-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
BIANKA1 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Otóż to . Ja widzę szczenie ,które ma zadatki na dominatora . Takie szczenie wymaga prowadzenia konsekwentnego ,zdecydowanego . Jest jeszcze plastyczne i do ułożenia . Jednak powinno trafić do osoby doświadczonej o silnym charakterze . " Zapasy" psów są niedopuszczalne . Takie zachowanie wymaga natychmiastowej interwencji . Jestem zdumiona ze zamiast usadzić psa ,jest on filmowany . -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
BIANKA1 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Filmiki z czasu gdy były u mnie . Co sądzicie o zachowaniu obu suczek ? [url]http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=Y7yq_o3Gcbs&feature=endscreen[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=3ywUxjKs3bk&feature=plcp[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=Y7yq_o3Gcbs&feature=plcp[/url] -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
BIANKA1 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Wtrącę się troszkę , bo moze nie wszyscy wiedzą . Ksenia wraz z siostrą w trybie awaryjnym trafiły do mnie . Przywiozła je Agnieszka i jeszcze chyba 2 dziewczyny wprost z tej rudery . Były u mnie jako szczeniaki coś koło 2 miesięcy w budzie na podwórku . Cały czas miały kontakt z moimi 6 psami . Miałam na tymczasie może setkę psów ,głównie szczeniąt , ale z tymi nie wyrabiałam . W pewnym momencie prosiłam o natychmiastowe ich zabranie . Jedna sunia była super . Druga istne pół diable . Pogryziona nowa buda , zdemolowane podwórko , uciekała po ogrodzeniu jak kot . Ganiała sąsiadów łapiąc ich za nogi . Uciekała na godzinę ,dwie , po czym wracała i sterczała pod furtką . A tego wszystkiego dokonywał szczeniaczek gdzieś 4 miesięczny moze . Sąsiedzi robili mi uwagi . Atakowała swoją siostrę i moje dorosłe psy , w tym skakała do oczu dobermanowi . Trzymam kciuki za Ksenię i jestem pełna podziwu dla Waszej determinacji . -
U nas po staremu . Wszyscy zyją . Kobi głuchy ,prawie ślepy i bezzębny . Gryzie na oślep co podejdzie . Roki ledwie chodzi . Sika pod siebie . Trzeba by się zdecydować ............... Kryśka wyliniała , czasem znika na kilka dni .Żyje własnym życiem . Puniek waży ze 20 kg . Kropka i Miki to jeszcze młodziaki . Koty dobrze sobie radzą . Wypłosz , Tajger ,Czupur , Selma i Mała . Czupur miała zapalenie przyzębia . Wypadła jej połowa zębów .Ale już jest dobrze . Niedawno odszedł Krecik . Świnka która ponoć miała żyć 8 miesięcy , a była z nami prawie 4 lata . Urodziła się głucha i bez oczu . Nie wiem czy doczekamy wiosny w tym składzie . Wątpię . Dziękuję za pamięć .
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
BIANKA1 replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymajcie się . Ile ona może mieć lat ? -
Ulv będzie wiedziała lepiej , bo ja bardziej kocia jestem . Canglob ma w ulotce tak napisane " [LEFT].[/LEFT] Dawka terapeutyczna wynosi 0,4 ml produktu na 1 kg masy ciała leczonego zwierzęcia codziennie aż do poprawy stanu zdrowia. Produkt powinien być stosowany u chorych zwierząt. [LEFT][/LEFT]Profilaktyczne dawki 0,4 ml produktu na 1 kg masy ciała zwierzęcia w odstępach pięciu dni.[LEFT][/LEFT] Może być stosowany, gdy niebezpieczeństwo choroby jest nieuchronne. [LEFT][/LEFT]Najwyższa dawka dobowa wynosi 0,4 ml produktu na 1 kg masy ciała zwierzęcia i może być wykorzystywane zarówno do celów leczniczych i profilaktycznych.' Ja dawałam caniserin jednorazowo w dawce jak wyżej .
-
Kurcze , enrofloksacynę mam , mogłam dać . Tylko że jej nie wolno podawać osobnikom młodym , bo może uszkodzić chrząstki stawowe . Antybiotyki które dostawały chyba nie były trafione .. Obie te bakterie mogą powodować choroby układu moczowego , żółciowego , zapalenie opon mózgowych . Obie mogą powodować sepsę . Obie bakterie + nosówka + kokcydia + pokrewieństwo rodziców + zarobaczenie . Seven to chłopak z marmuru .
-
U nas od około 2 lat caniserin i canisanin nie są dostępne . Jedyna surowica przeciw nosówce dostepna jest w Czechach , [URL]http://www.dyntec.cz/index.php?f=92[/URL] Dawkuje się to nieco inaczej niż dawkowano nasza surowicę . Chyba wystarczy nasza recepta od weta . Kiedyś zawsze miałam caniserin w lodówce . Dla kociąt głównie .
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
BIANKA1 replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
To ogłoszenie jest ciekawe . [url]http://tablica.pl/oferta/sliczne-szczeniaczki-yorkshire-terrier-IDC3Fw.html[/url]- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Pierwsza chyba nie miała sekcji , bo Safii pisała że nawet nie wiedziała że sunia nie żyje . Czyli sekcję miała tylko mama naszych maluchów . Ja już nic nie wiem . Jak mnie pytano czy wezmę szczeniaki , to pytałam czy zdrowe , bo ja nie mam dostepu do weta . Nessca mówiła że zdrowe , że są w oddzielnym pomieszczeniu , nie miały kontaktu z reszta pomieszczeń , a mama im umarła nie wiadomo na co nagle . A jak już były u mnie , to Safii pisała , że karmiła je potem ta druga suczka i że jej dzieci były też w tym pomieszczeniu , a wiadomo że dzieci Wiki miały parwo , kenel i nosówkę -chyba . Czyli praktycznie nasze maluchy miały styczność ze wszystkimi tymi chorobami .
-
[quote name='Neris']A to nie ona nalegała na ich zawiezienie do schroniska, o którego złych warunkach i opiece bardzo dobrze wiedziała?[/QUOTE] Coś tam było takiego napisane na fb na samym początku . Psy były dokarmiane na jakiejś prywatnej działce . Dziewczyny je dokarmiały . Ale właściciel pobił psy i zabronił dziewczynom przychodzic . Wtedy Safii zabrała psy do schroniska w Częstochowie . Potem dla jednej suczki znalazł się dom , i chciała ją odebrać , ale suczka umarła . Coś chyba tak pisało .Ale to była ciocia naszych szczeniąt . Potem umarła ich mama jako druga , a ta co je dostała do odkarmienia jest u Safii i była chora na parwo . Chyba że coś pokręciłam . U pierwszej suki nie było sekcji , u mamy sekcja ponoć była , a małe dostały papierek że są po kontakcie z parwo ze względu na kontakt z ostatnią suczką chyba Wiki . Strasznie to wszystko pokręcone :shake: Dzieci Wiki umarły . ale czy wszystkie to nie wiem .Jednego szczeniaka od tych suczek ma Ilmina , a 2 były na tymczasie u Nessca . Te były najmłodsze .
-
[quote name='fiorsteinbock']A ten pomysl chyba nessca podala w czasie rozmowy z Bianką1.[/QUOTE] Widzę , ze nie znacie wszystkich faktów. One znalazły się w schronisku w Częstochowie z interwencji . Tam oddała je Safii . Tam umarła ich mama i ciocia i jedno malutkie . Wtedy szukano dla nich tymczasu . Zadzwoniła do mnie Nessca i powiedziała że w schronisku w Częstochowie jest 9 szczeniąt 3 tygodniowych do odkarmienia butelką , których mama umarła . Że OTOZ bierze na siebie koszty utrzymania i ewentualnie weta , i zabierze je zgodnie z podpisaną umową . 2 dni póżniej , w sobote , Nessca zadzwoniła , że jedno szczenię umarło , i że w związku z tym zanim do mnie przyjadą wpadną do weta. Za jakiś czas zadzwoniła , że maluchy były u weta , który stwierdził kontakt z parwo ( ten dokument jest wklejony w poprzednim wątku ) . Szczeniaki opuściły schronisko dzień wcześniej , i w zasadzie mogłam ich nie przyjąć , ale co by się z nimi wówczas stało . Trafiły by spowrotem do schroniska w Częstochowie . Dlatego zgodziłam się je przyjąć . I przyjechały maluchy , nieco starsze i bardzo chore . O tym wszystkim jest w poprzednim wątku . Po pewnym czasie dostałam informację , że szczenięta nie zostaną zabrane zgodnie z umową , gdyż nie ma ich gdzie zabrać .I wtedy po ustaleniach ze schroniskiem we Wrocławiu zgłosiłam tę propozycję do Nessci . W schrnisku miały zgodnie z ustaleniem otrzymać surowicę , izolatkę i opiekę ciotek .Ola też o tym wiedziała . Byłyśmy nawet umówione na wtorek . Ale wówczas , w niedzielę zachorowała Czarna . Chciałam je natychmiast zawieść do schonu żeby tą surowicę dostały , ale musiała bym je tam zostawić . Na to nie zgodziła sie Ulv , i zdecydowała że przejmuje szczeniaki i dostana transfuzję . Czarna umarła w poniedziałek , a we wtorek maluchy przejeła Agnieszka i Ulv . Ta że chodzi tu o 2 różne schroniska , i fakt że Nessca wyraziła zgodę na ich zawiezienie do Wrocławskiego schroniska był podyktowany wyłącznie ich dobrem . Miały tam dostać pomoc i opiekę medyczną . Takie były ustalenia . [B] Mari[/B] , szczeniąt w sumie było 9 . Czarna sunia była ich siostrą . 2 takie czarne były . Druga sunia żyje .
-
Zlikwidowana koszmarna psedo - 52 psy - także czin.
BIANKA1 replied to Isiak's topic in Już w nowym domu
Ja też sobie zapisuję . -
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
BIANKA1 replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
Tak , to one . Dziękuję za podjętą akcję i że nie zlekceważono sygnału . Pozdrawiam Bożena .- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='ilmina']Nie pamiętam ile dni spędziła sunia w schronie, ale długo tam nie była. Ta choroba tak szybko się rozwija? no i jeśli nie jest zakaźna, to szczeniorki też nie powinny jej mieć...[/QUOTE] Jak przyjechałas do mnie ze szczeniakami , a ja zakwestionowałam ich wiek podany przez Was , to powiedziałaś że 2 tygodnie suka była z małymi w schronie . Gdy je zawoziłyście to jeszcze były ślepe , ale zaraz zaczeły widzieć , czyli miały ze 2 tygodnie . Suka umarła kilka dni przed ich zabraniem , to tak na oko była w schronie półtora tygodnia . Czyli szczeniaki w chwili przyjazdu do mnie miały minimum 4 , a nie 3 tygodnie .
-
Safii właściwie niczego nie napisała . Żeby stwierdzić odwodnienie nie jest potrzebna sekcja . To się stwierdza w ciągu sekundy , i każda opiekunka zwierząt wie jak to się robi . Odwodniła się dlaczego , bo co się stało . Gdyby Safii zamiast kwiecistych opisów podała suche fakty , maluchy miały by większą szansę . A tak drepczemy w kółko 2 miesiące i zamiast lepiej , jest gorzej . Czy one aby na pewno miały sekcję? Bo zaczynam mieć wątpliwości . Jesli miały , to proszę Safii o wklejenie opisów w wątek . To może jeszcze uratować maluchy .
-
Nie wiem , ale chyba sekcja była tej drugiej suni , co je karmiła . Choć z drugiej strony skąd by wiedziała , że mama szczeniąt odeszła na gronkowca . W sumie to od początku byłam nie informowana o tym co działo sie ze szczeniętami zanim do mnie trafiły . Tylko jakieś przypuszczenia , że niby parwo . Gdyby szczenięta zamiast do mnie trafiły gdzieś , gdzie miały by możliwość szerokiej diagnostyki , to moze by wyzdrowiały . A tak cały czas były leczone w błędnym kierunku .Zakażenie gronkowcem moze dawać objawy interpretowane jako nosówka . Ale czy to jest gronkowiec ? Bez posiewu nie będziemy wiedzieć .