Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. nie leczyła sie w międzyczasie z nerwicy natręctw, to tak po prostu, z rozsądku, nie zrezygnuje z "ratowania psów".
  2. i znów najbrzydsze psy świata to w znakomitej częsci ofiary chorób i uszkodzeń ciała. tak to pikuś, wybrac sposród takich, co są ekhm, niezbyt ładne "naturalnie" - to by miało sens.
  3. no, nie brzmi. starość nie radośc. ale poprosiłam kardiolożke, żeby osłuchała liśka i oczywiście - serce ma jak dzwon. do fundacji możesz próbować, w koncu jesteście wiecznymi tymczasami dla takiej tiny, i wogóle. jest tez taki dzial - mają dom, ale potrzebują pomocy tu w PwP. może jakoś pomogą np karma albo co. ja bym wszystkich dróg próbowała.
  4. ee tam. takie same, jak każda inna umowa cywilno-prawna. ich słabośc polega na tym, że ew z powództwa prywatnego szły by sprawy sądowe a na to trzeba mieć czas i kasę. i to dotyczy także umów podpisywanych przez fundacje. Ale te podpisywane z fundacjami powazniej wyglądają dla kowalskiego to ich jedyny plus, bo procesowo nie ma rróznicy o ile sie orientuję. a jak ta fundacja? troche powinni współpracowac, bo masz prawne narzędzie do docierania do nowych włascicieli, to nie jest sytuacja typowa, więc dane osobowe danymi osobowymi, ale... A jednak wydaje mi się, że powinni wam tych ludzi odostepnić wizytowo - choćby w celu wyprostowania dokumentów, bo zostawienie sytuacji tak, jak jest może sie potem mścic. jak dom dobry i nie ma kłopotów, to papiery leżą w segregatorze i cześć, ale jak cos sie dzieje, wtedy uregulowana sytuacja prawna jest podstawą... bo co, jak się za 5 lat okaże, ze to pies, za którego raptem odpowiadacie ;-)?
  5. no,może jej sie to juz znudziło? wam może faktycznie potrzebne wsparcie pawła,własnie przy rehabilitacji. niech pokaże,jak ona cholera jedna ma się słuchać. żeby nie było, u nas tez kicha. zosia została pogryziona, musiała być szyta w znieczuleniu ogólnym i miala kłopoty z oddechem, b. niskie tętno, była intubowana. poleciałam do kardiologa, ma endokardioze i musi brać leki nasercowe. na szczęście mała ta endokardioza, ale teraz walczymy, żeby sie nie powiększyła za szybko. Masakra :-(
  6. ja ci mówię, że mod cię kiedyś ocydnoli za te wielkie zdjęcia... kajko
  7. jestem ciekawa, co ta lili z was wyciągnie. zwł. jak to wygląda ze strony prawnej. i w realu...
  8. ta psina w banerze? faktycznie podobna :-). nie znalazłam innych jej zdjęc w ich galerii. madox został mariankiem :-)
  9. mój tymczas to by się nie cackał ;-)
  10. Brzózka, czekamy tu na wieści, jestes jedyna osobą, która ma kontakt z Agą i psiakiem, twoja obecnośc na wątku bedzie miec wplyw na dzialania, kiedy zaczną byc potrzebne. moc pozdrowien dla Agi, niech wraca do zdrowia!
  11. nie ma opcji, u mnie ten numer nie przejdzie.
  12. [IMG]http://img5.repostuj.pl/20140707230952uid2518.gif[/IMG]
  13. o, dzięki to mi ulzyło.
  14. pan świata z tym ogonkiem do góry :-). boski jest. daz hi spiks inglisz olredi?
  15. rzepek, jakie to góry?
  16. [quote name='gusia0106']Cane, spokojnie, to standardowa procedura. Opatrunku się nie zakłada żeby szef oddychał, a sreberko ladnie dezynfekuje. Będzie dobrze. Sleepingbyday - na Ursynowie, na Zamiany, przyjmuje najlepsza kardiolożka we wszechświecie ;) Z tego co kojarzę masz niedaleko?[/QUOTE] gusia, dzięki. własnie na ursynów mam daleko, mieszkam na gocławiu. ale tymczasem na szybko umówiłam się do vetcardii. przyjmuje tam niziołek, ale akurat ma urlop, więc idę do dr kraszewskiej. dam radę zdążyć przed delegacją, to przeważyło. ktoś ją zna? a jak nazywa się ta ursynowska?
  17. Wola istnienia- temat jest emocjonujący, dlatego taki spory offtop sie zrobił. no, ale to mój wątek, wiec mogę zezwolić, hehe. racja 100%, że emocjonujące wpisy "mordercy" nikogo nie przekonają, a już trochę wiedzy, jak gameta i inni sprzedali tutaj - to konkret. człowiek uczy się całe życie i jak sobie źródła informacji różnicuje, to zazwyczaj wie więcej. myśliwi nie przekażą pewnych faktów z własnej woli, bo to - niewygodne. to racja, że lepszy czysty strzał niz hodowla przemysłowa, ale to jest też coś, o czym pisałam wcześniej - jeśli dochodzisz do wniosku, ze przemysłówka jest silnie nieetyczna, to potem zaczynasz myśleć dalej - czy strzał w lesie jest etyczny, czy tylko "etyczniejszy", bo szybszy? i tak to dalej idzie.... wątek zajadłej dyskusji myśliwskiej, bardzo ciekawy i wiele uczący, jest trochę awantur, ale generalnie da się czytac, emocje raczej utemperowane i sensowne argumenty padają: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/81486-my%C5%9Blistwo-my%C5%9Bliwi-z%C5%82e-czy-dobre[/url]
  18. 21 wiek a wet usypia psa, bo ten się drapie? strach się podrapac.
  19. o matko,ja nie jestem na fejsie, przyklejcie cos czasem. abo dajcie link, jesli jest ogólnodostępne, to sobie popatrzę.
  20. sarna szkodnikiem?? nie według sarny. której jest chyba wszystko jedno, czyzabije ja kłusownik, czy licencjonowany myśliwy. mi też byłoby wszytsko jedno, czy zabił by mnie żołnierz, czy bandyta. do życia uprawnia sam fakt istnienia. nie ma innej wykładni etycznej. nie znaczy to, że jest to konstatacja łatwa w przełożeniu na codzienność. bo ludzie musza jeśc, muszą się w coś ubrac, bo dla rolnika ważniejsze będzie ochronić plony przed dzikiem i nie wydac na ogrodzenia. bo to, bo tamto. niemniej jednak nic z tych faktów nie sprawia, że nagle prawo dożycia zostaje zawieszone. Ale wyparcie działa u ludzi względem ich działań wobec innych ludzi, to co tu dopiero mówić o zwierzętach. jak zaczynasz rozważać konsekwencje myślowe pewnych postaw, to już nie możesz zatrzymac sie w pół drogi, byłoby to nieuczciwe względem siebie. i było by wyparciem. powoli krok po kroku dochodzisz do przekonania, że skoro A, to B. i zaczyna sie kłopot, bo w sumie nie da się żyć bez łamania czyjejś woli, czyjegoś życia. ja mam teraz na sobie ubrania, z których chyba każde zostało wyprodukowane przy wykorzystaniu zbyt taniej siły roboczej. i to pewnie delikatnie mówiąc. kupuję żarcie w sklepie, które wymusza na dostawcach tańsze ceny, żeby w ogóle przyjąć towar. jak walczyć z każdym wstrętnym aspektem ludzkiej chciwości i biedy? nie wiem, ale staram się nie udawac, że wszystko jest git. albo że cos jest usprawiedliwione, bo to, bo tamto. nie jest.
  21. irena, dzięki! dziwna ta stron, dziwnie sie wyświetla, a ja nic nie rozumiem, ale za to popatrzyłam sobie na itiego i cała bandę! pozdrowienia dla diuny! i inez :-)
  22. może dac mu jakies przeciwbóle, po co dołączac stres do osłabienia? u nas tak sobie. wyszła zosi wada serca, słabiutko pracowało na znieczuleniu ogólnym, nie było w stanie pompowac krwi - nie oddychala sama, musiał być intubowana. wetka powiedziała, że cięzko było. muszę do kardiologa, a w nerwach jestem. no cóz, wiek. choć mogłaby spokojnie jeszcze nie mieć takich kłopotów, ma tylko 11 lat i jest małym psem.
  23. myśliwi łamią - wolę istnienia.
×
×
  • Create New...