Wiem , ja tylko tak sobie pisałam :evil_lol:
Poszłam z Frytką i Kropką na ogród . Biedna Frytencja bała się usiąść na trawce , bo pciółki bzykały :lol:. Jeszcze mogła ją jakaś w doopke capnąć :eviltong:
Postała trochę i wybrała się do domu :cool3:
Nie ma to jak poleżeć sobie w kuchni . Toż to pies pokojowy , a nie jakiś ogrodowy :oops: