-
Posts
27509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by luka1
-
No własnie z tego wszystkiego nie napisałam. Psiak został uśpiony. Odwożąc psa do schroniska miałam nadzieję że szybko otrzyma pomoc medyczną. Oczywiście przychodnia całodobowa - tak się reklamują - odpowiedzieli mi, że : jeden lekarz jest poza Sochaczewem, drugi na urlopie. Takie odpowiedzi podawane są ZAWSZE gdy dzwoni się tam po godz 20. Oddając psa prosiłąm, żeby go nie usypiali, że wrazie czego ja go zabiorę. Niestety gdy zadzwoniłąm zaczęto mi gadać takie głupoty o jego obrażeniach że się wściekłąm. Zdruzgotany kręgosłup, połamane łąpy, zerwane mięśnie , nie wiem co jeszcze bo doznałam szoku. To co ta kobieta mi mówiła to była jakaś abstrakcja, ona albo nie wie nic o psach albo ma mnie za taką idiotkę. Gdybym nie widziała jak ten pies wiał przed nami to może i bym uwierzyła. Pies był obolały i na pewno miał potłuczenia ale nie był w takim stanie by nie dać mu szansy , by nie zadzwonić do mnie. Pies biegł na tylnych łapach - czy pies z połąmanym kręgosłupem porusza ogonem - a on machał ogonem. Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Schronisko zostało przejęte przez TOZ. Wiadomo koszt uśpienia to 20,- koszt leczenia na pewno więcej. Wiecie co? mam tego psa na sumieniu - zabiłam go :-(
-
To kwestia zrobienia ogrodzeń - części ogrodzenia właściwie, przeniesienia boksów, zrobienia podłoża w boksach - o matko, nie wiem ile to będzie kosztowało. Mam nadzieję zaproszenia znajomych do pomocy fizycznej to chociaż robocizny nie zapłacę. Chyba jutro przelecę się do składu budowlanego pogadać może coś zaproponują. :p
-
Szukając małego widziałyśmy trzy inne psy. Nie wiem czy bezpańskie, ale chyba miały coś wspólnego z tym "naszym" bo bardzo patrzyly co my robimy. :evil_lol::evil_lol:
-
Może lepiej te pieniążki na innego psa przeznaczyć. Nie wiem jak mi się uda zrealizować plany. Kasa spływa masakrycznie nijak, więc nie wiem czybędę miała za co zrealizować plany. Ale mam nadzieję. Martwić się będę w sierpnu ;)
-
Wczoraj po 20 zadzwonił telefon. Na drodze jest potrącony pies, ciągnie za sobą tylne łapy, nikt nie chce pomóc. Sochaczew po 20 nie jest przyjazny zwierzętom, nie ma pomocy medycznej. Przychodnia deklarująca całodobowe dyżury nie odbiera telefonu. Jeden lekarz jest na urlopie, drugi poza Sochaczewem - tak jest zawsze! nie tylko wczoraj. Pani przyjechała po mnie bo psiak bronił się i gryzł. Była ulewa więc nie bardzo mogłam jechać rowerem. Później szukanie po trawaie do pasa, pokrzywach, i krzakach. Ze zgrają wygłodniałyh komarzyc na plecach. Ale znalazłam małego. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/6m71.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1774/6m71.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/yb5m.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/8403/yb5m.jpg[/IMG][/URL]
-
Są na moim podwórku psiaki, które nie są ogłaszane - zwyczajnie nikt ich nie chciał i teraz gdy dochodzą do kresu swojej drogi, nie chcę by były narażane na stres. Tak więc Bury - który budzi się każdego dnia ze zdziwieniem, że jeszcze jest na tym świecie, Lina - która ledwoprzebiera łapkami, staruszka Akasza, ślepy już prawie całkowicie Marlej - te i jeszcze parę innych nie zostaną oddane do adopcji ( chyba, że do jakiegoś cudownego domu). Myślałąm, że jeśli da mi się przebudować podwórko, to zabiorę Basta do nasi będzie sobie z nami mieszkał. Ale to takie ciche marzenie i uzależnione od jednego.
-
żadnych telefonów.
-
Przepraszam - oczywiśie dotrła. Zalatana jestm strasznie. Bardzo Ci dziękuje. Zapraszam oczywiści.
-
Szczeniak zabrany z posesji gdzie mamy jeszcze pięć suk i siedem psiaków - ten powyżej - już zdrowy. Może iść do adopcji. Łapki sztywniejsze, widzi, strasznie rozrabia no i nie mam gdzie go zabrać z gabinetu Pani Kasi. Mały Morisek już doszedł po parwowirozie, teraz domaga się kontaktuz człowiekiem. Dziś go zaszczepię i może iść do adopcji.
-
[quote name='obiezyswiat75']To wyróżnij gumtree moze? Ile Bast ma lat? Nie doczytalam znowu, przepraszam. Wiem, że to pewno głupie pytanie, ale on jest po amputacji członka, czy wymaga w związku z tym specjalnych zabiegów albo coś takiego?[/QUOTE] Wiek Basta ustalono na Oko więc jest to kwestia sympatii do niego, ale można przyjąć, że ma ok 8-9 lat. Co do sprawy ampuacji - nie ma cewki moczowej męskiej ale ma utworzoną plastycznie "takie coś tam" i nie trzeba mu pomagać w siusianiu. Czasem, ale to na prawdę nie często ma lekkie stany zapalne i wtedy trzeba mu podać antybiotyk ( do ustnie albo zastrzyk). Bast nie nadaje sie do mieszkania bo jednak czasem popuszcza.
-
z a c i s k a m :loveu:
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/812/gi5n.jpg/][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/5114/gi5n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/837/4w95.jpg/][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8553/4w95.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/853/vjem.jpg/][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/872/vjem.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/189/ck9y.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9002/ck9y.jpg[/IMG][/URL] To ten maluch zabrany ze złamaniem łapki. Okazuje się, że szczeniak nie ma złąmań - ma natomiast niedobór witamin. Szczeniak nie widzi a co do słuchu to nie jestem pewna choć wetak mówi że słyszy.
-
Mały jest zdrowy. Jest w DT bu u mnie jest chory na parwo. Ma tylko uczulenie od pcheł, ale jest już odpchlony, dostał leki i właściwie czeka na nowy dom.
-
[quote name='barb']A który ze szczeniaczków jest na zdjęciu ?[/QUOTE] ten od pijaka.
-
Surowica dotarła - badzo dziękuję. Nasz szczeniak - Moris - wygląda co raz lepiej. Właściwie to chyba już doszedł do swojego poziomu bo już widać jakie to ADHD. Drugi szczeniak, który dostał krew Mata -nie przeżył. Doszedł nam kolejny malec. Psiak zabrany został z posesji gdzie właściciele zapomnieli, że ich suczka może chcieć jeść. Sukę karmią sąsiedzi i działkowcy. Właściwie nawet nie wygląda źle. Suka ma dziesięć szczeniaków. Jeden z nich został zabrany - dziewczyny musiały przejść przez płot po niego. Psiak jest jakiś słaby, nie może utrzymać się na łapkach. Przednia łapka jakby złamana. Został u wetki. Mamy jeszcze jednego psiaka. Zabrany od pijaka. Fajny maleńki piesek, odwżny jak lew. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/tjsv.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3940/tjsv.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/no2f.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/4766/no2f.jpg[/IMG][/URL] Ze schroniska w Żyrardowie przywiozłyśmy Akashę. Staruszka miała skóżaka, który został wczoraj usunięty. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/46/jsts.jpg/][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/15/jsts.jpg[/IMG][/URL] I takie rozmyślanie - po jaką cholerę schroniska czipują psy jeśli ich nie rejestrują?
-
Tam w schronisku na pewno nie przeżyłby do dziś. Miał przynajmniej parę lat we wła ściwych warunkach. Boże jak sobie przypomnę jak go pierwszy raz zobaczyłam, a jego opiekunka stwierdziła, że n tak siedem lat w tym błocie siedzi. Wielkie dzięki za szczęśliwe zakończenie Kodusiowego życia. :iloveyou:
-
No cóż - smutne. Nic nie wiedziałam o jego kłopotach z sercem.
-
zainteresowanie Basta zabawką jest wręcz powalające. Gdyby ta zabawka miała długie uszy i miękkie futerko- ale sznurek? BLE
-
Szczepionka gdzieś w drodze a my za chwilkę jedziemy z Matem do wetki. Znowu odebrałam telefon od płaczącej właścicielki, kolejny przypadek parwo. Biedny Mat, gdyby choć wiedział po co ciągle go doimy.
-
o ile to ten właściwy dom.
-
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
luka1 replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Z adopcji wróciła Ola...w domku bawiła się w chowanego i berka z drobiem ozdobnym jej nowych opiekunów.Drób nie przeżył zabawy...:roll: Niunia siedzi teraz w boksie z Igorem i Śnieżką.[/QUOTE] Nie rozumię tych ludzi -skoro już pozbyli się drobiu, to dlaczego wykopali psa? -
Łódź - o dzielnym, kudłatym SUPEŁKU, który MA DOM!!!
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Niestety, czas drwi sobie z nas, jest nieubłagany. Jest mi tak przykro, że odszedł kolejny psiak, ale jestem szczęśliwa, ze miał taki dom. Bardzo Ci dziękuję za szczęśliwy okres życia jaki mu dałaś. Zawsze Ci dziękowałąm i teraz też w imieniu Supełka DZIĘKUJĘ. Śpij maleńki. -
A mnie udało się płacić zadłużenie hotelowe. Została mi jeszcze wetka :lol: ale to już tylko jakieś 2000,- :p
-
Nawet dziś wspominałam, że trzeba poprosić Naris o odwiedziny Milki. Ostatnie wiadomości były bardzo dobre. Pani przysłąła zdjęcia ale nie mailem tylko na papierze. Miałam zeskanować ale skaner wysiadł a potem zapomniałam. :oops: Najistotniejsze było to, że Milka zaakceptowała przewagę Pana w stadzie.Przestała go wyrzucać z sypialni. Tzn Pan od samego początku pokazał Milce, że to on ma prawo do łóżka a nie ona i w końcu pogodziła się z losem. :evil_lol: A tu przeczytajcie coś jako ciekawostkę - uczyć trzeba się od mądrzejszych, ja np nie potrafię wyżywić psa za 1,20 http://www.ziemia-sochaczewska.pl/spolecznosc/azorek-ma-nowego-pana/