-
Posts
4151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klementynkaa
-
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']"z 4 psem wysłano by mnie na leczenie do psychiatry..." - Bożena, a moja "piątka" :diabloti:[/QUOTE] a jeszcze nikt Cię nie wysłał??? :diabloti::evil_lol::diabloti: przepraszam, ale mam diabelski nastrój :p a w temacie agility - Gostarowy Hopster na pewno pomoże :multi:
-
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
Klementynkaa replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pozwolę sobie sprostować bo wkradły się tutaj pewne nieścisłości, które z racji stereotypowego myślenia dużej grupy osób mogą zaraz wzbudzić straszne kontrowersje i głosy oburzenia ;) po pierwsze, nie kilku behawiorystów a kilka osób, które z psami, również agresywnymi pracują od lat, wśród nich osoba uprawniona do przeprowadzania testów psychicznych decydujących o dopuszczeniu do hodowli. a po drugie nie mówimy o "pracy" z pozorantem a o teście przeprowadzonym między innymi z udziałem pozoranta (osoby, która swietnie zna moc psich zębów, wychowała trudnego dobermana od szczenięcia do normalności i teraz pracuje z kolejnym). nie ma zadnej gwarancji, ze po takim sprawdzeniu będziemy w stanie na 100% powiedzieć: w lewo/w prawo. to co wiosna pisała o innym zachowaniu psa na swoim terenie a w innym miejscu po podróży to wszystko prawda, tym niemniej główną rolę odgrywa tu człowiek, nie miejsce. szukamy rozwiązań różnych, być moze mimo to będzie trzeba podjąć tą najtrudniejszą decyzję ale do tego zobowiązuje nas odpowiedzialność za psa i ludzi :( -
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
Klementynkaa replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
napisałam dzisiaj posta ale mi zniknął niestety, nie mam siły pisać go po raz drugi. niestety nie mogę przywieźć do Bruna osób, które mogłyby go "sprawdzić" i dla mnie są godne zaufania, jeśli Bruno nie może przyjechać to niestety nie wiem jak pomóc. :( -
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
Klementynkaa replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurczę, daleko... zapytaj a ja zapytam czy jest szansa na sprawdzenie go i w który ewentualnie dzień. bezpłatne sprawdzenie. -
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
Klementynkaa replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w jakiej miejscowości jest Bruno? i jaka jest szansa na przywiezienie go na konsultację do katowic w weekend? póki co bez szczegółów ale kombinuję... -
Doberman Bruno za TM [*] dług 1893zł !!!!!
Klementynkaa replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiosno, dziękuję za to co napisałaś. temat trudny a Twoje słowa mądre. w naszej fundacji musiliśmy juz podjąc raz taką decyzję, podjeliśmy i uważam, ze była dobra mimo ogromnej sympatii do tamtego psiaka :( -
poszukuję osób, które chodzą na spacery na Muchowiec i Dolinę Trzech Stawów, proszę o kontakt na PW, chodzi o zaginionego psiaka.
-
poszukuję osób, które chodzą na spacery na Muchowiec i Dolinę Trzech Stawów, proszę o kontakt na PW. chodzi o zaginionego psiaka!
-
Jamniczka Jaszka - wylądowała na Chomiczówce ;-)
Klementynkaa replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy to by pomogło Indze ale mogę pożyczyć klateczkę w ktrórej Jaszka mogłaby sie nieco odizolować czasem. -
Jamniczka Jaszka - wylądowała na Chomiczówce ;-)
Klementynkaa replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
załamałam się... kombinuję -
jest jeden sposób na sprawdzenie częściowe prawdomówności pana i ogólnej sytuacji. za pośrednictwem jakiejś organizacji najlepiej - zadzwonić i pogadać z dzielnicowym albo pracownikiem socjalnym dzielnicy, jesli to rodzina jak w opisie to pewno jest znana tym służbom. rodzinka, która adoptowała ode mnie suczkę kilka lat temu a po roku porzuciła była potem pod obserwacją dzielnicowego, a nawet zbierał dla nas info kiedy miałam nadzieję, że uda mu się sprawę założyć.
-
troche wątek o wetach nam się robi ale przy okazji trzymamy małego w górze ;) ja z dr Borówką tez miałam złe doswiadczenie na pewnym etapie naszej współpracy, do dzisiaj jestem przekonana, ze gdyby nie uniósł się dumą to moja jamniczka żyłaby dłuzej... ale kiedy w domu zawitał Kastor pojechałam do niego i do dzisiaj tam jeżdże. tam jest jeszcze dr Bednarska, też kontrowersyjna ale moje psy ją kochają! jamniolkę postawiła mi na łapy ze trzy razy kiedy inni chcieli usypiac. Kastor kiedy miał 4 lata we Wrocławiu dostał wyrok - nie przezyje raczej kolejnych sześciu miesiecy a tymczasem... niebawem skończy 10 lat! leczą go oboje, zależnie od tego w czym problem. doktor sterylizował mi moją suczynkę, kastrował podopiecznego ND... pomaga zwierzakom w potrzebie, nie zdziera. podsumowując - nie chcę mu wystawiac laurki bo wiem jak boli żal kiedy się nie uda uratowac zwierzaka - ale tak to już jest i w ludzkiej i w psiej medycynie - czasem nie ma rady :( dobrze, ze wetów jest więcej niz jeden na miasto!