Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. Ja w kwestii szczepienia . Bardzo proszę tak zaplanować szczepienie , aby jeśli zostaną zaszczepione w domu tymczasowym , to żeby do adopcji poszły dopiero po 2 tygodniach od szczepienia . Jeśli natomiast będa szczepione już w domu stałym , to żeby dom był poinformowany , ze szczepienie można przeprowadzić dopiero po aklimatyzacji szczeniaka , czyli za około 2 tygodnie . Spowodowane jest to tym , że odpornośc maleje wraz ze wzrostem poziomu stresu , a dla szczenięcia zmiana rodziny to ogromny stres . Bywa że zaszczepienie z równoczesną zmianą domu powoduje nawet śmierć szczenięcia . Tak było z jednym z moich poprzednich tymczasów , gdzie dom stały zaszczepił szczenię zaraz po adopcji . Co do kosztów i problemów z wożeniem szczeniaków , to wyobrażcie sobie że ja musiałam uporać się z całą ósemką naraz . Prosiłam jedynie o karmę , a i to jej nie dostałam . Gdyby nie moje przyjaciółki z dogo na które zawsze mogę liczyc , to maluchy nie miały by co jeśc . Dlatego się wściekam . Leczenie całej ósemki u mnie kosztowało zaledwie 60 zł . To około 7 zł za sztukę . Wszystkie leki jakie dostały kupowałam sama lub z pomocą jak wyżej . Nawet by mi go głowy nie przyszło kupno posłanka , sweterka czy innych dupereli . Ja bym nie mogła w oczy spojrzeć darczyńcy , który swoje pieniądze zamiast na przyjemności przeznacza na[B] ratowanie [/B]szczeniąt , a ja bym sweterek kupiła . Gdyby któryś koniecznie musiał być opatulony dodatkowo , to bym raczej obcieła rękawy swojego swetra i przerobiła na szczenię , niż wydała na to 40 zł . Ale dobrze , koniec tematu .
  2. Ale Ulv ma duży transporter . Wiele razy przywoziła w nim do mnie tymczasy . Wkurza mnie , że jak ja wołałam o karme dla nich , to nie znalazły się pieniądze , nie miałam czym zapłacić za weta , teraz taki dług za weta i karmę wisi , a Wy kupujecie pierdoły . U mnie spały w kartonach branych z biedronki wyścielonych ręcznikami , A tu proszę , legowisko . Ja piernicze . Następnym razem będe wołać full wypas dla tymczasowiczów . A co mi tam .
  3. [quote name='ulvhedinn']N Livcię zawiozłam dzisiaj do DT pod Wrocław. [B]Bardzo, bardzo prosze o wsparcie finansowe[/B], do tej pory doszło do mnie tylko 170 zł z kundelkowej skarbonki. A na maluchy wydałam [B]115 zł u weta[/B] i [B]160 zł na karme[/B]- 15 kg Puriny Pro Plan Sensitive, dałam pani, której zawiozłam Liv i Olaloli, zostało mi trochę, chciałbym to podrzucić Mari23. To i tak jest bardzo korzystna cena (dobrze miec fajnych znajomych ;) ) Do tego beta glukan, [B]16 zł[/B] . Plus paczka podkładów [B]10 zł[/B], to juz daje [B]300 zł.....[/B] plus wcześniej 15 kg puriny DCH i 3 kg euanuby, tak jak pisałam, niechby za to był nawet mniejszy worek kociej karmy.[/QUOTE] Nie chcę się wtrącać , ale Agnieszka na fb napisała .. " [B]Beata przesłała na moje konto 350 zł.Z tego zostało wydane:[/B] [B] 32,20.............podkłady,chusteczki nawilżające 18,60.............podkłady 68,00............legowisko,obróżki,zabawka 145,00...........transporter,gryzaki,sweterek na wszystko są paragony,na prośbę Beatki załatwię fakturę na transporter"[/B] Po co im legowisko , sweterek czy transporter , jeśli nie ma pieniędzy na karmę czy weta . Bez sweterka można żyć , a bez karmy raczej nie . To jest ponad 200zł moim zdaniem zbędnego wydatku .Kto teraz dostanie ten transporterek czy legowisko ? Mały ze sweterka wyrośnie w tydzień .
  4. Taki duży i jeszcze cycia mu się chce ?:cool3: A ta autoagresja to skąd się bierze ?
  5. Ojej , jaki bidulek . On jeden z rodzeństwa to ma ?
  6. Fajne szkrabki rosną . Pamiętam jak je dostałam . Małe osrałki , które mieściły się na dłoni . Jak się ich nie widzi na stałe , to dopiero widać jak się zmieniają .
  7. Tak , na pewno purinę , bo royala wmłóciły w oka mgnieniu . Purina już im tak nie wchodziła . Ale i tak większość zjadły . One pod koniec wspólnymi siłami zjadały ponad kilo suchego za dzień . Gdybym nie moczyła , to by pewnie i ze 2 kg zjadły . Na jedzenie tak się rzucały , że ja już nie wiedziałam jak im dawać . Jak dawałam pełną miskę , to mi wskakiwały do mich w locie . A jak wlewałam do stojących misek , to zanim wlałam już miały głowy w misce . A takie śmieszne były , bo ile by misek nie postawić , to zawsze wszystkie jadły z jednej , a jak się skończyło , to pędziły do następnej .
  8. Bo one u mnie jadły royala od samego początku . Dopiero chwilę przed pojechaniem do Agnieszki i Ulv jadły purinę . A zapach jak zapach . Zniewalajcy :cool3: Ja ich nie prałam , a maluchy swoje przeszły .
  9. :lol:Widzę ze ujawnił się nam kolejny tymczas . Witamy w rodzinie . Bardzo się cieszę , że maluchy trafiły do tak zacnych rodzin zastępczych :lol: Szkoda że Poli 2 nie udało się , ale może dzięki temu inne maluszki zaistniały wreszcie , i znalazły prawdziwy ratunek . W ciągu tych 4 dni zdarzyło się więcej niż przez 5 tygodni gdy były pod moją opieką . Jeszcze raz dziękuję za pomoc .
  10. Bidulek , pewnie też po odrobaczeniu .
  11. Moim zdaniem one nie powinny jeszcze wychodzić na podwórko . [B]Fiorsteinbock[/B] , szczeniaki mogą bez problemów jeść whiskasa .Zawsze słabym szczeniakom daję kocie jedzenie , a słabym kociętom i szczeniętom po odrobince miodu do jedzenia . Moja wetka twierdziła , że to wzmacnia serce i wzmacnia odporność .
  12. Mari , to może masz tego najmniejszego , co go 4 dni karmiłam strzykawką . On sporo odstaje od rodzeństwa , i chudszy jest , i mniejszy . Ale do michy dopychał się bez pomocy .
  13. A on był teraz odrobaczany ? Ulv tamte chyba odrobaczyła . To jest właśnie to , czego boję się najbardziej . Załamanie zdrowia po odrobaczeniu .
  14. [quote name='fiorsteinbock']Rozmawialam przed chwila z Ulv, jest takiego samego zdania co Ty, Bianko. Jestem spokojniejsza. Obawialam sie tej przekletej parwo.[/QUOTE] Bo skąd one by teraz parwo miały mieć . Trzeba mu podać coś na odporność . Może po tej surowicy jest taki troszkę zakręcony .
  15. To niedobrze . Trzymajcie się . Jeśli pije wodę , to to nie powinno być parwo . Może zmiana diety . One są bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany . Przy ostrej biegunce malców dawałam im rozgotowany zwykły ryż z odżywką . Tak dużemu szczenięciu przy biegunce można spróbować podawać surową , mieloną wołowinę . Osłabienie organizmu , zmiana diety + stres związany z odłączeniem od stada mogą być bardzo niebezpieczne .
  16. Skarpeta był również moim faworytem . Przepraszam jeśli nie odpowiem na jakieś pytanie , ale tyle się dzieje , ze nie ogarniam . U mnie maluchy załatwiały się do pudełka . płaskiego sporego , w środku podkład lub gazety . Pudełko dośc duże , bo one wszystko robią zbiorowo . 3 szt nie były odpchlone , ta co nie żyje i 2 najmniejsze , bo były słabe i doktor nie kazała . U mnie jadły mniejsze porcje co 4 godziny namoczonej ciepłej karmy z wodą w środku . Wody na stałe nie miały , bo służyła im wyłącznie do zabawy i wzajemnego moczenia się . Zjadły 120 tabletek betaglukanu oraz 6 opakowań biostyminy . Do tego odżywki i witaminy . To chyba tyle . Jak coś , to proszę przypomnieć mi pytania . I jeszcze jedno , maluchy mają około 10 tygodni . Ja na szczeniakach niezbyt się znam , ale chyba po podaniu surowicy powinny 2 tygodnie póżniej zostać zaszczepione 3 krotnie w odstępach co 2 tygodnie . Poprawcie mnie jeśli jest inaczej .
  17. Suchą też zjedzą . One zjedzą wszystko , ale moczonego zjedzą mniej . Jak nafutrują się suchego do wypęku , to gdy popija , napęcznieje im w żołądku , i będą mieć problemy trawienne . Przy ich sraczkach dostawały jedzenie co 4 godziny , ale mniejsze porcje . Jako gryzaczki dostawały suszony w piekarniku chleb . Kromkę na wszystkie . Zjadały z apetytem .Ale nie codziennie .
  18. Mari , one jedzą namoczoną suchą karmę . Musi być woda na dnie . One tak najbardziej lubią . I cieplutkie ma być .:lol:
  19. Wróciłam na wieś . Bardzo dziękuję Ulv , Agnieszce , Brosowi i jego Pani za ratunek . Dziękuję tez za domki tymczasowe dla tych maluszków , które je znalazły .
  20. [quote name='AMIGA']A ja ponownie pytam - jak się czują maluszki?????[/QUOTE] Olu , [B]w tej chwili dobrze [/B]. Biegają , szczekają , podgryzają się wzajemnie .
  21. Odpowiedzialna jestem za nie do 20 grudnia . Jako że zapanowała ogólna spychologia , i każdy teraz twierdzi że szczeniaki to nie jego problem , jako osoba decyzyjna zawożę je do schroniska . Sprawcą ich śmierci będziesz również Ty , bo nie robisz nic dla nich , jedynie klepiesz w klawiaturę . Nie szkoda Ci paznokci ?
  22. [quote name='elik']Bianko, arogancja nic tu nie pomoże. Czy Tobie taka myśl nie przyszła do głowy, bo mi tak, o to właśnie chodziło. Zamiast tracić czas na robienie zdjęć umierającemu szczeniaczkowi i wstawianie na wątek, trzeba było pakować dziatwę i w te pędy jechać z nimi do Wrocławia do kliniki. Jeśli już tyle dla nich zrobiłaś, to nie wolno zatrzymywać się w połowie drogi. Jeśli ta choroba tak gwałtownie przebiega, to do jutra może być już po nich.[/QUOTE] Ja wiem kto nazbiera pieniędzy i zapłaci za klinikę . Elik . Da Ciebie kobieto wziąć 8 szczeniaków i frunąć do weta jest tak oczywiste , jak dla mnie kupienie bułeczek o 8 rano , bo potem nie ma . To proszę bardzo . Ja je z radością zawiozę do kliniki , a ty z radością za nie zapłać . A swoją droga gdybys miała jakiekolwiek pojęcie o nosówce , to byś wiedziała że owa piana nie jest wynikiem duszenia czy czegoś tam , a wynikiem ubijania śliny przez porażoną , drżącą żuchwę . Szczeniak się nie dusił i nie topił , a barwny opis jego śmierci napisany przez Sofi dotyczy Poli , a nie tego szczenięcia . Wystarczyło ocierać stale pianę by nie zatykała noska i usuwać ją z pyszczka oraz ułożyć go z głową niżej , by mógł swobodnie oddychać . To co mam robić , nie ruszać się z domu do czasu aż umrze ostatni szczeniak ? Nikt ich nie zabierze zdrowych ani chorych . Nikt nie zapłaci za ich leczenie , Nikt nie jest za nie osobiście odpowiedzialny . Macie czas do 12 godziny , i niech każda napisze ile kasy daje na klinikę , a następnie wpłaci te pieniądze na konto Kliniki . Będzie kasa , będzie ratunek , nie będzie kasy , to będzie jak jest .
  23. [quote name='agnieszkal2']Jeżeli sie uda,odbiorę maluchy od Bianki i zawiozę,gdzie trzeba.Bianka wie.[/QUOTE] Tak , wiem . Dziękuję . Zdzwonimy się jutro przed południem .
  24. [B]elik[/B] , jasne . Zabiorę je do szpitala do wnuczka . Będzie jak znalazł :cool3: Może jakies łóżko obok będzie wolne .
×
×
  • Create New...