Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. W niedzielę bylismy gościnnie na torku we Włocławku. Maszynka baaaardzo ładnie biegała. Zaczęła nawet robic slalom oraz huśtawkę, choc ta ostatnia na razie nie sprawia jej radości :diabloti:. Fotek niet, bo mi bateria siadła. Ktos tam fotki robił, więc może kiedyś uda się je zdobyc.
  2. Jedna tabletka na każde 10kg wagi. Moja Masza waży 11kg, Dotts 17kg-obie dostają zawsze po 2 tablety ;)
  3. Ależ ulga. Dopiero dziś tu zaglądnęłam. Trzymam kciuki za powrót psiaka do zdrowia. Remuś, trzymaj się. Masz po co życ ;)
  4. Link do Gucia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1157/bialy-ratlerek-malenki-sliczny-gucio-juz-w-domku-172007/index9.html[/URL]
  5. Chos tu dobre wieści. Towarzysz podróży Gucio nie miał tyle szczęścia :shake:.
  6. [quote name='Murka']agaruletka niestety nie chce juz Gucia, szukamy pilnie tymczasu lub transportu do nas...[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ...
  7. [quote name='kaskadaffik']OOO no to nieciekawie tak jak u mnie, widzę że nie tylko mój mnie podsrywa:cool3: ale dużo rzadziej na szcęście juz, noi u mnie dostał zakaz wchodzenia na pokoje w nocy, śpi tylko tam gdzie sa płytki. Oczywiście ma tam koc. [B]Najgorsze było, że tam gdzie sie załatwił pierwszy raz, tam cały czas potem robił:shake:[/B] rudzinko miejmy nadzieję, że to tylko wpadka i ładnie zaczniesz isę na spacerkach załatwiać:p[/QUOTE] Kasia, to tylko się cieszyc, ża załatwiał się w jednym miejscu. Trzeba było tam położyc podkłady, czy choc gazetę. Zupełnie jak przy szczeniorkach. Może on w życiu nie mieszkał w domu? Moja pierwsza sunia załatwiała się w domu dobre 2 tyg. i za każdym razem w innym miejscu. Nie sposób było przewidziec, gdzie załatwi sie kolejnym razem. Uwierz mi, to jest dużo gorsze.
  8. Aga, bo tak będzie. Jest taka nadprodukcja psów, że nie ma co z nimi robic. Nawet tych z rodowodem jest stanowczo za dużo. Moja koleżanka w zeszłym roku brała z czeskiej hodowli borderkę. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f594/mika-verti-czyli-borderowe-potwory-w-akcji-22184/index250.html[/URL] Na miot była taka długa lista chętnych, że hodowca przeprowadzał szczegółowy wywiad z potencjalnymi chętnymi. Klaudia bezproblemowo psa dostała, bo dziewczyna od lat z sukcesami startowała na torach agility ze swoją suką mix borderką. I to ja rozumiem. tylko w takich sytuacjach psy szły by w sprawdzone, odpowiedzialne ręce. Wczoraj bylismy z psami we Włocławku na cwiczeniach na torku. [URL]http://www.agility-psi-sport.strefa.pl/[/URL] Byli ludzie z 13 miesięcznym borderem. To jest ich pierwszy pies w życiu! Porażka!!! Nie chce byc złym prorokiem, ale ... Nie widze tego w dobrym świetle. Tylko gdzie był myślami hodowca, który totalnym laikom z czystym sercem sprzedał psa tej rasy????? My z Jarkiem odstąpilismy. Kiedyś marzył się nam border, ale bylismy na kilku wyjazdach i widzieliśmy całą otoczkę opieki nad tą rasą. Kosmos. W życiu nie mielibyśmy tyle czasu i zaangażowania, by na prawdę wykorzystac potencjał tych psów. A przez te niespełna 3 lata troszkę wgryźliśmy się w psi świat. I tu właśnie jest problem. Trzeba dostosowac popyt do podaży a nie na siłę na odwrót. A u nas każdy kto weźmie sukę z hodowli rodowodowej natychmiast bierze się za rozmnażanie. Praktycznie każdy pies z rodowodem "szuka żony". A ja pytam się po co??? Nie każdy z nich jest super championem. Większośc to przeciętne psy o nieszczególnym ekseterierze, że o psychice nawet nie wspomnę. W zeszłym roku miałysmy do wyadoptowania 6-cio letniego, rodowodowego bordera. Pies z fatalnie zniszczoną psychiką (czyt. agresywny, bo niestety u borderów niedopowiednie wychownie lubi iśc w tym kierunku). Chętnch było wielu. Oczywiście niektórzy nie kryli, że chca psa niekastrowanego, wiadomo po co (!) a my pierwsze co zrobiłysmy, gdy pies trafił pod naszą opiekę, dałyśmy go na zabieg :diabloti:. Suma sumarum, pies znalazł nowy dom, by po ok 2 tyg. z płaczem zostac odwiezionym do hodowcy-gryzł i terroryzował cały dom. U hodowcy zostanie do końca swych dni. O tyle dobrze się stało, bo pies na prawdę z problemem. Podobno rolą hodowcy ma byc nie tylko wyhodowanie nowych psów o stabilnej psychice i eksterierze wnoszącym samo dobro w rozwój i podtrzymanie rasy, ale również informowanie przyszłych opiekunów o wszystkich za i przeciw posiadania danego psa. Hahahaha ... Chyba sama nie wierzę w to, co napisałam ... Smutne. Kasa, kasa, kasa, kasa ...
  9. Znajdziemy domek, znajdziemy. Przyjdzie czas i dla Jarcia :p.
  10. Nooo, brawo. Tylko się cieszyc, ża mała taka mądralińska :p. Prośba Mureczko tylko, by podpatrzec brzunio Karmelitki. Dobrze by było wiedziec, co z jej sterylką ;).
  11. To na pewno stres. Ona na razie bezpiecznie w miarę czuje się tylko w domu. Moja Dotts na poczatku siusiu robiła tylko ... w samochodzie na siedzeniu :roll:. Pewnie kilka dni i wszystko wróci do normy. W żadnym wypadku niech aby tylko nie karcą jej za to, bo to na pewno nie pomoże, a jedynie pogłębi sytuację stresową. Kciuki za akilmatyzację wciąż trzymam.
  12. Super Emka, że u Was w miarę OK. Kuruj się dziewczyno, bo Sajfik chce miec zdrową Pancię ;).
  13. Z niecierpliwościa będę czekała na wieści o Rudce. To trudna adopcja, ale wiem, że nie raz juz sie nam udało (Maja, Carmen, Kasia). Rudzinko, tylko nie panikuj!!!
  14. Piękna Brawurka przypomina się wszystkim. Gdzie jeszcze możemy ją ogłosic??? MP na razie odpuszczamy. Kiepski odzew z ostatnich ogłoszeń, nie tylko tych naszych :roll:. Podpytałam tu i ówdzie.
  15. Ja jestem najpierw za odrobaczeniem. Mniejszy/Bis/Łoli :evil_lol: jakis czas siedział w schronie, więc jakąs odpornośc na wirusówki już ma. Odrobaczenie ważne, bo wiadomo jak jest z robalami.
  16. [quote name='yoko100']Tylko ciezko bedzie chyba zebrac bo cioteczki mieleckie splukane:-( u Murki duzo piesow i teraz w Brzysciu od czwartku jednego piesa zawiozlam Agata a co ty cierpisz na bezsennosc:D:D?[/QUOTE] Do tego Smajl w hotelu pod Krakowem i wizja Bruna u Jamora :p. A psiaki się przystopowały w adopcjach i za cholerę żaden nie chce iśc do domu :roll:.
  17. Gucie, wszuyskiego naj. Mam nadzieję, że w nowym domu szybko się zaaklimatyzujesz :p
  18. Czasami lepiej, aby trwało dłużej, ale było dopięte na ostatni guzik ;)
  19. Ale się tu poetycko zrobiło ... :loveu: Pozdrowionka dla Was!!!!!!!!
  20. Bomba, tyyyle fotek. Super!!!!!!!!!!!!!
  21. Oj tak, Dotts ma zasadę: "masz smakołyka-cwiczę, nie masz-spadaj" :diabloti: Ja wiem, że kulki ze śniegu się robią między opuszkami. Zobaczymy jaka będzie ta zima. Dużo zależy od samej sierści. Masza ma na zimę zawsze sierśc wycinaną i zawsze było z tymi kulkami u niej tragicznie. Dotts nie miała takiego problemu.
  22. yoko, spróbuj jeszcze cyknąc jakies fotki ;). Im więcej ich do ogłoszeń, tym lepiej.
  23. To juz dziś. Szczęśliwej drogi, piesku!!!
×
×
  • Create New...