Jump to content
Dogomania

olenka_f

Members
  • Posts

    7715
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olenka_f

  1. Kochani życzymy Wam zdrowych i spokojnych Świąt, żeby byli tylko przyjaciele na Waszej drodze a troski i choroby aby Was omijały, my z całego serca dziękujemy że jesteście :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Atosek leży prawie cały czas ale przychodzi się przywitać kiedy wracam, śpi ze mną , z jedzeniem tak sobie z piciem dobrze a oddech ma krótki i częsty ale nie ma przerw z wet Atoska mam kontakt telefoniczny powiedział że gdyby się coś działo złego mam dzwonić a on przyjedzie ale nie ma takiej potrzeby tylko leki musi dostawać nie dwa a trzy razy dziennie przytula się i merda ogonkiem wsadziłam mu wczoraj do pyszczka opłatek z miodem, gdzieś wyczytałam że to na szczęście, ale wisiał mu ten opłatek z pyszczka i nie chciał zjeść :evil_lol:(z kawałkiem ryby zjadł) smakował mu mój makowiec nawet za bardzo :evil_lol: wyszliśmy wczoraj na spacer ale on po chwili już mnie szczypał żeby wracać męczy się szybciej ale tak może być to mówił mi wet żeby go nie męczyć, dobrze że mamy ogród i nie mamy schodów jest dobrze na ile to dobrze może być i cieszymy się z tego :loveu:
  2. rokowania są takie że wszystko w łapkach Atosa ile będzie chciał walczyć, lek dostaje właśnie na pomoc w oddychaniu, Atos nie ma czym oddychać bo z tych jego płuc nie może korzystać z oddechem teraz jest lepiej chyba lek działa dalej jest leżący ale merda ogonkiem jak do niego idę się połozyć
  3. Limeczko cały czas myślami jesteśmy z tobą
  4. późno jestem ale myślałam że będę się żegnać z Atoskiem leży i nic , co chwile tracił oddech , teraz też leży dostał dodatkowe leki , to tak jest że jego serce trzyma przy życiu on nie śpi tylko leży w nocy było to samo wtulony we mnie walczył o oddech, cholera jasna jeszcze wczoraj było dobrze:-(
  5. Szyszka noc przespała z Maćkiem i nie ma zamiaru tego zmieniać a ponieważ się nie wierci Maciek to toleruje zjada ładnie i chętnie, poszliśmy wieczorem na spacer obwąchała kąty ale zna drogę do ogrodu więc co chwile pokazywała że czas wracać lubi łazić po ogrodzie a w domu przeważnie leży z resztą dość się dogaduje , to warczenie wynika też z tego że ma obolały brzuszek jest jedno miejsce które lekko uciskane powoduje ból bo warczy nawet na mnie a przytulanka jest okropna i wtedy to już nikt nie podejdzie nawet Maciuś
  6. gdyby ten bezdech złapał jak mnie nie ma to nie wiem powinno samo przejść ale on raczej nie jest sam noc spokojna tylko spał ze mna bo sie bałam bo miał problemy wieczorem ale wszystko jest ok
  7. Limeczko kochana trzymaj się skarbie , walcz nie rób tego swojemu Panu i nam Mateusz trzymamy bardzo mocno kciuki i całym sercem jesteśmy z Wami
  8. noc ok, teraz niedawno Atos przestał oddychać ale go podniosłam i opukałam i oddech wrócił a on pomaszerował przetrzepać miski jakby nigdy nic te bezdechy mają prawo się zdarzać ale nie za często, Atosowi pierwszy raz spaliśmy całą noc ale Atos ze mną bo wieczorem miał kłopoty z oddechem i bałam sie dziś więcej spi ale ładnie zjadł i na ogrodzie pochodził, mielismy gości i też się zainteresował kto przyszedł więc jest fajnie :lol:
  9. Figa koleżankę przyjeła ładnie oprowadziła po ogrodzie ale koleżanka to choruszek jest Figa dziś znów zwróciła żółcią a wet nieczynny i czekamy na po świętach, ale czuje się dobrze jest radosna ładnie i je i pije ale czemu zwraca czasem nie mam pojęcia, zrobimy jednak od nowa wszystkie badania , jest śliczna taka jak była:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  10. Konik z tym języczkiem do schrupania :loveu::loveu::loveu::loveu:
  11. przyjechały, wcale ze mną nie chciały posiedzieć nic zjeść i sobie poszły Gdańsk zwiedzać, jakby było co :mad::mad::mad::mad::mad: Syszka ma zęby na wszystko co się rusza , wlała Atosowi , po wyjściu dziewczyn pospacerowała po domu oblazła wszystkie kąty, zjadła , pospała , zwiedziła ogród, zapoznała się z Maro i o dziwo lubią się , na ogrodzie oprowadzała ją Figa , boi się bokserów bo to skoczne stworzenia ale one mało zwracają na nią uwagi , dokucza jej Sandra no ale to długo nie potrwa bo Sandrunia ma swój domek , myślę że będzie dobrze bo na łóżku wylegują się wszyscy razem tylko Szyszka jeszcze kładzie się na uboczu
  12. skarby moje żeby ten mikołaj was odwiedził i dał DOM
  13. ma nasz kurdupelek najpiękniejszy prezent na święta - DOM
  14. ale nie napluł - kulturalny chłopiec astma to raczej nie jest, to te płuca one są prawie całkowicie w zwapnieniach Atosa nie da się wyleczyć jedyne co możemy to podleczyć i przynieść mu ulgę nic więcej nie da się zrobić to stary pies i był długie lata zaniedbany , łapka nadal na dalszy plan ale facecik jest nie złej kondycji, cały dzień bije Pepka:mad:
  15. gabinet wet dziś: ja: dzień dobry wet: i jak się czuje nasz dziadziuś ja: dużo lepiej, rzadziej kaszle i ataki są słabsze wet: wspaniale leki działają Atos:hyyyy, hyyy, hyyy ........................................................ .............................................................................................. ..............................................................................hyy wet::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: mówiła pani że lepiej ja: bo to jest lepiej wet::shake::shake::shake::shake::shake::shake: i dostaliśmy dalsze leki w dawce piorunującej i w czwartek wizyta:evil_lol: ale wierzcie mi jest na prawdę dużo lepiej Atosek radosny, dziś nie nabrudził w samochodzie a spaliśmy całą noc:lol:
  16. cieszę się Celuś :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  17. dom na stałe ja też będę beczeć ale tu przecież nie o mnie chodzi tylko o Szyszunie
  18. nie wiem Edytko kto twierdzi że zarabiasz na Brajlu ale niech ten ktoś walnie sobie potylicą o ściankę bo słów brakuje na takie herezje :angryy: z całego serca dziękuję Ci że jesteś, że Brajl ma osobę cudowną i kochaną która o niego dba i z całego serca dziękuję przyjaciołom Brajla za wsparcie i za to że Brajl może żyć i być szczęśliwy jesteś Edytko WIELKA:loveu:
  19. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  20. byłam z tym gnojkiem na spacerze......................................2min i ma kare :mad: tak szarpał za smycz że mam ręce powyrywane jak weszłam do boksu to z radości porwał mi kurtkę tak na mnie skakał i już wtedy szarpał ale pomyślałam sobie że mu przejdzie ale to był dopiero początek:mad: potem płakał w boksie ale był niegrzeczny i kara musi być bardzo ładnie natomiast chodził drugi ast taki stalowy Natalka ma zdjęcia z czarnym już nie dałam rady wyjść bo siły w rekach zostały wyczerpane przez Chiko - cholere:mad: może on taki bo rzadko wychodzi i chce się nachapać szczęsciem NO NIECH KTOŚ MU DA WRESZCIE TO SZCZĘŚCIE TO KOCHANY WESOŁY PIESEK TYLE ŻE BARDZO SILNY:evil_lol:
  21. tak jutro lekarz ja wiem że Atos ciągle do tych wet chodzi i już by się chciało żeby choć troche mniej ale on na prawdę musi być pod opieką lekarza i niestety będzie do końca życia albo pobytu u mnie bo ja sama nic nie zdziałam - nie znam się:shake: a znów jak patrze na niego zadowolonego i wesołego to chce ni się rano zrywać i jechać z nim bo wiem że dzięki temu dłużej będzie taki radosny:loveu:
  22. jest poprawa chyba dziś rano miał atak i przez cały dzień ani razu, noc zaliczamy do tych spokojnych wiecie że on już ani kiełbasy nie je ani pasztetowej:evil_lol: ja jemu tam przemycałam tabletki a teraz rozgniatam i wlewam do pyszczka bo kiełbasa nawet bez tabletki mu prochami śmierdzi:evil_lol: trochę pochodził i chciał więcej ale nie można , jego problem jest taki że on za mną to będzie szedł nawet jak mu sił brakuje , no a potem ma taki przerywany oddech ale jak go nie biorę to się awanturuje:evil_lol: a uparty gorzej niż ja :diabloti:
  23. ja powiem o astmie w piątek lekarzowi moze faktycznie astma ja jestem laik straszny więc bazuję na tym co mówi wet i co Wy podpowiecie:lol:
  24. kochani ja żadnej ale to zadnej decyzji sama podejmować nie będę, trajluje Wam wszystko no może prawie, ale na pewno wszystko co zapamiętam i musimy wybrać mniejsze zło Atos teraz do operacji się nie nadaje, płuca są w bardzo złym stanie i nie ma mowy o narkozie o tej krtani tak na prawdę było mówione najmniej i dopiero tu na wątku na to zwróciłam uwagę:shake: noga Atosa boli, to twardy facet nie piszczy ale lekarz pokazał mi w jaki sposób widać że jego boli i ma racje, Atos kiedy podnosi nogę a podnosi kiedy boli to mu ta noga drga mieliśmy jedną noc dobrą to może te leki działają, mam nadzieję w piatek idziemy znów a ja idę z kartką i ołówkiem i będę zapisywać;)
×
×
  • Create New...