przepraszam że się nie odzywam tak długo ale cały czas poświęcam Lulu. wczoraj zaraz po podróży byłyśmy jeszcze długo w lecznicy a potem padłam i zasnęłam. Już wszystko piszę.
Na konsultacji we Wrocławiu , dr Pasławska stwierdziła u Lulu wrodzoną wadę serca - dysplazję zastawki trójdzielnej co powoduję bardzo duże powiększenie serca. Jest to wada bardzo rzadka spotykana głownie u bokserów. Jeśli Lulu będzie odpowiednio leczona to może żyć max 1 rok. Od dzisiaj ma zmienione leki zgodnie z zaleceniami dr Pasławskiej. Ogłonie Lulu jest słaba i szybko się męczy. Może mieć problem z przełykaniem ponieważ serce jest olbrzymie i może uciskać na przełyk. Dlatego najlepsze dla Lulu będa pokarmy półpłynne, papki , zupki. Pani doktor powiedziała że ludzie z takim schorzeniem moga czuć ucisk w klatce piersiowej . Choroba powoduje również wydzielanie się u organizmie ludzi substancji które powodują spadek nastroju, lęki depresje. MOże być podobnie u psów. Zobaczymy jak Lulu się bedzie czuła .
Louve - bardzo dziękujemy za chęć przygarnięcia Lulu - jednak Na Lulu od wczoraj czeka domek w Krakowie :) i prawdopodobnie już dzisiaj tam pojedzie. Niestety teraz Lulu ma wysoką gorączkę i biegunkę, moze pojechać dopiero jak jej stan się ustabilizuje . Teraz dostała leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe, czekamy . Jeśli po południu będzie poprawa to Lulu jesszcze dziś będzie w domu :)
Jeśli ktoś zna dobrego, sprawdzonego weta w Krakowie-najlepiej kardiologa to bardzo proszę o kontakt. Długość życia Lulu i jej samopoczucie zależy od tego do kogo trafi i kto będzie prowadził jej leczenie które nie będzie łatwe.