-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwop
-
[quote name='tamb']Migotka jest w Dzienniku Polskim. Trzymam kciuki.[/QUOTE] tamb :loveu: Migotka przytyła :) Po operacji został tylko maleńki ślad :)
-
[quote name='Dorothy']Dżet jest pieszczochem i slodziakiem :-) Nianczy go cala damska obsada stajni :-) Duzo spi, łazikuje sobie, kupe i sikoo robi na zewnatrz, zwiedza włości. Stale głodny/ Potfoooornie glooodny!!!! ukradl marchewke, ktora przez dwie godziny międlił bezzębnymi dziąsłami :-D zaniósl w koncu na pierzynke i z nia spi. psy wszystkie go akceptuja, bo jest starenki i bardzo przyjazny. Ma klopot ze wstawaniem, bola go nogi i zad, ma zaniki miesni, stale niezle nim zamiata, nie wiem kiedy zadzaial lek i czy w ogole beda jakies znaczace efekty, dzis wygladal niewesolo. Obawiam sie ze z tym bedzie u niego spory klopot. Duzo pije, trzeba zbadac krew. I jest kochanym staruszkiem :-) z klapciatymi uszkami i liskowata mordka. :-) dziekuje ze go wyciagnelyscie stamtad, szkoda chlopa, a mysle ze troche jeszcze moze sobie pozyc.[/QUOTE] Dorothy to my dziękujemy za Dżeta :loveu: Tak bardzo się ciesze, że chociaż u schyłku życia bedzie najedzony i bezpieczny :)
-
[quote name='kasiaprzystał']Kropeczka zjadła ładnie śniadanko:loveu: odpoczywa teraz na łóżku. Masz racje majqa ona wymaga czasu, zostawiłam ją w spokoju. Raz na 10 przejść obok ją wygłaszcze i wydrapie po pleckach - bardzo to lubi :lol: i nadal merda ogonkiem jak przechodzę obok niej :loveu: Będzie dobrze .[/QUOTE] Będzie dobrze... :) Ja jeszcze raz o tym braniu na ręce - pamiętam jak pare lat temu piszczała jak ją podniosłam. Myślałam, że coś ja boli, ale p. Wiesiek powiedział, że ona nie lubi. Kropeczka jest taka trochę Zosia-samosia :)
-
kasiaprzystał - przepraszam :oops: zapomniałam powiedzieć, że Kropeczka nie lubi być btrana na ręce... nawet przez swojego pana... Wtedy boi się bardziej niż normalnie... Jak jest czyms zestresowana to ucieka. Nawet jak żył wlasciciel, a przyprowadziłyśmy np nowego tymczasowicza, to Kropeczka zwiewała do ogródka, a nawet poza ogródek (nie wiem gdzie hjest dziura) i potem sama wracała... Agata widziała jak ona drypci...
-
[quote name='IVV']cudownie ,ze dziadunio jest juz w tak dobrych rekach !!!! ...ale co z Omarem ????? on teraz tam sam zostal biedaczek....:([/QUOTE] Omar zostanie zabrany przez syna właściciela sprzedanej posesji. Oczywiście weźmiemy adres i bedziemy ich odwiedzać... Pozostały do wyadoptowania koty...
-
BOLO - Genialny ONek ma cudowny DOM!!!!!!!!! Rudolf ma osobny wątek :)
iwop replied to Viris's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, ze mi się pochrzaniło - przepraszam bardzo, ale mamy tyle psów do ratowania, że wątki mi się pomyliły... -
Kropeczka pojechała - samochodzie siedzi w kocim kontenerku... Jest bardzo zestresowana :-( Ciotka, ktora wiezie dzisiaj Dzeta i Kropeczke, a wczesniej zawiozła rudego i onka, pójdzie do nieba. To nie tekst żartobliwy... Ona wykonuje największą robotę, a poza tym jest w obliczu całej tej tragedii - rozsądna i logiczna. Bez niej to ja i Jola g...wno bysmy zdziałały:oops:
-
[quote name='waldi481']Biedne dziewczyny-biedne psy. Ja dostałam trochę pieniędzy-jutro wpłacę ------------------------------ Tak się zastanawiam nad tym miastem-przecież musi mieć jakieś bratnie miasta za granicą.Może ich powiadomić o sytuacji zwierząt? Ma Ostrowiec Świętokrzyski siostrzane miasta: Miasto Kraj Data podpisania umowy Biała Cerkiew Ukraina 22.10.1999 Gennevilliers Francja 29.05.1959 North Lincolnshire Anglia 1996 Pineto Włochy 23.11.2006 Bekabad Uzbekistan 06.12.2004 ----------------------------------------- Elżbieta[/QUOTE] Waldi kogo mamy powiadomić? Władze miast? ja wiem o miastach bliźniaczych, dzieci z liceum w ktorym ucze jeżdżą tam na wymianę. Pomoc nawet ludziom (ostrowiec to kraina bezrobocia) to czysta fikcja..., to sytuacja psów we Włoszech jest taka sama jak u nas (mieszkałam tam bardzo długo), a Ukraina...? To gorzki żart - przecież nawet na dogo krąży petycja bo mordują tam bezpańskie psy z kałasznikowa...
-
[quote name='agusiazet']Zajrzałam, strasznie żal Kropki, to domowy piesek. Miejsce w hotelu w Brzyściu jest, ale czy ona się nadaje do tak dużej zmiany warunków życia? To staruszka, do tego lękliwa, wprawdzie mają w hotelu nowy boks z wybiegiem, ale to tylko boks! Moja tymczaska dzisiaj jedzie do domu, ale niestety nie mogę wziąć psa na dożywocie, sama mam swojego staruszka i rodzina, szczególnie mąż się nie zgodzi:( Tymczasy u mnie muszą być na prawdę tymczasowe, tzn. z szansami , bardzo realnymi na dom! A z tym się wiąże fakt, że młode i zdrowe:( Strasznie mi przykro:( Maszkę pamiętam z dogomanii, ona z kolei za duża na hotel (bo same wielkie psy tam są i mam miejsce zarezerwowane na małą suczkę) i za duża do mnie, bo mój Sony nie toleruje psów większych od siebie, impas zatem! Samce w ogóle nie wchodzą w grę, niestety! Za jakieś dwa tygodnie mogę wspomóc karmą, jeśli w końcu mi zapłacą za pewne zlecone prace!!![/QUOTE] agusiazet, dziękujemy bardzo - Kropeczka jedzie do domowego tymczasu... I tak boję się o transport, bo to bardzo lekliwa staruszka...
-
Teraz tylko cud może nadsze psy uratować... Niestety mamy do czynienia z hienami - nie interesowało ich jak ich kuzyn nie miał co jeść, ale teraz jutro po pogrzebie nie chca nikogo obcego tam widzieć. mam nadzuieję, ze życie im to wynagrodzi. Voila - oto Ostrowiec Świętokrzyski. Miasto gdzie kocha się zwierzęta...
-
Bira cały czas poszukuje swojego domku...