Jump to content
Dogomania

iwop

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwop

  1. Monikap - ja nie odsądzam lovefigaro od czci i wiary - ja twierdze, że zachowała się nieodpowiedzialnie. Gdyby zwyczajnie napisała, że ją to przerosło to doskonale bym to zrozumiała... Ale love figaro twierdzi, ze doskonale sobie dawała radę i chciała dać równocześnie innym psom (sic!) I to jest nie fair.:shake:
  2. Charly - nie chodzi o to, że Lusia trafiła do nieodpowiednich ludzi bo KAŻDEMU to się może trafić. Nikt nie jest jasnowidzem. Ale chodzi o całą postawę lovefigaro. Dlaczego te adopcjhe były tak szybkie? Zreszta ja zmieniłam zdanie po jej ostatnich postach _o tym, że narazała dziecko bo Lusia była nieszczepiona itd... Isadora wierz mi jestem ostatnia osoba, która nazywa innych matołami. Chodzi mi o to, że czytasz to co chcesz. Lovefigaro chciała mieć i Lusie i pudla jednocześnie 9w zamian za suczkę z Krzycezk) więc chyba ta jej trudna sytacja w domu nie jest prawdą...? Wypada się cieszyć, ze nie dostałaś suczki z Krzyczek - wstyd mi, że tak cię broniałam na jej wątku gdy wolontariuszki twierdziły, że jesteć niodpowiedzialna! Teraz przyznaję im rację.:oops:
  3. Na allegro Viva ma jednego obserwatora...:oops:
  4. [quote name='lovefigaro']Tu sie z Tobą zgadzam.. Lusia to ostatni pies, jakiego wzięłam na tymczas.. Ale nie dlatego, ze sobie z nią nie radziłam.. Bo radziłam sobie świetnie. Mi przez zamknięte okna nie wyskakiwała..[/quote] Lovefigaro to co napisałaś świadczy, że jesteś infantylna i niedojrzała. :shake: Bardzo źle się stało, że Lusia trafiła na tymczas do ciebie. Byc może trafiłaby do innej osoby, która byłaby w stanie jej pomóc a nie wypchac ją przy pierwszej okazji. Ile Lusia była u ciebie do momentu pierwszej adopcji?
  5. [quote name='lovefigaro']A swoją drogą.. nigdy wcześniej nie miałam psa na tymczasie.. Kontaktując się z p.Kariną telefonicznie czy tu pisząc na forum nie mogłam przeciez dowiedzieć się jakim psem jest Lusia.. Z pierwszego postu wynika, ze Lusia to przesympatyczna suczka, tolerujaca inne psy, nie agresywna.. Piszesz, iwop, że Lusia przebywała w klinice.. Owszem, była tam. Mam małe dziecko, a biorąc do domu psa, który nigdy w życiu nie był szczepiony, jest jak dla mnie ryzykowne. Oddanie jej na kwarantannę było bardzo odpowiedzialną z mojej strony decyzją..[/quote] Lovefigaro - ten post świadczy, że nie masz pojęcia co to znaczy pies na tymczasie. Świadczy tez o tym, że nie powinnaś przynajmniej na razie mieć psów po przejściach.
  6. lovefigaro ja wierzę w twoje dobre chęci ale czasami to nie wystarczy... Pies na tymczasie to nie taka łatwa sprawa - ty chyba uważałaś, ze to tylko wisyta u weta i wykąpanie... Są osoby, które mają po kilka zwierząt na tymczasie ale one wiedzą, że to trudna praca. To są psy ze 'zwichniętą' psychika, potrzebujące wiele cierpliwości. Ty zwyczajnie się nie nadajesz. Przykro mi :shake:
  7. to masz złe informacje isadora albo wybacz nie umiesz dokładnie czytać. PSY NA TYMCZASIE TO NIE ZABAWKI. mam wrażenie, że mam do czynienia z dziećmi albo nastolatkami...:shake: Isadora miałaś kiedyś psa na tymczaise? Co to znaczy jak zachowała się Lusia? Ty wiesz jak wyglądają trudne psy? jak się zachowują?
  8. Love figaro jestem zaszokowana tym co napaisałaś! Lusia nie mogła byc u ciebie w nieskończoność?!:crazyeye: Ile czasu była u ciebie zanim oddałaś ją do adopcji? Lovefigaro - po tym co przeczyałam w twoim poście zmieniam zdanie - nie powinnaś brac psa na tymczas. Tymczas to nie kwestia tygodnia czy dwóch, wykąpania i wypachnienia pieska. To doprowadzenie psa do takiego stanu psychofizycznego żeby NADAWAŁ się do adopcji. Chyba tego nie rozumiesz.
  9. To jest wątek pudelka, który był u lovefigaro: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9668277&highlight=lovefigaro#post9668277[/URL] możesz sobie dokładnie przeczytać. Wątek suczki z Krzyczek jak chcesz też mogę ci znaleźć (Lusia już była albo miała byc na tymczasie)
  10. Isadora mylisz się - Lovefigaro biorąc na tymczas Lusię chciała zaadoptowac tez sunie z krzyczek. Sunia nie została wydana więc zaproponowała tymczas Pudlowi miniaturce ale pudelek znbalazł dom. Ten pies o którym piszesz to 4 tymczass o ktorym myślała lovefigaro. Zaraz wkleje ci wątki.
  11. Isadora - daleka jestem od czepiania się Lusi. nie miałam pojęcia, że jest taka sytuacja... Tym bardziej, że lobvefigaro chciała wziąść na tymczas (juz miała Lusię) drugiego psa - miniaturowego pudelka. Juz Frotka pytała czy da rade z dwoma psami ale lovefigaro stwierdziła, że tak... Więc jak to jest?
  12. To, że adopcje wydają mi się za szybkie nie znaczy, że uważam, że lovefigaro jest nieodpowiedzialna... Mozna było tylko troche poczekać...:oops:
  13. jej...:oops: Mnieteż te adopcje wydaja się za szybkie... Dzień po odnalezieniu to chyba przesada:shake:
  14. Oczywiście, że takie przechodzenie z rak do rak nie jest najlepsze. Misia od urodzenia ma pecha... Oczywiście, że u pajuni nie zostanie na stałe
  15. Rozmawiałam z Pawłem. Sprawa wyglada tak: Misia była u rodziny Pawła i Zosi tylko tydzień bo niestety nie była akceptowana przez ich sukę. Zosia poprosiła o pomoc pajunię. Osobiście zawiozła Misię na ranczo i tam była z Misią przez 2 tygodnie żeby się Misia przyzwyczaiła. Mam oczywiście żal do nich, że mnie o tym nie poinformowano bo wychodze na głupka :angryy: Podobno mnie nie poinformowano ze względu na moje problemy... żeby sie nie martwiła. Oczywiście takie tłumaczenie jest głupie bo ni9e jestem póki co umierająca :diabloti: Dzieki tej całej głupiej sytuacji wiem "z pierwszej ręki" w jakich warunkach przebywaja psy na ranczo i wiem, że Misia ma się całkiem dobrze. jeżeli ktoś chce dowiedziec sie dlaczego paweł zadecydował o zawiezieniu Misi do pajuni to moge go skontaktować z nim osobiście. Misia z Zofią: [URL="http://img227.imageshack.us/my.php?image=96028578mx6.png"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/4734/96028578mx6.th.png[/IMG][/URL]
  16. Szczerze mówiąc (chcociaż może trudno w to uwierzyć) sama nie za bardzo to rozumiem...:shake: Z racji mojej choroby mam bardzo luźny kontakt z Pawłem i Zosią, szczególnie odkąd nie maja już żadnego psa pod opieką...Nigdy nie miałam powodu żeby im nie ufać. Dzwoniłam do Pawła ale ma wyłączony telefon. Sądzę, że do wieczora będe wiedziała o co chodzi.:oops:
  17. :crazyeye: Ja nic o tym nie wiem. Wszystkie wiadomości na temat Misiątka mam od Pawła i Zosi. Powiedziano mi, że Misia jest u rodziny Zosi więc tak napisałam... Do wieczora postaram się wyjaśnic ta sytuację...:oops:
  18. a jak ten kudłaczek z boksu z Rudziaszkiem..? To chłopiec czy dziewczynka...?:oops:
  19. Jaki cudny ten sopaniel! Czy ma allegro?
  20. boże... Mozecie powiedzieć, że jestem podła, ale życze tej babie żeby na starość nie miał jej kto szklanki wody podać...:angryy:
  21. ja naprawde nie moge się nadziwić, że Jordanekj szuka jeszcze domu...:shake:
  22. wysłe zdjęcia małej do jednej pani (mieszka w jankach), kóra poszukuje małej szczekliwej suczki, ma juz dwa onki...
  23. Jakie piekne psy są w tym Celestynowie...:crazyeye:
  24. Jest i tak piekna - więc moze być tylko piekniejsza...:oops:
  25. Ja tez nie wierze w ten karabińczyk... justyna i Grzes wybacz ale gdy bierze sie psa po przejściach to stosuje się podwójne zabezpieczenie... I co to znaczy, że nie zdążyli kupic adresówki? To chyba nie wielki problem - adresówka czeka na psa...Jestem stara baba:roll: i nie raz miałam na tymczasie psa po przejściach... Moją onkę spuściłam ze smyczy dopiero po miesiącu, mimo, że nie sprawiała wrażenia, ze chce uciekać... Zresztą tłumaczenie ludzi, że teraz się zastanowia czy wezmą znów Lusię jest najlepszym przykładem, że nie są pprzygotowani na adopcje psa...
×
×
  • Create New...