Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Z jednej strony cieszę się, że sunia już w nowym domu, ale ze względu na Antosia nie jest mi do śmiechu. Widac, że Antoś cudownie dogadał się z koleżanką. A tu taki pech ... :diabloti: Żartuję oczywiście ;)!
  2. Yyyy. Tak nam się jakos nie składa na te zdjęcia ogrodowe :oops:. Więcej czasu spędzamy na naszym ranczo :diabloti: a tam póki co jest, jak jest. Nie bardzo jest się czym chwalic. Postaram się jednak poprawic i popstrykac foty z ogrodu.
  3. Kurczę, to ja mam niesamowite szczście, bo moja starsza sucz czesanie po prostu uwielbia. Kiedy tylko widzie w moim ręku grzebień czy szczotkę sama podchodzi i dopoimina się o czesanko. Partia ciała nie gra roli. Młodsza generalnie jest strzyżona, ale od czasu do czasu przeczesuję ją i też nie mam żadnych problemów. A jak Bajka reaguje na zwykły dotyk w tych okolicach? Może trzeba zacząc od odczulania. Najpierw ją tam po prostu głaskac. Kiedy przestanie na to reagowac, zacząc powolutku wprowadzic dotyk szczotką. Na początku bardzo krótko i bez czesania, odwrotną stroną szczotki. To są niestety procesy długotrwałe. Ale warto spróbowac.
  4. Masza na seminarium agility [URL]http://pl.fotoalbum.eu/cerber/a299730/00000005[/URL] [URL]http://pl.fotoalbum.eu/cerber/a301079/00000004[/URL] [URL]http://pl.fotoalbum.eu/cerber/a301079/00000005[/URL]
  5. Cudny ogród. Taki kolorowy. U nas raczej drzewa i krzewy, więc okres kwitnienia mamy za sobą. U nas burze też właściwie co drugi dzień :roll:. Moja starsza sucz reaguje jak Twój Barry, więc dobrze wiem, jak to wygląda. Za to po ogrodzie widac, ze taka pogoda jak najbardziej mu pasuje :diabloti:. I jak tu pogodzic ineteresy???
  6. Z tego co wiem, potencjalny nowy opiekun Rudki wraca do Polski dopiero w srodę. A jeszcze pozostaje kwestia wizyty przedadopcyjnej. Do piatku raczej Lori nie dojedzie, ale kciuki można pościskac :cool3:.
  7. [quote name='aneta355']Byłoby mi bardzo miło, bo mój Korek woli panny z nimi szybko się dogaduje a Era pozna kolegę z dogo to może będzie jej raźniej Pozdrawiam[/quote] Erze na pewno bardzo by to się podobało. Teraz w hotelu szaleje z Rufim, który jest podobnych jak ona gabarytów. Przypuszczam więc, że Korek też jej podpasuje :p.
  8. Bardzi mi przykro :-(. Dla ciebie, Byronku [*]
  9. luka, co to znaczy w fatalnym stanie? Ma kołtuny, jest poodparzany, ma grzybicę? Wiadomo cokolwiek? Cholera, bez DT kiepsko to widzę ...
  10. [quote name='IwonaM']No to ja prostuję. Mieszkanie mam w Nysie ale dom w okolicach Głuchołaz:)[/quote] No to wiemy wszystko :loveu:.
  11. No to cieszymy się wszyscy :cool3:. Ja już nawet zdjęłam z podpisu banerek sunieczki :eviltong:.
  12. Ufff, dobre wieści. A na pchełki i inne insekty to ja jednak polecam środki Bayera. Ja używac akurat krople Advantix, ale wiem, że obroże Kiltix też sie sprawdzają. Mam najdzieję, że Klimcia faktycznie ma alergię jedynie na pchełki ;).
  13. [quote name='Gapa78']Negrunia i Klementynka dzielnie zniosły długą drogę do Krakowa:):multi: Negrunia zajęła miejsce w aucie z tyłu, natomiast Klementyna wpakowała się na kolanka i tak spędziła całą podróz aż do przekazania jej w ręce nowej Pańci:):loveu: Negrunia natomiast jak narazie uczy się powoli funkcjonować w wielkim mieście-obce są jej dźwięki przejeżdżających tramwajów czy wielki ruch uliczny- musi się powoli do tego przyzwyczajac. Wczoraj z zaciekawieniem spoglądała w pralkę, która akurat prała- wirujące w środku pranie bardzo ją intrygowało:):evil_lol: jak przystało na kulturalną sunie nie śpi w łózku tylko na swoim posłaniu:);) na spacerku narazie jest oczywiście prowadzona na długiej lince z zaciekawieniem oglada wszytsko wokoło. Jutro jej wielki dzień, zostanie sama w domku bo ja ide do pracy- zobaczymy co dziewczyna zmajstruje;) ps.miło było poznać Ciebie Murko i rodzinkę- pozdrawiam:)[/quote] [B]Gapa[/B], dzięki za wieści, bo czekałam tu jak na szpilkach :diabloti:. Wielkie miasto na pewno jest dla Negry nowością, ale po otrząśnięciu się z szoku poprzeprowadzkowego ;) da radę. Negra to dzielna sunieczka. Poradzi sobie. Jeszcze raz dzięki za adopcję suni :loveu:!
  14. Oby w końcu coś z tego wyszło :roll:.
  15. Nie lubię takiej ciszy zaraz po adopcji :razz:.
  16. Cudniaste foty:loveu:. Koreczku, slicznie wyglądasz!! Wszystko zasługa Panci.
  17. [quote name='Modjeska']:angryy::placz::angryy: kolejny pogryziony pies, tylko się zastrzelić. Dziś wyjechała z Boguszyc Ruda. Szczęśliwie dotarła do Poznania a z nią dwa dobermany ze schronu w Łodzi. Podróż tym razem mieliśmy hardcorową. Najpierw Ruda pozbywała się powoli obfitego śniadania :evil: Na nasze szczęście było gotowane ale i tak śmierdziało, że ja nie miałam ochoty na zjedzenie swojego. Potem łódzki pasażer-chłopczyk strasznie się kręcił, próbował dostać się do naszego przedziału, potem do przedziału dziewczynek. Walka była straszna, w końcu przesiadłam się do niego na tylne siedzenie i wtedy się uspokoił. Niestety jak już uważałam, że wszystko jest w porządku, kolega zaprezentował sraczkę w najczystszej postaci. Oczywiście na wszystko dookoła i na mnie. Zjechaliśmy na najbliższy parking i sprzątaliśmy co się dało. Potem przemeblowaliśmy auto na duży przedział bagażowy i wszystkie psy resztę drogi jechały razem. Wbrew ostrzeżeniom pracowników schronu w Łodzi pies nie był wcale agresywny wobec koleżanek, wręcz przeciwnie, jeśli udało mu się dosięgnąć pyska Rudej to ja lizał delikatnie. Do mnie też się wcześniej przytulał. Dobrze, że wzięłam zapasowe koce, jednorazowe ręczniki dokupiliśmy po drodze. Szlag mnie trafił bo prosiłam, żeby Ruda nie dostała śniadania. :evil: Obiecuję uroczyście, że jeśli dowiem się że Baca i reszta coś jadły to odwołam wyjazd. Nie damy sobie rady z trzema rzygającymi kaukazami. Przywiozłam umowy adopcyjne dobermanów i Rudej. Ruda jest prześliczną, słodką i szalenie przyjacielską sunią. Jak zagoi się do końca ślad na grzbiecie po pogryzieniu to będzie śliczna.[/quote] Modjska-nie chcę Cie martwic, ale psów z łódzkiego schronu sie nawoziłam i NIGDY nie udało mi się wymóc, by psy były niekarmione. Nie pomagały nawet kartki przypięte do budy psa-i tak śniadanie było :angryy:. Uwierz, że wiem co znaczy taki transport. Szansa, to wstrzelic się w godzinę przed karmieniem, lub wyciagnąc psa gdzies wcześniej, noc przed transportem, choc to pewnie marzenie ściętej głowy. Ja wczoraj byłam pod schronem w Boguszycach. Szkoda, ze nie trafił się żaden psiak na kurs do Łodzi, bo wracałam na pusto.
  18. [quote name='aneta355']Może mój Korek zyska koleżankę, z dogo, korzystam z każdej okazji, bo jemu socjalizacja bardzo potrzebna :diabloti:[/quote] Nie wiem dokładnie, czy Era zamieszka w Nysie, czy może gdzies w okolicy. Ale wszystko sie okaże dokładnie za jakis czas ;).
  19. [quote name='Ulka18']Mam nadzieje, ze wszystko dobrze z Negra. I ze Gapa niedlugo napisze, bo jak zwykle jest pare ciotek z gatunku zawsze sie martwiacych ;)[/quote] nooooooooooooooo, dokładnie :roll:
  20. hehe, zorientuje się. Ten mielecki prawie go użarł w doopę, gdy w nocy TZ wyładował mu się z samochodu na łeb :diabloti:. Tak łatwo nie przejdzie. Tylko nie pytaj, co roblilismy w nocy w schronisku :eviltong:. Kiedyś, przy piwie ...
  21. Ty mnie nie prowokuj :razz:. Wiesz, TZ już był przygotowany, ze Harnaś zamieszka u nas, no ale, że na tej naszej wsi roboty zaczęły sie ciąąąąąąąąągnąąąąąąąąc :roll: a dom dla psa sie znalazł JUŻ, no to ciach ... Harnaś w domu. Ale kiedyś w końcu się przeprowadzimy ... :diabloti:
  22. :-(:-(:-( Nie wiem dlaczego, ale od jakiegos czasu te podhalanowate łażą mi po łepetynie. Już wiem. To wszystko, przez zeszłoroczną wizytę u Camary :eviltong: Myślę ...
  23. luka- w ostatnią środę do domu pojechał nasz mielecki podhalanowaty Harnaś. Pies ma ok 9-10 lat. A jednak dom znalazł. Trzeba wierzyc. Oby ten biedak wytrzymał tylko. Wiadomo jaki on do ludzi?? Dowiedz się, bo to ważne. Foty przy ludziach robią swoje. Wiem po Harnasiu. Dom znalazł z allegro.
  24. [quote name='Camara']Zapodaj buni... :multi:[/quote] Już to zrobiłam :p ...
×
×
  • Create New...