-
Posts
12216 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jusstyna85
-
[quote name='Itske']Sorki, ale taki labkowaty - to w budzie nie za bardzo - bo on chyba podszerstka nie ma? tym bardziej, że buda z trabanta chroni przed deszczem, ale raczej nie przed zimnem, trzeba by mu porządnej, ocieplonej budy, ale to już zadecydują osoby opiekujące się psiakiem, jednak myslę, że na pewno byłoby mu lepiej na stacji, niż w schronie, zresztą w schronie tez zapewne siedzi w budzie, a tak miałby kontakt z ludźmi i nie siedziałby w kojcu. No i wredziocha też by pewnie przypilnował, żeby psiakowi się krzywda nie działa:lol:[/quote] On teraz wcale nie ma lepiej... W schronisku nie ma szans...można by pomyśleć o ocieplonej budzie, gdyby to jeszcze było aktualne :)
-
[quote name='wredziocha']Jestem z Warszawy i mam propozycję. Pracuję na stacji demontażu pojazdów gdzie do niedawna mieliśmy przez kilka lat starszego psa, który się po prostu kiedyś do nas wmeldował. Niestety, Wilk niedawno zmarł. Warunki nie są tu u nas rewelacyjne, tzn. pies nie mieszkałby w domu tylko w budzie (zrobionej ze starego trabanta, ale jest w niej ok jak na budę - materace i słoma) ale nie byłby na 100% na łańcuchu. NIe byłby również nigdy sam, ponieważ zakład jest czynny do 19-tej, a po tej godzinie, przez całą noc, do rana są ochroniarze, tak samo w weekendy. Na pewno nie działaby mu się tu żadna krzywda, miałby zawsze jedzenie i dużo rąk do głaskania. Do tego 13-letnią koleżankę-babcię, która mieszka na tym szrocie od urodzenia (jest wysterylizowana). Nie wiem tylko, czy ten pies jest, że tak powiem domowy czy podwórkowy, czy odnalazłby się mieszkając w budzie, widząc wiele chodzących obok osób, czy się nie boi ludzi, czy jest w stosunku do nich łagodny (żeby nie dziabnął jakiegoś klienta). No i czy dałby radę dojechać w samochodzie aż tutaj?... Wy znacie tego psa więc pomyślcie nad tą propozycją. Co do transportu to musiałabym przyjechać po niego prywatnie, więc może ktoś z Was mógłby go podwieźć gdzieś do połowy drogi na trasie Warszawa-Ruda Śl....[/quote] Bardzo miło z Twojej strony...:) ja nie zna go,ale wysłałam schronisku propozycje, jeśli nada sie do budy,to byłoby wspaniale...:) dziękujemy Ci za zwrócenie na niego uwagi
-
POGRYZIONY!z kaszlem DINO już 6 MIESIĘCY . MA DOM
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Dla mnie pies,to żywa istota,a nie zakup przedmiotu.Nie ufam tym ludziom, ,ale zobaczymy czy sie odezwą... -
[quote name='Czarodziejka']Moja znajoma już jakiś czas temu była u mnie w sprawie psa i szukałam przez nasze Dogo, ale mimo, iż piesek się znalazł nadobny, to ciotka dogomanka, nie pamiętam już która, przestała się interesować zamówieniem. Psiaków było na wątku dużo i faktycznie jeden mógłby już być drugi, czy trzeci miesiąc w domku. Ci ludzie nawet dzwonili do niej kilka razy...Może coś jej akurat wypadło, nie chcę posądzać, w każdym razie było mi bardzo głupio, że niby u mnie zawsze psów na pęczki, a tu niewypał... Dziś akurat - nomen omen - sąsiadka wpadła na kawę i rząda odemnie psa - ma być i już i mogą być dwa nawet. Sama przygarnęła bezdomną szczenną sukę, ale miot uśpi, bo tu wieś i każdy ma już swojego psa.[/quote] Podziękuj jej... To chyba przeznaczenie...:)
-
POGRYZIONY!z kaszlem DINO już 6 MIESIĘCY . MA DOM
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj ktoś dzwonił,ma sie zastanowić,ale to raczej nie wypali...nie odniosłam wrażenia, żeby byli w porządku, jacyś dziwni... -
[quote name='Czarodziejka']To ja go biorę - wiem, że go wezmą. Nie martw się o nic, tylko o transport. Jeśli nie do Szadku, to na wiochę, ale wszędzie będzie mile widziany ;)[/quote] W ciemno? :) poczekajmy z radością,aż zobaczysz zdjęcia.Jednym podoba sie taki pies,innym całkiem inny :) On ma śliczne oczka, brązowe z tego,co pamiętam.Te osoby muszą zobaczyć zdjęcia... My bardzo Ci dziękujemy za zwrócenie uwagi :)
-
[quote name='Czarodziejka']Chodzi mi o to, żeby był niewielki i łagodny, bo młody jest, jak już wspomniano. Przykro mi, że odbywa się to drogą selekcji, ale jeśli ktoś chce adoptować jakiegoś konkretnego psiaka i wyraźnie określa swoje wymagania, to muszę je przedstawić. Wiem, że to nie są ludzie wymagający cudów i że na pewno zadowolą się tym pieskiem. Nie wiem jednak, jak wygląda. Nie wymagam zdjęć, ale chociaż opisik jego charakteru.[/quote] Jesteś kochana...:) Spędziłam z nim ok 1,5 godziny.Nie wykazuje żadnej agresji ani w stosunku do ludzi,ani innych zwierząt.Jest spokojny,kontaktowy,zrównoważony,na pewno będzie wiernym psem.Jest niewielki,czarny.Jutro powinny być zdjęcia.Wiek ok 8 miesięcy(tak on mówił),ale ja dałabym mu ok 10-max 12 miesięcy.W domu był inny pies też.On biegał po całym mieście. Było super,gdyby sie zdecydowali.
-
[quote name='Aska25']A ile cos takiego kosztuje iczy jest ktos kto taki zaoferuje?? Pytam bo to moje 1 posty, dopiero zaczynam i bardzo bym chciala pomoc. Moge zaplacic jakas czesc tymczasu, tylko z łodzi jestem wiec nie bede mogla odwiedzac :-([/quote] Witamy Cię na dogomanii :) koszt miesięcznego hoteliku,to ok 450 zł, także naprawde sporo...
-
[quote name='Aska25']Witam. Prosze napiszcie jakie sa koszta hotelu do kt piesio moglby jechac?? Czy jedzenie daje sie swoje?? Czy mialby go ktos z was tam odwiedzic, bo ja niestety z Łodzi :-(. I co sie dzieje z jak pieniadze by sie skonczyly a domu by nie bylo. Wraca do schroniska ???? Od kiedy byloby miejsce dla psa?? Moze cos razem zdzialamy.[/quote] Na to potrzebne jest mnóstwo pieniędzy,a nie mamy ich.To koszt ok 450 zł co miesiąc.
-
[quote name='agamika']Ja wiem ze tymczas byłby najlepszy , ale dopóki nie uda sie go załatwić spróbujcie może zrobić tak jak pisze Israel ? Zawsze to daje czas na szukanie choćby tymczasu , o który ciężko:-( , bo zazwyczaj jak ktoś tu może to już zapsiony [SIZE=1][COLOR=lightblue]( ja mam 5 psów + kot i gryzonie, w bloku) :-( [/COLOR][/SIZE][/quote] Ja nie chcę mieć wyrzutów sumienia,jeśli w tym czasie zostanie zagryziony przez jakiegoś psa.Boję się, że poprosimy o nie wydawanie go,a w tym czasie móglby trafić sie super dom. To wszystko loteria
-
[quote name='zaba14']Justyna moge pomoc tylko przy podnoszeniu.... w piatek wyjezdzam z kraju, nie bedzie mnie przez pewien okres czasu... mam nadzieje ze włascicielom nie uda sie nikogo podstawic.. :roll:[/quote] Podnoszenie to też wiele... jestem tak zdenerwowana, że mi całe ręce sie trzęsą :( Ci ludzie to idoci,pobierają zasiłki z opieki ,nie pracują... Szczególnie ten facet był mocno zdeterminowany, ja wierze w to,co oni chcą zrobić.