-
Posts
4151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klementynkaa
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Klementynkaa replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='maciaszek']Ten też sobie dodaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/211080-%C5%9Bl%C4%85sk!!-Poszukujemy-ch%C4%99tnych-os%C3%B3b-do-stra%C5%BCy-dla-zwierz%C4%85t[/url]!![/QUOTE] już sobie dodałam maciaszku, nawet zadałam tam pytanko ale odpowiedzi BRAK, bo chcialam na wątku a nie na PW ;) -
[quote name='Biafra'] Jak przyjachaliśmy na miejsce Dolar trochę stał w pokoju jakby się zawiesił , albo był półprzytomny. Trochę się bałam, że Panie stwierdzą, że coś jest z nim nie tak ... Ale Panie były zachwycone, że on nie biega jak szalony i nie zmasakruje im nowego parkietu :lol:[/QUOTE] te zawiechy to takie typowo dobermanie są ;) ktoś kto widzi to pierwszy raz może być w szoku hihi a to są te króciutkie momenty gdy u dobka w głowie spotykają się dwie szare komóreczki no i z racji rzadkości tego zjawiska - nie wiadomo co z tym zrobić :D
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Klementynkaa replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
aż sobie dodam do subskrypcji :) jak w naszym parlamencie drogie panie i panowie! -
wklejam link do ogłoszenia o zaginionej suczce, zaginęła kilka dni temu przy skrzyżowaniu koło OBI (Brynowska - Rolna), wyrwała się z szelek podczas stłuczki i pognała. bardzo prosimy o pomoc w poszukiwaniach. [url]http://zaginionepsy.pl/obiekt,10921,Zaginiony,Katowice,Lola.html[/url] [IMG]http://zaginionepsy.pl/zdjecia/10921_1_1310228596.jpg[/IMG] [IMG]http://zaginionepsy.pl/zdjecia/10921_2_1310228596.jpg[/IMG]
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Klementynkaa replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
ale pytanie o to czy organizowana jednostka będzie podlegała Panu Jandzie jest pytaniem chyba oczywistym skoro to on kieruje SdZ, prawda? skoro wszystko owiane jest taka taką tajemnicą to budzi we mnie niepokój, poproszę o kilka informacji, ale nie na PW tylko tu, na wątku :) -
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Klementynkaa replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
kilka lat temu na śląsku została powołana straż dla zwierząt, wszystko wyglądało ładnie i pięknie do czasu. chyba dzień czy dwa po uzyskaniu wszystkich niezbędnych dokumentów pan Janda rozwiązał jednostkę katowicką, tak po prostu bez podania uzasadnienia ;) ale trzymam kciuki i będę zaglądaż kibicując. -
boże to jest gorsze niż opowiadania Kinga... trzyma w napięciu :) zaraz poszukam dobermaniarzy z okolic, jakiegoś sensownego psiarza - kochani ten pies ma swoje lata i nie oczekujmy że podda się szkoleniu i zapragnie kontaktu w kilka tygodni, ja o MOZĘ znacznie młodszą przez rok musiałam walczyć zanim zaczęła przejawiac odrobinę normalności. gdyby pan chciał pogadać to służę, daj tylko znac i podrzuce Ci mój numer telefonu. a ja jak czytam co pisze yolanovi to puchnę z dumy i radości, że Jej wyadoptowałam psiaka :) kolejny edit: [url]http://www.psieszkolenie.pl/[/url] [url]http://www.psicholog.eu./[/url] to póki co znalazłam w okolicy - ALE, NIE ZNAM ŻADNEJ Z TYCH SZKÓŁ ANI LUDZI PROWADZĄCYCH, to że obie szkółki reklamują się ładnie i pozytywnie NIC dla mnie nie znaczy wiążącego, trzeba iść i sprawdzić, porozmawiać. a sądząc po klimacie dyskusji na forum szkolenia pozytywnego to sorry ale takiej agresji u żadnego tradycyjnego szkoleniowca nie widziałam...
-
!!!!!!!!!!!!!!nadia uciekła w halinowie!!!!!!!!
Klementynkaa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
co za durnota cholerna... moja MOZA, która dzisiaj obchodzi trzecią rocznicę zamieszkania z nami "na chwilę" była dokładnie taka sama. z każdego kojca wyłaziła albo dołem albo górą, rozwalając sobie przy okazji nos i pysk, z klatki wyłaziła, demolowała ze strachu pomieszczenie na DT, raz na campingu wylazła z klatki, wyskoczyła przez okno i zwiała, parę razy z obroży wylazła i szelek... najgorzej było kiedy zwiała mojej mamie na spacerze a ja byłam 300 km od domu... człowiek dla niej nie istniał, po prostu powietrze! zadne smakołyki, zabawki NIC dzisiaj biega radosna, ćwiczy troszkę agility i posłuszeństwo i uwielbia się miziać. wicie co pomogło? tylko czas i mój osobisty pies, który stał się dla niej guru. trzymam z daleka kciuki za odnalezienie uciekinierki!!! wydarzenie na FB udostępnione! -
jak cudnie :loveu::loveu::loveu: aż łza się w oku kręci!
-
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
Klementynkaa replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
to może czas pozmieniać tytuły wątków? -
hej, dwd może skoro masz już wprawę to zostaniesz naszym DT dobermanim, hę? bardzo się cieszę, że historia dobrze się skończyła :)
-
znalezione na dobermanowym, a tam ze strony lokalnego radia: [QUOTE]Dostałam ostrzeżenie ze schroniska w Gaju, ze jeździ po schroniskach facet z zamiarem adopcji szczeniąt. Psy podobno jada do Niemiec jako przynęta dla amstafów szkolonych do walk Ten facet to Lukasz C. lub zona Ewa C. z Krzywinia kolo Gostynia. Może kontaktować się ze schroniskami w całej Polsce.... uprzedź znajome schroniska![/QUOTE]
-
[quote name='Monalisa4']witam Oglądam fotki tego psa i skojarzyłam ta sukę .W 99 % pies jest z Miechowic mieszkała na ul Stolarzowickiej !! niewiem pod jakim numerem ;( z psem zawsze chodził młody chłopak, ubrany w Moro i glany,często widywalam ich na skwerku kolo komisariatu,młody siedzial z puszka w reku a pies biegal luzem. Od jakiegos czasu ich nie widzę. Jestem na 99% pewna ze to suka !! ona może mieć z 5-6 lat, dwa lata temu miała male bo chlopak prowadzal je na smyczy,potem rozdawał.[/QUOTE] czy możesz spróbować nawiązać z nim kontakt? będzie jasność czy ją zgubił czy "zgubił" :(
-
suuper, gdyby tu się nie udało to podeślij jej proszę naszą stronę, dobrze? [url]www.nadzieja-dobermana.pl[/url]
-
!!!!!!!!!!!!!!nadia uciekła w halinowie!!!!!!!!
Klementynkaa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
przybywam zwabiona ogłoszeniem suczyska na nadziejowej stronie... poczytam o niej trochę :( może cosik pomożemy. -
czyli czekamy na zozolinę :)
-
masz rację we wszystkim co piszesz leonardo, nie zamierzam się "czepiać" ani Cię atakować! ja zrobie rozeznanie w kwestii osoby z Jeleniej, takiej do której można mieć zaufanie i jesli taka się znajdzie to spróbujemy z wizytą a jesli nie to zaryzykujemy. ja wierzę w wizyty (pewnie że nie w 100%) tylko bardzo mało jest osób, tórym w tej kwestii ufam, ale to zupełnie inna bajka. jakiś plan jest kiedy pan chce przyjechać po OSKARA?
-
gdzie w tej chwili przebywa suczka? jak długo może tam być? - czyli ponawiam swoje pytania ;) żeby pomóc potrzebujemy osobistego kontaktu z opiekunem, trzeba ustalić plan działania. jako Nadzieja Dobermana pomagamy w takich sytuacjach ale nie "w ciemno", myślę, że rozumiesz.