Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. [quote name='Foksia i Dżekuś']Wczoraj dzieki Salabince sunia ,która zostala wydana w niewłasciwe rece , a odebrana przezemnie ,a ktora musial by jechac spowrotem do schroniska ktore ja wydalo jednak tam nie pojechala bo zostala zabrana do hotelu w Niepolomicach.[/QUOTE] Na imię ma Inka i jest żywą słodyczą... Gdyby ktoś słyszał o domu chcącym maleńkie, biszkoptowe, sześcioletnie cudo, które przymila się do każdego... i bardzo potrzebuje własnego miejsca na ziemi... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/216802-Ma%C5%82a-s%C5%82odka-Inka-prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach?p=17887700#post17887700"]http://www.dogomania.pl/threads/216802-Ma%C5%82a-s%C5%82odka-Inka-prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach?p=17887700#post17887700[/URL]
  2. [quote name='_Aga_']Ja zrobię bazarek z ciuszkami od Mayuko dla Juleczki, i jakiś swój może uda mi się sklecić, choć czasu wciąż brak... Nie zapomnimy o Juleczce i Tobie i postaramy się pomóc w spłacie długu..[/QUOTE] Ago Kochana:loveu:, bardzo to doceniam i dziękuję:loveu:, ale naprawdę nie ma długu. Jeśli zechcesz zrobić bazarek, będzie cudownie:loveu:, ale bardzo Was proszę, niech to będzie bazarek na psa, który ma rzeczywisty aktualny dług lub na takiego, który na już potrzebuje wsparcia. W ten sposób nasza wspólna pozytywna energia zebrana wokół Juleczki może przenieść się dalej. Czy tak będzie ok.?:lol: Może dzięki temu udałoby się np. pomóc w sprawie Lajli, która ma dom, ale Wojtuś, który pomógł psu w bardzo kryzysowej sytuacji, teraz właściwie został sam z realnym, sporym długiem:-(, którego nie wygenerował: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207161-Layla-wybra%C5%82a-wolno%C5%9B%C4%87-i-zerwa%C5%82a-%C5%82a%C5%84cuch-%21%21%21-Ma-Cudowny-Dom-%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/207161-Layla-wybra%C5%82a-wolno%C5%9B%C4%87-i-zerwa%C5%82a-%C5%82a%C5%84cuch-!!!-Ma-Cudowny-Dom-!!![/URL] To tylko jedna z setek możliwych propozycji, wybierzcie, proszę tam, gdzie jest potrzeba. Jeszcze raz dzięki za pamięć:loveu:
  3. Ulu, nie masz u mnie żadnego długu, proszę, nie postrzegajmy tego w ten sposób. Gdyby nie Ty, nikt by o Julce nawet nie wiedział. Krzyś - mąż BeatkiDz pojechał ze mną taki kawał, Bożenka i Paulina opiekowały się Julką najlepiej jak potrafiły w hotelu, klika osób podzieliło się pieniążkami, w tym Ania Mantis, która sama miała wówczas kłopoty finansowe (Aniczek). Piękny baner, artykuł napisany przez p. Magdę, pomoc Foksi w kontaktach z Krakowską. Mayuko Ula, Efra, Renatka, Olcia80, Łukasz, Aga, Wojtuś, Iwonka i... :loveu:mogłabym tak wymieniać, nie chciałabym nikogo pominąć, bo choć tego tutaj może wyraźnie nie widać, Juleczkę otoczyło wielu Przyjaciół. [CENTER]Dziękuję Wam Wszystkim :loveu::loveu::loveu: [/CENTER]
  4. Ha, ha :), [B]Mały Książę Tapczanek[/B] :) :).
  5. Jestem po rozmowie z p. Alicją - mówi, że czuje się tak, jakby Julcia była z nimi od dawna :). Wszystko jest dobrze :). Juleczka uwielbia się przytulać, w domu i na spacerach wzorowa. Apetyt dopisuje, z rezydentami układa się dobrze. Ja za jakieś dwa rygodnie planuję wizytę po/a Ulu, myślę, że można spokojnie zmienić tytuł :). Czekam jeszcze na ostatni rachunek z hotelu, abyś mogła również uzupełnić i zamknąć rozliczenia na pierwszej.
  6. Paulinko, przepraszam za ten bazarek - nie dam jednak w najbliższym czasie rady, dlatego umówiłam się z Twoją Mamą, że kasa pozostała po Juleczce przejdzie na potrzeby Lucka. A jeśli Ktoś miałby możliwość wystawienia bazarku, chętnie podrzucę fanty na terenie Krakowa. Widziałam Lucka, jak odbierałam Julcię, jest taki kochany - taka czysta psia serdeczność :)
  7. Witamy serdecznie Rodzinę Anika :). Dziękuję za wyjaśnienie :). Dzięki Wam Aniczek ma Prawdziwy Ciepły Dom. Życzę Wam wielu chwil wspólnych radości :).
  8. Aniu, Mały Książę - brzmi pięknie :). Jednego nie zrozumiałam, tzn. rozumiem, że jest młody psiak u rodziny obok i kotek, który został teraz znaleziony i że zamieszka z Anikiem. Nie zrozumiałam jednak sytuacji Demusi. To jest starsza suczka tych Państwa (?) i zamieszkała gdzie indziej - u rodziny - ze względu na Anika? Wybacz mi takie dopytywanie...
  9. Wspaniale, trudno sobie wymarzyć lepsze wieści. Niech każdy kolejny dzień domowego życia wynagrodzi Aniczkowi lata bezdomności! :iloveyou::Cool!::bigcool:To prawdziwe Święto:loveu: Dla Was wszystkich - Przyjaciół Anika :Rose::Rose::Rose:
  10. Bardzo czekamy na wieści...
  11. [quote name='wojtuś']Aniu Kochana :loveu: Czy prawie całe leczenie Juleczki i koszty wzięłaś na siebie? To ponad 2000 zł, pytam dlatego bo mnie pozostało też do spłaty za Laylę 600 zł i żeby być w porządku z hotelikiem będę go spłacał.[/QUOTE] Wojtusiu, tak jak to widać na wątku, były wpłaty na Julcię - [B]ja za ten wyraz troski i pomocy serdecznie Wszystkim dziękuję w imieniu Juleczki.[/B] A to że lwia część kosztów została mnie do pokrycia - cóż, suma z leczenia i hotelowania wyszła bardzo duża... Za ostatnie badania i ząbki już nawet nie wstawiałam faktur, bo widząc "dynamikę" wątku założyłam w tym samą siebie, bo Julcia była dla mnie priorytetem. Ostatni miesiąc hotelowania też jest zapłacony, bo zawsze płaciłam z góry Bożence (teraz się rozliczymy i wstawię jeszcze ostatni rachunek). Julia nie ma długów. Umowę z Tarnowem miałyśmy taką, że pomogą w promocji wątku i zbiórce (bo ja się do tego nie bardzo niestety nadaję), ale Tarnów ma mnóstwo innych psich problemów, pomógł, ile mógł, jest jak jest. Najważniejsze, że Juleczka grzeje wyleczoną doopkę ;) we własnym domu. Ja wiem, Wojtusiu, ile serca włożyłeś, żeby doprowadzić Lajlę do szczęśliwego finału. Wiem, że odpowiedzialność za ten dług [B]nie powinna spoczywać na Tobie - a przynajmniej nie tylko na Tobie[/B]. Ja podobnych sytuacji obserwuję sporo w środowisku...
  12. Zastanawiam się, czy jednak w tym wszystkim nie lepiej zaniechać transportu łączonego mimo wszystko i czy panie nie powinny jednak pojechać do hotelu... Z tego, co pamiętam, Anik niespecjalnie znosi podróże, to dla niego duży, duży stres, więc może lepiej, żeby to był jeden samochód i opiekunowie... ? Jakie zabezpieczenia dla Aniczka na czas jazdy?
  13. [quote name='PaulinaB']Aniu ja jakis czas temu wyslalam Ci nazwy tych lekow na maila;) ale wysle jeszcze raz jak nie doszlo;) strasznie sie ciesze ze Julowi sie udalo:D[/QUOTE] Dzięki serdeczne :)
  14. [quote name='Mantis']I Juleczka kochana ma dom :loveu: Super wiadomość! Tydzień pełen cudów :loveu: Salibinko, nareszcie możemy zmienić banerki :)[/QUOTE] No właśnie, właśnie :). Trzeba pomyśleć o podpisie :)
  15. [quote name='wojtuś']I Kochani kolejny cud, 14-letni Anik jedzie w sobotę do domku do Rybnika:) Trzymany w ciemnej komórce, gdzie stracił wzrok, przytulisko w Głownie, hotelik u zuziM i teraz.... ten własny jego domek.... po tylu latach... Aniu:) jak się cieszę:)[/QUOTE] I Julcia i nareszcie Aniczek :) - tyle się wyczekał i my tu razem z nim... A dom opisuje zerduszko jako wspaniały. Po prostu jest PIĘKNIE :)
  16. Wspaniałe wieści :). Ja też w kolejce do szczypania. Wczoraj Julcia, dzisiaj Anik... :)
  17. Bardzo czekamy dzisiaj na wieści. Bardzo, bardzo :)
  18. Przed chwilą rozmawiałam z panią Alą - wszystko dobrze - noc spokojna, są po pierwszym, porannym spacerze i śniadaniu :). W tej chwili Julka z Misią zajmują się sobą w pokoju. w przerwach ponoć Juleczka maszeruje po mieszkaniu i przeciąga się - raz łapkami do przodu, raz do tyłu. Porozmawiałyśmy jeszcze chwilę o pielęgnacji sierści i cóż, jest dobrze :) :) Beatko, jasne, że tak. Postaram się "poprawić", bo też obiecałam bazarek Luckowi :( i nawet zrobiłam ale nadal nie uruchomiony (taki napięty mam okres niestety, że okazało się, że potrafię być niesłowna :(). A Nockę widziałam wczoraj - nie schodziła z kanapy, tylko podnosiła lewe ucho, jak się do niej mówiło ;) :) Paulinko, mam prośbę o nazwy tych leków dla serduszkowców, o których rozmawiałyśmy - jakbyś mogła w chwili wolnej wpisać mi nazwy, będę wdzięczna.
  19. Widziałam dzisiaj Rokusia - jest ujmujący, niesamowity - jak się wita, jak opowiada i rozmawia z człowiekiem, jak domaga się pieszczoty. Jest piękny z imponującą kryzą. Taki pełen życia - jak na niego patrzysz - myślisz - nie może mu się nie udać, musi być dobrze - tego Rokusiowi i Wam życzę z całego serca.
  20. Wygląda na to, Wojtusiu :), że ten jedyny właśnie się zdarzył. Od dzisiaj Juleczka zamieszkała w nowym domu w Krakowie - razem z panią Alą, Mężem, nastoletnią córką Anią i ciocią oraz z suczką Misią (również adoptowaną) i drugim rezydentem - należącym do cioci - yorkiem. Psiaki są przyjazne i łagodne. Pani Alicja jest cały czas w domu. Dla Julki to bardzo istotne, bo nie znosi samotności. Pani wypatrzyła ogłoszenie w GK i zagrało to coś. Jeśli chodzi o Juleczkę - zero problemu z czymkolwiek ;) - od razu tarzanie na dywanie, zwiedzanie i zawieranie znajomości z rezydentami. A po wszystkim - po prostu wskoczyła na łóżko i poszła sobie spokojnie spać. Dom świadomy tego, co suczka przeszła, jej stanu zdrowia, opiekuńczy, bez złotych klamek, ale gotowy dbać i kochać, leczyć w razie potrzeby - słowem - być TYM miejscem na całe życie. Jak zwykle muszę założyć, że mogę się mylić w ocenie - więc typowa bezsenna noc, ale to element wpisany w to wszystko. Sprawdziłam i rozważyłam najlepiej jak potrafię i wierzę że to szczęśliwe zakończenie Julczynej historii bezdomności. Oby już nic się nie wydarzyło oprócz nudnej, ciepłej codzienności, Juleczko. (Zdjęcie udało mi się zrobić jedno - ponieważ - jak zwykle Julcia nie znosi lampy błyskowej - ale postaram się nadrobić w świetle dziennym, przy wizycie po adopcyjnej).
  21. Wstrzymuję oddech i czekamy na wieści - oby to było to, Aniczku, nareszcie TO :)
  22. Teraz dopiero nadrabiam zaległości a tu u Wikusi dzieje się sporo. Klaudio, dobrze, że jej tam nie oddasz. Wika u Ciebie jest w domu, śpi w łóżku. Zamiana tego na kotłownię byłaby na tym etapie... drastyczna. Jakby się trafił w przyszłości dom z tych okolic KRK - chętnie będę Ci towarzyszyć w wizycie p/a, bo to po "mojej" stronie, tylko jakbym się "zawiesiła" w kontaktach na dogo lub nie oddzwaniała (może się tak teraz zdarzać), to proszę o smsa (bo przy dużej ilości telefonów, mogę któryś pominąć przy oddzwanianiu).
  23. Dziękuję Efrze za deklarację na hotel za sierpień - 20zł (przepraszam, że nie dojrzałam wcześniej, bo przyszła 12.09. a ja piszę dopiero teraz :() oraz Uli za deklarację na hotel wpłaconą 23. o9 - 20zł. Juleczka była wczoraj na aukcji pod Dżokiem, ale niestety bez efektu w postaci dobrego domu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--mE4buBGUvc/TpvxDBwKGdI/AAAAAAAAEQg/JH8N9DvWZ2M/s640/IMG_8540.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-p7nlaPLv-LY/TpvxJUKMqHI/AAAAAAAAEQk/8tfULEFTJ8Q/s640/IMG_8542.JPG[/IMG] Dzisiaj jest w Gazecie Krakowskiej - czekam na odzew... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fZTrgQKm9v4/Tpvw6jRHZAI/AAAAAAAAEQY/G8Ezj1_yFXI/s640/IMG_8546.JPG[/IMG] Zmiany w diecie wyglądają tak: dodatkowy, trzeci posiłek (ok. 60g) karmy suchej (RC z serii wet. dla psów starszych) + caniviton po 1/2 tabletki na dzień oraz geriadog - po dwie tabletki na dzień przez trzy tygodnie. Zaczyna od dzisiaj i mam nadzieję, że ta propozycja weta się sprawdzi...
  24. W najbliższą niedzielę spróbujemy szczęścia pod Dżokiem - serdeczne podziękowania dla pani Hejdy za możliwość udziału :) - bardzo proszę, trzymajcie kciuki za Julcię.
  25. Też jestem - po cichu :). no, tak to już jest z wątkami :( - "moja" Juleczka też "hibernuje"... Ha, ha - porządna awantura od czasu do czasu to konieczna higiena wątkowa - oczyszcza, ożywia, pobudza ;):cool3:.
×
×
  • Create New...