Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Nam za miesiąc stuknie 6 lat od adopcji. Też się zastanawiam, kiedy to zleciało?!
  2. Oj, Kasiu kuruj się! Daj znać w wolnej chwili jak się mały urwis czuje po zabiegu.
  3. Niestety Liza nie ma domu i niespecjalnie się zanosi by w bliskiej przyszłości go miała.
  4. Czaki wciąż jest w hotelu i wciąż czeka na nowego opiekuna :(
  5. Ale się super czyta takie maile. I to po tylu latach od adopcji!
  6. U nas dziś od rana -12 i śnieg dookoła :) No Czakuś, klamka zapadła!
  7. Super, że doszły wieści z domku :)
  8. Ja tez tak myślę, że pomału trzeba się do tego zacząć przymierzać. Ja go już raczej teraz bez kastracji nie wydam.
  9. A taki to wycofany, lękliwy psiaczek był z tej Kasi, a tu proszę - uśmiechnięta, szczęśliwa. SUPER! Widzę, że dwie białe sunieczki konkretnie zarośnięte po zimie. Zupełnie jak moja Masza, która przestaje przypominac psa ;) Żal tego samotnego świniaczka. Taki nieduży biedulek. Fajnie, gdyby miał towarzystwo.
  10. Ja też mam ten wątek w subskrypcjach ;)
  11. Moja siostrzenica mniej więcej z takim nosem szła do komunii, bo wygrzmociła się na kilka dni przed na rowerze :diabloti:
  12. Nasi rodzicie jednak dają się przerabiac w dobra stronę ;) Kot który przyłaził do nas w zeszłym roku to też typowy podwórkowiec. Podobno jakiś czas temu ktoś z letników próbował go wziąc do domu do miasta, ale orzekł, że ten kot do domu sie po prostu nie nadaje. Ja potrafię sobie to wyobrazic. Garfield okropnie znaczy teren, potrafił nam narobic w domu, a podczas jazdy samochodem (wiozłam go raz do weta) tak przepotwornie miałczał i zawodził, że uszy puchły. To leciwy już kot z własna historią i przyzwyczajeniami. On tam na wsi jest najszczęśliwszy - jest wolny i panem swojego czasu. Fakt, że kiedy do nas przyszedł był w fatalnym stanie- chody, brudny i męczony przez kleszcze. Kilka miesięcy doprowadzałam go do ładu. Wyobrazicie sobie, że ja robiłam mu sama zastrzyki? Nawet nikt mi nie musiał go przytrzymywac. Zaraz kiedy się pojawił kleszcze wyrywaliśmy mu tabunami, a on cierpliwie znosił te zabiegi. Ja mu nawet uszy czyściłam, bo miał w nich prawdziwą kopalnię i też nawet specjalnie nie jęknął. U weta miał pobieraną krew a ja go tylko lekko przytrzymywałam. Kot siedział sobie spokojnie i jednego pazura nie wystawił. Garfield zmienił nieco mój pogląd na koty, bo do tej pory miałam je za istoty na tyle niezależne, że nie nadające się specjalnie do bliższych kontaktów z człowiekiem. Cóż, takie miałam z kotami wcześniejsze doświadczenie. Ciekawe czy pojawi się u nas w tym roku? Ostatni raz widziałam go w grudniu. Wyglądał wtedy po prostu pięknie. [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/379242_492394297465313_1220762870_n.jpg[/IMG]
  13. Ja mam jutro dzień szczepienno-gruczołowy :cool3:. I jadę z 4 psami za jednym zamachem. Będzie wesoło :diabloti:
  14. Piękna dziewczynka. I oby to był TEN dom! :)
  15. Chyba jestem w stanie sobie to wyobrazic. Coś mi się wydaje, że mam nieco podobną sytuację u mnie na wsi :( Tam nie ma aż tylu psów (jeszcze), ale kilka jest na pewno. Stare, zdewastowane gospodarstwo i leciwy, kiepsko sobie raczący samotny gospodarz. Psy oczywiście dziki totalne.
  16. Szczylki przesłodkie. W miarę ok czy totalne dzikusy?
  17. Super! Bardzo się cieszę.
  18. Szkoda słów. Takie telefony tym badziej utwierdzają mnie w kastrowaniu psów PRZED ADOPCJĄ!
  19. Czaki najwyraźniej czeka, by przed adopcją załapac się jeszcze na kastrację :diabloti:
  20. Ja za to w dzieciństwie jadłam praktycznie wszystko i w każdych ilościach :). Znam z opowieści mojej rodziny :diabloti:. Widac to po mnie, nie? Odmieniło sie całkowicie w okolicach pełnoletności. Teraz jem tak specyficznie, że zdecydowanie łatwiej mnie ubierac niż trafic w mój gust żywieniowy. Ale z TZ jakis kompromis wypracowaliśmy. A zupa teraz to dla mnie podstawa. I też mi sie to zmieniło w sumie nie tak dawno, bo kiedyś to danie obiadowe mogło dla mnie nie istniec. Jedynie rosół dla mnie jest nie do wkoszenia :eviltong:.
  21. [quote name='Gremlin']Książka doszła cała i zdrowa :) Dzięki.[/QUOTE] Cieszę się. Na zdrowie ;)
  22. I bardzo dobrze! Mam dokładnie takie samo podejście do tematu. Jesli ktos nie ma cierpliwości czekac na psa, to najlepiej niech sobie pluszaka sprawi. Jeśli pani tak niecierpliwa to nie zasługuje na Melcię. Tak cudowna psica znajdzie najlepszy dom.
  23. Czyli generalnie jest jeden niewidomy i Czaruś z jaskrą, tak? To oko czarusiowe wygląda okropnie. Dobrze, że jest już decyzja i bedzie to miał robione. On musi bardzo cierpiec :(
×
×
  • Create New...