Mandor generalnie nie ciągnie tak, żeby to stanowiło jakiś większy problem, ale halter również mamy. Nie wiem, czy dokładnie o to ci chodziło, bo moim zdaniem to się na pysku nie zaciska, jedynie "skręca" głowę w stronę osoby trzymającej smycz, a przecież wiadomo, że bokiem iść niewygodnie ;) więc pies zwalnia. W każdym razie tak to działa u nas. Byliśmy w kantarze na spacerze tylko kilka razy, za każdym razem było to głośno oprotestowane przez samego Mandora, ale generalnie skuteczne :) więc polecam.