Biedny Spadzio ...
ja staram się odwiedzać go , chociaż odrobinę dać mu radości .... Wczoraj bylam u niego , przyleciał kochaneczek do krat - wymiziałam go ile mogłam . Płakał jak odchodziłam . Postaram się wkrótce zrobić nowe , lepsze fotki .
Trzeba będzie znowu spróbować go ogłaszać .