Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. [quote name='figa33']ja też tak mam:placz: ale wet wysnuł teorię ,że Rudolf może mieć słabą odporność też z otyłości...:roll: no i wiedział chłop jak mnie przekonać:cool3: musiałam się zmobilizować.....[/QUOTE] Serio ? Ta teoria jest czymś podparta ?
  2. [quote name='figa33']właśnie , wyszedł tu jak jakieś bardzo groźne zwierzę:evil_lol: karma chyba działa... parę deko mniej ....ale reżim ...zero podgryzania... no i co to za życie bez fajnego żarcia:evil_lol:[/QUOTE]Gratulacje . U mnie nie da się odchudzić nikogo , bo ja nie potrafię odmówić żebrającemu stworowi .:roll: Sama sobie tez nie potrafię odmówić :placz:
  3. Co za mina . Az strach się bać :-o:evil_lol:
  4. [quote name='aldira']damnie dziwne ze było tylu chętnych i został sam ????????????[/QUOTE] To trudny pies , a ludzie dzwonią i myśla , że on zawsze jest taki piekny bez strzyżenia , ze nie ma z nim problemów , że na 100% zgodzi sie z ich psami . Jak ktos go zaadoptuje i okaże sie nie zgadza się z rezydentem , albo że nie wytrzymują nerwowo jego szczekania .:roll: No i po rozmowie z p Lucynką rezygnują . Był chetny na wsi bo " jeszcze nigdy nie miał rasowego psa " Po rozmowie z ojcem okazało sie , że mieli psa , ale biegał luzem po wsi i wpadł pod samochód :shake: Jak takiemu dac Westlika .
  5. [quote name='ellensilla']Bianka, ale dziewczyny pisaly ze przydalyby sie lepsze zdjecia, takie zeby zachecic potencjalny domek do Cezarka. Z takimi niewyraznymi, na lancuchu nic nie zwojujemy niestety... :( Powiedz, czy ty w ogole chcesz zebysmy ci pomogli znalezc Cezarowi dom czy odpuscilas juz? Bo mam wrazenie ze troche nas zbywasz.[/QUOTE] Ale co ja moge zrobić . Jestem 60 km od Wrocławia . Wysłałam smsa do tej pani i mi nie odpisała . Wczoraj zadzwoniłam , powiedziała , że pies ma sie dobrze , że nadal karmi go sąsiadka , że kupiła mu karme i nie chce ani karmy , ani zeby go ktos karmił . Że nie ma czasu na nic , bo ojciec jest w bardzo ciężkim stanie i jest bardzo zajęta . Że jak tylko bedzie miała czas , to zawiezie Cezara do schroniska .Że nikt nie dzwonił z ogłoszeń . To co mam jeszcze zrobić .Zadzwoń do pani i sama porozmawiaj . Może z Toba będzie rozmawiac inaczej .Poproś o lepsze zdjęcia , bo do mnie słała 3 razy , zanim mój net wpuścił mi na skrzynkę . Pisałam , że mnie jedna strona otwiera sie czasem pół godziny , bo cały czas zanika internet . Nic więcej nie zrobię , Nie mam jak .
  6. [quote name='Agnie Koty']Zmienię im smoczek. Tak, tak, jedzą różnie. Te jedzą bokiem:cool1:[/QUOTE] O tak , bokiem to często jedzą . I tak dobrze , że nie drapią , bo są i takie :roll: Raz taka banda rozorała mi cała dłoń , choc zakładałam rękawiczke i przyciełam pazurki .
  7. [quote name='ellensilla']hej hej! to znaczy ze gdzie jest Cezar? Dalej u pani? Zajmuje sie nim? Kurcze, nie wiem dzwonic tam, nie dzwonic? Co robic? Bianka, a co z tymi zdjeciami? Tu juz pare osob prosilo o nie. Bez tego nie damy rady biedakowi pomoc! Nawet oglosic go nie ma jak! Nie mozemy tylko czekac na cud, bo predzej pani pojdzie go faktycznie uspic, niz ten cud sie zdarzy! Zdjecia, plissssss![/QUOTE] Zdjęcia są w pierwszym poście . Innych nie ma.Cezar jet tam gdzie był .
  8. Cezar nadal bez zmian . Usmierciłam Pana przed czasem , bo Pani mi tak chaotycznie mówiła :oops: Faktem jest , że Pan jest w bardzo cięzkim stanie po wylewie .
  9. [quote name='Fiks']Wznowić allegro? ;)[/QUOTE] Nie ma domu .:-( Chyba tak :oops:
  10. [quote name='Agnie Koty']Dzięki Bianko za dobre rady! Aha, czasami uleje się któremuś jak niemowlakowi, zapaszek szokujący.... Rozumiem, że to też norma.:razz:[/QUOTE] Z ulewaniem to różnie . Może mają zbyt duża dziurkę w smoczku , przez co szybko im leci i nałykają sie powietrza . A potem wiadomo , co weszło to i wyjsc musi :evil_lol: Zobacz jak leci ze smoka . Ma kapać , nie płynac strumieniem . Po jedzeniu postaw malca na dłoni w pionie , i delikatnie poklep po pleckach . Mały powinien beknąć . Powietrze w brzuszku może bolec , wywoływac kolki i wzdęcia . Jak za mocno płynie pokarm , to malec moze sie tez zachłysnac . Nie powinien w trakcie jedzenia puszczac mlecznych baniek noskiem , ani wylewac pokarmu kącikami pysia . Przy małej dziurce karmienie trwa dłużej , ale malec jest spokojniejszy i szczęsliwszy . Ssanie to nie tylko zaspokojenie głodu , to tez potrzeba bliskości . Malcy potrafia spac przy smoczku , czasem zassnanym na płasko . Wtedy wystarczy smoczek lekko obrócić w pyszczku , lub spróbowac mu wyjąc . Malec natychniast sie ocknie i je dalej . Czasem sa maluchy , które wypija trochę i puszczaja smoka . To nie jest znak , ze juz się najadł . Nakarm nastepnego i wróc do pierwszego . Powinien jeszcze dojesć .Maluchy jedza bardzo różnie . Zwykle cały miot je w podobny sposób .
  11. [quote name='Agnie Koty'] Bianko, kupiny są konsystencji plasteliny i są raczej żółte. Może tak być? Czy zacząć szaleć z niepokoju? No i zaczynają im wyrzynać się ząbki. Kiedy mam wprowadzić Gerberka? Boże, jakie to wszystko skomplikowane... Na butelce odchowałam Rydzyka z avatarku ale on większy był jakiś.....[/QUOTE] No to koopki są wzorowe , takie jak powinny :lol: Wiesz , to jak z niemowlakiem . Jeden chce jesc zupke w wieku 4 miesięcy , a drugi jak ma rok . Nie ma reguły , zeby zaczynac od gerberka . Może to byc mokry babycat , a może byc suchy , namoczony w wodzie lub mleku takim , jak piły . Może to byc tez kaszka ryzowa błyskawiczna na tym mleku . Może byc mielony tatar , cielęcina , jakies gotowane rybki lub indyk czy kurczak , nie piers , bo sucha . Ugotować z marchewką i wraz z wywarem zmiksować . Tak naprawdę , to nie ma znaczenia co dać . Byle nie zmieniac . Jak zaczynamy jedno powoli , po troszkę , żeby sie nie "rozesrało " to trzymamy sie tego , jesli malec to lubi , toleruje i przyswaja .Jak mnie sie kończy jakis pokarm , to przed końcem zaczynam po troszkę dawać co innego . Są maluchy , którym cos nie smakuje , albo czegoś nie tolerują . Wtedy metodą prób i błędów szukamy takiego pokarmu , który malec zje i będzie tolerował . I nie martw się na zapas . Niańczenie maluchów to jak jazda na rowerze . Tego sie nie zapomina :lol:
  12. [quote name='Osa']Oczywiście Państwo od początku zostali "uświadomieni" na wszystkie strony... Sama nie wiem jak wytrzymali ten "casting" - musieli być zdeterminowani, mieć dużo samozaparcia i naprawdę musiało im zależeć na adopcji psa:cool3::evil_lol: A tak prawdę mówiąc to myśleli, że w te pierwsze dni będzie gorzej. Wiedzą że czas działa na ich kożyść, że [B]Kubuś[/B] musi nabrać zaufania, przywyknąć. Myślę, ze wybrałyśmy dom najlepszy z możliwych dla niego. Ma dobrą,troskliwą opiekę i jest kochany. Zwracam uwagę szanownych cioteczek że to już nie Kajtuś tylko [B]Kubuś[/B]:loveu:;)[/QUOTE] Kubuś ....też ładnie :lol:
  13. Jak Dudus leżał , to nawet wyglądał na jamnika :razz: Gorzej , jak wstał .:evil_lol: Jak maluszki ?Zaczynają rozrabiać ?
  14. [quote name='Agnie Koty']Duduś tak naprawdę tylko stał koło jamnika:diabloti:. Kurcze, jemu naprawdę się wydaje że jest ich tatą, dzisiaj szczekał na mojego tatę, który przyszedł w porze karmienia i toalety kociaków. Inne koty też oszczekuje jak za bardzo się zbliżają.:evil_lol:[/QUOTE] U mnie Miki shih-tsu jest kocia mamą . Widać niektóre chłopaki tak mają :diabloti:
  15. [quote name='Neigh']Jamniki są cool w każdej postaci moja droga Bianko:-). Powinnaś sobie taką mamkę sprawić.... Cholera...kiedyś jeszcze będę miała jamnika słowo...[/QUOTE] Po moim trupie . Nie będzie mną rządzić jakaś sznurówa :mad::evil_lol:
  16. Tak miło zobaczyć Kajtuśka szczęśliwego . Aż mi serce rośnie :loveu: Ta agresja mu minie . U mnie po miesiącu juz był milutki .Trzeba dać mu trochę czasu , żeby się wyciszył i zaufał .
  17. [quote name='Agnie Koty']Bardzo Ci Bianko dziękuję za pomoc, za Twoje dobre rady. Od razu poczułam się spokojniejsza. Dzięki serdeczne.:Rose:[/QUOTE] Nie ma za co . To miło , że jest jeszcze ktoś , kto musi wstawać w nocy i szykować butelki z mleczkiem :evil_lol: Maluszki cudne :loveu: Dudusia zostaw sobie . Przyda sie na przyszłość :cool3: Wiedziałam , że jamnicze suczki sa wyjątkowo opiekuńcze , ale że pieski , to nie wiedziałam :lol:
  18. Jak Rudolf po tym schudnie , to kupię dla Puńka :cool3: Zdjęcia nie chcą mi sie otworzyc :angryy:
  19. Sunieczki przypominają się i proszą o karmę .
  20. Ellensilla , ale napisałas , że nie możesz go wziac , bo właściciel Cie wyrzuci :shake: Nie wiem co sie dzieje z Cezarem , bo Pani nie dzwoniła . Napisałam smsa i czekam . Telefon do Pani jest w pierwszym poście do ogłoszeń .:roll: Ja mam cały czas problemy z netem .
  21. Cieszę się , że go chwalą :lol: On jest naprawdę fajny , choć ma swoje za uszami . Miki jak spi , i go ruszyć , to tez gryzie z wściekłością . Ja mówiłam ,, że pyszczek i doopka to jego słabe punkty i troche potrwa zanim pozwoli sie tam dotykać . Co do apetytu , to chyba w końcu mu minie :roll: On jak do mnie przyszedł ważył zaledwie 5 kilo . On je nawet postny chleb . Jak sobie solidnie podje , to kładzie sie i spokojnie śpi . Jak jest niedojedzony , to kręci się , myszkuje po kątach , szuka choćby okruszków .Jest zupełnie nie wybredny . Zje michę mięsa z ryżem , by za 2 godziny wrąbać miskę zupy z chlebem :shake: Absolutnie wszystko mu smakuje :cool3:
  22. Mogę jedynie podrzucić , bo sama padłam finansowo na tymczasowych kociętach .
  23. Kajtek , smyku , pakuj manatki . Dziś Twój wielki dzień :loveu:
×
×
  • Create New...