-
Posts
3989 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bejotka
-
CARMEN-mix owczarek belgijski. Już we własnym, fantastycznym domku.
Bejotka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='anciaahk']O kurcze kolejny Mielczak na Mazury?? :):)[/quote] Nie, ten - jak już - to na Warmię :) Bardzo proszę opiekunów Carmen o odpowiedź, czy adopcja Carmen przez moich znajomych będzie możliwa. Jeśli tak, to nie ukrywam, ze problemem będzie również transport :placz: -
CARMEN-mix owczarek belgijski. Już we własnym, fantastycznym domku.
Bejotka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Mam dobry domek dla Carmen. Moi znajomi - małżeństwo po 30-tce, bezdzietne, duży dom z ogrodem pod Olsztynem. Od początku śledzą wątek (pokazałam im Carmen, jak wątek o suni się pojawił). Teraz są zdecydowani dać jej dom (znam ich - będą kochali jak dziecko) :) Suczka będzie mieszkała w domu, niczego jej nie zabraknie. Są świadomi tego, ze jest bojaźliwa, chcą dać jej spokój, uczyć świata od nowa. Jestem pewna, że zrobią dla suczki wszystko i będzie miała u nich jak u Pana Boga za piecem :) Co Wy na to? -
Chyba mam jakieś deja vu .......
-
[quote name='gubis']argument nie do pobicia :)[/quote] Nie zamierzam udowadniać moich spostrzeżeń poprzez wymienianie imienne psów, które mi się nie podobają (do czego mnie prowokujesz) :)
-
:cunao: Super! :)
-
Czy wiadomo co z Aslanem???? :razz:
-
[quote name='gubis']a konkretnie?[/quote] No co Ty! :) Mam wymieniać psy???? Niektórym się takie podobają, różne są gusta... Nie chcę sprawiać nikomu przykrości .
-
[quote name='gubis'] zwracam tylko uwagę na fakt, iż faktycznie przesadzonych psów w polsce wcale nie ma tak wiele.[/quote] Oj, jest sporo, a i tendencja wśród sędziów jest do faworyzowania takich (o, zgrozo!) ... :(
-
COLLIE-wycieńczona,zakleszczona-JUZ W DOMKU
Bejotka replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
:sweetCyb::sweetCyb::ghost_2::sweetCyb::sweetCyb: Wiadomość niezwykle cudowna! -
[quote name='badmasi']U mnie z tą rejestracją to jest na odwrót niż u ciebie Bejotka, ja czytam sobie forum czasami całymi latami [/quote] No widzę, że nie odwrotnie, lecz dokładnie tak samo! :) Ja też Dogo czytałam kilka lat, na FC byłam sporo czasu milcząca.... Fora są skarbnicami wiedzy - takiej fajnej wiedzy, bo z życia wziętej :)
-
[quote name='badmasi'] Odkryłam bardzo fajną rzecz, że nie wygląd psa jest dla mnie najważniejszy tylko to co razem robimy.[/quote] Tu się z Tobą zgadzam całkowicie :) Dla mnie także nie wygląd jest najważniejszy. Jest jednak sporo takich ludzi (hodowców), dla których eksterier (między innymi) ma olbrzymie znaczenie. W końcu hodują rasę, krzyżują osobniki, mają wpływ na utrwalanie i eliminowanie cech, więc to jak collie rough wyglądają obecnie to przecież ich robota :) Im się może podoba - mi nie. I jeszcze raz powtarzam - to jest moje zdanie, nie trzeba mieć takiego samego, ani z nim polemizować :lol:
-
[quote name='Mona']Ja jestem dłużej i wiem że DGM jest mniej restrykcyjna niż FC :evil_lol:[/quote] Wiesz.... bardzo to łagodnie określiłaś, jeśli chodzi o FC :p Ale niech tak będzie :lol:
-
[quote name='Mona'] E tam to jeszcze nie jest tak żle. Wstukaj sobie w google XOTIC LOVER of Slatestone.Takich misiów-chowów na szczęście w Polsce jeszcze nie ma.[/quote] Kwestia czasu. Chyba do tego właśnie się zmierza.... :placz:
-
[quote name='Mona']Bejotka. Postukać w klawisze jest łatwo.Ale przejść do czynów już trudniej. Zamiast gadać kup psa który nie przypomina chow-chow.[/quote] No, ale właśnie w Polsce to graniczy z cudem!! :lol: Pozostaje mi gadać :lol: Zresztą mam swojego Jazza (Polaka) i jest najpiękniejszy, a jak wyrośnie mu lwia grzywa to... będziem kosić!!! :p [quote name='Mona']Mamy już takie 3 w Polsce(np:moja suka)ale jest ich wciąż za mało żeby wybijały się na tle stawki puchaczy które dla wielu są,były i będą zawsze efektowniejsze.[/quote] No właśnie - Kendrze do pięt większość nie dorasta. I to jest ten ból ... [quote name='Mona']A co do tych pysków wystających z kuli sierści,proszę pokaż mi psa z polskich ringów który tak wygląda.Jesteśmy na dogo nie na FC więc nikt cię za to nie zlinczuje.[/quote] Oj, wiesz.... na Dogo jestem zarejestrowana co prawda lat kilka, lecz piszę tu zupełnie od niedawna i właśnie sprawdzam, czy można tu wyrażać swoje poglądy i mieć własne zdanie. Doświadczona na FC wolę sprawdzić, czy nie leci na mnie grad kamieni.... :) [quote name='Mona']Ja wiem że tak skrajnie wyglądających psów mamy w Polsce może ze dwa.[/quote] Chyba jednak sporo więcej. Na jednej wystawie widziałam więcej niż dwa :) A niedaleko Olsztyna jest nawet takich psów hodowla.
-
Wiem, że zaraz powiecie, że psom jest to obojętne, ale jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż te wszystkie ustalenia odbywają się ich ... kosztem. Owszem - pies nawet nie wie, czy ma rodowód czy nie :) Ale irytujące jest dla mnie to w jaki sposób określa się wartość psa - raz jest super, a raz do bani w zależności od tego, co akurat pozmieniano we wzorcach, albo jak te wzorce zaczęto nagle interpretować. Przypomina mi to nie jedzenie mięsa w wigilię przez wieki, a potem nagle uznanie, że można je jeść..... Ewo - widziałam mnóstwo zdjęć, byłam na wystawach - nie mów mi takich rzeczy - coraz więcej collie rough przypomina już w tej chwili pawiana skrzyżowanego z pudlem (ew. chowem). I nie mam na myśli obfitości szaty. Raczej jej jakość :) Pyski wystają z kuli sierści, szyj niemalże nie ma..... Dla mnie fe. O gustach się nie dyskutuje - zgoda - ale sporo ludzi tak uważa, nie jestem odosobniona w moich spostrzeżeniach...
-
[quote name='badmasi']Zgadzam się z Moną, która napisała że"klejenie uszu to najmniejsza zbrodnia w hodowli". Collie to zdrowe, silne, energiczne psy, świetne do szkolenia i sportów, jaki idiota chciałby to zmieniać:-o Przytaczane przez ciebie drastyczne przykłady nijak się mają do tego w jaką stronę dążą porządne hodowle owczarków szkockich-czyli polepszenia nie tylko wyglądu ale i charakteru oraz kondycji.[/quote] Dobra, to już nie dyskutujmy, bo jestem i tak odmiennego zdania i dyskusja staje się akademicka. Jeśli zaś chodzi o wygląd collie rough to akurat też odmiennie sądzę - wg mnie w tej kwestii hodowle zmierzają na manowce. CR jakie obecnie ogląda się na wystawach zaczynają przypominać chowy, czy pudle i ta tendencja akurat starsznie mi się nie podoba. Wystarczy pooglądać zdjęcia CR sprzed lat dwudziestu, żeby zauważyć zaczną różnicę - dla mnie na niekorzyść współczesnych psów tej rasy.
-
[quote name='evl']a myślisz, że oni nie kochają? chcą, żeby - w ich mniemaniu - wybitny pies mógł dawać potomstwo.[/quote] Oczywiście, że kochają - takie odbiegające od wzorca też!! I chwała za to, ze tacy ludzie są na świecie. Odnosiłam się do tego fragmentu wypowiedzi: [quote name='badmasi'] Istnieją ludzie, którzy marzą o wystawach, dlatego kupują psy z rodowodem. Jeśli kupią szkockiego collie czy sheltie, będą to psy dobrze rokujące wystawowo ale "ucho stanie" to co mają według ciebie zrobić? Kupić następnego, oddać do hodowcy?[/quote] [quote name='evl']posokowiec? a nie rhodesian ridgeback?[/quote] Słyszałam o przypadku posokowców hanowerskich, ale pewnie z rhodesianami podobna historia....
-
[quote name='Mona'] Bejotka,nie kleisz Jazzikowi uszu-twój wybór.[/quote] Ma dobre uszka, zgodne z wzorcem. Gdyby nie miał - kochałabym go równie mocno, a nie kombinowała jak te uszy zmienić, albo myślała nad oddaniem psa. O to mi chodzi.... [quote name='Mona']Ale daj innym też wybór,czy chcą to robić czy nie.[/quote] Ależ każdy ma wybór. Dlaczego piszesz tak, jakbym nie dawała wyboru....? Wyraziłam jedynie swoje zdanie. [quote name='Mona']Akurat klejenie uszu to najmniejsza "zbrodnia"w hodowli. I ja bym tego nie przyrównywała np: do usypiania niewzorcowych szczeniąt.[/quote] Jedynie w sensie ludzkiej mentalności. Tak samo dla niektórych collie ze złymi uszami jest 'be', jak dla innych posokowiec bez pręgi.... Kto wie - może collie ze stojącymi uszami też gdzieś ktoś oddaje do uśpienia....
-
[quote name='Mona'] Przyklejenie do ucha kulki wyżutej gumy jest takie straszne? Co innego jak ktoś robi psu te dziwaczne konstrukcje z gumek recepturek i taśmy,na FC są zdjęcia psa z tak klejonymi uszami.[/quote] Dla mnie wszystko jedno czy guma, czy rusztowanie, czy klej, czy plaster. Zabiegi te czynione są ku zadowoleniu [U]właścicieli[/U], BO PRZECIEŻ NIE DLA PSA... Mam młodego collie z metryką, uszy ma ok. W życiu bym jednak nie wpadła na pomysł, żeby mu kleić ucho, gdyby mu stawało. A gdyby miał biały nos - miałabym mu może pastować czarną pastą? Rozumiem, że hodowcom zależy na ideale - lecz to człowiek ustalił jak wyglądać ma ten ideał. Efekt? Usypianie szczeniąt posokowców, które urodziły się bez pręgi. To teraz człowiek powinien pójść po rozum do głowy i tak zmienić wzorce, by psy nie były poddawane różnym dziwnym zabiegom, bądź mordowane tylko dlatego, że do schematu nie pasują.
-
[quote name='evl']Może są ludzie, którzy kupili super psa, który kapitalnie się zapowiada na wystawy, no charakter cud miód, wygląd też - tylko te nieszczęsne uszy... to co mają zrobić, skoro stojące ucho nie jest akceptowane? chociaż w sumie ja jestem nie-dogo-polityczna, bo np. kopiowanie popieram... :evil_lol:[/quote] No właśnie o tym piszę - kupili psa, któremu uszy stanęły na sztorc i ponieważ nie nadaje się na wystawy i odbiega od wzorca to co - przestał być psem, kochanym przyjacielem, jest gorszy?? Do tego stopnia, żeby mu klejem kleić uszy??? A jak to nic nie da to co? Gorszy? Kundel? Bo z wystaw sukcesów nie przyniesie? Dla mnie to jest po prostu straszne.... Kopiowaniu uszu i ogonów też jestem przeciwna, na szczęście wzorce się zmianiają pod tym względem. Wiem, że człowiek bez przerwy uzurpuje sobie prawo do poprawiania natury, a rasy psów to już tak dokumentnie 'poprawił', że stało się to kosztem zdrowia biednych psiaków. Ale co tam!! Ważne, żeby stanął na 'pudle' i zdobywał laury, choćby miał trudności z oddychaniem, czy inne przypadłości... Wyrażam jedynie swoje zdanie. Wiem, że niestety sporo osób ma inne....
-
[quote name='badmasi']Jeśli kupią szkockiego collie czy sheltie, będą to psy dobrze rokujące wystawowo ale "ucho stanie" to co mają według ciebie zrobić? Kupić następnego, oddać do hodowcy? ;)[/quote] O, właśnie. Wg mnie tacy ludzie - skoro ucho jest dla nich wyznacznikiem wartości psa do tego stopnia, że zaczynają zastanawiać się nad oddaniem, czy wymienieniem na inny egzemplarz - traktują psy jak przedmioty i nie powinni w ogóle mieć żadnego psa. Nigdy. Ale to jest moje zdanie. Klejenie uszu klejem, plastrami, gumami jest wg mnie niehumanitarne i o b r z y d l i w e. Lecz wiem o takich praktykach, jak również o obcinaniu psom wibrysów i różnych innych.... Mogę mieć własne zdanie, prawda? :)
-
Wiem, że sama nie wymyśliłaś - co nie zmienia faktu.... W wątku może chyba każdy się wypowiadać, więc dlaczego sądzisz, że się wtrącam? Ucho collie staje - no to staje! Czy pies jest przez to gorszy?? Po prostu właściciel nie będzie miał satysfakcji na wystawie...