Jump to content
Dogomania

Hakita

Members
  • Posts

    4565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hakita

  1. Anusia to ZŁOTA KOBITKA jest!!! :loveu: Anuś, udało Ci się skontaktować???
  2. Dodam tylko, że wątek jest przez niego regularnie czytany...:lol:
  3. Dziękuję Wam Kochani...:loveu: I melduję, że już wszystko ok!!! :multi: A co tam w Mozarcikowym światku??? :cool3:
  4. Pojawił się 1 obserwator...:roll:
  5. Już jest aż 5!!! :lol: A jak tam Maluszki??? :cool3:
  6. Ciocie, które były...no gdzież relacja??? :razz:
  7. Jakieś nowe wieści??? :cool3: Może ktuś się odezwał??? :cool3:
  8. Anuś, Ty ciągle takie Biduly znajdujesz...:placz: :placz: :placz:
  9. Na allegro bez zmian...:shake: :-(
  10. Zobaczysz Cioteczko domek się znajdzie, napewno!!!
  11. Domku dla Misia nie chowaj się!!!
  12. Dlaczego Synuś musi tyle czekać...:shake:
  13. On ma takie cudowne te oczęta...:loveu: :loveu: :loveu: Kochani, tak z ciekawości pytam, ile kosztuje taki wózeczek???
  14. Nie możemy się doczekać...:cool3:
  15. Już się trochę pogubiłam...:cool3: I czekam też na decyzję w sprawie allegro. ;)
  16. Dziękuję Cioteczko...:calus: A przy okazji dziękuję za życzonka z całego serduszka Tobie i wszystkim innym...:loveu:
  17. Dodam jeszcze, że pomimo tego wszystkiego, chodził za mną - czołgał się...wszędzie...i zawsze... Mój ukochany koci Synuś...
  18. Kochani...dziś powróciłam do żywych... Co prawda to wątek Mozarta, a nie Zuluska...ale napiszę... Ciężko było...:placz: Pojechałam do swojej "starej" wetki, bo w klinice, do której zawsze jeżdżę nie było nikogo odpowiedniego, kto mógłby się zająć Zulkiem... Dostał 1 narkozę, ale okazało się, że to dla niego za mało i dostało 2 i chyba za dużą dawkę...bo później dostał nawet "wybudzacz"... Przyjechałam do domu, przez prawie 1,5 h był nieprzytomny (to w jego przypadku niemożliwe...), a później...sen - nie wiem, czy sen, wariacje, rzucanie się, jęczenie, płacz...:placz: Nosiłam Go na rękach i płakałam z nim...:placz: Było z nim źle... Wzięłam do łóżka, podłożyłam kocyk i podkład i tak spaliśmy wtuleni, choć nadal oboje płakaliśmy...pilnowałam Go cały czas. Kiedy wstaliśmy, no cóż...:roll: pół łożka zalane...:roll: Nie będę opisywać moich dalszych czynności...:cool3: Ale Zulek cały wieczór nieprzytomny, taki sam jak wyżej opisałam... Zabrałam wszystko do sypialni i zamknęłam drzwi na noc, żeby nie spadł ze schodów. Rano, było lepiej, ale nie super. Czuje się ok, ale jest jeszcze pod wpływem narkozy...:-( Biedne oczka i taki wogóle biedniutki...:-( Gdyby nie dostał "wybudzacza", nie wiem co by było...:placz: Wiem, że mogłam Go wczoraj stracić, bo było źle... Wiem też, że Wetka zrobiła wszystko najlepiej jak mogła, ale nie przewidziała chyba tego, że tak będzie...:shake: Strasznie to przeżyłam... Dochodzę do siebie... Wybaczcie mi offfffa...:oops: MOJE SZCZĘŚCIE JEST ZE MNĄ...
  19. [quote name='kaLOlina']ja sie wlasnie zajadam trotem tez imieninowym...hihi... wszytkiego naj naj Hakito!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/quote] Ojoj!!! To i Tobie Kochana wszystkiego najlepszego!!! :loveu: :loveu: :loveu: Dziękuję, dziękuję, dziękuję bardzo...:loveu: :loveu: :loveu:
×
×
  • Create New...