Ech, psinko jak tak dalej będą rozmnażać swoje suczki ...:shake:
Dziś na rynku "moja znajoma" znów sprzedawała szczeniaki, a mówiła że wszystkie jej wyzdychały, :shake:
Są ludzie którzy nie tylko nie mają serca ale i rozumek gdzieś pa,pa. Wzieli by takiego Morusa to myślał by za nich, a tak dziw bierze jak tyle przeżyli.
[IMG]http://img57.imageshack.us/img57/88/p1010215to8.jpg[/IMG]
"No trudno trzeba będzie jeszcze jedną noc przespać na budzie, dobrze że choć jeść dają." - powiedziała Zyta
Jedyna rada - powiększyć wyrko,albo śpij sobie na fotelu. Ja pozbyłam się TZa i miejsca mam doś na trzy koty i czasami psa (Kacper nie przepada spać na łóżku, a Biały boi się Kacpra więc nie podchodzi).
Białe futerko trudno jest utrzymać w czystości w warunkach schroniskowych dlatego wskazane jest zabranie piska do domku :mad: .
[SIZE=1](Łapki jak w fotelu z epoki ludwikowskiej ale proszę nie siadać :roll: )[/SIZE]
Zyta jest w schronisku od 14 stycznia 2006 roku, moim marzeniem było lato spędzone przez Zytę z własnym człowiekiem - lato mija a Zeta siedzi w schronisku z każdym dniem smutniejsza.