Jump to content
Dogomania

Rybka_39

Members
  • Posts

    6673
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybka_39

  1. Na razie dałam na alegratkę, gumtree adopcjapsa.org oprócz allegro nic nie macie?
  2. Tija, glutofio tylko na akcjach marudzisz, ale nigdy mi wprost uwagi nie zwróciłaś, zawsze zasłaniasz się wiku wiku, więc proszę mów wprost jak Ci coś nie pasuje, Ty możesz marudzić do wiku wiku ja mogę marudzić do mahtalie zuzia ( chociaz generalniemiałyśmy dużo wazniejsze sprawy do obgadania) dla mnie kurtka też była błahostką, stąd zdziwiło mnie Twoje oburzenie, dobra ja kończę, nie musimy się lubieć, ale wzajemnie szanujmy. Prosiłabym, o uzupełnienie info o psiakach na stronce, bo zdjęcia już sobie znalazłam w picassie. [quote]że starzy fundacyjni wyjadacze nic nie robią.[/quote]Bez nadinterpretacji proszę. Droga publikacjo, ja nie pisałam, że jak ktoś staje z puszką to nic nie robi, wręcz przeciwnie nawet jak siedzisz w domu i hopasz wątki to coś robisz, ja napisałam, że niektórzy oceniają tylko taką pracę jaka jest widoczna, według niektórych jak nie widać Cię na akcjach to nie działasz w fundacji, co myślę jest niesprawiedliwe dla tych którzy, nie są zarejestrowani na dogomanii, a sobota w sobotę przyłażą do schronu. :) Nie licytujmy się zatem jaka praca jest bardziej wartościowa.:) [quote]to spokojnie go pakuję, mimo, że za pół godziny[/quote]I chwała Ci za to. :] Uwierz mi, ja tez potrafię siedzieć cicho, ba nawet zaniosłabym tę kurtkę do domu, gdyby nie za plecami, a do mnie mi ktoś zwrócił uwagę. :) A na akcję jeżdżę nie po to, żeby potem kłapać, jechałam bo miałam spotkać się z Danką, z OTOZ Animals i nie po to by pokazać o zobacz jak to u nas okropnie, tylko po to, żeby jej pokazać, że można, żeby u siebie też coś takiego zorganizowali, a puszkę zawsze biorę jak jestem, choćby dla tych 10 zł.
  3. Dobra, ale jutro. :)
  4. Jezdem, soema mnie ściagnęła i gada, że ogłszenia trza, prawda to? ]:->
  5. I jeszcze jedno, na przyszłość napiszę wołami: [B]PSA NIGDY NIE KARCI SIĘ ZA WARCZENIE!!![/B] Potem wołami będziemy czytać w prasie: [B]UGRYZŁ BEZ OSTRZEŻENIA![/B] Są 10 tysięcy metod na oduczanie psa pilnowania człowieka, tysiące psów ma problem i warczy jak ktoś wchodzi do pomieszczenia, ale nigdy za warczenie nie karcimy.
  6. [quote name='soboz4']Pierwszym zarzutem było załatwianie się w domu, zaraz po spacerze i dopiero gdy zadomowił się, czyli po trzech dniach. Nie jestem specjalistą w tym temacie, ale czytałam, że w takim przypadku pomaga kastracja, pies znaczy swój teren, a Foksik miał niełatwe zadanie bo na tej samej działce jego rywal Borys. Niestety inne zarzuty to agresja wobec Pana domu i wobec dzieci. W domu niedługo ma się pojawić niemowlę, a Foksik doskakuje do wózków, warczy też na Pana domu. Wywnioskowałam z tego, że na kobietę nie, ale może to tylko niedomówienie. Nie wiem czy można by było załatwić jakiś wózek np. z lalką, bo może Foksik boi się wózków a nie dzieci? Ale to tylko moje przypuszczenie, na pewno testy z lalką jakie widziałam na filmach to bzdura, bo przecież pies nie jest taki głupi żeby nie rozróżnić żywej istoty od lalki i twierdzenie na podstawie ataku (lub nie) na lalkę, że pies jest agresywny wobec dzieci uważam za nieporozumienie. Agresja wobec faceta jest dla mnie zrozumiała, kobieta pewnie dawała mu jeść i głaskała go, a facet musztrował. A poza tym Sylwia się nim świetnie opiekowała, także Ania ze schroniska i nic dziwnego, że Foksik kocha kobiety, 8 marca powinien Sylwii i Ani różę w pyszczku przynieść, choć to oczywiście już żart, ale sytuacja wesoła nie jest...[/QUOTE] Po pierwsze ja mówiłam, ze on załatwiać się będzie w domu, mówiłam im, żeby go wykastrować. O niemowlaku nic mi nie było wiadomo, absolutnie nie dałabym Foksa do domu gdzie ma być niemowlę to raz, a dwa jak on ma nie ganiać rowerów/wózków/samochodów, jest nieprzyzwyczajony, a po drugie to TERIER ze złymi nawykami, z nim trzeba pracować, jego nuda przenosi się na pilnowanie dzieci np. przed ojcem, na ganianie, mój mieszaniec BC jak mu się nudzi ganiał rowery. Nie ma mowy w jakich sytuacjach Foks wykazywał agresję, podejrzewam, ze bronił dziecka tak jak mi Aneta mówiła przez telefon, pies bez stymulacji umysłowo ruchowej sam sobie znajdzie zajęcie, a załatwianie się na wyrku to zwrócenie na siebie uwagi. Wózek z lalką? hmm Nic nie zastąpi dziecka, łatwiej będzie szukać domu bez dzieci/niemowląt. Po za tym ja nie mam zaufania do ludzi patrz> Lusia. Nie ma trudnych psów, są nieodpowiedni ludzie....:-(:-(, psy nie rodzą się agresywne, psy nie są złośliwe, psy nie mają za cel zdominowac człowieka...psy sa jak plastelina, jak weneckie lustro odbijające głupotę.:shake: Chociaz on i tak dobrze się trzyma... Mam dość...wiedziałam, że on wróci...ale teraz wrócił z bardziej zrytym łbem, bo ja się boję myśleć jakie kary oni stosowali na jego wybryki i w 60% śmiem twierdzić, że on na awersję reaguje agresją.:shake: A niech tylko komuś do łba przyjdzie, że to dominacja i będzie mi Foksa ustawiał przywalaniem go do ziemi, albo cyrki z pzrechodzeniem pzrzz drzwi- uduszę własnymi rękoma.:angryy::mad:
  7. Lara żadna z tych suk tak na moje oko, saphira ona była baaardzo podobna do Mirabelki bo ja ja przez pomyłkę złapałam, tylko ona ma ogon, zaraz poszukam.
  8. [quote name='DG32']To się Rybka ucieszy :shake:.[/QUOTE] Napisałabym coś niecenzurowanego, napisałam bym co ja myślę o tych ich powodach oddania Foksa....ale nie napiszę przyzwyczaiłam się, ze ja mam pecha do psów.....musze się chyba napić.
  9. [quote]Kurtkę można wcisnąc do kosza ważne by pamiętać o tym ze jak się wygrzebuje swoją odzież z dna kosza to to co się wywlekło na wierzch z powrotem tam schować i po temacie.[/quote] To fajnie wiedzieć, bo do wiku wiku, mówiłaś, że tylko Ci co nie palą i wychodza z psami tu zostawiają, reszta do szatni, ale jak sprawa wyjasniona, widzisz Joma nie muszę palić.:diabloti: A co do Foksa to szlag mnie trafia, cała robota na marne poszła, wszystko od nowa....:placz::placz::placz:, wczoraj myślałam, ze wyjdę z siebie!!! Sprawdzam teraz 2 domy, może 2 psom z Będzina się poszczęści.;)
  10. Joma, ale to chyba nie ja przesadzam. A co do Foksa to była kwestia dni.
  11. OK, to już jakieś konkrety.
  12. Jak to? To w końcu bierzecie go czy nie? Na stałe ma go ktoś przejąć?
  13. Melduję się i tutaj.
  14. No jak się skończy bazarek to wpłacę cosik na maleństwa! Będa potrzebne ogłoszenia?
  15. [quote name='klaudiaaa']Dokładnir. NA Maciejach boksy pozapychane na Brynowie psów więcej niż boksów mamy dostępnych a wolontariusze jeżdzą do schronu i sobie wybierają, zamiast pomóc jakoś fundacji. Czy to jest fair? No nie bardzo[/QUOTE] No jak ja mam wybierać, to wybieram psa z którym pracuję, z którym coś wypracowałam w schronisku, uważam, że mam prawo mieć wybór którego psa na tymczas biorę, biorę więc tego, który czeka na mnie, który tęskni za spacerem. Powiedziałabym co nie jest fair, ale odpuszczę, miłego dnia życzę!:) [quote]Chwileczkę, to znaczy ze my nie pomagamy fundacji!!!! Aż mi się ciśnienie podniosło. Robimy bazarki, zbieramy kasę, robimy mnóstwo ogłoszeń, roznosimy ulotki, jeździmy co tydzień do schronu i wyprowadzamy psy, które po raz pierwszy od dwóch lat wyszły z bosku i bez nas nie mają szansy na dom. [/quote]Nie zapko, nie pomagamy, bo nie stoimy z puszką i nie uśmiechamy się do innych, bo nas nie widać. :) Każdy pomoc pojmuje inaczej, nie przejmuj się Kasiu, na szczeście nasi podopieczni doceniają pomoc, spójrz jak się Kesula cieszy jak Cię widzi, wyluzj.;) [quote][B]yhy a psy same biegają po lesie.[/B] Dobra ja się już nie wypowiadam, szkoda słów.[/quote]Byłaś, widziałaś? A widziałaś metamorfoze Lusi? A widziałaś metamorfozę Nusi? A widziałaś jak się Foks zmienił? Bynajmniej nie o metamorfozie zewnętrznej mówię. Możesz sobie kpić, możesz sobie mowić, jak my to się obijamy i pieski w lesie spuszczamy, a ja tam mogę stać 3h w błocie i uzyskać tylko jedno nieśmiałe spojrzenie od zalęknionego psa i to będzie dla mnie nagrodą, po to to robimy.:p Ja tam chętnie będę jeździć do scc, tylko muszę zacząć palić co by za szatnię nie płacić jak tylko na 2 h zostaje i móc zostawiać rzeczy przy stanowisku.:diabloti:
  16. [quote name='Jan Grzegorczyk (J@sio)']Dla chcacego nic trudnego[/QUOTE] Ja jestem bardzo chcąca, jednak możliwości są mniejsze niż moje chcenie, każdy pomaga jak może. :) Za 2 lata może już będę mogła brać tymczasy, póki co uważam, że ogłoszenia również są potrzebne.:)
  17. zapka coś Twoje tymczasy szybko domy znajdują, może byś tak Czarusia potymczasowała:diabloti: Ja będę na 13.30.
  18. Inna sprawa, że nie każdy na DT sobie może pozwolić, ja oferuję PR w dalszym ciągu.
  19. [quote name='danal1983']chciałoby sie powiedzieć więcej ale nie wszystko da sie wyrazic słowami...[/QUOTE] W przypadku Marty to kwestia osobowości, tacy ludzie jak ona się po prostu rodzą z dobrym serduszkiem. :) Ja cały czas byłam pełna podziwu jej i jej rodzinie, która byłą bardzo cierpliwa i wspierała ją, pamiętam jak sama się rozryczałam po jej telefonie w sprawie Hektorka, dziś nie żałuję, pozazdrościć Mietce:)
  20. Atoska można juz wykreślić:) A ciekawe gdzie się podziewają L&G&Jack....a ten psiak z dworca? Widziano go ostatnio? I co z suczem?
  21. Cd chrapanka: :loveu: wygibasy: Nie ma jak u mamy:loveu: To już nie chudzielec, a panienka;)
  22. No, ktoś tu będzie bodygardem z kijaszkiem:diabloti::cool3: Przepraszam,że fotek nie wstawiałam, ale byłam w schronie i nie miałam kiedy.;) Panna M :loveu: to co boksery lubią najbardziej...psucie zabawek!:evil_lol: z nowa mamunią::loveu: spacerek: chrapiemy:loveu:
  23. Mirabelka, gruba dzika niedźwiedzica, bez ogona:diabloti: Ludzie jaka ona ciężka, nie mogłam jej wsadzić do boksu, z jedzeniem nie ma problemu, sucze jedzą w osobnych kątach boksu. Nie ma problemu z przyjmowaniem smakołyków. OK w kontaktach z innymi psami, chciałaby się bawić. Boi się gwałtownych ruchów i podniesionej ręki. Wróciła z adopcji bo niszczyła. Ciągnie na smyczy, ale sobie jakoś radziłyśmy pod koniec spaceru. Bałą się klikera jest już ok, umie siadać, choć muszę wyeliminować z siadu niedźwiadka, bo zawsze po komendzie siad najpierw staje na tylnych łapkach i dopiero siada, ale to błahostka. Bardzo wyciszona była i nieśmiała, ale luzik obudzę w niej to co siedzi pod skórą.:diabloti::diabloti::diabloti: Cichutka, daje się dotykać, głaskać. Nie jest nachalna.. Nie da się wyprowadzić z boksu, tzn na smakołyki wyciągnęłam, ale chyba nie tą sukę co trzeba:evil_lol: bo one takie same prawie tylko jedna suka ma ogon, Pani Ania mi ją wyciągnęła. W porównaniu do Lusi i Foksa- to to jest aniołek.:cool3: [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/8753/mirabelka3.jpg[/IMG] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/3522/mirabelka.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/5263/mirabelka2.jpg[/IMG] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/4744/mirabelka4.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/8572/mirabelka5.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][img]http://img704.imageshack.us/img704/3084/mirabelka8.jpg[/img][/FONT][/COLOR]
  24. Suka w dokumentacji została zapisana jako Mirabel, a ja ją w grafik wpisałam jako Mirabelkę, wołam na nią Mira, ponieważ głupio, żeby nazywała się tak jak jeden z pracowników ]:->
×
×
  • Create New...