-
Posts
2859 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Diuna B.
-
No fakt,że lubię psu dać jeść:oops:....tylko gdzie ten domek :shake:
-
Filunia już po wizycie u weta ;szwy zdjęte,sucz zaszczepiona na wirusówki ,a waży....54,5 kg. j Jak Potter przywiozła ją do mnie w zeszły wtorek to ponoć ważyła niecałe 50 kg,więc za 10 dni przybyło jej 5 kg i wygłąda już całkiem normalnie.
-
Już jestem..wczoraj robiliśmy z Cezą próbę dzieci tzn poszliśmy w goście tam ,gdzie było 7 letnie dziecko.Ceza była bardzo wylewna,bawiła się z Kacperkiem ,ale jak przypadkiem machnęła ogonem i trafiła w niego ,to chłopaczyna poczuł.... Dziś była próba kota ,niestety niezbyt udana,bo jak kot zobaczył wchodzące ,,maleństwo" to z dzikim wrzaskiem dał dyla:evil_lol: Ale sądzę,że z kotem dałoby się ją oswoić,bo kot jej specjalnie nie interesuje;wypatrzyła go potem za tapczanem,pomedytowała trochę ze zmarszczonym czołem i ...poszła opróżniać kocie miseczki.Nie widać było po niej cienia agresji,tylko zainteresowanie nową sytuacją. Nie reaguje,kiedy na ulicy podchodzą do mnie znajomi,witamy się,natomiast ,kiedy na ulicy przebiegł,koło mnie człowiek,wyrywała się ,żeby go pogonić:evil_lol: No i rzeczywiście dobra jest na lansa-zainteresowanie budzi olbrzymie;)
-
[quote name='Linssi']Diuna B. a jaka jest Cezaria z charakteru? oprocz tego ze czuje potrzebe obszczekiwania obcych? Przytulasna czy raczej wycofana?[/quote] Charakter ma twardy,filowy,nie wie co to strach,dąży do postawienia na swoim ,a jednocześnie jest dużą przytulanką ,lubiącą pieszczotki absolutnie nie wycofaną.
-
Kochani; to nie są żadne cuda tylko konkrety-kasza,ryż ,mięso,warzywa,owoce,nabiał itd + niesamowity apetyt filusi. Niestety ,choćbym nie wiem jak chciała nie mogę zostawić Cezarii. Mnie nie ma na codzień po 11 godzin w domu,suka siedzi sama w niewielkim mieszkanku w bloku i fiksuje z nudów.To nie życie dla fili,zostawiając ją,zrobiłabym jej tylko krzywdę.
-
Filunia została dziś pierwszy dzień bez klatki,bałam się czy czegoś nie zrobi ,ale okazała się ideałem. Za to nie wpuściła rano do domu mojej mamy,choć ją znała,stanęła w przedpokoju nieruchoma jak posąg ,zwiesiła łeb .....mama nie ryzykowała.. Ale do mnie przywiązana jest niesamowicie. Nie wiem jak się z nią rozstanę :-(
-
Moje psy są zawsze w tym samym pokoju w którym przyjmuję księdza i od kilkunastu lat nie spotkałam się z jakimś przykrym komentarzem na ten temat.Psy są niemałe,ale grzecznie leżą na swoich legowiskach i żaden z kilku księży ,którzy mnie odwiedzili,nie miał żadnego ale.
-
[quote name='filabrasileiro']Diuna zapomniałam Ci napisać, ze fila jest bardzo dobra na lansa! :lol:[/quote] Pewnie jest ,ale nie zawsze...Jak poszlam z nią dziś w goście,gdze w domu jest sucz wielkości ratlerka,to próbowała ...na niej siadać:diabloti: Oj działo się wtedy ,działo.....
-
[quote name='Benia-b']Znaczy sprzątanie obejmuje już cały dom:evil_lol:...To Ci dziewczyna! Pedantka:evil_lol: ...a nie masz nieprzyjemnych uwag od ludzi w typie"jak Pani mogła tak psa zagłodzić"?[/quote] No wiesz ona zagłodzona to była jak ją znaleziono,a teraz jej szalony apetyt robi swoje .....
-
[quote name='weszka']Cieszę się że fotki się podobają :) Za chwilkę będzie więcej. [B]Amiga[/B] - Sympa ma po każdej cieczce, Bunia tez tak miała. Dirul odpukać póki co nie zaliczył. [B]DiunaB.[/B] to urocze masz "maleństwo" ;) A jak reszta stadka na taki skromny tymczasowy dodatek???[/quote] Reszta stadka przez tego gościa wyprowadziła się na działkę i są tam przeszczęśliwe,bo zima to ich ukochana pora roku,a mrozy im niestaszne.Zresztą dzialka jest 400 m od mojego domu ispędzam z nimi sporo czasu.A fila jest po sterylce i ze swoją siorstką na mrozie mogła by nie przeżyć.
-
Moje nigdy nie mają,ale miałam PONkę,które też miała ciążę urojoną bardzo często.A teraz na dt mam wyjątkowo słodkie ,,maleństwo" -4 letnią fila brazileiro,chyba 80 w kłębie i siła konia pociągowego:evil_lol:
-
[quote name='Benia-b']Nie martw się-jak nie namoknie całkowicie-nic się suni nie stanie. Ważne aby po posiłku poleżakowała.. Czy coś się rozwiązało w sprawie filki? Czy można ją juz ogłaszać? Tu [B]Jola[/B] jest ekspert rasowy i bardzo ważne i cenne są jej uwagi-i chyba im wcześniej dziewczynka znajdzie dom-tym lepiej.To nie jest"normalny" pies, który potrzebuje ponad miesiąca na stwierdzenie, ze tu jest jego dom i jego rodzina-ta rasa szybciej , inaczej reaguje na ludzi..Myslę , że nawet głód jej tak nie doskwierał, a sadząc z wyglądu glodowała na pewno-jak brak rodziny-tych ukochanych ludzi, za których może życie oddac.. Spec ze mnie żaden-fili nie mam, ale ...jestem do jej przyjęcia przygotowana na pewno bardziej niż niejeden , który już "kupił"...[/quote] Sprawami adopcyjnymi zajmuje się Potter,ponieważ nie ma jej od kilku dni na wątku,nie wiem jak sprawa suni wygląda.
-
Pewnie, że wysprzątana ! A co nie wysprzątałam ,to mi sucz do pokoju wyniosła:evil_lol:. Wogóle to moje maleństwo furorę w mieście robi.Co i rusz ktoś mi się pyta inteligentnie ,,co to jest"-więc mu odpowiadam ,że młody lew ,tylko mu grzywka nie urosła:evil_lol:
-
[quote name='Benia-b']Musisz kuleczki zalać bardzo gorąca wodą. Przy RC do gotującej wody dodawałam trochę-ale naprawde trochę zimnej, aby nie zalewac wrzatkiem i nie pozabijac wszystkich cennych składników. Miche przykrywałam-prawie całe się namoczyło-tylko wody trzeba więcej dolac, niz do innych karm. I najlepiej do namoczenia pojemnik (micha)jak najmniejsza, aby jedna kuleczka obok drugiej bez przestrzeni leżała..Niektóre karmy tak maja, ze nie chcą wchłaniac wody. RC, Hills, i Bento Kronen-ja już z nich zrezygnowałam.. Bardzo się cieszę, ze rana się dobrze goi!:loveu:[/quote] Ale ja wlaśnie tak robię ,jak opisałaś i ..nic .Wielkie granule, namakają w ciągu 12 godz w 1/3 a rezta twarda:shake:. Będę jej teraz do każdego posiłku dodawała po troszeczku granul i reszta gotownego jedzonka. Filunia złodziejem jest niesamowitym. Nauczyła mnie już że: -na stole nie zostawia się niczego nawet na chwilę -na lodówce(wysokiej) również, -smieci wyrzuca się 2 razy dziennie -przy obiedzie należy uważać na talerz,bo potrafi małymi kroczkami wsadzić pysk do talerza i sprzatnąć wszestko co się nawinie (razem z korniszonami:evil_lol:) A poza tym jest PRZEKOCHANA !!!!!!
-
Szwy goją się ładnie ,wycieku żadnego nie widać,szwów nie liże ,bo chodzi non-stop w gustownym zielonym fraczku. Mam natomiast pewin problem z karmą.Jest na RC giant adult,to są takie wielkie granule ,których się nie da namoczyć ;moczę po 12 godzin i granule dalej twarde .Boję się trochę dawać takie pół namoczone ,bo wiadomo ,będą pęcznieć w żołądku, a u molosów to niebezpieczne. Wie ktoś może jak się to RC namacza ,żeby rozmiękło w całości?
-
Cezia zadomowia się u mnie coraz bardziej,na pukanie do drzwi zaczyna poszczekiwać. Chodzi grzecznie w kagańcu na 3 spacerki ,jak byliśmy dzisiaj w domu z kotem,to zamiast ,,zająć się" Mruczkiem....wystartowała do jego miseczek;). Ja mogę z nią zrobić wszystko,dzisiaj wydarłam jej z pyska indyczą kość znalezioną na spacerze. Jednego nie mogę oduczyć-wchodzenia do kuchni-wyrzucenie jej z tego pomieszczenia jest dla mnie rzeczą niemożliwą:shake: Apetyt w dalszym ciągu extra -je tyle co 2 moje briardy.Preferuje jednak jedzonko gotowane,myślę,że nigdy nie była przyzwyczajona do suchej karmy.
-
A tu już nikt do biednej filusi nie zagląda:-(
-
Subskrybuję wątek
-
Cezaria zrobiła mi dzisiaj pobudeczkę o 5 rano:evil_lol: Strasznie jej się chciało....jeść. Zastanawiam się ,czy jakbym jej dała wiadro,to zostawiła by choć trochę.Zadomowiła się już u mnie calkiem nieżle,bo jak wczoraj ktoś zadzwonił do drzwi,to zaczęła szczekać.Widaćmi już zaczyna chałupy pilnować;)
-
Mudik ,wysłałam 8 zdjęć w 2 mailach po raz drugi,ale według mnie adres jest identyczny
-
[quote name='filabrasileiro']Nie ciasno, tylko ciepło! :lol: Ja czasami sypiam z czterema, więc cóż znaczy jedna, mała chuda filka! :evil_lol: A poważnie - to ogromne, ogromne DZIĘKUJĘ - za opiekę nad bidulinką :loveu: Diuna, czy Ty oprócz Cezi masz jakieś inne psiaki? Chodzi mi o stosunek suni do innych zwierzaków. I jeszcze jedno - ważne jest, by sunia po posiłku nie schodziła ze schodów przez co najmniej 2 godziny - z uwagi na ryzyko skrętu. [B]Potter[/B] - jak znajdziesz chFilkę - bo czytałam na wątku Stowarzyszenia, że macie straszne problemy w azylu :-(, to czy możesz napisać, co dalej będzie z Cezarią? Konkretnie chodzi mi o to, czy jest do adopcji. Jeśli tak, to rozumiem, że potencjalnie zainteresowanym podawać telefon widniejący w temacie Stowarzyszenia?[/quote] Oprócz Cezariny ,mam 4 briardy,ale na działce. Na razie się nie kontaktują...może w przyszłości.. O skręcie żołądka wiem- niejeden briard na to schorzenie odszedł... Sucz je 3 razy dziennie-więc mam nadzieję,że skręt jej nie grozi,najpierw spacerek ,potem papu....
-
Melduję sie na wątku.Cezaria dziś doszła do siebie, apetyt ma nieziemski,ale niestety nie na suchą karmę.RC nie uznaje ,za to za kaszą z mięsem ,to by się normalnie pokroić dała.Wrąbała dzisiaj 3 michy ( o 5,11 i 17 godz) ,a czuję że chciałaby jeszcze). Wycieku żadnego nie ma , koo idealne,acz obfite:evil_lol: ,ale poczuła się na tyle pewna siebie ,że zaczęły się przepychanki o dominację. Sprowadziłam ją szybko na ziemię, non stop powtarzam jej kto kim rządzi i wydaje mi się ,że wszystko będzie OK. Zaskoczyła mnie dzisiaj totalnie,bo jak zobaczyla na schodach sąsiada,który panicznie boi się wszelkich psów i odruchowo cofnął się przed nią, to wystartowała do niego ze szczekaniem i zjeżoną sierścią. Zuch kobitka ,a nie byle łaja !!!!
-
Noc minęła spokojnie,choć Ceza wędrowala gdzieś po domu;ale ja mam dobre spanie ,niewiele mi przeszkadza. Natomiast rano z jedzeniem rano problem-RC jest be ,zjadła 2 granulki i koniec.Za to ryż z mięsem i marchewką ,oj to tak wrąbała całą michę i teraz śpi grzecznie....w moim łóżku:evil_lol: Oj chyba nam będzie ciasno w nocy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: