Jump to content
Dogomania

iwa77

Members
  • Posts

    5826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwa77

  1. Chodz bidulko- pokaż się może ktoś cię wypatrzy !
  2. Czyli ja wstępnie planuje sobie czas na jutro , abym Dyma mogła zabrać ze schronu.
  3. I co tam słychać - wiesz już coś nt. transportu ?
  4. A to biedactwo leży tylko koło budki i smutno spogląda. Nie podszedł do kraty i po chwili schował się w budzie. Strasznie przykro jak się na niego patrzy!:-(
  5. Idziemy Dinusiu - gdzieś ten dom musi przecież być !
  6. Oj Milo , Milo gdzie ten twój dom ?
  7. To fakt ,że odwiedziny w schronie są trudne.Gdzie nie spojrzysz tam jakaś psia bida. Ale trzeba , bo inaczej co się z nimi stanie? Spokojnych snów Dorotko życzy Ci Brylancik i ja.
  8. Cioteczki spokojnie będzie dobrze ! A to że trochę "przeżywamy " tą adopcję to dlatego ,że kochamy naszego kudłatego staruszka i chcemy dla niego jak najlepiej.:loveu: Myślę ,że wszystko się ułoży - jesteście doświadczonym i kochającym takie biedactwa domkiem - więc nie może być inaczej! Czekam na wieści nt. transportu .
  9. [quote name='Koperek']mru- troszkę się z iwą martwimy, jak to będzie z "zakumplowaniem się" Twoich dwóch psiaków odzyskanych...:roll: Ale miej na uwadze, żeby DYMOLA na początku USTAWIĆ POD SIEBIE! i w razie zaczepek w stronę drugiego psiaka HUKNĄĆ NA DYMKA! Jemu nic nie będzie, a nie rozpanoszy się za bardzo ;) Dobrze i mądrze prawisz Koperku . Od początku trzeba Dymeczkowi pokazać jego miejsce w szeregu. Ciekawe kiedy dołączy do Dymeczka nowy koleżka - może nie upłynie za wiele czasu i Dymus nie zdąży poczuć się "panem i władcą " w domu.
  10. Dorotko wysyłam dzisiejsze zdjęcia bidulki . To jest tak przerażone stworzenie,że trudno sobie wyobrazić ten strach.:-( Siedzi praktycznie w budce i tylko na chwilę, jak reszta psów przejdzie na druga część boksu , wychodzi na moment. Jak tylko nadchodzą z powrotem lub zaczynają szczekać natychmiast ucieka w popłochu wielkim do budki. Stałam dosyć długo u niej - psy przestały zwracać na mnie uwagę (nikogo innego nie było) zrobiło się w miarę cicho wtedy rozejrzała się i wyszła tuz przed budę i próbowała znalezć cos do jedzenia w prawie pustej miseczce.:placz: Wyczuły ją natychmiast i obszczekaly a ona biedulka uciekła. Ją trzeba szybko wyciągać bo nie jest dobrze.
  11. Mru - tylko proszę pamiętaj ,że ja muszę wiedzieć odpowiednio wcześniej. Ja muszę wyciągnąć psa ze schronu .Więc jakby ten czwartek mial być aktualny- to ja muszę zabrac Dymka w srodę i musze o tym wiedzieć ! Bo w czwartek rano przed samym wyjazdem to będzie kicha - ja nie wyciągne psa o 6 czy 7 rano - żeby zdążyc do Elzy na 9 do Milicza. Ok?
  12. Byłam dzisiaj u Dymusia w schronie.Chciałam sprawdzić jak tam jego zdrówko. Więc tak - jest nadal przeziębiony , dostał dzisiaj dodatkowo zastrzyki i będzie pod obserwacją .Parę dni temu miał robione badanie krwi - wyniki były dobre. W schronie uważają w związku z tym ,że to tylko przeziębienie. Sam Dymuś od paru dni mało sie pokazuje na zewnątrz - woli być w boksie wewnętrznym .Nie wiem czy to z racji przeziębienia czy może któryś z nowych towarzyszy mu nie daje spokoju.Dzisiaj też stałam,stałam i nie pokazał się. Ale widziałam go w biurze jak szedł do doktora - to raczej wesoły jak zwykle, przywitał się ładnie.Jak nic się nie pogorszy z jego zdrowiem to powiedziano mi,że mogę go zabierać do siebie w środę. Oczywiście jeszcze lekarz zadecyduje. Co do transportu - to nie wiem decydujcie jak chcecie. Ja mogę zabrać Dymka do domu i w czwartek dowiezc go do Milicza. I nie chodzi tu o to ,żeby mnie nie męczyć !!!! Ja się chętnie "męcze" dla psów i to nie pierwszy i ostatni raz. Z tego co wiem to Elza też się nie wycofuje. Dajcie znać co i jak !
  13. No wiecie co - Ziutuś tak rozrabia :-o a na tej 16 tce to taka ofiara losu była. Co do sypialni - no cóż wybrał najwygodniejszą wersje :eviltong: Ziuteczek kochany :loveu: - tak się cieszę ,że dostał drugie życie.
  14. Rumcajsiku i do ciebie słoneczko musi się uśmiechnąć los !
  15. Jejku jaka bida .Ja mam wrażenie ,że ją widziałam w boksie u p. Bogdana..Ale tylko raz i faktycznie w budzie .Myślałam ,że poszła , bo już pózniej to nawet łepka nie widziałam. Przerażone maleństwo!
  16. Super! To tak robimy z umową. No tak bagażu nie będzie , ale za to jest serducho Dymkowe , które bardzo chce kogoś pokochać. Cały czas trochę się obawiam o tego małego zadymiarza , o jego zaborczy charakterek, o tą jego zazdrość i chęć rozstawiania po kątach innych piesków.
  17. MRU - dziękuje - otrzymałam adres mailowy. Moja propozycja jest taka - ja wypełnię umowę danymi Dymka i moimi i prześlę mailem do Was.Wy wydrukujecie , wypełnicie swoje dane , podpiszecie w oryginale i odeślecie do mnie pocztą. Może tak być ? Książeczka zdrowia pojedzie z Dymusiem razem . Więcej bagażu biedaczek nie ma ....
  18. Dinulek biedulek szybciutko na górę!
  19. Oczka były, uszka były to co teraz podziwiamy?:eviltong:
  20. Chodz maluszku przejdziemy się jeszcze raz - a może ktoś cię w końcu wypatrzy
  21. Gonzuś nie zostajemy w tyle - biegniemy szybciutko na pierwszą !
  22. Dla nas nie , ale dla innych widocznie tak - że tez nikt nie chce takiego psinka no!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...