-
Posts
5826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwa77
-
Matusz kochany - dziekuje ci bardzo za instrukcje do bannera. Az mi wstyd , ale niestety nie udaje mi sie .:oops: :shake: Juz tłumacze o co chodzi - postepuje krok po kroku jak w twojej instrukcji i wszystko jest ok do momentu jak wklejam w to wyskakujące okienko skopiowany adres bannerka - czyli wklejam go daje ok. W duzym oknie w edycji podpisu pojawia mi sie adres bannerka i na tym koniec . Sam obrazek czyli banerek nawet po odczekaniu nie pojawia sie. Caly czas mam widoczny tylko adres . Przepraszam ale nie wiem co mam jeszcze zrobic ? Z avatarem nie było kłopotu. Jezeli masz cierpliwosc to pomóż - prosze. Co ja żle robie ? Jeszcze raz przepraszam za kłopot.
-
Dla mnie to mógłby być nawet gołąb pocztowy ,żeby tylko przyniósł tą tak upragnioną przez Papuśka wiadomość , że ma już swój DOMEK. Papusia faktycznie nie można nie kochać - zebyś ty Papuśku wiedział .... Co do bannera - JUZ JEST (dzieki dwom wspaniałym dziewczynom Rybci i KindzeJ Tylko stara, durna ciotka z Wrocławia tzn.ja - nie mogę go wkleic. Oto cała przyczyna - żałosne , ale prwadziwe :oops: :oops: :oops: Każda pomoc na wage złota (przy jego wklejaniu ) - prosze. Banner jest na topicu - watek super bannery ... można zajrzec jak ktos chce.
-
Czy cos wiadomo co tam słychać u Bąbelka . tez jestem bardzo ciekawa jego wygladu po kapieli i strzyzeniu - na pewno bedzie nie do poznania:crazyeye: Oby temu małemu pudlisiowi ułozyło sie wszystko dobrze i miał swoj domek! P.s. Modliszka przepraszam za opoznienie z przelewem - moja wina bo pokreciłam numer konta - ale wyszedł w koncu w poniedziałek. Sorry :oops:
-
Dziekuje Aga . Szkoda , wielka szkoda , ,ze jest jak jest. On biedulek jest chyba tak bardzo przestraszony tym co sie z nim dzieje . Albo może człowiek kojarzy mu sie z cierpieniem , biciem i dlatego ucieka? Ta ślepota tez go bardzo ogranicza. Aga czy wiesz może jak długo on jest juz w schronisku , a jak nie to czy możesz sie dowiedziec - prosze ?! Zastanawiam sie , czy nie wybrac sie do was do ostródy z odwiedzinami. Musze popatrzyc w kalendarz i terminy ale jak tylko wygospodaruje troche czasu to przyjade.Może uda sie abyśmy poznały sie osobiście - no i przede wszystkim może zostane przedstawiona Papusiowi ?
-
DWA PSY 12 i 10 lat! Pod opieką Greven!!! Będą żyć :)
iwa77 replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Dzieki za wyjasnienie Jestem poza domem i internet tak mi tutaj chodzi ze polowe moge tylko przeczytac ( zamykaja mi sie strony itd. ) .Mysłalam ze chodzi o pomoc finansowa , bo tylko tyle moge teraz zrobic. Ale widze ze nie w tym rzecz . Przepraszam ale inaczej w tej chwili nie pomoge . -
DWA PSY 12 i 10 lat! Pod opieką Greven!!! Będą żyć :)
iwa77 replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Czesc ! dostałam od agi mazury wiadomość zeby zajrzec na ten watek.(jestem z wrocławia) Rozumiem ze psy sa w schronie na skarbowcow . Nie rozumiem natomiast dlaczego jeden pies ma juz wyrok za tydzien ? Czy ktos wie ? Na czym w sumie stanelismy ? -
modliszka witam cie . Moja radość była przedwczesna . Szkoda ze tak to sie potoczyło , ale głuchy pies i moze nie najlepiej widzący miał prawo tak zareagować. Odebrał to biedak jak zagrożenie ( znam to z autopsji moj pudelek Joy'uś tez był gluchawy i miał zacme na 1 oczku i nie lubił byc zaskakiwany pzrez obcych ) W tej chwili jak dobrze zrozumiałam piesek idzie do hoteliku na ew. leczenie a potem do Pani z W-WY - tak ? Ale to dopiero we wtorek ? Czy on ma szanse wytrzymac w schronie tyle dni ? Cały czas potrzymuje chęc pomocy (finansowej tylko niestety ) - daj mi tylko znać prosze! Oby sie tym razem udało . trzymajcie sie !
-
Kochani przyjaciele ludzie ! Powiedzcie mi prosze czy to jest moja wina , ze jestem stareńkim , ślepym , nierasowym pieskiem ? Dlaczego mnie nikt nie odwiedza , nikt sie mna nie interesuje ? Co ja takiego złego wam ludziom uczyniłem w swoim psim zyciu ? Powiedzcie mi co ?! Ja przeciez jestem na tym swiecie - jeszcze jestem ! Nie wiem jak długo wytrzymam bez waszej pomocy - mam juz coraz mniej sił i nadzieja też tak jakby mnie powoli opuszczała .Jestem bardzo bezbronny i bezradny - bo prawie niewidze .Jest mi tak trudno i smutno ! prosze was kochani ludzie zauważcie mnie i pomóżcie mi - tak bardzo was potrzebuje .... wasz kochający PAPUŚ z Ostródy
-
Aga - wiesz przeciez ,ze chociaz to miłośc na odległość - ale za to jaka wielka Papus biedulek musi sie doczekac ciepłego domku i miłosci (i to koniecznie za tego ZYCIA !!!) A u was chyba straszne mrozy zwłaszcza w nocy - jak ta mała chuda pupka to zniesie ? Az sie łzy w oczach kręcą jak myślę o tych psach w schroniskach . Trzymajcie sie