-
Posts
83 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mysza-64
-
Ale ona jest ładna.Ona nie wygląda na bezdomnego psa w przeszłości. Ten kto ma serce powinien ją mieć. Myśle że ten chłopak nie był jej godzien i dlatego Pan Bóg nie pozwolił jej tam pójść. "Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Nie martwcie się i nie oddawajcie jej w pierwsze lepsze ręce(bo znalazł się ktoś chętny).Powoli i z rozwagą a znajdą sie dobrzy. Oni są wśród nas tylko trzeba ich znaleźć. Żeby nie spotkał jej znowu okrutny los.
-
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.:lol::lol::lol: Ja nie potrafie znaleźć domu dla jakiegokolwiek psa.U mnie pies nabierze wiary w siebie ,dostanie wielką porcję miłości:loveu::loveu::loveu:,dobry kąt I żarcie,ciepłe słowa,dużo cierpliwości i dawkę edukacji żeby się nowy pan za bardzo nie napracował.Nie oddawałabym żadnego ,bo się zżywam z nimi bardzo szybko. Ale chcąc pomóc następnym nie mogę robić w domu psiarni.Nie wiem jak to znosi mój TZ-to jest złoty człowiek. Wiec pomóżcie a ja będę mogła wziąć następnego :Dog_run:na DT. Myśle że to dobry układ. -
Narezscie przeczytałam większość tego wątku o zarze i wogóle.O tym jak Ewa dwoi się i troi aby zaspokoić dom,męża,swoją mamę,ciekawość postowiczów,psy ze schroniska,okiełznać władzę i wiele innych mniej lub więcej potrzebujących.Ile to trzeba w sobie mieć determinacji.Ja pod komputerem tylko mogę to śledzić i udzielać jej "cudownych" rad które zapewne doprowadzają ją do szału.Ona ma tylko jedną głowę ,2rece.A spraw do załatwienia które sie na nią WALą jest multum. Ale z drugiej strony trochę jej zazdroszcze że ma bodziec do działania-schroniska i bieda w nim.Władza z którą można "powalczyć". To jest to czego nam tu fizycznie brakuje. Możemy czasami przyłączyć się ,komuś pomóc itp. Ale widze że odzywają sie jakieś nowe dusze kochające psiaki z Suwałk. A jednak są tacy.Zaprośmy ich do wspólnej walki z przeciwnościami. [B][COLOR=DarkRed]W JEDNOśCI SIłA[/COLOR][/B]
-
Podłpość ludzka nie zna gronic Dogomaniacy pomóżcie.
mysza-64 replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
To jest silny pies.Jezeli wszyscy razem oddamy jej po kawałku naszego serca to ona stanie na nogi.I zapomni o tym co przeszła do tej pory.Ma słodki pysio,spokojne oczy i cierpliwe spojrzenie.Nie ma takiej możliwości żebyśmy nie znaleźli jej domu.Ale teraz powinna dużo wypoczywać i czuć się kochana i bezpieczna-tu gdzie jest.Zmiana domu i ludzi(niewiadomo na jakich) może być dla niej nienajlepszym rozwiązaniem w tym stanie.[U]Koniu[/U],jezeli mozesz zlituj się nad nią jeszcze przez kilka dni.Psy w dobrych warunkach dochodzą do siebie bardzo szybko.Widziałaś janka metamorfozę.Dzieki Ci za to Wielkie Serce.Podziękuj tez swojej Mamie za wielką wyrozumiałość dla sprawy. -
Wczoraj o godz. 19 w radiu "Z" w wiadomościach mówili o raporcie o schroniskach w polsce. jak psy są traktowane,ile zdrowych psów jest uśmiercanych,w jak fatalnych warunkach one tam są.Też mówiono prywatnych schroniskach.Że ludzie zbijają na tym forse,robią to dla interesu .A psy traktują źle.Woła o pomste do nieba. Ale w tym wszystkim jest to dobre że ten temat nie jest przespany.Słychać go coraz częściej i nie jest on ubarwiany. [B][COLOR=Red]WIęC KAżDA NASZA KROPLA POTU PRZYNOSI EFEKTY. [COLOR=Blue]RóBMY SWOJE![/COLOR] [/COLOR][/B]
-
Brzuch i szef wyglądają super.Żadnej opuchlizny.A to bardzo ważne.Teraz ona nie musi nosić tego kubraczko.Dopiero na 4-5 dzień jak zaczyna ją swędzieć zeby sobie nie lizała.(przepraszam że się madrzę).Znając ciebie zapewnisz jej jak najlepsze warunki(rekonwalescencji) i miłość.Widziałyśmy się tak krótko ale trzeba byc ślepym żeby nie zauważyć jaka jesteś wspaniała.
-
czytałam twojego posta Nevered.Mój psiak nie jest agresywny.Tylko jak wiele psów ze złego schroniska ma alergie na inne.To jest mały jamnikopodobny piesek ok 1,5roku.Byc może teraz będzie mógł zostać .Na tamtą chwilę nie poniewarz on był u nas 2dni.Teraz jest już stary wyga i potrafi zostawać w domu.W każdym bądźrazie sprawa wymaga ustalenia.Jeżeli będę potrzebna bardzo proszę o kontakt.Jestem do waszej dyspozycji.
-
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziekuje za datek dla Jańcia(20zł).Basia mi przekazała.Napewno sie przydadzą.Mam tu kogo karmić oprócz niego.A jemu apetyt dopisuje wyjątkowy.Oczywiście wszystko jest pod kontrolą. Dzisiej byliśmy z jankiem na działce.A ten zaczął kopać wielkie dziury w trawniku.Robił to z tak wielką pasją że wcale nie reagował na nasze głosy.Świat dla niego nie istniał.Więc mój TZ zdyscyplinował go rózgą.Janek po chwili się zorientował,odszedł,popatrzył się z pode łba i chyba sie obraził.Odwrócił się i pobiegł gdzieś na koniec ogrodu i tam znalazł sobie dziure w płocie i wyszedł.Wołaliśmy go oboje a ten nic ,nawet się nie odwrócił.Serce mi zamarło a ten mały biegł przed siebie.Dobrze że byliśmy z Sarą .Ona zaraz pobiegła za nim i go przyprowadziła.A tak chciałam dla niego dobrze ,żeby sobie bidulek pobiegał jak prawdziwy pies. -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Dziękuje ci bardzo że za mnie zrobiłaś tą robotę.Komputer mam 3mis.I myślałam że to zadanie będzie na moje siły.Ale dostalam po nosie. Janek rzeczywiście tak wygląda.Ujęcia są takie żeby zobaczyć jego zanikające żebra.Tak tak ,to prawda fotki nie kłamią.On zaczyna dochodzić szybko do siebie-fizycznie.Dam mu jeszcze surowego mięsa:eating: żeby nabierał masy i odbudowały się te mięśnie na udach. To jest fajny i bardzo całuśny facet.Da się lubić.Ja mam go teraz na co dzień więc nie we mnie takich emocji jak na początku.Jak go zobaczyłam na zdjęciach myślałam że mi serce pęknie.Że nic nie mogę zrobić dobrego dla tej chudziny. -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
loozerko podaj mi swojego mila to prześle ci zdjęcia janka i ty zamieścisz -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Rejestruje się na "fotosik".Czekam na zwrotnego mila od admina.Nie wiem jak to długo potrwa. -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Dzięki ci Basiu za dobre słowa.Ale to prawda.Dbam o niego jak o małe dziecko.TZ bardzo go polubił.Nawet wychodzi z nim na długie spacery.Mam już zdjęcia .Zaraz je pokarze.Chyba że nie będę potrafiła je wsadzić tu.Trzymajcie za mnie kciuki. -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Janek jakby trochę zluzował.Nie spieszył sie już rano do kuchni, do misek.Poprostu poszedł.Dzisiej dostał już tylko 3razy jeść. Zaczyna rozumieć słowo "niemożna" bo zmienia mu sie mina na pysiu.Zaczyna mnie zauważać bo reaguje na"Janek".Na spacer chodzi z sarą(2letnia sunia też uratowana spod kosy).Do tej pory też jej nie widział a dzisiej oglądał się za nią ,czy ona idzie.Nawet obsikiwali razem te same miejsca. Teraz właśnie wszedł mój TZ.I zgadnijcie kto pierwszy zerwał się do witania.No oczywiście [B][COLOR=Purple]JANIO[/COLOR][/B][COLOR=Purple][COLOR=Black].Zeskoczył z łóżka i pognał do całowania:eviltong:.Teraz za nim chodzi jak za swoim panem.I gadają sobie w kuchni.[/COLOR][/COLOR] Może janowi się co trafi. Przez cały dzień nie zainteresował się stolikiem babci,chociarz na nim są zawsze jakieś smakołyki. W nocy spał już bez smyczy.Miał wolny wybór miejsca.No i poszedzł spać do łóżka :santagri:z...? moim TZ.Ale ten w nocy przewrócił się na bok i przycisnął Janka.Mały tylko warknął, zeskoczył i poszedł na swoje posłanie. -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
No nie jestem taki "tłuk".Wiele już sie nauczyłam.Kumam czacze na kompie.:agrue: -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
Jutro wieczorem przyjdzie kolega z cyfrówką i popstryka fotki dla Jaśka i całej naszej gromadki.Ale ja nie wiem :wallbash:jak je potem tu umieścić.Pomóżcie -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Witamy ponownie.Jańcio przybrał na wadze 30dkg przez 2dni.Zaczayna rozumieć ludzką mowę.Na hasło "wyjdź z kuchni",spuszcza ogon i odchodzi pod stół.Ale po chwili zapomina i zapach jedzenia bierze góre.I jest już z powrotem prawie na kolanach.Ale to już coś."Idziemy na spacer"-on już skacze mi na nogę i śmieje się.Myśle że krok po kroku będą z niego "ludzie".Dzisiej został sam z dziewczynami w domu.Bo my oboje pracujemy.Został oczywiście na smyczy.Bałam się trochę że może im zrobić "kongo".Dzisiej na podwórku zciął się z psem sąsiada.Ale to trfało moment,bo wzięłąm go na ręce.Chyba do końca życia będzie miał alergię na psy.Z jedzeniem jest już dzisiej jakby spokojniej.Daje mu jeszcze 3dni zachłannego łakomstwa.Dostaje 4razy dziennie,jak malutki piesek.Jako dla rekonwalescenta włączyłam mu do diety algi morskie.Teraz [I][B][COLOR=Purple]PANISKO[/COLOR][/B][/I][COLOR=Black]najadło się i wskoczyło na łóżko.Patrzy się na mnie z uśmiechem i merda ogonem.Och jak mu dobrze.[/COLOR][/LEFT] -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
No masz racje loozerko.I chyba zrobie mu mały albumik.Wczoraj wieczorem ważył 8kg i 10 dkg.Będę go ważyła codziennie. Oglądałam go dokładnie.Twarz to musiał mieć nieźle zmasakrowaną.Nos ma cały w bliznach z przed paru miesięcy.Oko tak wygląda jakby ktoś nieomal mu je chciał wygryść.Uszy i cała głowa ,włącznie z karkiem napewno były nieźle pokiereszowane.Wszędzie są znaki ostrej walki.:mad:Myśle że on nie ma wiecej jak 1,5 roku.Ile to maleństwo musiało wycierpieć.:placz: -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
:cool2::cool2:[quote name='mysza-64']Jak go trochę podszykuje,to zrobie fotki i pokarze wam je.Będzie nie do poznania.Nie ten sam Jańcio-żeberko.Ale będę codziennie opowiadała wam o jego poczynaniach.[/quote] -
Już nie umierajacy z głodu jamnik SUWAŁKI - JANEK zostaje w DT.
mysza-64 replied to AMIŚKA's topic in Już w nowym domu
To my janek i ja.Noc mineła spokojnie.Nie chodził w poszukiwaniu jedzenia,nie piszczał,nie było mu zimno.Zrobiliśmy mu posłanko koło naszego łóżka.Spał na piernatach.Tutaj ma dużo miejsca ,swoją miske,łóżko i świety spokój.Nie mósi walczyć o skrawek posłania,jedzenie,nikt go nie pędzi,nie ma rywalizacji.Jednym zdaniem ma świety spokój.Jest zadowolony .Ma oczy pełne szczęścia.Wczoraj próbował kąsać moją staruszkę-10-cio letnią buldożycę.I do tej drugiej też sie trochę jeszcze sadził.Wszystko na powórku co ma 4 łapy to jest obszczekane.Nie podchodzić do mnie bo to moje podwórko.Zachowuje sie jak stary właściciel.Dzisiej już "dziewczynom" dał spokuj bo widzi że one nie wiedzą o co mu chodzi.Do nas jest dobrze nastawiony.Wrecz ignoruje nas ,widać że człowiek w schronisku nie interesował sie nim.Ale wychowywał się wśród psów bo ma na nie "alergie".Wczoraj zjadł jeszcze 4 razy.Myszkował po wszystkich kątach,może coś znajdzie do żarcia.A dzisiej zrobił 2 kupy,prawie takie jak jego ogon.To sobie podjadł ŻEBERKO.Jest bardzo czujny,jakiś szmer,puknięcię to zaraz sie zrywa.Ale dzisiej już nie chodzi za mną tak jak wczoraj.Testuje wszystkie psie łóżka.W którym jest najwygodniej.Nie omija też ludzkiego łóżka.Wskakuje na nie i się tam przewraca i coś gada po swojemu. Jest wyciszony ale czujny.Pogodny i żywy.Nie widać aby był chory w związku z takim wychudzeniem.Mysle ze socjalizacja jego nie bedzie uciążliwa .Pomimo że przeszedł taką szkołę życia.Wywalczył sobie je.[I][B][COLOR=Red]P O M ó ż M Y M U Z N L E ź ć D O M .[/COLOR][/B][B][COLOR=Red][COLOR=Black]O[/COLOR][/COLOR][/B][/I][I][B][COLOR=Red][COLOR=Black]n na to zasłużył.[/COLOR] [/COLOR][/B][/I][COLOR=Red][IMG]http://6_wiosna_06[/IMG][/COLOR]