Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Mureczko, taka decyzja jest zawsze trudna. Ja musiałam do tej pory podjąc ją raz w życiu. Wiem, jakie to uczucie. Ale tak jak sama piszesz, własne uczucia i egoizm trzeba odsunąc na bok i myślec TYLKO o psie. W takim momencie, to jedyna słuszna decyzja... Deściu, zo zobaczenia psiaku!
  2. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie OK. Suki w tym wieku raczej nikt nie bierze do hodowli ;).
  3. Trzymamy, mocno trzymamy!! Gacusiu, wszystkiego naj w nowym domku!!!!! :loveu::loveu::loveu:
  4. Gerdzia w górę. Domku już wypatrujemy.
  5. [quote name='Ulka18']To dobrze, ze kastracja juz ustalona, po co sie ma psina męczyc. Po kastracji powinien byc jeszcze spokojniejszy i wyciszony, no i koce pewnie zostawi w spokoju. Jesli chodzi o przestawianie na nowe jedzenia to ostroznie, bo to dopiero kilka dni w nowym domu i moze sie pojawic biegunka. Ja bym do stalej karmy dodawala po odrobinie roznych mięs, wtedy sie organizm przyzwyczai. Z watrobka to ostroznie naprawde, moj wet twierdzi, ze mozna dawac watrobke raz na tydzien max, nie codziennie, bo ona cos tam zawiera. [B]Niespokojne spanie, bieganie podczas snu ma chyba kazdy pies, obie moje suczki tak maja, nieraz nawet poszczekuja przez sen[/B] :lol:[/quote] hehe, moje też urządzają jakieś gonitwy podczas snu. Potrafią przebierac łapkami, jakby biegały a do tego poszczekiwac i ... powarkiwac :evil_lol:. Ja swoje suki przyzwyczaiłam do praktycznie każdego jedzenia. Nie mam problemów z karmą suchą, mokrą, jedzeniem gotowanym (to im szczególnie smakuje), nabiałem, wędliną. Dzieki temu obojetnie co zjedzą, nie dzieje się totalnie nic z żołądkiem. To dla mnie ważne, bo zdarza się, że psy zostawiam u moich rodziców a wiadomo jak do karmienia podchodzą dziadkowie :diabloti:. No, chyba, że poczęstują się same czymś z trawnika ... :mad:, wtedy bywa różnie. Super, ze Karmelek tak dobrze się aklimatyzuje.Za tydzień, dwa będzie pewny, że jest już we własnym domu i na pewno poczuje się jeszcze spokojniejszym. Trzymam kciuki za kastrację.
  6. [quote name='Murka'][B]Reno[/B], ale super allegro :crazyeye::loveu::Rose: Nie wiem tylko jak z tym odwiedzaniem suni w hoteliku, boję się, że to może odstraszyć potencjalnych chętnych. Chyba nikt się na to nie zdecyduje i nie wiem czy to cokolwiek zmieni w nastawieniu Mai do ewentualnego przyszłego domku. Ona nie tylko przywiązuje się do ludzi ale też miejsca. Więc zmiana i tak pozostanie zmianą. Ciarki mnie przechodzą na myśl o jej ponownej adopcji, ale nie mamy wyjścia! Maja musi się przełamać :mad:[/quote] Poradźcie więc co pisac? Ja sama nie wiem, jak rozwiązc sprawę Mai. Ja wiem, ze ona przywiązuje sie również do miejsca. Spróbuje coś zmienic na ogłoszeniu. Już zmieniłam.
  7. Mój ostatni tymczas mił duuuuże problemy z jedzeniem....a właściwie z niejedzeniem. Teraz w nowym domu wsuwa mięsko z porcji rosołowych i to na dodatek rozdrobnione ...:cool3:. Cóż, są psy i psy... Ja tam uważam, ze jak pies sie przegłodzi, to sam zaczyna jeśc. Moja Dotts zaraz po adopcji miała spore problemy z jedzeniem, a teraz ... michy muszę chowac po kątach :eviltong:. Sisi poczuje się pewniej to i jeśc zacznie lepiej.
  8. O matko, przerażenie! Fioneczko, co to za zaraza w tobie siedzi??? Trzymam kciuki, by w końcu zdiagnozowano trafnie i wyleczono sunieczkę.
  9. Widac, terrierkowa natura ... :p Śliczna jest.
  10. rzeczywiście w ogóle nie widac po niej, że miała zabieg :loveu:
  11. Ruch się zrobił na wątku jak na autostradzie ;). Dziękuję wszystkim dziewczynom za takie zainteresowanie. Jak widac powyżej jestesmy właściwie zgodne co do opinii. Ja napiszę tylko jedno-nie wiem dlaczego, ale jakoś czułam, ze pani mieszka na x piętrze(zobaczcie mój post jeszcze przed wizyta przedadopcyjną) a nawet nie wiemy, czy Antoś umie chodzic o schodach!!! Wyobrażacie sobie niewidomego psa, któremu zdarzy sie biegunka, schodzacego z czwartego pietra? Ja NIE! Do sprzątanie cała klatka schodowa. Do tego nie mamy pewności czy Antos nie ma problemów np. z trzymaniem moczu, bo miec nie możemy. To już straszy pies, siedzący od kilku lat w schronsikowym boksie. Na wyobrażam sobie też tej pani noszącej 15-to kilowego psa po schodach a nigdy nie wiadomo, czy taka sytuacja nie miałaby miejsca. Pani jest póki co sprawna, co potwierdziła, ale ... Reasumując-same dobre intencje (a w te po ostatnim mailu od pani mocno zwątpiłam) nie wystarczą. Może mam wygórowane wymagania, ale ja jakos Antka widzę raczej na podwórku, jedynie śpiącego w domu. Oczywiście nie skreślam nikogo mieszkającego w bloku, ale chcę miec 1000% pewności, że Antoś nie stanie się w pewnym momencie ciężarem (w dosłownym tego sensie znaczenia). Antoś czekał juz tak długo. Nie wydam go teraz do pierwszej chetnej osoby.
  12. To bardzo dobre wiadomości :multi:. Czyli co? Ogłoszenia mogą ruszac??
  13. Kurczę, nawet nie wiem co powiedziec ... To, czego wymaga ta pani, jest nie do spełnienia w warunkach schroniskowych :-(.
  14. No to ja powiem tylko: [B][COLOR=navy]UFFFFFFFFFFFFFFFF[/COLOR][/B] To był jeden z najdłuższych dla mnie tygodni :eviltong:... Berni, kochany, wszystkiego naj, naj, naj!!! [B][COLOR=navy]Elu, nawet nie wiesz, jak bardzo jestem Ci wdzięczna za ten 10-cio miesięczny tymczas ...[/COLOR][/B]
  15. [quote name='jolabuk5']Czyli jednak nie Gremlin a Karolek? :lol: Śliczne imię!:multi:[/quote] Nie no, Gremlin to tak pieszczotliwie po domowemu :eviltong: a oficjalnie Karolek (nie Karol!). Niedługo jedziemy do cioci Ciapuś gotowac żarełko i pobawiac się z Lalą i Ciapkiem. Bedzie wesoło. 5 psów :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.
  16. U mnie nie ma problemu ze spaniem psa w łóżku, ale ...Nasza starsza sucz śpi tylko z nami w łóżku, młodsza wczoraj, chyba zaniepokojnona zostaniem Karolka na noc, też wpakowała się do nas, choc zazwyczaj śpi w swoim koszyczku. Karolek był więc w łóżku [B]trzecim[/B] psem. To stanowiło już poważny nadkomplet :cool3:. Ale jak widac dalismy radę ... Dobrze, ze Karolek jest gabarytów dobrego królika miniaturki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Właśnie psiaki zaczynaja się bawic ... Wczoraj wieczorem trochę przeczasałam małego, ale ponieważ już porobiło mu sie troche kołtunków, nie wgryzałam się za bardzo. I tak miał masę wrażeń.
  17. Nocka za nami, przespana zupełnie bezproblemowo. Oczywiście młody pchał się do łóżka, ale dostał eksmisję. Wgramowił się i tak cichaczem nad ranem i w samych nogach dospał do spaceru porannego :cool3:. Ewidentnie sypiał w łóżku. Ma niestety trochę katar a na spacerze zaczął mi jakos charczec, więc obserwuję go. Chłopak niestety ma na bakier z jedzieniem. Albo jest tak zmanierowamy, albo coś jest nie tak. Zobaczymy. Nie skusił się ani na dobra psią puszkę, ani na tuńczyka :roll:. Dzis spróbuje z gotowanym, ale ostrzegałam go, że ja psom generalnie nie gotuję :mad:. U mnie nie ma wybrzydzania. :eviltong:
  18. Dziewczyny, które mają wieźc Antosia są na jego wątku. Spokojnie mozesz się zapytac ;).
  19. Wow, o to faktycznie tanio na gazie :p. Super. Teraz pozostaje ustalic dogodny termin z zainteresowaną panią.
  20. [B]anciaahk[/B]-to my dziękujemy za podarowanie domu mieleckiej bidzie. Dzieki Tobie Karmel ma domek :multi:. Ciesz się, że psiak ma werwę. Dopiero byś się martwiła, gdyby osowiały leżał w kącie ;). Co do zapaszku, to pamiętam go doskonale. Kiedy wracaliśmy z ALDĄ do domu, przez całą drogę mieliśmy uchylone okna (nie mieliśmy klimatyzacji a same nawiewy nie specjalnie działały :diabloti:). Te uszka to najlepiej pokazac u weta. Wiesz jak jest w schronisku. Masa psów a co za tym idzie, koncentracja niepożądanych bakterii i wirusów. Mam jednak nadzieję, że to nic poważnego. Wszystkiego naj dla Was na waszej nowej, wspólnej drodze zycia :loveu:
  21. Teraz najgorsze dwa dni. Potem zapomni o wszystkim ;). Kciuki za jej szybki powrót do formy.
×
×
  • Create New...