One oba dużo gadają, ja sobie kucam obok nich bokiem, ten szkocikowaty wtedy milczy, daje się pogłaskać- on szczeka, żeby zwrócić na siebie uwagę, ale stres, kraty robią swoje, nie jestem w stanie ocenić psa, który jest za kratami, pudlowatego nie próbowałam mziać, ale podejde do nich w sobotę, posiedze chwilę, wezmę parówki.