleje pozniej-teraz nie mam jak:(, Gonia tez ma fotki...lezy spokojnie i przeprasza ze jest...na widok smyczy bardzo sie cieszy...jak sie do niej gada tez ogonek podskakuje;)
  4. ciszaaa...a ja nie mam dla niego miejsca...:(
  5. ekhm .... moglby byc problem...zawsez mozna zobaczyc-pogadac z Gonia niech pzywiezie psa...niech sie poznaja...;) ja obiecuje ze tu bede dzialala...!!!!
  6. bianka u ciebie to juz wszystko bylo-od forum z prognoza pogody porzez wszelkiego typu zwierzaki az do ptaszkow... kumpel nie chce pic-a wczoraj pil ze strzykawki....uciekam do lobuza...i pouczyc sie o inseminacji krowy...;)
  7. kumpel mieszka w kartonie po butach- bo kawki normalnie w dziuplach urzeduja...klatki nie mam...je kasze gotowana i okruszki-tak mi kazano w lecznicy...jest piekny i przytulasny...jutro o 5rano postaram sie go wypuscic...-tak mi wet zalecila... ja nie wiem ale chyba jego matka lata i sie wydziera-jakas kawka mi szaleje dooola kamienicy...on sie czasem z kartonika odzywa....ale leciec nie chce-nie umie jeszcze...:(
  8. prawda prawda, a to nie koniec jeszcze hihihih
  9. na DT-hehe za tM lepiej zeby za szybko sie nie znalazl;) wiem kazda z nas czeka i czeka ale nic sie nie wyjasnia w sprawie cudaka:(
  10. widzialam juz to kotka twoich rodzicow...alez piekna jest-juz sie zachwycalam:) Halu chetnie pojade do Obornik przy najblizszej okazji:)
  11. jejku wy tu tyle produkujecie pod moja nieobecnosc ze ciezko mi nadobic czytanie-przyznam sie z par ston pominelam... trzymam za was kciuki i uciekam-musze dokarmic nowego lokatora-mala kawke...ptaszyna cudowna-garnie sie do czlowieka!!! znaleziona wczoraj...pojona woda ze strzykawki-trzymajcie kciuki zeby mola jeszcze latac...ma robocze imie 'Kumpel' i zajmuje mi lazienke-koty szaleja...a ja na glowe dostaje... sorki za offa Bianka... te upaly-koszmar...moze nawet lepiej dla Frytki ze ma lysa doopke teraz;)
  12. bumerang-to jest mlody pes...ale pewnie juz chce dominowac...na szczescie jako prawie szczeniak bedzie latwy do ulozenia i tez do ustawienia przez innego psa... martwie sie...mamy tak malo czasu... jak z allegro????
  13. niestety...a ja za chwile moge miec DT zajete i co wtedy...??
  14. wlasnie...co u maluszka...dziewczyny zabiegane...czasu bidulki na nic nie maja...
  15. tak tak na strone Bialki zagladam... dlatego tez zajrzalam do was do Starachowic-ustalilam z majaa ze wezme od nich 2psiaki na DT a w tym czasie ich miejsce zajma inne... z tym ze Hugo to na stale bym zabrala... drugiego psiaka tez choc w Poznaniu mam syt krytyczna -mamy psa ktory zostal wycigniety ze schronu, obecny dt nie moze go trzymac...nie wiem czy nie bedzie konieczna moja interwencja:( jestem w krpoce...obiecalam majce pomoc-i sie tego trzymam...dzis napisze do niej maila z pytaneim jak dokladnie wyglada psrawa psiakow z bialki-czy bierzecie jakies do siebie na DT...
  16. trzymamy kciuki:)\jakie sliczne klusiory....
  17. to kiedy jedziemy do Obornik??ja mam chyba przyszly weekend wolny od pracy:)
  18. oj a mnie nie bylo w necie przez weekend i tyle mam odrabiania w czytaniu;) a jutro mam exam z inseminacji krowy i nie umiem nic....oczywiscie sie nie naucze poniewaz pedem polece zaraz na koniki;) czytajac ten watek smieje sie sama do siebie-zwlaszcza z opisu rewii mody u was;) haha Dorothy-ja jako 'nauczyciel jazdy'-oczywiscie nieuprawniony-jak pilnuje moje kolezanki-czesto na ich wlasnych koniach-jestem podobnobardzo brutalna...uczulenie szczegolne wylazuje na wszelkiego typu kopniaki(cytat-'jeszcze raz kopniesz tego konia to zobaczysz jak ci oddam...to nie jego wina ze nie umiesz pracowac lydka!! ;) ), na szarpanko ('ojjjjak ja ci zaraz szarpne')...a takiej jednej kazalam zsiasc i jej siodlo na plecy zalozylam i ciagnelam bez litosci za strzemiona-ha! pamietaj ze ona zsiadla ze swojego konia(hihi)-jaki ja mam autorytet;) morganka jest cudowana jek sie nie zakochac?? nawet z tymj irokezem utrwalonym kupa;)
  19. jejku jaki dziweczyna ma imponujacy jezzzzyyykkk... dziewczyny-jak co prosze o namiary na pw...jesli syt nie bedzie za ciekawa wysuplam jakas niewielka sume:)
  20. oki-ja na temat nie udanej adopcji sie nie wypowiem bo temat skonczony... ale-michu mieszka obecnie w domu z psem-samcem(oba wykastrowane) z ktorym od pocztaku sie nie polubili... Roki warczal szalal gryzl...itd itp-wygladalo to bardzo zle-zwlaszcza na spacerze na neutralnym terenie...ale teraz-razem sie bawia razem lobuzuja... Michu-mimo ze duzo wiekszy-dal sie zdominowac Rokiemu...uwazam ze dopoki krew sie nie leje czlowiek nie powinien ingerowac-psy musza sobie ustawic relacje-czasem nawet sie podszczypujac;) wiem ze pewnie wy tez to wiecie ale musialam napisac...wiec tak na przyszlosc-rady-nie ingerujemy kiedy na siebie warcza itd...jak syt wyglada bardzo zle-mozna stanac miedzy psami-ale bez slowa...jesli jeden jest bardziej ulegly-powinno sie ulozyc...nawet psy ktore za soba nie przepadaja moga mieszkac ze soba:) oczywiscie konieczna jest DUZA wiedza wlasciciela-by nie wpadal w panike;)
  21. mam nadzieje ze wszytko bedzie dobrze....z doswiadczenia wiem ze psy 'aktywnych emerytow' maja sie bardzo dobrze-po pare godzin na dworze-spacerki itp... wazne ze p.Ryszard nie jest 'zdziadzialy' ;) i ten domek z ogrodkiem:) no i ta jego reakca pierwsza-znaczy sie tez kocha zwierzaki:) sama dzis ocenisz...nigdy nic nie wiadomo...jesli sie zdecydujesz-moze warto zostawic Loriska i po paru dniach skontrolowac-po zachowaniu pieska od razu poznasz czy wszystko si;)
  22. chwile mnie nie bylo a tu takie wiesci.... ambra-zdecyduj...ja tez nie chcialam oddac psa z DT ale jak pojechalam na konrole po adopcji-ze smycza w lapie i celem by go zabrac-i zobaczylam jak jest tam szczesliwy...jak lata po podworku....po polach i lasach ktorych pelno w okolicy... jak nowi panstwo go kochaja-to sie poryczalam i juz tam zostal;) domek w niemczech sprawdzony???kolezanka 'glowe za nich daje'?? ;)
×
×
  • Create New...