Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. Co do transportu z Wawy do Krakowa, zapytam Kejsi - na wątku olkuskim (ma być też na transportowym) proponuje pomoc w przewozach psów i kotów na tej trasie. Może królika też mogłaby zabrać. Z tego, co pisze, jeździ w weekendy. Joanna, Fredzio ma DT, może zostać tyle, ile trzeba - do czasu adopcji.
  2. [quote name='sylwia1982']salibinka do pilnej adopcji są szczeniaki, na jakie woj. będą ogłoszenia od Ciebie?[/QUOTE] Sylwia, województwo dowolne wybrane (pakiety bazarkowe) - myślałam o mazowieckim. Rozumiem, że szczenięta ogłaszane razem. Ostatni pakiet zatem niech będzie dla nich.
  3. [quote name='sylwia1982']Albina,Melę, Pietrka, Bezę, Sawę, Igę ogłaszam ja na mazowieckie, na pierwszej stronie wszystko jest napisane[/QUOTE] Przepraszam, nie spojrzałam na imiona na wstępie, tylko nicki, a dalej są szczegółowe opisy psów, tymi sie pokierowałam - nieuważna lektura, pomyliłam. Czyli wzięłabym Punię, Cezara, Celinę, Kajtka, Misia, Jamnisię. Mam nadzieję, że tym razem ok. Te są ze zdjęciami. Zostaje jeszcze jeden pakiet do wykorzystania.
  4. Zamówiłam siedem pakietów x 30 na razie - Albin, Mela, Pietrek, Beza, Punia, Sawa, Iga (te, jak rozumiem ze wstawek na 1 str., nie sa jeszcze obstawione ogłoszeniami) - poprawcie mnie proszę, jeśli już mają.
  5. U mojego psa weci użyli takich rozwieraczy - nie wiem jak to się fachowo nazywa - paszcza jest trzymana w rozwarciu tym sprzętem i się nie zamknie. Warto popytać, czy i jakie są możliwości dla Kai, bo chore i zakamienione zęby, mają przecież wpływ na cały organizm, na stan narządów wewnętrznych.
  6. [quote name='Randa']Transport dla królika Freda już jest, tylko kwestia jeszcze terminu.[/QUOTE] Dobrze, czekam wobec tego na terminy i będziemy działać. Podam też mój numer tel.: 509 166 430. Prosiłabym też -jak znajdziecie chwilę - o podstawowe informacje o Fredzie - jaki stan zdrowia, ew. przebyte choroby, czy szczepienia, wiek, czy był kastrowany, jaką dietę miał u Pipi, itp. - wszystko, co wiesz, Pipi, żebym mogła odpowiednio zorganizować mu opiekę. (Jeśli te info były gdzieś na wątku wcześniej, to przepraszam, mogłam pominąć, bo nie czytam regularnie). [quote name='Patmol']w moim podpisie jest link do wątku z psami u Pipi na pierwszej stronie są wpisane psy, najbardziej do adopcji, ze zdjęciami i informacjami o psach[/QUOTE] Dziękuję za info :).
  7. Pipi, czytam sobie Twój wątek od dawna, nie pisuję- pamiętam to "jedno serce nie da rady" z banerka - zostało... Serce masz przepastne... Nietypowe i niemodne w dzisiejszym świecie. Nie pasujące acz piękne. Przykro mi, że niewiele mogę pomóc w tym, co najbardziej potrzebne. Psów na dt jeszcze jakiś czas brać nie mogę i nie będę (mój dom to wciąż jeszcze budowa), ale królisia mogłabym przyjąć. Tyle, że to Kraków. Gdyby ktoś jechał - przy okazji może. Jeśli w jakiś - choć niewielki sposób - by Cię to odciążyło, to jest taka możliwość z dt. Chętnie też wykupię pakiety ogłoszeniowe dla psiaków na bazarku - tylko musiałybyście wrzucić na podany przeze mnie link - te, które uważacie, albo tutaj - lub wskazać, które i gdzie znaleźć opisy, a ja wstawię, bo ja nie znam danych Twoich psiaków. Życzę Ci zdrowia i siły, Pipi.
  8. Cudnie :) :)
  9. [URL="http://www.morusek.pl/ogloszenie/147908/Dlugowlosa-madra-i-piekna-KAJA-prosi-o-dom/"]http://www.morusek.pl/ogloszenie/147...A-prosi-o-dom/[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,68482,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWosbWElMjVCM29wb2xza2llLCwscDEuaHRtbA==.html"]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...uaHRtbA==.html[/URL] [URL="http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/147908/Dlugowlosa-madra-i-piekna-KAJA-prosi-o-dom/"]http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/1...A-prosi-o-dom/[/URL] [URL="http://krakow.gumtree.pl/c-PostAd?AdVideoUrl=&AddressCity=&AddressCounty=&AddressRegion=&AddressSelectedByUser=false&AddressStreet=&AddressZip=&Alley=&CPUrl=&CatId=9131&ChangeCategory=&ChangePhoto=&ContactInfo=&Description=&DiscountPrice=&Email=&EpsErrorCode=&EventEndDay=27&EventEndHour=23&EventEndMinute=59&EventEndMonth=0&EventEndSecond=3&EventEndYear=2013&EventStartDay=27&EventStartHour=0&EventStartMinute=0&EventStartMonth=0&EventStartSecond=3&EventStartYear=2013&GetNeighborhood=&Guid=&JavaScriptNotEnabled=false&Lane=&MapAddress=&Number=&PaypalEmailAddress=&PaypalMobileNumber=&Phone=&Photo=&PhotoDesc=&PostAs=&PreviewAd=&PreviewToEdit=&Price=&RequestRefererUrl=%2C&RoadStreet=&SelectedLeafCat=SelectedLeafCat&ShowPhone=checked&ShowTerms=&SubNumber=&Thumbnail=&Title=&TransDescription=&TransTitle=&VinNumber=&action_cancel=&action_publish=&carproof=&cplink=&cpvin=&extraInfo=&machId=&text_loading=&tmId=&useBasicUpload=false&utm_campaign=&utm_medium=&utm_source="]http://krakow.gumtree.pl/c-PostAd?Ad...m=&utm_source=[/URL] [URL="http://alegratka.pl/ogloszenie/dlugowlosa-madra-i-piekna-kaja-prosi-o-21691615.html?h=e81168741c745209"]http://alegratka.pl/ogloszenie/dlugo...1168741c745209[/URL] [URL="http://hodowcy.com.pl/pies/ogloszenia/za_darmo_pies_kundelek_wieliczka-19719.html"]http://hodowcy.com.pl/pies/ogloszeni...zka-19719.html[/URL] [URL="http://krakow.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/724654-dlugowlosa_madra_i_piekna_kaja_prosi_o_dom.html"]http://krakow.pajeczyna.pl/Spoleczno...osi_o_dom.html[/URL] [URL]http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/72057.html[/URL] [URL]http://kupsprzedaj.pl/dodaj_ogloszenie[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Dlugowlosa,-madra-i-piekna-KAJA-prosi-o-dom-id58019.html"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...m-id58019.html[/URL] [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Kaja,81700"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...psy/Kaja,81700[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/pl/dodaj-ogloszenie/ok/[/URL] [URL]http://wieliczka.naszemiasto.pl/[/URL] [URL="http://www.petworld.pl/ogloszenie/sprawdzenie/dodania/55879"]http://www.petworld.pl/ogloszenie/sp.../dodania/55879[/URL] [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] [URL]http://malopolskie.olx.pl/posting_success.php[/URL] [URL="http://www.darmoweogloszenia.pl/dodaj-ogloszenie/jednorazowo/aktywuj"]http://www.darmoweogloszenia.pl/doda...razowo/aktywuj[/URL] [URL="http://ogloszenia.com/post/thankyou/id/106932/hash/39a2e6772343637dbf3b003c573cc838"]http://ogloszenia.com/post/thankyou/...3b003c573cc838[/URL] [URL="http://www.ogloszeniamalopolskie.pl/user.php#http://www.ogloszeniamalopolskie.pl/uploads/images/2094-big-1-1359140524.jpeg"]http://www.ogloszeniamalopolskie.pl/...359140524.jpeg[/URL]
  10. [quote name='tamb']Przeszło od razu, ale szuka mnie i popiskuje.[/QUOTE] Ona Cię pokochała. Nie rozumie. Ale za trochę zrozumie. Pokocha nową rodzinę... Mieszkam w sumie niedaleko, jak chcesz, za jakiś czas, mogę tam zajrzeć. Ciasto było dobre - może znowu poczęstują ;) ;):evil_lol:
  11. Fajnie. A jak z sikankiem, przeszło?
  12. Wszystko powolutku, mam nadzieję, że się dobrze poukłada - ważne, że ze zwierzakami Państwa było dobrze już na wstępie. Trzymam nieustająco za Fifi - niech, maleńka, będzie szczęśliwa. A Ty, Tamarko, trzymaj się, czeka na Ciebie stado pyśków do wytulenia - pewnie nie dadzą Ci zbyt długo być smutną :)
  13. Ech, trudne to wszystko... Fifi skradła Ci serce..., dom nie jest z gumy, Ty pracujesz ponad siły. Robisz dla zwierząt ogrom. Stado się powiększa i powiększa. Tamarko, znasz Fifi, zobaczysz ją w relacji z tymi ludźmi i z ich zwierzętami. Myślę o Was i trzymam kciuki za pomyślność, za poniedziałkowy przyjazd, za to żeby suczki dogadały się bez większych problemów i żeby nowa Rodzina pokochała Fifi tak mocno jak Ty.
  14. To wszystko zależy. Zazwyczaj jest tak, że dom adopcyjny przejmuje opiekę nad psem w danym momencie i od tego momentu również wszelkie koszty i obowiązki. Trudno jest wymagać pokrywania kosztów wstecz, chociaż, jeśli dom proponuje - to jest piękne i dobrze o tym domu świadczy. Ale nie musi świadczyć źle, jeśli tego nie zrobi. Zdarzyło mi się nieprzyjęcie uzbieranych pieniędzy na zabieg - dom sam chciał pokryć a pieniądze zostawić na inne biedy i dodatkowo proponował wpłatę na inne psy w potrzebie - miłe. Zdarzało mi się często, że domy nie przyjmowały smyczek, szelek i innych akcesoriów - sami chcąc je zapewnić a te przekazać na potrzeby bezdomnych. Też ładnie i godnie. Tamarko i jak? Przyjeżdżasz z Fifi? Kiedy?
  15. Wiesz, Kingo, może tak właśnie jest, nie ma chyba sensu kategoryzować... Teraz jestem takim... sępem krążącym wokół nich, ale mam nadzieję, że to jednak coś da, że klucz się znajdzie. Ludzie będący na co dzień obok, twierdzą, że nadal logicznie myśli, że to musiał być wybuch złości osoby, która czuje się osaczona... boi się panicznie straty. Zbyt pochopne działanie - najpierw kontrola, potem ja... Poznałam rozsądną osobę z MOPSu, która - okazuje się, zna p. Marię, bo mieszka niedaleko, która obiecała delikatność (bo teraz tylko tak i powoli) i wszelką pomoc na miejscu - jeśli ją p. Maria dopuści. Poznałam też proboszcza jej parafii katolickiej - jest chyba w tej chwili jedyną osobą, z którą p. Maria - jest szansa porozmawia i zaufa. Obiecał pomoc. Nie chcę - nie mogę odbierać Nemusia, Wiem, że powinni być razem, bo ona go kocha i dba o niego, jak umie, ale p. Maria kojarzy mnie z kontrolą, warunkami, które stawiałam wcześniej (choć najdelikatniej jak potrafiłam), choć byłam pewna, że jest inaczej, widać przekaz dla niej był jednoznaczny :( i teraz mi nie ufa. Cała moja nadzieja w tym księdzu, że ją jakoś "otworzy". Z resztą sobie poradzimy. Tam są inne aspekty, nie związane z psem, które sprawiają, że ona czuje się osaczona i zaszczuta :(. To jest szerszy problem i chyba na tę chwilę bardziej nawet ludzki niż psi. Ech... długo by pisać. Do tego wszystkiego, jak zaczynasz rozmawiać z ludźmi wokół tej sprawy, natykasz się na kolejne problemy - "bo wie pani" - starsza kobieta z furą kotów, która traci wzrok i zmysły - nie ma na karmę, pies, którego właściciele wpuszczają do mieszkania, jak im się czasem przypomni... Samo życie...
  16. Dziękuję za zaproszenie, poczytałam (pobieżnie tylko niestety w tej chwili, ale się poprawię w wolnej chwili). Mogę zadeklarować 10zł na miesiąc na 6 miesięcy dla suczki.
  17. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-arA_vnbMp6Q/UPW-jTwbciI/AAAAAAAAFUo/8XKTYlwrlSw/s800/DSC05486.JPG[/IMG]
  18. Rozstania są bardzo trudne, potem już zawsze myślimy o podopiecznych i ich nowym życiu, zostaje to w nas i to jest też niełatwe. Ale tak trzeba. Dzięki Tobie i Eli Fredzio przeżył i wyszedł na prostą, uratowałyście go - pięknie się nim opiekowałaś - i dałyście szansę na ten kolejny etap - dom stały. To jest jego czas - trzymam za tę adopcję kciuki, życzę Fredziowi najlepszego domu na świecie :).
  19. "No właśnie, czasem zdarzają sie takie sytuacje i trzeba zrozumieć ludzi.Nie każdy może i chce mieć oczy dookoła głowy i resztę życia zwierząt pilnować ,zęby sobie krzywdy nie zrobiły.Posiadanie zwierząt ma przynosić radość ,a nie męczarnię. Z opisu domu wynika ,że Fifi powinna mieć dobrze.Jest spokojniutka i grzeczna, no i malutka" . Od rozumienia jest tu Tamarka ;), ja tylko od wywiadu środowiskowego i wstępnej wizyty ;). A całkiem poważnie - niepokoje wpisują się w to wszystko tak samo naturalnie jak nadzieje, zrozumienie nie przeczy wątpliwościom. I tak to już jest. Trzymam kciuki.
  20. Oczywiście, że tak. Pies miał atakować poważnie kota. Państwo - mimo prób, wizyt behawiorystów i lektur poradników - nie poradzili sobie. Po zwrocie współfinansowali hotel. Pies zarówno w hotelu jak i potem, w kolejnym domu, nie wykazywał takich zachowań w stosunku do kotów. W każdym innym aspekcie - bez zarzutu - piękny dom z ogrodem, Państwo otwarci, ciepli, rozmowni, świadomi, wyczerpująco odpowiadający na pytania, stabilni życiowo i materialnie, pani w domu na codzień, suczka rezydentka (przemiła) - ze schroniska, kot - uratowany - zadbane, leczone (oboje z alergiami na specjalistycznych karmach).
  21. Dom jest dobry, warunki świetne, ale trzeba sprawdzić stosunek suczki rezydentki i kota rezydenta do Fifi i mieć na uwadze, że Państwo mają za sobą jedną nieudaną adopcję.
  22. Szczęście zamieniło się w postępujący dramat. Pani Maria przestaje sobie radzić. Trudność sprawiają podstawowe czynności. Wydając (co z perspektywy patrząc było ogromnym błędem) Nemusia do tego domu kilka lat temu, miałam świadomość, że to może z czasem nastąpić. Moim warunkiem wtedy było dopuszczenie mnie do ich życia, w razie potrzeby przyjęcie przez p. pomocy. Pani Maria wóczas miała tego świadomość, obiecała mi to. Wydawało mi się, że przewidziałam tyle, ile trzeba. Ale zabrakło mi wyobraźni. Nie przewidziałam, że po kilku latach p. Maria zamknie się przed wszystkimi, że nastąpią poważne zmiany w jej psychice. Zawsze twierdziła w rozmowach ze mną, że wszystko jest w porządku, że sobie doskonale radzi. Sąsiedzi twierdzą, że od około trzech miesięcy jest inaczej. Nemo często wychodzi tylko raz na dobę, na spacerach jest problem, bo pani słabnie z dnia na dzień a Nemuś - mimo kilkunastu lat - jest teraz dla niej zbyt silny. Widać, że jest odkarmiony, chodzi w kubraczku na spacer, ale pije łapczywie wodę z kałuż i zjada śnieg - potrafi to zwymiotować - co może być objawem odwodnienia lub choroby. Wczoraj była tam Foksia i Dżekuś z ktoz (zawiadomienie od sąsiadów) - spotkała p. Marię na spacerze z Nemo. P. Maria uważała, że nie potrzeba jej pomocy. Dzisiaj pojechałam tam sama. Przed wizytą ułożyłam sobie w głowie kilka rzeczy - naiwnie sądząc, że znalazłam dobre wyjście - jeżdżenie tam dwa razy w tygodniu, w pozostałe dni wynajęta przeze mnie opiekunka dla Nemo + opiekunka do pomocy pani M. z MOPSu. Zastanawiałam się, jak delikatnie ją do tego przekonać. Obraz p. Marii - nie chcę wchodzić w szczegóły - upewnił mnie, że jest źle. Nie miałam szansy porozmawiać - pani Maria otworzyła drzwi tylko po to, żeby mi wykrzyczeć, że mam się natychmiast wynosić i obrzucić mnie stekiem wyzwisk - mam wrażenie, że albo mnie w ogóle nie poznała albo jest tak przerażona, że wszystkich odbiera jako zagrożenie. Prawdopodobnie jednak i jedno i drugie. Z tego, co twierdzą najbliżsi sąsiedzi - nie chce od nikogo żadnej pomocy, o opiece nie chce słyszeć - rzadko otwiera drzwi, nie odbiera poczty. Posunęła się do tego, że wyłączyła domofon i nie dobiera telefonu. Ode mnie zawsze odbierała, dzisiaj już nie. Stopniowo traci poczucie czasu, zdarza się, że wychodzi spacerować z Nemusiem bardzo późno w nocy... Jeśli nie dopuści nikogo, trzeba będzie zabrać Nemka. A to ją złamie, zabije - on jest dla niej całym życiem. Osoba, która rozumiała, że może przyjść moment konieczności przejęcia opieki lub pomocy na miejscu, żeby mogli być razem, straciła poczucie rzeczywistości. Jest osoba z otoczenia, z którą p. Maria rozmawia ponoć w miarę normalnie (przy okazaji spotkań na spacerze) - obiecała, że delikatnie spróbuje ją przekonać. Jest parafia, z którą p. Maria jest związana i wiem, że pamiętają o niej - poszukam tam rady, myślałam nawet o zawodowym mediatorze. Ale prawda jest taka, że ja czuję się bezradna. A ona osaczona, chora i niegodzaca się z własnym stanem. W tym wszystkim Nemo.
  23. [quote name='Yorija']Taki dostałam cynk na wątku tej małej, że tutaj poszukiwano malucha podobnego do szczeniaka, który znalazłam mała biała suczka - jeżeli to nadal aktualne to może maleństwo to się nada http://www.dogomania.pl/forum/threads/238434-6-tyg-suczka-szuka-DS-DT-porzucona-w-lesie-z-braciszkiem Wysłałam tym ludziom, może akurat.
  24. Pewnie opracowała sobie jakiś tajny system, bo dobrze jej u Was ;) Klaudio, Wika będzie w Dzienniku dzięki tamb - może to coś da.
  25. Dzisiaj ostatni dzień bazarku ogłoszeniowego, na którym zamawiałam pakiet dla Kaji - skoro nic nie wyszło z nowego tekstu, to wstawię ten, co jest. Mam nadzieję, że ten rok coś zmieni w życiu Kajusi, że spotka swoich ludzi w końcu i jej życie się odmieni...
×
×
  • Create New...