Chyba pora, żebym i ja się dołączyła ;) Ostatni złapany Klusek, po oddaniu go przez "wspaniałą właścicielkę" :/ po tygodniu spędzonym u Asi, znów trafił do mnie. W dzień oddania biedaczek się Asi rozchorował :( Widział go oczywiście wet, ale przyczyna ostrej biegunki, wymiotów i gorączki generalnie nieznana.. Młody czuje się coraz lepiej, jest głodny jak wilk ;) (głodówka), ale kolejna wizyta u weta umówiona na 15. Będę na bieżąco informowała.
I znów szukamy domku.. Tym razem takiego prawdziwego, na stałe. Wolę nie robić sobie nadziei, że Młody zostanie u mnie, bo nie mam na to najmniejszego wpływu.. Jasne, że bardzo bym tego chciała, moje pozostałe psy również, ale reszta domowników.. cóż :(
Póki co mam wciąż nierozwiązany problem z aparatem, więc chętnym mogę wysłać fotki Kluska MMSem
Pozdrowionka,
Magda