-
Posts
3127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata-air
-
Ze zwierzętami chcesz jakiś odpowiedzi? Wypunktuj mi zarzuty to odpowiem, całego pitolenia nie mam czasu czytać. Mkrawczykiewicz cóż... z wilczycą to też nie prawda co napisałaś. Hyclerskie metody. Czy ty choć wiesz jak oni chcieli złapać te psy? Uzasadnij czemu to jest gorsze niż zalecone przez Was łapanie na pętle. Może jeszcze jakieś zarzuty? Tylko jakoby tak nie były to powtórzenia słów chorej kobiety a naoczne dowody.
-
Nie będe odpowiadała na idiotyczne zarzuty bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Co do kota po pierwsze został odebrany decyzją policji i prokuratury a nie naszą. Dalej idąc miesiąc temu zabrałam z tego miejsca kociaka, który z powodu brudu tam panującego zgnił do środka. Zapewne przypadek...Oczywiście te koty jak i kilkadziesiąt innych zwierząt zostało znalezionych właśnie dzień wcześniej- widziałas jak go znalazła? 2008 rok, byłam tam wtedy i powiem jedno- mam nadzieję, ze Grzegorz Bielawski sprawi, że decyzją sądu zostanie to zdementowane a zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych zostanie przekazane np. na karmę dla psów z Korabiewic. Wolontariatem w schronisku w Żyrardowie się nie zajmuję ponieważ aktualnie mieszkam 100km dalej. Co nie zmienia tego, że codziennie zajmuję się zwierzętami. Ponieważ pada to jako jakiś absurdaly zarzut dodam, że nie przeszkadza mi to w kontakcie ze schroniskiem i pomaganu tym zwierzętom. Już jako 'nie wolontariusz" zabrałam psa ze skomplikowanym złamaniem łapy, dwie suczki staruszki bez szans na godne życie w schronisku czy dzikie szczeniaki. Koty na ulicach? Tak, po każdych odwiedzinach w rodzinnym mieście wracam do siebie z nowym podopiecznym. Dodatkowo w schronisku w Żyrardowie wiele się zmieniło- psy są wydawane do adopcji po sterylizacji/kastracji, nie rozmnażają się, zmienił sie lekarz weterynarii. To zasługa wolontariatu i nie jednej walki jaką stoczyli ludzie zaangażowani (oczywiście nie tylko ja). Jeśli chodzi o stan zwierząt odebranych z Korabiewic- będą dołączone do postępowania w sprawie znęcania się nad zwierzętami i tyle w tym momencie mogę napisać.
-
To ja Cię nie widziałam i udzielono mi innej informacji co do twojej obecności w schronie. Dlatego napisałam, że pojechałaś.. Ja liczę koty bo karma była również dla nich. Moim zdaniem psów jest mniej niż 580 ale ile było wtedy nie wiem bo nie mogłam chodzić po schronisku. Operować mogę więc jedynie liczbami, które podają Ci którzy twierdzą, że liczyli psy czyli inspekcja lub P. Magda.
-
Tak, tego dnia przyjechało 700kg karmy (dokładnie wg. FV bodajże 680kg ale były jakieś mniejsze woreczki jeszcze od poj. osób). Widziałaś część worków przywiezionych przez pierwsze osoby dwoma autami kombi, bo wyjechałaś bardzo szybko. Potem ja dowiozłam kolejne (prawie 400kg). Zostało to rozdane na raz (skoro psy głodują, nie jedzą od kilku dni i nie wiadomo kiedy znów zjedzą- inf. od wolontariuszek), 2-3 worki zostały u Pani Basi (czyli jakie 60kg). Ja nie rozdawałam tej karmy bo nie wolno mi było chodzić po schronie więc ciężko mi mówić ile wsypywano do boksu. Jeśli na karmienie 580 psów (dane inspekcji, w większości dużych psów) i 50 kotów idzie 250kg kg na dzień (karmy bardzo kiepskiej jakości) to nie jest to dawka jaka powinna być podawana więc nie może być wyznacznikiem. Dodatkowo nie można mówić na jeden dzień bo skoro psy jedzą jak są wolontariusze a np. w tym tygodniu będą raz to mówimy tu o dawce na kilka dni...Wg. inf o wolontariuszy. W liczbie 36 są są też kociaki (17maluchów): 6, 9, 12 dniowe i 8 tygodniowe. Nie zastanawiaj się gdzie one znikają bo nie znikają- wszystkie, które przeżyły szukają domów i są w DT, hotelach i lecznicach. Tak więc to zupełnie zbędna słowna manipulacja z twojej strony.
-
Zofia i Sasza po co wy się denerwujecie "za zwierzętami". Nie rozmawia się z kimś kto był w schronisku dwa razy w ciągu dwóch lat (mimo, że mieszka nieopodal), dodatkowo podczas zapowiedzianych przez gminę kontroli i na tej podstawie oczernia innych ludzi, piszę nie prawdę. Przeszkadza działać tym którzy usiłując pomóc tym zwierzętom. Nigdy nie miała zwierzęcia z tego miejsca- cóż na jej rękach nie umierał kociak, który z powodu brudu zgnił; żadnego nie zabrała- nie wyrywał za wszelką cenę psa w stanie agonalnym z powodu zagłodzenia; nie wyadoptowała- nie musiał błagać Magdy na kolanach by zwierzę mogło trafić do domu.[B] Dwa razy, na dwa lata![/B] I wie wszystko... Zmiana "pracowników"? Cóż za bzdura- od lat są Ci sami, trzeba jednak być w schronie nieco dłużej by to wiedzieć. Jak się nawet nie poznaje pracowników[I]- tak się wyczyścili przed kontrolą?-[/I] to co dopiero można mówić o właścicielu ziemi, sposobie jej kupna, przekazania, utrzymania schroniska, stanie zwierząt. Tak, ale przecież wie, widziała jak jest! Dwa razy w ciągu dwóch lat, kontrolując przygotowanie schroniska do kontroli (dodatkowo robiąc to niezwykle nieudolnie skoro tego samego dnia inne osoby znalazły kilkanaście psów w bardzo złym stanie). Pewnie dlatego wielką niewiadomą dla tej osoby jest fakt, że psy na łańcuchach nie był na nich "na chwilę" lecz całymi latami (te którym te lata udało się przeżyć). Nie wie, że Magda nawet nie dochodziła w te rewiry miesiącami pozostawiając opiekę nad nimi wiecznie zapitemu, agresywnemu pracownikowi. Koty i ich piękny wybieg. Tak, podczas kontroli nie był tam martwych kociąt leżących na gazetach, był za to szwedzki stół. Że też nikogo nie zdziwiło, że k[B]otom jako karmę rozstawiono pozamykane hermetycznie serki i sałatę :roll:[/B] Pamiętam jak w zimę walczyliśmy o życie jednego z psów i bodajże Pan Waldemar G. (lub sama Magda) dzwonił do pobliskiej Fundacji Emir. Tym razem pracownicy dzwonią do pobliskiego, małego koła TOZu. To jakaś tragikomedia. Tym razem jednak nawet TOZ nie uniemożliwił uratowania choć kilku zwierząt. Niedługo będą nowe informację. ps. żeby nie było wątpliwości co aktualnie robię dla Korabiewic (jako ta jedna z atakujących, podało pytanie do nas). Oprócz spraw karnych i administracyjnych w ciągu ostatniego miesiąca przywiozłam 700kg karmy, zabrałam 36 zwierząt. Co do wyłapywania psów przez Fundację trzeba być skrajnie niekompetentnym by nie wiedzieć, że stosują najszybszą, najbezpieczniejszą i najbardziej humanitarną metodę. Psy łapało dwóch behawiorystów a obok był biegły sądowy psycholog zwierząt oraz lek. wet. Najpierw sie doucz, potem zwracaj komuś uwagę. Inaczej po raz kolejny to był ruch który tylko zaszkodził zwierzętom. [B]THE END[/B]
-
Kura trafi do Przystani Ocalenie i nazywa się Korba :D Upewniła mnie w przekonaniu, że nie tknę mięsa nigdy heheh niesamowite ptaszysko :D Ruda ewidentnie nie przepada za kurami chyba, że w ramach obiadu ale na to nie pozwoliłam. Lusia ucieka. Jakby Wadercia zrobiła ogłoszenia Biereczce byłoby super :D
-
Małgosiu w nich wszytsko było dobrze, dokopię się do nich obiecuję tylko wyjdę z problemów interwencyjno-schroniskowo- różnych w tym bycia DT dla bezdomnej kury w centrum Wawy :crazyeye: ps. Bierka nie zagryza kur, traktuje je jak powietrze [IMG]http://i1196.photobucket.com/albums/aa408/1buniowa/IMG_2196.jpg[/IMG] Pani z DS zniknęła, nie odbiera tel, nie odpisała na sms więc uznaję sprawę za zakończoną. Robiłam Bierce allegro ale wygasło już, ponowię. Miałam jedno pytanie o Biereczkę, na razie niewiele z tego wynika (od odpowiedzi 3 dni temu zero odzewu). Pakiet od Waderci bardzo przydatny bo szczerzę mówiąc nie jestem teraz w stanie usiąść do ogłoszeń :oops:
-
O matko!!! Marcelku szczęścia! Jak się cieszę :D
-
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
agata-air replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
Jaki on szczęśliwy i piękny:D -
Psi oprawca - oszustka!!! Psy odebrano- potrzebna pomoc...! PdZ
agata-air replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Było 16, wszytskie zabraliśmy ;) -
Tak, na pewno dodano zakaz kopiowania by wygrać wybory. Niewątpliwie wyborcy Posła Suskiego nieustannie rozważają czy aby na pewno sam wstał z krzesła i krzyknął " zabrońmy kopiować". Może ktoś mu pomógł wstać? Podszeptywał co ma mówić? Nie daj Panie mówił za niego? Jeśli jednak to właśnie on...to ocali nasz kraj. Koniecznie ujawnijcie super tajne nagrania by udowodnić jak to było, nasz los... w waszych rękach. :Poland:
-
Oczywiście chodziło im o Vivę natomiast nie prawdą jest, że przedstawiciel Fundacji odmówił wypowiedzi, że jest jakiś [B]super ściśle tajny[/B] raport (choćby na FB jest dostępny heheh) Schronisku próbujemy pomóc od wielu lat tylko scenariusz się powiela- naprawiamy, karmimy i zostajemy wyrzucani. Tak się dzieję niemalże z każdym wolontariuszem- powód? Adopcje. Przez to, że nie są schroniskiem cofnięto fundusze. Nie prawda, cofnięto przyjmowanie nowych psów. Schronisko liczy, ze po emisji ktoś im pomoże. Jak? Nie odbierają tel., nie ma już strony www, nigdzie nie jest podany nr konta. Więcej nie mogę tu napisać ale powiem tak- żałuję, że na wczorajszym spotkaniu w gminie nie było kamer. To, że jesteśmy w mafii z Kaczyńskimi, Suskimi, k... Muchą, Tuskiem, TVNem i NIKiem- siedzimy i myślimy jak zniszczyć schronisko w Korabiewicach to jeszcze nic... ps. Kasiu ty też jesteś w tej mafii-choć akurat Ciebie nie wymieniono z nazwiska to padło "wszyscy twórcy tej noweli", która jest częścią planu zniszczenia sami wiecie kogo :oops:
-
[quote name='malvaaa']znam i rozumiem :) pozbawiajac statusu schroniska pozbawili ich rowniez srodkow na jedzenie[/QUOTE] Czekaj, czekaj. W jaki sposób zostali pozbawieni środków na jedzenie? Bo nie są schroniskiem? Powtarzam jedyne co z tego wynika nie moga przyjmować kolejnych psów. To bzdura wymyślona na potrzeby "oj biedni, oj biedni". ps. oczywiście można założyć, że nie ma nowych psów- nie za nie zapłaty, czyli nie ma za co karmić tych co już są. Jednak przypominam, że za utrzymanie psów wcześniej przyjętych gminy już zapłaciły. Jeśli Magda podpisała umowy na kwoty, które sprawiają, że nie można psa utrzymać nawet miesiąc to jedyną możliwością jest zablokowanie podpisywania kolejnych bzdurnych papierów. Reasumując nikt Magdy z niczym nie zostawił, ona doprowadziła do paranoicznej sytuacji.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
agata-air replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Wydźwięk reportażu "zostawili zwierzęta"! Od wielu lat zwierzaki mogą liczyć tylko na wolontariuszy którzy są sukcesywnie przez Magdę wyrzucani. Jedyne co wynika z tego, ze nie są schroniskiem to fakt, że nie mogą przyjmować NOWYCH zwierząt! To chyba dobrze...ale trzeba znać temat żeby zrozumieć. Psy jedzą jak przyjadą wolontariusze z karmą...ale ile tak można? -
[quote name='Asior']ojtam, ojtam czepiasz się :roll: :p:evil_lol::p[/QUOTE] Wiesz Asior chciałam dodać, że było też widać kto przychodził "powypinać, po napinać, pochrząkiwać-moje" w momentach finalnych...ale się powstrzymałam. Oj chyba właśnie...się już nie powstrzymałam :oops:
-
Jak ja nie lubię wypinania piersi po nie swoje ordery, przeceniania osiągnięć i...nadmiernie rozwiniętego ego. Dla każdego kto brał udział w pracach nad nowelizacją prawda jest oczywista i jedna- jest jeden ojciec i matka sukcesu. Reszta "wypinająca" ma chyba jakiś problem ze swoim "ja" bo jest tylko jedną z setek pomagających zwierzętom (chyba powinnam napisać psom...zwierzętom w tym przypadku to za duże słowo), niczym się nie różni od innych osób działających w ochronie zwierząt. Może jest jedna skromna różnica...potrafi zrażać do pomocy. Było widać kto tworzył nowelizację, kto zawsze był w sejmie podczas prac, kto przekonywał posłów a nawet potrafił zjednoczyć środowisko organizacji [B]dla konkretnego celu.[/B] Pani Asystent Posła i Panie Pośle po raz setny gratuluję sukcesu. Wiele osób dołożyło do niego swoją cegiełkę, bez Was jednak nie byłoby do czego jej dokładać.
-
Oby senat, Prezydent ostatecznie "przyklepali" nowelizację i 2 stycznia jadę na rajd po targach :-D Jutro w "kawa czy herbata" w TVP o 8.00 będzie rozmowa z członkami organizacji, które pracowały przy tworzeniu Ustawy. Myślę, ze padnie tam kilka mądrych słów na temat posłów, którzy byli przeciw.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
agata-air replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Oby senat, Prezydent i 2 stycznia jadę na rajd po targach :D Jutro w "kawa czy herbata" w TVP o 8.00 będzie rozmowa z członkami organizacji, które pracowały przy tworzeniu Ustawy. Myślę, ze padnie tam kilka mądrych słów na temat posłów, którzy byli przeciw. -
[MLB] RUDKA przeszła metamorfozę teraz szuka domu
agata-air replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Kurcze nie wyrabiam się z czasem ;/ U Rudej ok, mam sporo nowych zdjęć do wtorku wstawię-jutro składamy obywatelski projekt do sejmu i milion innych spraw więc nie mam nawet kiedy spać :) Ruda po fryzjerze, nadal gnębi ją łojotok, będziemy musiały zrobić dokładne badania. Wolną chwilę wykorzystuje na spacery nad Wisłą więc Rudzik ma talię osy i super kondycję- co mnie bardzo cieszy. Dogaduję się z Bierką bez problemów. Oprócz łojotoku Rudej ze zdrowie dziewczyn wszystko ok, wstawię opisy od weta razem ze zdjęciami jak tylko przysiądę do ściągania fot z aparatu ;) Trzymajcie kciuki jutro (właściwie to dziś bo już poniedziałek ;p)o 14.00 składamy obywatelski projekt Ustawy o Ochronie Zwierząt, ma wyjść do nas Marszałek i reszta ceregieli. Doliczyliśmy się już 230tys. podpisów poparcia :D -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
agata-air replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Jak już to nużenIec ;) Preventic zawiera po prostu amitraze, która pomaga zwalczać nużeńca. Psy cierpiące na nią a już "zaleczone" powinny nosić ją zapobiegawczo, oczywiście działa też antykleszczowo. Według mnie to najlepszy sposób na walkę z pasożytami. -
[quote name='Zofia.Sasza']To super! Wiesz coś bliżej? Bo jeśli wygrana, to znaczy sąd uznał, że dziewczyna mówiła prawdę...[/QUOTE] Dokładnie tak uznał. Czyli słowa, że zwierzęta nie sa karmione, umierają, są pozbawione pomocy- są prawdą. To kolejny bodziec dla prokuratury, że musi się wziąć na poważnie do roboty.