-
Posts
3127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata-air
-
a wiec zabrałam sunie bez problemów ze schroniska. potem był wet, sczepienie+chip. Zabawa przed pociągiem na łączce- dziewczynka okazała sie super radosnym zabawowym psiakiem- wszędzie jej pełno. w pociągu wtuliła sie we mnie i zasnęła. Spotkanie z nowymi opiekunami. niesamowici ludzie, ogromna miłość do zwierząt i takie ciepło które można było od nich wyczuć. w samochodzie na malutka czekała już piłeczka misio i kocyk:) a w bagażniku szampon na szczęście- suńka śmierdziała nie miłosiernie;p ps. mam jej fotki, widać na nich jaka urodziwa z niej panna- ale muszę czekać aż mi laptopa oddadzą bo na stacjonarnym nie ma programu odpowiedniego;p
-
do mnie nie dzwoni;p ale chyba nie ma numeru, właścicielka posesji chyba nam sprzyja i mu nie podała:D musi byc dobrze napisałam pw do osób które są zainteresowane szczeniarami. [COLOR=Red]SZUKAMY TRANSPORTU WARSZAWA- Białystok PILNE[/COLOR] szczenior może jechać do moni:) a ja spadam z dogo, gwałcona przez wielkie psy w schronie maleńka sunie zawieźć do DT:)
-
trochę zdjęc z wczoraj, z mojego pierwszego spotkania z rodziną [IMG]http://upload.miau.pl/3/77044.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/77042.jpg[/IMG]--> tu widać na ścianie krew (karina ma lepsze foty z dziś) [IMG]http://upload.miau.pl/3/77038.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/77046.jpg[/IMG]Jedyna dziewczynka [IMG]http://upload.miau.pl/3/77050.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/77052.jpg[/IMG]
-
jej historia jest do zawiła i nie wiadomo ile w czym prawdy. podobno konkubent odkupił ja od sąsiada który od szczeniaka trzymał ja przywiązana bez budy wśród gnojówki. Potem mieszkała na działce gdzie cale lepiej niż u poprzedniego właściciela jej nie było. potem zabrała ja córka konkubenta która podobno nie raz ja skatowała. miesiąc temu suka trafiła do tej Kobiety od której ja odebrałyśmy. kobieta ja karmiła przynajmniej. konkubent wpadał w odwiedziny... co do samca. historia jest dość zawiła. generalnie najpierw to oszczenić sie miała jamniczka, szczeniaki miały mieć tydzień, miały być dwa dobki. a są dwa jamniki i jedna dobka która sie oszczeniła miesiąc temu. tak wiec samca być może wogole nie było...
-
to ja wszytko opowiadam:) a więc zacznę od tego, że sunia i szczeniaki są bezpieczne :D Dołączyłam do Kariny gdy już była na policji, pojechałyśmy potem do wet. Wszytko będzie dobrze mimo, zę sunia jest wyeksploatowana, ma bardzo długie pazury bo prawie nie chodziła, ostatni miesiąc była na przemian na podwórko lub w domu przywiązana na metrowym sznurze i cały czas w kagańcu. Ma ślady po biciu, coś w rodzaju odleżyn (leżała na podłodze bez żadnego posłania a że lezala prawie cały czas...) stare blizny, ranę na plecach, podłoga i ściana we krwi, krew w pysku i z nosa... bił konkubent kobiety do której należy mieszkanie, dwa pozostałe psy są w dobrym stanie, ich nie rusza bo nie jego, dobka miała pecha bo zapłacił za nią 300złotych;/ Aza ;p ma ok 2-3 lat (właściciele twierdzili ze 4 ale...), wydaje sie niezwykle łagodna w stosunku do ludzi psów natomiast chyba nie toleruje, ale może być to spowodowane posiadaniem potomstwa. Na koniec uznałam, że nie może zostać jak jest. Karina nie dostała zrzeczenia sie praw do psów, za właściciela podawał sie raz konkubent raz jego córka- psa oddać nie chcieli a wiec Karina sukę odebrała. Jednak musielibyśmy czekać z adopcjami na wyrok sądu! Tak wiec wraz z policja która jechała zabezpieczyć dowody, pojechałyśmy po akt zrzeczenia. UDAŁO SIĘ. Pani zrzekła sie psów na moją korzyść (cale szczęście ze wzbudziłyśmy jej zaufanie). Jako, że suka od miesiąca przebywała w jej domu, nie była nigdy szczepiona ani nie opłacono podatku uznać należało iż jest osoby w której domu przebywa- udało sie ominąć konkubenta kata i jego córeczkę z piekła rodem.
-
:( biedny pakus. jak nie miałam dobka od grudnia tak teraz maltretowana sunia z 4 szczeniakami... no i Pakuś w głowie
-
sunia musiała zostać przyjęta do schroniska kilka dni temu bo wcześniej jej nie widziałam. po mojej interwencji pracownik przeniósł ją do innego bosku ale wiem, że w tamtym zostać nie mogla z powodów proceduralnych (boks sterylkowy). Najpierw myślałam o zdominowaniu ale tego nie robił jeden pies i wydawało mi się, że to jest cieczkowe ale teza o dominacji może być absolutnie prawdziwa.. Jest naprawdę maleńka, chudziutka.
-
W poniedziałek odwiedziłam schronisko. Zobaczyłam to maleństwo. W boksie z dużymi psami, błagająca o litość. Wyszłam nie mogłam jej zabrać, nie mam gdzie. Teraz cały czas widzę jej wątłe ciało, trzęsące się z zimna. Błagam o pomoc, tymczas, ogłoszenia...mam nadzieję, że sunia została przeniesiona do innego boksu, ale ona jest taka maleńka, waży ok 3 kg, pewnie to jej pierwsza cieczka, nawet nie chce myśleć, ze już jest w ciąży... [URL]http://www.wrzuta.pl/film/yK9IClauW8/gwal[/URL] [URL]http://www.wrzuta.pl/film/dlBEY3IdSg/gwalcon[/URL]
-
Bernardyn i Doberman+kundelek. juz w domach:)
agata-air replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
były zdj Łajki (kundelka) pokazywałam je hani:) teraz mam inny komp jak naprawia mój dysk to wstawię tu ja tylko czekam na info o sznaucerowatym:) -
a ja bym proponowała doda jednak psy po wypadkach. To człowiek ich nie upilnował, może jak ktoś zobaczy takie zdjęcie następnym razem jednak zapnie smycz...
-
a ja poprosiłam forum.miau o pomoc. może od nich tez napłyną materiały
-
wysyłam wiec jeszcze raz. to zajmuje 23 MB.. masz tyle pojemnosci na poczcie??
-
Krzyczki poszły już na maila. jutro wezmę sie za protesty/pikiety/akcje
-
krzyczki juz skończyłam. czekam na zgode wykorzystania materiałów Emir i Oktawi
-
dobra to biorę na siebie krzaczki. dział protestów też... tylko nie umiem robić www a wiec musiałabym teksty na maila wam wysyłac
-
dodaje link do wąteu protestów przeciwko pseudoschroniska i okrucieństwo. może się dołączycie?? teraz 31.03 rozprawa Krzyczek. [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105513&page=49[/URL]