Tak jak mówiłam - dopiero 10 maja bo ten tydzień mam zawalony a 9 jadę do Kielc do lekarza:oops:
Ale może tytułu na razie nie zmieniaj. Zmień jak Łatka bedzie juz u mnie bo jakoś na starość zabobonna sie zrobiłam:evil_lol:
No i módlmy sie co by łatka kotów nie ganiała bo wtedy byłaby prawdziwa tragedia:roll:
Nie ukrywam, że mam nadzieję, że łatka mimo wielu znajdzie dom STAŁY:cool3:
Masza vhyba juz możemy napisać, że Łacia jedzie do mnie do domu TYMCZASOWEGO:oops:
Masza nie moge znaleźć takiego zdjęcia Łatki, na którym bidulka siedzi na palecie... Mozesz je jeszcze raz wkleić...? Sorry, że zawracam ci głowę...:oops:
Masza, Łatka nie do końca zdaje sobie sprawę co się stało... Nie dlatego, że jest głupia... :shake: Ona bedzie tęsknic za ta baba do konca życia i nikt nigdy jej nie zastąpi...
jak mozna porzucić przyjaciela po 13 latach?
Kogoś kto od nas całkowicie jest uzależniony, kto kocha nas ślepo bez wzgledu na nasze wady?
Czy my też u schyłku życia trafimy na beton?
Szkoda, że nic nie będziemy wiedzieć... Ale wiem, że nie wszystko mozna miec pod kontrolą:shake: Wypada tylko trzymać kciuki, żeby wszystko było OK.
[SIZE=4]NADZIEJA TRZYMAMY ZA CIEBIE KCIUKI SUNIECZKO.[/SIZE]