Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. [quote name='invictus hilaritas']Chłopcy dzisiaj jadą do swojego domku :)[/quote] Super :multi:
  2. Już nie pojedzie z nami na wakacje . Tak lubiła spać w ogrodzie na słoneczku :-(
  3. Frycia odeszła cichutko . Jeszcze nas przywitała merdaniem ogonka , jak wróciliśmy ze spaceru . Poszła napić się wody , poszperała po miskach , poszła pod stół w kuchni , tak jak zwykle. Położyła sie na boku , dostała kilka konwulsji . Złapałam za telefon , zeby po weta zadzwonić , ale zanim dotarłam do numeru Frytka wyprężyła sie i odeszła . Połozyłam na niej rekę , a ona jakby podskoczyła . Pobiegłam po meża , wrócilismy do niej , leżała juz bez ruchu :-( . Psy bały sie wejśc do kuchni . Chyba serce jej stanęło , bo gdyby sie dusiła , to by sie posiusiała . Nic takiego sie nie stało . Teraz lezy zawinieta w garażu . Pochowamy ją jutro , na wsi w ogrodzie .:-(
  4. Dostałam paczkę . Dziekuje :lol:
  5. Tylko się za portfel trzymać :shake: Zeby choc lepiej było .
  6. Raczej nie . Ona teraz weszła na schody i ledwie doszła do kuchni . Jak zrobi sie cieplej , to bedzie jeszcze gorzej . Dostaje górna dawkę leków . Więcej nie mozna jej dac . Mam tylko nadzieje , ze odejdzie sama , spokojnie i bez pomocy .
  7. Ja wczoraj też nie mogłam wejśc . Frytka dzisiaj została w domu . Ale na podwórku czekała na nasz powrót ze spaceru . Z rana dostaje furosemid i duzo po tym sika . Czekała spokojnie . W nocy nie kaszlała , jak wstałam to lezała i myslałam , że juz nie zyje . Teraz lezy przy moich nogach i ciążko oddycha . Ma otwarte oczy. Jesli nie ma wysiłku , to nie kaszle .
  8. [quote name='Monia70'][IMG]http://www.zooplus.pl/bilder/3/100/10094_3.jpg[/IMG] Czy taki domek może byc czy raczej jednopoziomowy?[/quote] Moim zdaniem jednopoziomowy , a do tego hamak , norka , legowisko jak dla psa , tylko małe i to na zmiane , bo leją tam gdzie śpią .
  9. ULV , wiem jak ciężko podzielic mała tablete . Nam na świnkach radzą , zeby całą tabletke pokruszyc , a potem podzielic żyletką na części jak ................zapomniałam jak co :evil_lol:
  10. Jak rano szykowalismy się na spacer , to Frytka entuzjastycznie zameldowała sie d ubrania w szelki . Pomyslałam , ze wezmę ją , bo moze wczoraj miała gorszy dzień . Przed wczoraj przecież była i szła ładnie choc powoli . Uszlismy kilkaset metrów i Frytka upadła i nie mogła się podnieśc :-( A ja stałam nad nia i nie wiedziałam co robić . Wokoło ani żywej duszy , wiatr , deszcz ze śniegiem , a my sami w polu bez telefonu :shake: Po długiej chwili Frytka podniosła sie i wracaliśmy godzine kawałek , który normalnie idziemy 5 minut :roll: Teraz lezy jak sfinks . Chyba nie może inaczej oddychać .To był jej ostatni spacer w życiu . Nasz ostatni wspólny spacer . Jeszcze trochę i zaczniemy odliczac wszystkie ostatnie nasze wspólne rzeczy :placz:
  11. Wszystkie świnki sa nasze :loveu::evil_lol: Invi ma dziewczynki Mamuski tez sa młode i pochodza z tego samego żródła co teraz te moje . Dostałam je zaciażone , a Invi przyjeła je i odchowała . Świnek do adopcji mamy na pęczki . U mnie jest np. brat blizniak jednojajowy Lali białowłosej :evil_lol: Jeśli chodzi o psy , to nie mozna ich zostawiac bez nadzoru . Ja mam zawsze zamkniete drzwi , choc żaden z moich psów nie zabił nawet muchy . Wystarczy chwila nieuwagi i psu cos odbije . Kiedys miałam na tymczasie karton kociąt w kuchni . Jak wychodziłam , to karton przykrywałam siatka przymocowana drutem . Mam strasznego dobka i bande mniejszych głupków . Jakiez było moje przerażenie , jak po powrocie zobaczyłam uniesiona siatke i stado kociąt szalejące pomiedzy śpiącymi psami :shake: Goraczkowo zbierałam maluchy licząc je i ogladając . Na szczęście nic sie im nie stało . Czasem pies jest ok , i nagle cos mu odbije . Trzeba bardzo uważać .
  12. Właśnie była u mnie wetka , która przyjechała po świnkę . Poprosiłam , zeby rzuciła okoem na Frytkę . Doktor powiedziała , że Frytka dostaje juz górną normę leków , i wiecej dac nie mogę . Że dostaje wszystko co trzeba i ze nic więcej nie mozna zrobić . Frytka ma już wodę w brzuchu i płucach i dlatego tak ciażko jej oddychac i chodzić .
  13. Halbinko , jak ona tak nie je , to może dac jej troszkę pasty calo-pet . Ja tym i portagenem zwykle ratuje zdechlaki . Na problemy jelitowe daje rozpuszczony w ciepłej wodzie enteroferwet , to takie cos na uzupełnienie flory bakteryjnej i odbudowanie kosmków jelitowych .Nie jestem wetem , ale głównie przez zniszczone chorobą kosmki jelitowe są sraczki i wymioty . Po takiej chorobie problem z funkcjonowaniem jelit może zostac już do końca życia . Mój Wypłosz zjadł nie taką puszkę , i od 2 dni goowienko samo mu leci :roll: Kroplówki swoją drogą , ale coś tam jeść powinna , po troszeczku ale często .
  14. Wiem . Ja wszystko wiem . Ale jak patrzę , że to co mogła robić miesiąc temu , teraz już nie może , to mi przykro . Frytka co noc mnie budzi i chce na dwór . Duzo sika przez ten furasemid . Ona wstaje i kaszle pod drzwiami , a ja to słyszę na górze i ją wypuszczeam . Idzie i po chwili wraca . Po długiej chwili , bo wejście na schody troche trwa . Nic nie mogę zrobić . Leki dostaje , ale nie pomagają jej :shake: Ja już kiedyś przez to przeszłam . Jak bedę widziała , że cały czas kaszle i dusi się , to ją uspię :-( Nie pozwolę jej konać powolną , okrutna śmiercią przez utopienie .
  15. Z Frytką jest coraz gorzej . Dzisiaj juz nie była w stanie dotrzymac mi kroku na spacerze . Cały czas przystawała i odpoczywała , wiec spacer trwał w nieskończonosc . Nie bede jej brała , bo mi padnie po drodze i co ja zrobię . Bardzo schudła , nie je prawie i jest w fatalnym stanie . Teraz napiła sie wody i lezy obok moich stóp .
  16. [quote name='halbina']zjedliśmy drugą porcyjkę... na drugie danie będą świnki... z mojego podpisu...:evil_lol:[/quote] Ej ..........koleżanko :mad::evil_lol:
  17. Trzymam kciuki za maleństwo.
  18. Ja sobie tylko tak cichutko podczytuję :roll:
×
×
  • Create New...