Niestety - najpierw trzeba wyleczyc infekcje, doprowadzic ja do dobrego stanu a potem operacja guza. Sterylizacja na końcu wiec o tym na razie nie myslimy. Dobrze, że ten płatny tymczas sie znalazł - boksia lezy w ciepłym miejscu, zamknieta w czyms w rodzaju spiżarki w domu. Podobno wyglada tragicznie:placz: