anndzia
Members-
Posts
611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anndzia
-
Trzymam kciuki za Filipka! Jest uroczy :loveu:
-
[quote name='anndzia']Jak duży jest Filipek? Tak z ciekawości się pytam :cool3:[/QUOTE] Ktoś mi odpowie? :razz:
-
Jak duży jest Filipek? Tak z ciekawości się pytam :cool3:
-
[quote name='betel']Odwidza nowy gość i podziwia przemiany Sajgona.:crazyeye: Czy nadal przy tej masie ma skłonnosci do robienia w domu i na podwórzu swoich "porządków":evil_lol:. To może interesujaco wygladać.:cool3: Pozdrawiam:lol:[/QUOTE] Nie, już nie :lol: Ale jeszcze często trafia mu się dostać tzw. "zajączkowej głupawki". Robi wtedy nura do kałuży, biega dosłownie jak królik i do tego dziwnie wygląda. Czasami dostaje dziwne pytania, czy on sobie krzywdy nie zrobi :lol: Jak dostanie głupawki to czasami sama się o niego boję :crazyeye:. Szkoda, że nie mam kamery, byście zobaczyli jakto wyląda. A w mieszkaniu? Jak dostanie głupawki to potrafi przeskoczyć z jedneo łóżka na drugi, przy okazji bardzo "przyjemnie" wybudzić nas ze snu :diabloti: Po prostu na nas wskoczy, a my juz jesteśmy przestraszeni, że sufit się zawalił :loveu: A dzisiaj to ja miałam też fajny "Sajgon-budzik". Na nasze nieszczęście, on potrafi sam sobie otworzyć przesuwane drzwi. Dzisiaj z głośnym trzaskiem je otworzył, następnie rzucił się na mnie i zaczął mnie przeraźliwie lizać po twarzy. Byłam dosłownie cała obśliniona :lol: Sajguś uwielbia to robić :evil_lol: Chcecie wiedzieć coś więcej? Pytajcie, a odpowiem :cool3:
-
[quote name='erka']Anndzia, cieszymy się,że pokochałaś Birmę:lol:, ale musisz wiedzieć,że to wulkan energii. Naprawdę nie wiem, jak ona by się zachowywała w mieszkaniu:roll:, u nas jest cały czas na działce. Z pewnościa musiałaby zostawać kilka godz. sama w domu, nikt nie da gwarancji, że czegoś nie zniszczy, a co wtedy? Myślałyśmy o domu z ogrodem dla niej, żeby mogła w razie czego zostawać na zewnątrz pod nieobecnośc domowników.[/QUOTE] No właśnie miałam się o to spytać,jak zachowywałaby się w mieszkaniu.... Wręcz czytasz w moim myślach. Birma musiała by zostawać sama ok. 7h, ale mój tata dość często ma na druą zmiane, więc to by się skróciło do ok. 2h ... Ale jakby robiła demolkę w domu, to by się mama denerwowała, nasz ś.p. kundelek Sonia regularnie wkradała jej się do szafy i rozszarpywała jej nowe ubrania.... Moja mama lubi grzeczne psy. Nie wiem, nie wiem jak to będzie :shake: Umie chodzić na smyczy? Umie może jakieś komendy? Nie ucieka, gdy się ją spuści ze smyczy? Moglibyście mi jej tu cały czas nie chwalić, a npisać mi tutaj na co ewentualnie miałabym się przygotować :mad:
-
Buldożka Fifi- PAMIĘTNIK - moje życie w nowym domu !!!
anndzia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
FIFI JEST PRZEKOCHANA!!! love,love,love,love :loveu: Cudo :cool3: zazdroszczę :lol: -
[quote name='Od-Nowa']uch, dowlokłam się po pracy wreszcie :roll: widzę,że tu nastroje dopisują szampańskie :cool3: skarbonka piękna :loveu: mamy serce nie może być tak twarde. Ale oczywiście nic na siłę. Jeżeli Mama nie zgodzi się na psa to się tego nie przeskoczy. Rok temu miałam na tymczasie koteczkę, która bardzo zainteresowała się jedna rodzina. Gdy wszystko już było ustalone i owa rodzina przyjechała... synek i ojciec kotką zachwyceni a Mama robiła dziwne miny... i mówiła,że to już nie jest taka kuleczka itd. Kicia miała 3 miesiące raptem... Ale jej "chłopcy" kocinką zauroczeni i zdecydowali,że zabierają. i co? następnego dnia kotka wróciła. Mamusia oddała. Nie piszę tego broń Boże,że na przykład Twoja mama tak postąpi. To tylko przykład na to,że NA SIŁĘ Się NIE DA!! a jeżeli Twoja Mama tak samo jak Ty zakocha się w Birmie to będzie to najpiękniejsza rzecz jaka mogła Birmusię spotkać ;)[/QUOTE] Moja mama koocha psy, chociaż czasami sama nwet o tym nie wie (świadczy o tym jej zachowanie w stosunku do psa mojej siostry :lol: ) . Wystarczy, że jakiś pies zacznie się do niej łasić, ta zaraz go smyra za uchem i mówi, jaki to on piękny :evil_lol: . A do Birmy musi się po prostu przekonać, ja mówię "Birma", a ona "Sajgon" (pies mojej siostry) :lol:. A tata? On to ma dopieo kontakt z psami. Sajgon go uwielbia! Wy tu zaraz poznacie całą moją rodzinę i ich życiorysy :lol:
-
... a tak wygląda moja skarbonka ^^ [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/5663/anecimieraprosiobirm006xj3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img530/anecimieraprosiobirm006xj3.jpg/1/][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/anecimieraprosiobirm006xj3.jpg/1/w450.png[/IMG][/URL]
-
Informuję o tzw. "stanie zgody " :D : nie jest ani dobrze, ani też źle, ale jak już pisałam, mojej mamie kończą się agrumenty. Ostatni to " nie, bo nie lubie czarnych psów", a ostatnio opowiadała, jakiego to ładnego czarneo labradora spodkała ]:-> Zróbcie jakieś fotki, gdzie Birma robi proszącom minę i prześlijcie mi na pw w pełnym wymiaże ^^ Zrobię sobie tapetę na pulpit =D (moja mama ostatnio coż często na komputer wchodzi, może sobie patrzy na Birmusię <haha>). P.S. Ile kosztuję u Was adopcja?
-
To to ja już wiem :lol: A moja mama, żeby powiedzieć "tak", musi przynajmniej przemyśleć to trzy dni, porozmawiać o tym z tatą. Decyzja (jeśli w ogóle zapadnie) będzie baardzo przemyślana, gwarantuję. Co do wycieczki do Kielc.... Tylko jak mama się zgodzi na psa.... no i może być problem, bo może "nie mieć czasu".... Tak, czy siak jak się zgodzi, to będzie musiała ;) A jak się nie zgodzi..... tak nie może być! Birma już nie może tak długo czekać!!! Birma - psina nad psinkami, Już rozląda się za nami. Domku stale wyszukuje, Tuli, liże, Ciebie potrzebuje! Weź ją do swego domu, Nie pozwól jej wziąść byle komu!! Bo Anetka (:evil_lol:) Cię przegoni, A Birma przed domem się ukłoni... (nie musi, ale się rymuję :lol:) Anndzie wena bierze, Bo jest w głębokiej wierze, Że Birmusia domek odnajdzie, Oraz własny kącik znajdzie :cool3: Może ktoś tu mnie wspomoże, Więcej gości przyjdzie może :mad: Rymy okropne, ale zabawa wyśmienita :lol:
-
Coś nikt nas nie odwiedza :-(
-
[quote name='Agathee']Tylko pamiętaj, że psiak to też obowiązki a nie tylko same przyjemności. ;) I posłuchaj mamy, może na prawdę jest jakiś powód przez którego nie możecie mieć psa. Nie chce tutaj nikogo zniechecać ale lepiej żeby Birma poczekala trochę dlużej niż żeby musiała przeżywać po raz drugi powrot do schroniska. Aczkolwiek jeżeli wszystko jest oky, to proś, proś, może się zgodzi. :cool3:[/QUOTE] Dla mnie pies to nie same przyjemności, to przede wszystkim przyjaciel i poczucie odpowiedzialności za kogoś. A ja wiem doskonale dlaczego moja mama mowi nie: kiedyś mieliśmy w domu kundelka Sonię. Chodź była mała, robila w domu taką małą "demolkę". Moja mama teraz uważa, że każdy pies jest taki, mimo że pies mojej siostry wyraźnie pokazuje, że tak nie jest. Uważam, że każdeo psa da się wychować, nawet gdy jest już dorosły. Po prostu jeden uczy się szybciej, a drui troche wolniej. A ostatnie wytłumaczenie mojej mamy to "nie, bo to kundel" , kundel, ale za to jaki charakter posiada i jakie wielkie serce! Po prostu mojej mamie konczą się argumenty :cool3: Poza tym mamy w domu warunki, jest jeszcze nawet wiecej miejsca, bo ostatnio mój brat się wyprowadził. Wychodzić ja bede, na wieczor raz moj tata. Kąpaniem i czyszczeniem łapek też sie ja zajme, praktycznie im zostanie tylko dokarmianie psa na jego slodkie żebrzace oczka =D Na przyjecie psa przygotowuje sie już od dawna (finansowo i psychicznie :) ) . Teraz wystorczy tylko to "tak"...
-
Gibson z uszkodzonym ukł. nerwowym... mój kochany za TM...
anndzia replied to Madziek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gibsonku, hoooop! :multi: -
wyjaśnię: oczywiście Birmusia jest śliczna i charakterek i wielkość i wszystko ma idealne.... no i próbuję mamę już od (chyba) roku namówić na psa.... i sobie pomyślałam (podkreślam: pomyślałam), ze będę męczyć mamę o Birmusię.... A moja miłość do Birmy nie trwa od dzisiaj :loveu: Myślę sobie i myślę i stwierdzam, że w moich argumentach wykorzystam Wasze wierszyki :cool3: A wasze wierszyki zachęcają do czytania, piszcie je jeszcze, bo się ciekawie robi ^^ EDIT: A jak się można domyślić w moim wierszyku, moja mama się nie zgadza. Niestety ma małego pecha, bo ja tutaj wymyślam plan ataku od strony wzruszenie i empatia. Następny etap to pewnie będzie poządek w pokoju i wierna nauka itd :cool3:
-
Proza Wasza wyśmienita, Ale coś tu nam umyka. Birma pychol ma wspaniały, kto pokochać będzie śmiały! Czarną wziąść chcę tu do siebie, Dom mój byłby wtedy w niebie! Lecz mamusia pewnie żeknie: "pluszak Ci tak samo szczeknie" Smutna moja mina wtedy Czy mi się uda kiedy? Tiaaa.... Sama wymyśliłam, ale to nie to, co Wasze wierszyki :lol: Moja mama nawet nie wie, że ja już tutaj na Birmę kasę gromadzę :cool3: