Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Wysłałam zapytanie do aneta355, która kiedyś pisała, że może dałaby radę podjechac. Mam jeszcze kontak na Madzik, ale wyszukiwarka dogo mi nie działa i nie mogę jej namierzyc :razz:. W ostateczności spróbuję napisa do Wiosny, ale Kluczbork jest dośc daleko od Gierałcic.
  2. Ambusiowi się trafiło super DT. Należało się chłopakowi po tylu latach w schronie. Oby i dom znalazł się szybko. Do Cioteczek bulkowatych. Mamy w Mielcu przefajniastą sunieczkę. Jest w schronisku od maja i jak na razie domu nie widac. Staramy się o jej sterylkę, bo bez tego to strach w ogóle ogłaszac. Prośba jedynie abyście o niej pamiętały, w razie gdyby ktos szukał takiej suni do adopcji. Do ludzi super, z innymi psami chyba jakoś się dogaduje, bo w boksie ma towarzystwo. Ma ok 2 lata.
  3. Jestem na dogo. Tel nie odebrałam, bo na wsi praktycznie nie mam zasięgu :shake:. Widzę, że tymczasowo maluchy zaopiekowane. Kasiu, ukłony :p. Bardzo proszę o DT dla malców!!!
  4. Irysku, Tobiś nie mógł lepiej trafic!! A co się chłopak nazwiedza, to tylko pozazdrościc :loveu:. Czekam na te foty po fryzjerze :cool3:
  5. Znajomy mojej mamy kiedyś miał sukę/psa (nie pamiętam), który kiedy zdarzyło mu się narobic w domu, zjadał własne odchody. Było to związane z ostrym karceniem go za to w okresie szczenięcym. Ale to chyba nie podchodzi pod przypadek Carmen. Moje suki, kiedy zdarzy im się wpadka (niestety czasami zdarzają się sra... a nas nie ma wtedy w domu, by z nimi wyjśc na dwór), załatwiają się zawsze na własne posłanie. Chyba nie chcą brudzic nam w domu, więc brudzą na własnym miejscu. No, ale to są sporadyczne przypadki, kiedy one po prostu nie mają wyjścia. Wpadka może zdarzyc się każdemu psu. Pytanie tylko, czemu Carmen była po tym wszystkim tak rozdrażniona???
  6. Jestem w kontakcie z Iwonką. Generalnie ona czeka na wizytę, choc ostrzega, że remont domu w pełni, bo wciąą wynikają jakieś budowlane niespodzianki (skad ja to znam :roll:). Szukamy więc znów pilnie kogoś do wizyty w Gierałcicach tj. ok 20km od Nysy. Wiadomo, że to potrwa, bo okolice nieobfitujące w wolontariuszy. No i transport też nie bedzie na pewno łatwy do skombinowania.
  7. Ciężka sprawa. Strasznie trudno teraz o DT a jeszcze dla 4 szczeniaków ... Myślę nad wzięciem jednego, ale póki co nie cieszcie się, bo ja ostatnio mam młyn, TZ w delegacji i nie wiem, czy w ogóle coś z tego wyjdzie. Już i tak zadeklarowałam sie na zdjęcia do p. Ścipień i póki co nawalam, bo ciągle coś mi się kluje i nie mam jak sie umówic na termin. Myślę cały czas, ale łatwo nie jest.
  8. Hala-to u nas boksy wewnętrzne. Są tam okna i wygodne boksy. Na pewno nie jest to ciemnica ;). Przypuszczam, że ciężko jest dla niego z boksem zew, bo wszystkie przepełnione a on pewnie musi byc sam. I tu jest klops.
  9. [quote name='masienka']a czy on tylko zamkniety w pomieszczeniu siedzi i wcale nie wychodzi?? bez hotelu to chyba ani rusz... :shake: a my na utrzymanie kolejnego futra nie wyrobimy, ito jeszcze futra na dzien dzisiejszy nieadopcyjnego albo tymczas... tylko kto wezmie na tymczas takiego wariata? masieńka-nie wychodzi. W Mielcu nie ma z kim, ani gdzie wychodzic. Psy siedząc w boksach i już. I z takimi wariatami to na prawdę robi się problem, bo one wręcz dziczeją :-(.
  10. Cudny :loveu::loveu:. Jeszcze taki nieśmiały, bo przecież w nowej sytuacji. Fotki super na ogłoszenia :loveu:. Zaraz go wrzucę na CA.
  11. No i przeciez myślałyśmy o ogłoszeniu go w październikowym MP a to kolejne 150zł. Rufi bardzo potrzebuje wsparcia finansowego!!!!
  12. Jak dla mnie dobrze to nie wygląda :roll:. Co robic z takim psem???
  13. [quote name='Murka']Do missieek to chyba nie ma co pisać w sprawie wizyty? Ona ma swoje problemy :roll: Napiszę może do Ada-jeje? Z dziewczynką chodzi mi głównie o to, aby nie podchodziła i nie próbowała głaskać na początku Brawurki (mówiłam to pani). Brawurka sama z siebie nie jest agresywna, ale w strachu kłapie. Ale to już jak nie może uciec. Ja już opracowałam metodę zapinania jej na smycz, ale w nowym miejscu z obcymi ludźmi mogą być problemy na początku.[/quote] Grunt to uświadomic to nowym opiekunom, aby nie było dla nich niespodzianki. Wizyta przedadopcyjna nieodzowna.
  14. Olkusz to teren chyba ProAnimals, więc może poprosic o pomoc dziewczyny z fundacji? Niech tylko przypomnę sobie ich nicki z dogo :razz:. Już wiem: Ada-jeje, hanek Może do niech uderzyc?
  15. Kurczę, no niemożliwe, że TOTALNA CISZA :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  16. No to kciuki zaciśnięte. Oby wizyta wypadła pomyślnie :p.
  17. Ależ fajny kawaler otrzymał szansę na lepsze jutro. Wieeeeelkie dzięki dla [B]corgimaniaków :loveu::loveu::loveu:[/B]
  18. Niestety to prawda. Mieleccy wolontariusze maja pod opieką już kilka psów powyciąganych do hotelików i na DT. Po prostu nie ma skąd brac kasy na wszelkie potrzeby :shake:. A wiadomo, że trzeba zawsze liczyc coś extra ponad hotelik. Mało który pies po wyjściu ze schronu nie wymaga opieki wet. Do tego dla taki lękliwych psów, jak Sarenek potrzeba hoteliku, gdzie będzie ktoś z nim pracował. Przerzucenie go z boksu do boksu nie ma najmniejszego sensu. Nie wiem, jak pod tym względem wygląda hotelik w Brzyścu, bo tam, póki co, są dwa ZUPEŁNIE bezproblemowe psiaki. Może wpisac jednak psiaka w kolejkę do Murki? Zawsze to bezpieczniej, kiedy jest większa grupa osób do wpłat. Owszem, troche potrwa znim pies wyjdzie, ale nie wiem, czy jest inna szansa na sfinansowanie jego hotelu.
  19. [B]Beatko[/B], kciuki zaciskam mocno, mocno. Musi byc dobrze!!!
  20. Po prostu pies przytulak :loveu:. I do wzięcia :diabloti:!!!
  21. [quote name='Ulka18']Napisalam prosbe do kiero, zeby znalazl jakas mala, strachliwa sunie, ktora bez pracy nad nia, nie ma szans na adopcje. Reno wytypowała tez psiny-kruszyny. Na pewno znajdziemy jakas bide na miejsce Uszatki.[/quote] No takie kruszynki to nawet starsze mają większe wzięcie ;). A przecież chodzi o to, by pomóc zwłaszcza tym niewidocznym i z długim stażem. Siedzą takie bidulki pochowane po budach i przysłowiowy pies z kulawą nogą się nimi nie zainteresuje, no bo niby jak :-(. A czasami wystarczy pokazac je światu i od razu jest zainteresowanie.
  22. [quote name='Murka']Nasza Misia jest sławna!!! W najnowszym "Przyjacielu Psie" jest o niej artykuł i o jej Pani :p a w rubryce do adopcji jest Rudzia :cool3:[/quote] O qrczę, ale fajnie :multi:.
  23. [quote name='Murka']To zaraz Ci podam na PW telefon :cool3:[/quote] OK. Czekam :cool3::cool3::cool3:
  24. [quote name='Murka']IwonaM już wróciła z wojaży, teraz remontują dom (prace okazały się dużo poważniejsze). Era mogłaby przyjechać do niej na początku września. Wcześniej trzeba zrobić wizytę, na którą IwonaM jest już przygotowana. [B]Reno[/B], czy Ty masz namiary do Iwony (bo chyba masz już kogoś do wizyty)? Trzeba działać :p[/quote] Konkretnych namiarów to ja [B]nie mam[/B] :p. Kontakt po dwóch mailach przeszedł na forum.
  25. Pan od licytacji unieważnił adopcję. Nie stało sie to jednak ot tak sobie. Pan zadzwonił wczoraj do schroniska, gdzie dowiedział się, że Bruno nie nadaje się do dzieci, a takowe w domu są. Cieszy mnie fakt, że generalnie kontakt był poważny, a nie głupi żart. A że Bruno jest jaki jest ... :roll: ... to szuka dalej. Posłałam Panu linka do strony malamutów w potrzebie.
×
×
  • Create New...