Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no toć mówię, dla laika będzie jak maltańczyk, a chorób albo nie będzie, albo nie będą łączone z pseudo. a już zeby krzywe? to nie choroba, to "takie slodkie...."
  2. no, płuca nie bolą, ale coś boli i to bardzo, wiec co za różnica dla chorego?
  3. a najgorsze jest to, że takie czarne scenariusze bardzo łatwo mogą się nie spełnić, psiaki beda dla laika przypominały wystarczająco rasę i cała sprawa zachęci do dalszego rozmnażania obydwie strony.
  4. a pudelka mi nie blokują....
  5. teraz tak, dzieki :-). jasza, pamiętasz o linku do psa walącego w zywopłot? plisss.....
  6. aaa, tzreba mu zacząć podawać po cichu kastracje chemiczną ;-).
  7. ewidentnie mam kłopot z wyświetlaniem zdjęć. ale tylko na tym wątku! to niesprawiedliwe :-(
  8. [quote name='brazowa1']Fant po 11 latach w schronisku dzis został adoptowany. Na bardzo szybko zrobiony filmik,akurat trafiłam,że jego nowa pani przyszla po niego :) On chyba wiedział,że tym razem nie jest to spacer :) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=2bH-x1uS08s[/URL][/QUOTE] no nie, ty babo, zryczłam się publicznie w pracy
  9. nowotwór płuc nie boli? oj, nie wydaje mi się. bolesność w klatce piersiowej jest, niestety. inna sprawa, że rozpoznać objawy bólu nie jest łatwo u psów. czasem łatwo, ale często - nie.
  10. ja nie pytam, czy się da proceder zlikwidować, ja pytam, czy da się nawiązac współpracę. sensowne org istnieja po obydwu stronach odry.
  11. dziewczyny (i chłopaki). od dawna zastanawiało mnie, dlaczego polskie fundacje nie zaczną w tej sprawie współpracować z porządnymi organizacjami niemieckimi? przecież wiadomo, że oni nie chcą przepełnienia swoich schronisk i nie akceptują tej zarobkowej działalności. a my nie chcemy niepewnych wywózek, braku nadzoru i finansowania z naszych płytkich kieszeni kabzy tych pseudasów fundacyjnych. jesteśmy po jednej stronie barykady. na miejscu sensowne fundacje niemieckie moga dostępnymi drogami walczyć z taką praktyką, a na pewno o wiele lepiej monitorować sytuację, niż my i głośno mówić, co i jak. nie da się?
  12. ale niestety nie wiadomo, co się z nim dzieje. jedyne źródło info to balbina, a ona nie da rady tam często bywać. będziemy jakos kombinować ;-). ja przeslę do swoich fejsbukowych znajomych, może rozpowszechnią.
  13. hej, dzięki bardzo :-). balbina, jak widzisz, przydałyby się fotki, dużo fajnych fotek :-). prosze o udostępnianie wątku fejsbukowiczów :-).
  14. no prosze, jak cudnie. mam nadzieję, że jeździsz na gaz ;-)
  15. to prawda, święta prawda. czasem oglądam sobie fotki, albo filmiki puszczam (zresztą jest kilka na youtube) i przypominam sobie to lub tamto. ps- a za to zdjęcie to mod cię za kciuki powiesi ;-)
  16. czy trzeba nam kombinowac kasę na wachę?
  17. ja też nie chcę się wtrącać w te jazdy, chciałabym tylko wiedzieć, jak to jest z likwidacja klembowa, czy się płaci i czy faktycznie schron jest zmaknięty lub zamykany. do kroćset, trudno o fakty na tym wątku, bo jak jedna cos napisze, to druga wchodzi i mówi, że tamta to się nie zna, albo kłamie. cholery można dostać!
  18. naprawdę??? to mega dziwne, ja jestem strasznym nerwusem i cholerykiem. święta racja! co więcej, psychologiczne trudne jest skrytykowac osobę, którą się dobrze zna (nie tylko na dogo). łatwiej rozumiemy argumenty i przyczyny zachowania osoby, która nie jest nam obca. ale to też często jest nie do przeskoczenia. chyba, że taka rozmowa jak tu, wzbudzi odwagę cywilną. niestety problem polega na tym, że krytyka czesto jest emocjonalnie traktowana jako niemal wojna, przez obydwie strony, a jakikolwiek konflikt bywa, nie wiedzieć czemu, końcem współpracy. jakbyśmy musieli się kochać, tju tju tju i jeść sobie z dzióbków, bo winnych warunkach nie umiemy współpracować. zauważyliście? poza tym, może zwrócić uwagę modów na ten aspekt bazarkowy? czasem coś jak akcja znicz się przydaje ;-). ja zawsze proszę obdarowanych, żeby potwierdzili na wątku, że kasa doszła. ale to też nie jest gwarant uczciwości na dobrą sprawę. natomiast jest to działanie społecznego zaufania i dowodami materialnymi nie da się tego robić, bo pożre nas biurokracja. na świecie tak to działa, przecież nawet w skarbówkach polega się na deklaracjach. nasze społeczeńśtwo dopiero sie tego uczy, a wszędzie w dodatku cwaniaki, genetycznie nauczone kombinowania przez PRL. Potrzebna jest zmiana pokoleniowa i to conajmniej kilku pokoleń.
  19. program motyl? skąd ta nazwa???
  20. na dogo jest dużo ludzi, którzy robią swoje, to, co mogą, na co pozwala im wiek, prawa cywilne, czas, kasa, umiejętności i co tam jeszcze. ale o nich ciszej, niż o pojedynczych aferach, bo są normą. NORMĄ! oczywiście, jak kogoś oszust bezpośrednio dotknie, to wyolbrzymia ilośc oszustów i cwaniaków, przynajmniej chwilowo. ale prawda jest taka - wolontariat i 99% fundacji gasi pożary, interweniuje w pojedynczych czy grupowych przypadkach psich i na tym polega nasze działanie w realu. dogo jest platformą współpracy, ogromną, największą bodaj w polskim necie w ogóle. i jako taka przyciąga gnojków. nie można im dac wygrać i dać się wypchnąć. niedoczekanie.
  21. super, nawet, jak na tym się skończy, to "mój" sponsor dołoży resztę. rzetelny jak mało który.
  22. a właśnie, olena, daj znać, jak podliczysz deklaracje, bo sponsorowi dać znać chcę.
×
×
  • Create New...