-
Posts
687 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Oleniek
-
dzięki:calus:
-
No dobra, przyznaję jestem cofnięta....nie umiem zapłacić za wystawę:roll: No bo nie znalazłam nawet konta na które mam ywsłać pieniążki:placz: Co ja robię nie tak???? komu mam wysłać te pieniądze?? [URL]http://www.zkwp-czestochowa.org.pl/wystawy/2008/wystawa2008.html[/URL] POMOCY:loveu:
-
A tak w ogóle to oprócz "numerków startowych" przypiętych do klapy, powinnyśmy mież chyba nasze "nicki" przyklejone do czoła:grins: Bo ja chyba znów połowy osób nie rozpoznam:D
-
Nie wiem czy mam polecać. Ale kiedyś zdarzyło mi się wykąpać Bellę w szamponie Bambino, a dzieciom głowy umyłam psim,(tylko nie pamiętam który to wtedy był:evil_lol:) Każde z nich zabieg przeżyło:cool3: i żadne się nie drapało:cool3:
-
No i ja męża wyciągnę:evil_lol:, bo Belka to będzie na pewno, a ja muszę go "zarazić" dużymi pudlami. Pomoc mile widziana:evil_lol: Najlepiej jak byście powiedziały że pudel jest "lepszy" niż ONek:cool3::cool3::cool3::cool3:
-
Cudne:multi: takich zdjęć mi tu ciutkę brakowało;) wieczorkiem lub jutro też jakieś jeszcze wkleję
-
oki jutro spróbuję
-
Atkaaa, ja też tak chcę:multi:na spacerek nad morze i takie ładne fotki cykać:multi:
-
A może wystarczyłoby gdybym wydrukowała "potwierdzenie przelewu" i zeskanowała? tyle że na czymś takim nie ma żadnych stempelkow. A nie widzę żadnego telefonu kontaktowego czy maila żeby się ich spytać:roll: Czy któraś z Was jeszcze to przerabiała? macie jakieś "sposoby"?
-
Mam pytanie Chcę zgłościć Belcię do Częstochowy. Zaglądam na info, a tam zgłoszenie elektroniczne:multi:(super) dołączyć skan rodowodu też umiem, ale.oni chcą żeby dołączony był dowód wpłaty:roll:jak ja mam to zrobić skoro chciałam puścić przelew z konta internetowego????? Acha i do kiedy zgłasza się na łódzką, bo strona w przebudowie i nie wiem jak to sprawdzić? Chcę zgłosić już teraz póki kasa jest hi hi hi, jak sięzaczną różne WIELKIE wydatki to jeszcze na psa zabraknie ;)
-
Pati:loveu::loveu::loveu::loveu: Wow ;)
-
super !!!dzięki! ... tylko jak mam wymienić?:crazyeye: ooooo udało mi się wymienić!!!!!!!!!!! dzięki
-
To ostatnie kb ma wsam raz, ale nie wiem jak je zmnieszyć "rozmiarami" nie obcinając któregoś końca szurka:roll:
-
Tu niezła jazda...:evil_lol: [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/2673/templariuszeibelanaadasdm8.jpg[/IMG] Biegi skończone, czas na odpoczynek... jak widać nawet odpoczywać trzeba "w pobliżu"... [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/9515/s7300570pc1.jpg[/IMG] a to długa historia... na działce od godziny usiłowałam uśpić najwidoczniej nieśpiące dzieci. Spali na jednym łózku ale jeden "u wezgłowia" a drugi "w nogach" no i był problem bo ... pies jeden:evil_lol: Belka kładła się albo kolo jednego albo koło drugiego w końcu wpadłam na "salomonowe" rozwiązanie - w 5 minut spała cała trójka [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/7835/usypiamtrjeczkym6.jpg[/IMG] Tu najlepsza zabawa sznurkiem [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/9219/b4bw8xxxxxxxxxxxxxxxxxxou8.png[/IMG]
-
[quote] Kupiłam Cześkę między innymi dlatego, że Liwia mimo kontaktu z psami, na spacerach wdrapywała się na moją szyje na widok zbliżającego sie do Nas psa. Poskutkowało :cool3: teraz czasami muszę Ją przytrzymywać przed zbytnią wylewnością wobec obcych psów [/quote] Toż to jak u nas z Markiem!!!!!!!!!!!!!!!! Belkę kupuliśmy bo jak Marek miał2-2,5 roku to na widok psa (nawet szczeniaczka małego) właził po mnie jak małpka, bał się histerycznie... a teraz nie boi się już ,ale też nie jset miłośnikiem psów. Po prostu się tolerują z Belką. Ona wie, że na pieszczotki się do niego nie idzie. Ba do Marka się nie podchodzi bo jak jest bliżej niż 30cm to Marek się odsuwa:roll:, ale bez strachu - ot taki wewnętrzny odruch. Za to synek coraz częściej rzuci jej piłeczkę, pogłaszcze, zawoła. No i obcych psów się przestał bać. Ma do nich taki sam dystans jak do Belki (no może do niej mniejszy). Specjalnie "dawaliśmy" Belce szczekać żeby się synek "osłuchał". No i szczekanie też już na nim nie robi wrażenia. Ot takie "odczulanie" synkowi zafundowałam. Aż dziwne bo jak się Marek urodził w domu był pies i odszedł dopiero jak synek miał 8 miesięcy:roll: Za to młodszy syn, jest fanem psów. Czasem za bardzo. Jemu by się duży pudel przydał, a nie malutki:evil_lol: Tak ze możemy galerię dziecięco-pudlową otworzyć. Są jeszcze jakieś głosy za? CZy jeden wątek więcej nie będzie przeszkadzał? Czy nie polecą nam go wrzucić do jednego worka , czyli spowrotem do galerii?:roll: Może się jeszcze modzi wypowiedzą , czy tak można? Bo nie chcę kolejnej burzy nowym wątkiem rozpętać.
-
zdjęcie super... i tak mi świta pewien pomysł.....ale chętnie wysłucham innych opinii. A jak by tak założyć nowy wątek , nie wystawowy, nie o pielęgnacji tylko :oops: np "pudle i dzieci" . Może osoby wchodzące na te nasze pudle "z ciekawości głupich fryzur":evil_lol: zobaczyłyby pudle również w innej roli:roll: jako wspaniałe psy rodzinne - idealnych kompanów do zabawy! I zobaczyliby że te " głupie" fryzury w niczym nie przeszkadzają pudlowi i że nie są przeszkodą do zabawy te wszystkiezdjęcia dzieci na psich posłaniach, czy Mafinki liżacej Ali nózki czy Belli bawiącej się sznurkiem z moimi chłopcami... No nie wiem co o tym myślicie???
-
Wiem, że nie na temat, ale w związku z tym że odpowiedni wątek został zamknięty, a napisano w nim [QUOTE]Wasze topiki o szczeniaczkach pozostają na miejscu.Tak zdecydowałyśmy z Chefrenkiem[/QUOTE]. Pozostaje mi podziękować:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
nie oglądam M jak miłość:lol: stąd i Natalki mi nie brakuje, ale śmieją się z nas że jeszcze Łukasza i Jana mamy zrobić:evil_lol:
-
gOŚKA [QUOTE] Oleniek to do roboty:cool3: Bo jeszcze Ali ci brakuje:lol:;-) [/QUOTE] uwierzysz lub nie, ale ... zanim się Marek urodził trwały boje o "żeńskie imię" mąż chciał Ewę ja Alicję!!!, ale urodził się ... Marek, potem znów to samo i ... urodził się Mateuszek:lol: i na razie na tym koniec Choć Ci powiem w tajemnicy przed mężem, że nie miałabym nic przeciwko [U]Alicji[/U] za parę lat:oops:
-
Witajcie Ciągle nie jestem zdecydowana na rasę psiaka "do ogródka" ...ale zacznę od początku na wiosnę 2009roku będziemy chcieli kupić dużego psa do pilnowania domu ogrodu... Ot powstanie :multi:nasz mały domek na działce 1360m2, a że dom będzie ostatni, dalej tylko pola to tak jakoś bardziej swojsko będzie mieć stróża. Mamy małe dzieci (w 2009 roku to będzie 6latek i 4,5latek) i pudliczkę (z awatarku:lol:) Zawsze mi się podobały podhalany, mieliśmy nawet ze schroniska sunię mix retriwera i podhalana - okropecznie leniwy przypadek:evil_lol:. Ale ważyła "tylko" 30kg, więc połowę prawdziwego podhalana I mam pytania i wątpliwości: 1. czy taki rodowodowy podhalan może mieszkać w budzie:crazyeye:-no jakoś mi nie pasuje:lol:. Bo jak nie to chyba wolę kundelka ze schroniska, bo nierodowodowego podhalana nie kupię:diabloti: 2. dużą budę wtedy się robi? i czy MUSI być kojec???, bo widok psa w kojcu jakoś mnie dobija:roll: 3. czy ogród musiałby być jakoś specjalnie zabezpieczony??? chodzi mi o płot. Chcemy zrobiś zwykła siatkę, bo i tak docelowo zarosną boki działki roślinnością, ale cy taka siatka wystarczy??? 2. czy "lepiej" kupić sunię czy psa??? Zawsze miałam suki, jakoś mi tak dziwnie byłoby mieć psa. No i mając sunię pudla chyba lepiej mieć drugą sukę (cieczki) niż psa 3. a czy np lepiej dla dzieci wziąć sunię czy psa??? 4. w ogrodzie będzie część nazwijmy ją "spożywczą":lol: czyli truskaweczki malinki itd , moja mama twierdzi że "duży pies mi WSZYSTKO zniszczy":roll: po co Ci w ogóle pies... a ja będę spać w mojej parterówce przy otwartych oknach spokojniej wiedząc że ktoś mnie pilnuje:evil_lol: 5 a nad rodowodowym myślę, bo chciałabym mieć hodowlę tych pięknych psów:oops: 6 no i najgłupsze z wszystkich pytań :oops: ile kosztuje wyżywienie podhalana miesięczie???:lol: - bo weci to wiem, w końcu psa już mam, ale gabaryty ma inne inne stąd pytanie ile "taki pies" je:evil_lol:. Ola
-
Gośka, co prawda nie w temacie....no może trochę... ja też mam dwóch synków - starszego Marka i młodszego Mateusza:multi:
-
[IMG]http://img411.imageshack.us/img411/8964/059vw1.jpg[/IMG] a tak z ciekawości ile "centymetrów kwadratowych":eviltong: przypada Ci pod jedną gumke? Czy bierzesz gumki "recepturki" czy powlekane? i CZy to jest Szelma??? - bo ten kapeć przy niej taki mały się wydaje
-
[QUOTE]W intensywności koloru przedewszystkim ma znaczenie genetyka[/QUOTE]. no ja też tak myślałam;) a ona nie królik i nie bójcie sięsamej marchewki nie wcina;) ostatni hit to: 30 dag wołowinki (lub piersi z kurczaczka lub mieszanki obu) ugotowanej i "zmiksowanej" na wiórki - w przeciwnym razie małpa mięsko wyżerała:lol: 8 dag ryżu (miara sprzed gotowania) - najtańszego bo się fajnie rozgotowuje:cool3: 10 dag marchewki też miksowanej 4 łyżki oleju 2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego I pies w końcu się zajada:multi: Zaczęłam się nad tą marchwią zastanawiać, ale jeśli to "przesad" to nie będę zwiększać ilości marchwii w przepisie A Belka lubi: gruszki!! jabłka śliwki maliny truskawki (w małych kawałeczkach podane) banany! bułeczkę (ale tylko świezutką i chrupiącą) z masełkiem podaną w malutkich kosteczkach, pojedynczo:lol: ugotowane brokuły lub kalafior(te "pieńki" nie kwiatki - ale dostaje sporadycznie) Tyle że dotychczas nie chciała jeść "obiadków". Ja z uporem maniaka kroiłam mięsko na kawałki plus ryż i marchew, ona z uporem godnym innej sprawy wydłubywała mięsko a reszta kisła. Czasem nawet całości jeść nie chciała:lol:. No i ważyła psina 3-3,5kg. A tu wystarczyło zmielić! dodać oleju i szczyptunię soli żeby pies w miesiąc do 4 kg dobił:multi:
-
to ja jeszcze jedno głupie pytanie zadam:oops:. Czy ilość zjadanej przez pudla marchewki (w posiłku) wpływa na kolor sierści????:oops: oczywiście morelki:lol: Jedna Pani mi powiedziała że jak Belce będę dodawac dużo marchwi do jedzenia to jej kolor zrobi się bardziej intensywny:roll: Dotychczas Belka unikała marchwi jak mogła. Ale w nowej "mieszance" o dziwo marchewka powoli się daje przemycać:lol:. Czy zatem ta marchewka naprawdę taka dobra???
-
Tylko ja nie umiem ocenić kiedy "żeberka są zakryte a kości wyczuwalne" bo Belka w "sierści" chodzi:evil_lol: Na łyso to bym pewno jakoś oceniła:cool3: Ale dzięki za "wymiary" teraz w miarę wiem. będę ją macać:evil_lol: Do Katowić nie pojadę , bo mam zajęcia:shake: ale udało mi się przełożyć [U]jedne [/U]zajęcia - więc wystawiamy się w Częśtochowie:multi: i na pewno w Łodzi - bo wtedy weekend majowy:evil_lol: i zajęć nie będzie!!!! Ech te zaoczne - że też zawsze w weekendy zajęcia mają:lol::lol::lol::lol::lol::lol: Może na klubową wpadniemy, ale potem się urywam - budujemy domek!!!!! Huraaaaaa ale psa to ja na krótko obetnę. ;( Powiedzcie więcej o wystawach Częstochowskich:roll: