Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. pudle w ruchu wyglądaja prześmiesznie :p
  2. [quote name='majqa']Hm...nie znam tego wątku, zerknęłam w postyna podanej stronie. Wyrok OK ale jeśli pies tam zostaje to i tak niczego dobrego mu nie wróżę. Miłość, odpowiedzialność i co za tym idzie, na siłę, pod dyktando nie sprawdzi się na dłuższą metę.[/quote] nie, pies jest w nowym domu i odżył tak, że się nadaje do walki o króla metamorfoz :cool3:. tam jest inny. niestety, nie ma zakazu posiadania psów po takich wyrokach... a byłoby to jak najbardziej uprawnione. ale-wyrok jest w zawieszeniu, dziewczyny będa tam robic naoloty, więc strach przed wpadka przez dwa lata - może normalność wejdzie w nawyk? jakas chocby minimalna... tak czy siak, każdy wyrok na korzyść ofiary jest sukcesem i tworzy normę. o to chodzi.
  3. nic nie syszłam, żeby wojtek był obrażalski....
  4. ja nie widzę pesymizmu, tylko totalnie negatywną ocenę i odmawianie dziewczynom jakiejkolwiek dobrej woli! komentarze na granicach insynuacji... nie odnosisz się już zupełnie do tego, co piszę, tylko wyciagasz pasujące ci kawałki i sekujesz. zdiagnozowałeś sobie totalną olewkę dzieczyn spotkań z norką. opisałam ci pokrótce, choc to w watku było, że tak nie jest. kompletnie to zlałeś (trzeba by sie przyznać, że sie pomyliło?) i spróbowałeś od innej strony - że tylko 5 słów o spacerze... ech, myslałam, ze to dyskusja, ale widzę, że tu juz kompletnie nie chodzi o rzeczową rozmowę. czy myśmy o spacerach konkretnie rozmawiali? nie ukrywałam zadnych informacji, odnosiłam się do poprzednich postów. odpowiadałam, tłumaczyłam, jak wygląda sytuacja od tej strony, co rozumiem i dlaczego, mimo, że ja bym takich watpliwości raczej nie miała. o spacerach się nie zgadało [U]szczegółowo[/U]. byc może dlatego, że rozmawialiśmy o problematycznych sprawach, co? łatwo znaleźc jakis punkt oparcia do sekowania, zapominając, że forum to tryb rozmowy mimo wszystko, więc jest żywy, choć post factum można prześledzić wszystko i mieć pretensje, że nie spoaiwadąłm się z czegos dokładnie. co więcej to my dzielimy włoś na czworo, nie dziewczyny. one wypowiedziały sie prosto - boimy się tego i tego. kompletnie nie uczestniczą w tej dyskusji, przekazywałam im dokładnie wasze uwagi, bo (do pewnego momentu) były tego bardzo warte. ja nie jestem wielkim fachowcem od psów, więc uznałam za słuszne przekazać im wiedzę z zewnątrz. ale to my rozbieramy to na części, a nie one, więc skąd ten zarzut, że za bardzo analizują?
  5. no i prosze, jka sie przyjemniej i luźniej na watku zrobiło, pogaduszki, żarciki... o to chodzi. pixie nawet nie wei, jaki wpływa ma na humor tylu ludzi. oftopik: widzieliście wyrok w sprawie rebita? 10 m-cy w zawieszeniu na dwa lata +zwrot kosztów + odszkodowanie :multi:. o, tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104591&page=74[/URL]
  6. Ada, dzięki za pw, choc pewnie każdy tu ma w subskrypcji ten wątek. cieszę sie ogromnie, jako i wy. łzy mi pociekły, jak zobaczyłam rebitka na zdjęciach i musiałam sie monitorem zasłaniać, bo w pracy siedzę :razz:. alez metamorfoza :crazyeye:. genialne. a najgenialniejszy jest wyrok. ludzie będą się zastanawiać i przynajmniej w tej okolicy przyjrzą się swoim budom i zastanowią, czy aby nie są zagrożeni procesem. jest co świętować. każdy taki wyrok to w poklsce cały czas wielkie zwycięstwo.
  7. [quote name='DuDziaczek'] [IMG]http://lh5.ggpht.com/Bolutojo/SNEHM-9InNI/AAAAAAAALrI/gZkqeKZoKyE/s512/P9160007.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/Bolutojo/SNEHPz8fBnI/AAAAAAAALrU/KUH97Mc68jI/s512/P9160008.JPG[/IMG] [/quote] normalnie chciałoby sie ją schrupać!
  8. dobrze, że to odbyło sie szybko...
  9. skzoda dziewczynki... ale skąd ten krwotok wewnętrzny??
  10. moja siostra wyjechała kiedys na ponad rok. jak wróciła, nasza ukochana i najmędrsza na świecie sunia przywitała ją radosnie, ale nie jakos specjalnie - tak, jakby siostra wróciła po weekendzie, ucieszyła się, jak psy się cieszą, gdy wracamy do domu... w nocy jej się wszystko przypomniało, skojarzyła w końcu i obudziła moją siostrę skacząc i piszcząc i w ogóle omal nie pękła z radości :evil_lol:. strasznie przestraszyła moja siostrę (dodatkowo na jetlagu) :diabloti:. ale załapała po kilku godzinach :eviltong:. to jedna z tysiecy anegdot o tym wyjątkowym psie :loveu:
  11. zoska po 3 tygodniach nauczyła sie nieco bawić obok sliwki. dalej jej zabiera zabawki, dalej ta, którą akurat ma śliwka, jest najfajniejsza... dalej strasznie broni zabawek i rzuca się na śliwkę. ale jednak już jest w stanie zgodnie leżeć (po jednej mojje stronie śliwa, po drugiej zosia) i dziamgaja zajadle swoje zabawki. jakoś idzie.... dla zosi to kwestia strasznej zazdrości. całe życie nie miała nic swojego, to teraz traktuje zabawki jak niepodległość i nie umie sie dzielić. przeciaganie sznurka zakończyło sie bitwą o stalingrad :diabloti:
  12. [quote name='Doginka']A co powiesz na to?:cool3::diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/279/c33032d17c34c71e.jpg[/IMG][/URL] [/quote] kolejna dumna galijka :eviltong:
  13. ale za to mają zmęczenie organizmu. babunia jest malutka, starutka... stara i smiertelnie chora suka mojje siostry, wyzlica węgierska: miała już zanik mięśni, nie było je gdzie zastrzyków dawać, mdlała, nie chodziła, miała brzuch wypełniony płynem (jak balon), wyglądała jak szkielet i szykowano sie do eutanazji.. a i jeszcze ma niegojace sie ranki.jednak odżyła i choc mdleje przy większym wysiłku i dużo śpi, to jednak wciąż chce sie bawić i szaleć. znajomi weci sugerowali opis przypadku w periodykach, bo ona zasadniczo nie powinna juz żyć. jakies pół roku po tym umieraniu piesa zaczęła krwawić, moja siostra w panice do weta, wet obejrzał i mówi: nie wiem, jak to pani powiedzieć, ale betty ma cieczkę. pod koniec sierpnia znów dotsała cieczki, ale takiej, że szok. lało sie z niej jak z kranu. siostra kupiła w sklepie majtki dla suk, czarne, skórzane, wyglądaja jak z seksshopu :evil_lol:. dostaniemy zdjęcia babci???
  14. w takim klimacie żyjemy. "10 miesięcy zima, a potem już tylko lato, lato, lato...." :diabloti:
  15. jesli chodzi o miłość, to z gordona, a jesli o wyżeranie, to z rapera :evil_lol:
  16. [quote name='Doginka'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/279/2ac350777cb148db.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/279/d5795ffac6682edf.jpg[/IMG][/URL][/quote] obeliks :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a ta biała wygląda czasem jak kłąb waty z oczami i galijskimi warkoczykami :eviltong:. czyli asteriks....
  17. na razie dom sie nie odzywa :shake:.... zobaczymy... śliwka jest normalniejsza od zosi, ot co. no i dodatkowo faktycznie jest to wyjątkowo optymistyczny, miły, przytulaśny pies i też będę za nią tęsknic, już doszłam do tego punktu. choć to nie była miłość od pierwszego wejrzenia, to w końcu bardzo ja polubiłam i martwię się, żeby dom się trafił świetny.. ale zofię kocham nad życie, zakochana jestem beznadziejnie i do łez, zofia jest moim szczęściem (mimo że doopa jedna wyżera świństwa z trawnika :mad:) i nie wyobrażam sobie życia bez niej, normalnie jak nastolatka wpadłam po uszy :oops:
  18. [quote name='Weronia']i teraz pieski, którym najtrudniej znalezc dom:( ........ 30. 31. [IMG]http://img106.imageshack.us/img106/4876/p1070154it2.jpg[/IMG] [/quote] czy to jest sunia? w jakim wieku? jak się z innymi psami dogaduje?
  19. [quote name='mru']następne foty to będzie: Xant pod wieżą Eiffla Xant pod krzywą wieżą w Pizie Xant nad kanałem w Wenecji pod Big Benem w coffeshopie w Amsterdamie pod palmą na Teneryfie :evil_lol: na Chińskim Murze na safari Xant! :multi: patrzę na Ciebie z radością![/quote] hehehe. a może mnie adoptujecie? tez sobie chetnie pojeżdżę, i nie musze chodzić na smyczy...:p. xant w mongolii, xant na rejsie dookoła świata, xant na księżycu....
  20. była wkładka do wybiórczej z adresami (dwa posty powyżej).
  21. KWL, skąd te łatwe oceny innych ludzi? skąd pomówienia, z czego wywnioskowałeś? przeczytałeś cały wątek? z jedną z sióstr pojechałyśmy do schronu w sobotę własnie po to,żeby poznać norkę, poszłysmy z nią na spacer, koleżanka planowała w tygodniu przyjechać jeszcze na kolejny spacer,żeby norka się zapoznawała (mieszkają 30km od warszawy, na wschód, czyli dokładnie odwrotna strona świata). ta, która miała przyjechać nie prowadzi samochodu. ta, która prowadzi, jest uziemiona końcówką doktoratu. jeśli uda się "porwanie norki" na zapoznanie z misiem, one sa na to gotowe i bardzo chętne. teraz wizyty zostały zawieszone z powodów dyskutowanych powyżej. naprawdę uważasz, że to olewka? nie masz żadnych przesłanek do takiej oceny. proszę zachować trochę klasy. proszę też bez radykalizmów. nie zaadoptują - źle. ale jak zaadoptują i nie podołają - też źle, bo wiedziały, ze norka problemowa. opanujcie się.
  22. o mamuniu... relacjonujcie sprawę!
  23. [quote name='ARKA']:roll: [SIZE=1]nie wiem o co Ci chodzi, igla..zwierzeta ...kojarz mi sie tylko z..morbitalem[/SIZE]:shake: A pt zupelnie nie apropos. POSZUKUJEMY TRANSPORTU do: [B][SIZE=4][COLOR=red]- LUBLIN dla dwoch psiakow[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]- KRAKOW dla jednego niewidomego psiaka[/COLOR][/SIZE][/B] Tak de facto do Lublina. Po co dawac nadzieje niespelnione?? Dziewczyna sam sie zgosila,ze zawiezie. Jak szybko sie zglosila tak szybko zniknela a tam ZYWE psy czekaja aby je zabrac, w Krezelu, po co te obiecanki??:shake::shake::shake:[/quote] jakiś czas temu dałam znać, że mogę pomóc w transporcie, taka trasa jak lublin wchodzi w grę (nie jest za długa dla mojego gracika). podałam na pw swoje namiary i kiedy mogę (krótsze trasy popołudniami, dłuższe w weekendy. w ten weekend mogę w sobotę). dowiedziałam się, ze jak będe potzrebna, to się ktoś odezwie. moja deklaracja nie wygasła. byłabym wdzięczna za chocby częściowy wkład w benzynę, bo u mnie kiszka.
×
×
  • Create New...