-
Posts
12216 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jusstyna85
-
Mam świetne wieści od Iwon :) Nie wiem od czego zacząć :) Tobiś ładnie je,jest wesoły,chodzi sobie po mieszkaniu,podchodzi do człowieka na głaski-jak mu się to podoba :) Na koty nie zwraca uwagi,za to został przyszywanym tatą dla maluszka-szczeniaczka.Opiekuje sie nim,nawet nie warknie na niego :) On cieszy się życiem,jest bardzo pocieszny, w ogóle idealny....:) Nawet wyprostował się,nie ma nawet duszności... Pampers ściągnięty,ale Tobiś jeszcze nie wychodzi na spacery ,musi dojść do pełni sił,siusia sobie w domu,ale sygnalizuje potrzebe wyjścia, najczęściej idzie siusiu do przedpokoju. To wielki szczęściarz,biedaczek zaznał tyle złego od człowieka,a wciąż chodzi z podniesioną głową i wiernym,ufnym spojrzeniem.Zasługuje na nowe życie. Co do rachunku,to już jest 300 zł.
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Renatko,zmierz go...On mały jest,a po fotkach tak tego nie widać...To sie przyda.Zamówiłam mu ogłoszenia. -
[quote name='iwon']Witam ja tez nie umiałam się do Ciebie Justynko dodzwonic ale juz przeczytałam wiadomość ,co tam u Dina ,jak się czuje ?U Dziadziusia dobrze, mocznik spadł do 130 a kreatynina 1,3 apetyt dopisuje .Pozdrawiam. Widizcie to?:) mocznik z 300 do 130,kreatynina z 1,8 do 1,3:loveu::loveu:i to tak w szybkim czasie.Dziadek walczy :) Pani Iwono:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Z moim Dinuśkiem też lepiej,krew już nie leje ciurkiem,nie ma skrzepów,tylko jeszcze różowy mocz i nie wylewa sie z niego,tylko trzyma,a wcześniej wszystko wylewało się.Za to po wczorajszym jest znowu tak,jak na początku-jak nawet zamkne drzwi w łazience,to wielka panika. Tak sie ciesze,że i Tobiś dużo lepiej:loveu:
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Nie ma co stresować więcej aparatem,bo widok jest przerażający. Ja robiłam fotki kotom na kociarni i zapomniałam,że ona taka delikatna. Szkoda,że nie możecie zobaczyć,jaka ona jest wpatrzona w P.Iwone i jak ją słucha... Ja w ogóle przegapiłam szczepienia Puśki,Pani Iwona pamiętała na czas -
Najpierw tak jakby wylewał mu sie mocz krwią,a potem juz praktycznie sama krew ze skrzepami.,lała tak ciurkiem...Podłoga na lecznicy cała we krwi,moje auto tak samo.W ogóle znowu P.Iwona i jej mąż pomogli,bo ja nie mam orientacji w terenie w ogóle,pokazali jak jechać i mieli cierpliwość,nawet jadąc przede mną.Ja jeszcze wczoraj na wieczór dałam sobie maseczke na włosy z myslą,że rankiem je umyje,nawet nie było kiedy. Najpierw była diagnoza,że to rak pęcherza,potem bardziej doświadczony wet stwierdził,że nie da sie stwierdzić,czy to na pewno rak.Dostał narkoze i mierzyli ile to może mieć cm,na szczęście wielkie nie jest.Ważne jest 48 godz,jeśli nie będzie poprawy,to trzeba będzie go otworzyć,a to staruszek z chorym sercem. Ja sie tak zawsze starałam,że moje psy były zdrowe,miały najlepszą opieke i wszystko,co najlepsze i takie sytuacje jak z Dziadkiem Tobisiem mnie wyprowadzają z równowagi,bo kto inny głodzi psa,przywiązuje do drzewa i wszystko ma gdzieś.
-
Malutka Liska sunia wyciągnięta ze śmietnika - została Jaworznianką!!
jusstyna85 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
"U mnie nie wyrzucają psów" :) mała jest śliczna,ma szczęśćie,że ją zauważyłaś -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='ihabe']mamy jakieś dodatkowe info na temat psiaka? Jaki jest do innych psów? jaki do ludzi?o dzieci nie pytam :-)[/QUOTE] ja go widziałam chwilę,więcej będzie mogła powiedzieć Asta17.W 1. kontakcie jest ufny,nie boi sie,cieszy sie na "widok" człowieka.Nie ma takich typowych objawów ślepego psa,który bojąc sie sytuacji np. warczy.Jak dla mnie,to jest bardzo łagodny. -
Widziałam go dzisiaj prawie 3 godziny,jest na lecznicy w Zabrzu,póki P.Iwona w pracy.Mojemu psu zaczęła ciurkiem lecieć krew i pojechałam na lecznice :( Tobiś Nie miał ochoty na kroplówke i szamotał się,a to znak,że wracają siły.Kiedy mówiłam do niego,to patrzył.Jaki on jest biedny :( serce krwawi jak patrzy sie na niego :( Weterynarz jest dobrej myśli,ale też nie daje gwarancji.
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
jusstyna85 replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Żal psiaka,może on coś przeczuwa... -
[quote name='iwon']Witam DZIADZIUS spi sobie teraz spokojnie jest juz po kroplówkach zjadł ,Justyna ma zdięcia nie jest z nim super ale mysle ze bedzie dobrze pozdrawian z mojego szpitala To jest właśnie P.Iwona,która zabrała Dziadka :) Zaraz dodam fotki P.Iwona tak oficjalnie :) Baaaaaaaaaaaaaaaardzo dziękuje za wszystko
-
Bardzo Wam dziękuje :) Po nowych kroplówkach w schronisku Dziadek ok 20 00 zaczął się lepiej czuć :) :) :) Stan można powiedzieć,że jest stabilny,jednak i tak nie jest dobrze.Mocznik 300,kreatynina 1,8. Wet u P.Iwony powiedział,że to najoprawdopodobniej wina odwodnienia,to że charczy,to też może być z odwodnienia9do sprawdzenia).Trzeba mu zrobić jutro pełną diagnostykę,włącznie z rtg. Dostanie znowu ok 4 00 kroplówkę ze schroniska,a teraz zaraz dostanie wszelkie witaminy takie bardzo mocne,podawane po operacjach.No i też karme weterynaryjną. Dziadek jest słaby,ale jest z nim kontakt,nawet obserwuje koty,psy,więc wyszedł z agonii i jest duuuuuuuużo lepiej :)
-
parę osób dobijało się do mnie.dziwnie to zabrzmiało o tej odpowiedzialności.Wg mnie to tutaj jest odpowiedzialność zbiorowa,prawda? Pies ma wysoki poziom mocznika,obrzęk płuc.Organizm wyniszczony,nie wiadomo czy podejmie walkę.Takie są fakty. Ja sie tylko upieram nad daniem mu szansy w postaci zaaplikowania leków,domowymi warunkami i poczekaniem z dzień,lu 2 dni,czy są efekty leczenia.Nawet jeśli będzie żył 2 tyg.,to niech te 2 tyg. będą najpiękniejszymi w jego życiu.Poddać eutanazji zawsze można,a odwrócić tego się nie da. Ok 21 00 pojedzie do TDT,od razu wet przyjedzie.Jeśli będzie w stanie agonalnym i nie będzie reagował na nic,to zostanie uśpiony w domu.Jeśli będzie szansa,to dostanie jeszcze inne kroplówki i leki. Pomóżcie finansowo:( Po 21 00 będzie już coś wiadomo...
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='nescca']Boże.... jak pomóc?'[/QUOTE] Jego ratuje tylko tymczas,lub dom stały :( Charakter to on ma naprawde fajny,przytulaśny,kontaktowy... -
[quote name='danavas']jak potwierdzicie że ja jestem skarbnikiem to zacznę wysyłać pw[/QUOTE] Dziękuje :) Wstrzymajcie sie prosze jednak ma razie z wpłatami,bo nie wiadomo co jutro wyjdzie,a jak będzie poważnie chory,to nie ma sensu go dłużej męczyć.Nie wiadomo,czy nie zżera go też choroba od środka :(
-
[quote name='Kerian']Cioteczki, zrobię allegro dla Dziadzia, poproszę tylko o dane i numer konta, na które można robić przelew. Nie ma konta,a poza tym i tak trzeba czekać,bo nie wiadomo co będzie dalej [quote name='Lolalola']Rany.....az mnie wszystko boli jak na Niego patrze:(................Tobisiu nie rob nam tego i walcz!!!! No właśnie...Nie wiadomo czy i on nie cierpi...jeśli się okaże,że tak jest,to trzeba będzie mu ulżyć :( [quote name='Iljova']Tobisiu kochany nie kończ tej walki trudnej by nie było opowieści smutnej. Przecież bardzo chcesz żyć już radośniej pomimo tego co Cię spotkało wcześniej Jesteśmy przy Tobie myślami Ślemy dobrą energię sercami. masz jeszcze tyle siły żeby te potwory zobaczyły jak radośnie biegasz po łące z innymi,a z nieba świeci słońce gorące. piękne to...mam nadzieje,że tak będzie...
-
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Mnie sie wydaje,że jest coraz gorzej...:( -
NIEWIDOMY pies ,Ciągnący KROWI ŁAŃCUCH za sobą...MA SUPER DOM
jusstyna85 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Wydarzenie na FB.Rozsyłajcie znajomym. [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=170266766365640&pending[/URL] moni12 - 20 zł Lolalola - 15zł stałej i 25 jednorazowo paulinken 10 zł Lili8522 - coś marra - 20 zł stałej 26asia - 10 zł stałej anula42 - 150 zł jednorazowo -
[CENTER][SIZE=4][B][SIZE=5][COLOR=red]NIEWIDOMY[/COLOR][/SIZE][/B] pies,czy nawet człowiek potrafi ujrzeć [B]więcej[/B],niż widzący [SIZE=5][B]a dlaczego?[/B][/SIZE][/SIZE] [SIZE=4] BO [B][COLOR=red]WIDZI WIĘCEJ.[/COLOR][/B]...patrzy nieskalaną duszą i sercem...[/SIZE] [SIZE=4] Zauważa drobnostki i całe piękno otaczającego świata.[/SIZE] [SIZE=4] Czuje je w zapachu,dotknięciu i [B]w[/B] ........[B]człowieku.[/B]..[/SIZE] [SIZE=4] Tak przynajmniej powinno być...Człowiek winien być przewodnikiem dla psa,szczególnie dla psa specjalnej troski...[/SIZE] [SIZE=4] [/SIZE][/CENTER] [CENTER] [SIZE=4]W przypadku tego psa stało się [SIZE=5][B]INACZEJ[/B][/SIZE]... Człowiek tylko żądał,czegoś chciał, w zamian niczego nie dając,prócz [COLOR=red][B][SIZE=5]CIĘŻKIEGO ŁAŃCUCHA[/SIZE][/B][/COLOR],okalającego drobną szyjkę... [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/7380/dsc02709tr.jpg[/IMG] Każdy ciągnie za sobą jakieś zmartwienie,problemy,mówi się w przenośni,że "ciągnie swój krzyż".Ten psiak po mieście nie ciągnął wyimaginowanego "krzyża",tylko ważący pare kg [B]ciężki łańcuch,który pasowałby na krowę... [/B] Biegał od jednej osoby do drugiej,potykając się drzewa,krawężniki i prosił o [SIZE=5][B][COLOR=red]LITOŚĆ.[/COLOR][/B][/SIZE]..o ściągnięcie z niego owego "krzyża" i swojego przewodnika,który byłby ostoją bezpieczeństwa,który wskazałby drogę... NIE ZNALAZŁ... Za to znalazł się w Schronisku pośród 350 innych psów,które manifestują swoją niezależność,siłę,by przeżyć w stadzie,[B]gryząc się i zagryzając.[/B].. Obecnie jest oddzielony od psów,lecz zbliża się lato,ludzie będą masowo wyrzucać swoje psy,znajdą się inne-pogryzione,czy po wypadkach potrzebujące osobnego pomieszczenia,a co wtedy będzie ze zwykłym ,ślepym psem,dla którego każdy odczuwany ruch powoduje merdanie ogonkiem...? To człowiek znowu będzie decydował,który ma mieć większe szanse na przeżycie... [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/8991/dsc02721i.jpg[/IMG] ON NIE MA SZANS NA PRZEŻYCIE W SCHRONISKU,mimo najszczerszych chęci pracowników... Ma ok 6-8 lat,jest średni.Wielką(powiedziałabym zbyt wielką) wiarę w ludzi.Jest bardzo łagodny,oddany człowiekowi.On kocha ludzi,mimo tego,co mu zrobili...Nie sprawia żadnych problemów. [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/2907/dsc02715x.jpg[/IMG] PILNIE POSZUKIWANY DOM TYMCZASOWY,BĄDŹ DEKLARACJE NA HOTELIK 19.05 Danavas jedzie po Bobiego do Schroniska i zabiera go do siebie.Jeśli jej psiaki zgodzą się na tymczasowicza,to zostaje u niej w dt,jeśli nie,to będziemy zbierać na hotelik. 22.05 Psiaczek zostaje na DT u Danavas.Przydałaby się konsultacja u okulisty.Pilnie potrzebne pieniążki [/SIZE] [/CENTER]