Jump to content
Dogomania

Yona

Members
  • Posts

    3644
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yona

  1. No to, tak wstępnie coś napiszę :) Jest domek dla Szamana... na południu Niemiec. Domek fantastyczny, już sprawdzony. Rozmawiałam właśnie z osobą ze schroniska w Rudzie Śląskiej, która zawiozła kiedyś pani Ilonie (to pani, która chce adoptować Szamana) 10 psów. Połowie z nich pani Ilona znalazła nowe domy, resztę zostawiła sobie. Z tego, co dowiedziałam się od pani ze schronu, pani Ilona wzięła np. psa, który 12 lat siedział w schronie, miał raka prostaty i był umierający. Gdy po 3 miesiącach pani z Rudy pojechała odwiedzić to stadko, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Ten pies wyglądał, jakby miał ze 4 lata :) żyje do dzisiaj i ma się dobrze :) Pani Ilona ponoć, to najlepsze, co może zdarzyć się psu. Będzie Szamana leczyła i da dach na resztę dni. Zresztą wydaje na nie naprawdę sporo pieniędzy. Dom ponoć rzeczywiście ma ogromny, choć działkę tylko 1500m2. To dom na wsi tuż przy lesie, więc psy mają niezłe spacerki... Na dzień dzisiejszy pani Ilona ma już 5 własnych psów i chce adoptować jeszcze 3 bidy z Polski, w tym Szamana. Wszystkie psy docelowo mają zamieszkać właśnie u pani Ilony, żadnego z nich nie chce wyadoptowywać dalej. [B]azzie[/B], co Ty na to?... Opiekunki dwóch pozostałych psów zdecydowały, że psy jadą do Niemiec :) Transport nawet był, tylko trochę się to wszystko rozlazło, ale... może dlatego, że do tej dwójki miał dołączyć Szaman. Właśnie wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie pani Ilona i powiedziała, że chce dać dom także jemu. Jeśli chcesz, dam Ci telefon do pani Justyny z Rudy. Bedziesz mogła wypytać o panią Ilonę...
  2. Wiesz co, Hala?... Jak zobaczyłam to ostatnie zdjęcie, to zaczęłam sie zastanawiać, czy Ty oby w "Czterech pancernych" nie grałaś ze swoim psem. ;)
  3. Dodzwoniłam sie do Pani Justyny z Rudy Śląskiej. Samochód z psami, który wyjeżdża w poniedziałek do Niemiec jest PEŁNY. Nasze psy się nie zabiorą :shake: Wyślę zaraz maila do Pani Ilony. Ustaliłam z panią Justyną, że jak będzie transport do Niemiec, nasze psy pojadą do Rudy, załatwi się tam wszystkie formalności i... w drogę. Pani Justyna opowiadała mi też o pani Ilonie. Mówiła, że dom jest rzeczywiście obromny, a psy maja tam jak w niebie :loveu: Kiedyś pani Ilona wzięła z Rudy 10 psów :crazyeye: 6 z nich poszło do adopcji, a 4 zostawiła sobie (albo odwrotnie). Jeden z nich, 12 letni, miał raka prostaty i był umierający... Gdy pani Justyna odwiedziła panią Ilonę 3 miesiące później, pies (nomen omen, Szaman ma na imię) wyglądał fantastycznie, najwyżej na 4 lata. Ciągle żyje i ma się dobrze... a było to 2 lata temu...
  4. [quote name='Hala']A owa pani niechsięzastanowi..albo psu pomaga...albo sobie żarty stroi. Nakręciła ludzi i co dalej...?[/quote] Wieczorem raz jeszcze do niej napiszę... Ten pies już śni mi się po nocach... A Ciocia, Ciociu auraa, może by nam wreszcie coś tam ujawniła?... że powrócę do Dżeka, właściciela tego wątku?... :razz: Co tam z panią spod Ciechanowa (Ciechanowa, czy Cieszyna?... :confused: co za pamięć, wszystko już mi się myli)
  5. Niby zwykłe zdjęcia, a bardzo się wzruszyłam...:-(
  6. [quote name='Hala']No Yona..gdzie jesteś????[/quote] Najpierw wszystko sprawdzę, a potem, jak już będzie wszystko OK, napiszę.
  7. Ten Twój Ajmar taki słodki, że można zjeść... A to drugie psiątko?... Miałaś dwa psy, Hala?...
  8. [quote name='Kasia25']Ciociu droga:lol: Brazowa zmieniła już tytuł, więc on w domu siedzi. Niech poszczęści się sierotce![/quote] No to liczę, że Ciocia napisze nam tutaj coś więcej, Ciociu [B]brazowa :razz: [/B]
  9. ANKA ma poprosić Panią o dane, bo musi wypełnić papiery adopcyjne...
  10. Aha :lol: I pani ciągle mówi o Kulfonie KUFLON :lol:
  11. [quote name='Hala']no..trzy psy naraz? Dużo jak dla mnie.... ale pewnie stać ją na utrzymanie. A może tak delikatnie zapytać..czy to przypadkiem nie typ naszej Violletki?[/quote] Ja ciągle wierzę w to, że jeśli ta pani Justyna tam była i wysyła kolejne psy, to wie, co robi... Jedna ważna rzecz... Pani Ilona powiedziała, że więcej psów na razie nie weźmie, bo oczywiście próbowałam ją podpuścić, żeby jeszcze jednego wzięła :diabloti: Powiedział, że ona to już nie weźmie, ale porozmawia z tą wolontariuszką z Hannoweru, może ona będzie mogła pomóc... Więc... dobrze, że powiedział STOP... Jestem spokojniejsza...
  12. [quote name='Olga132']dziewczyny a nie myślałyście, żeby poprosić jakąś Fundacje czy inną Instytucję uprawniona do tego, żeby w trybie interwencji odebrała im psa i postraszył np że jesli kolejny pies (jesli takowy będzie) bedzie przebywał w takich warunkach to sprawa skończy się w sądzie? Jeśli macie tymczas to po odebraniu psa i zbadaniu przez weta mógłby od razu tam jechać. Pomyslcie o tym![/quote] Problem jest, bo: 1. Nie odpisała do mnie pani, która napisała do mnie te maile. Nie wiadomo, gdzie pies mieszka. 2. Pani od maili wyraźnie pisze, że NIE MOŻE nigdzie zgłosić nic, bo będzie wiadomo, że "przeciek" jest od niej. A wtedy ta baba może się mścić na niej, jej rodzinie i psach...
  13. Za 2 godziny kończy się jego allegro, więc Ciocie Drogie, piszcie mi tu zaraz, co z tym domem. Mam sierotę, którą mogę wstawić zamiast niego :-(
  14. Słuchajcie, Ciotki... Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie ponownie pani Ilona i powiedziała, że pani Justyna kiedyś przywiozła jej psy z Rudy Śląskiej. Jakiegoś chyba 12-letniego, który spędził całe życie w schronie i jakąś chorą na serce sunię... Może coś pokręciłam, ale ona tak opowiada o tym swoim zwierzyńcu, że trudno mi było coś tam dobrze zapamiętać... Jednym słowem: Jeśli pani Justyna, która była u niej w Niemczech, załatwia sprawy związane z wyjazdem Sary i Kulfona, to znaczy, że dom jest OK. Psów pani ma na razie wiecej, bo chwilowo mieszkają tam też 2 psy córki... Na szczęście ta wyprowadza się za kilka dni... No i... Pani zapragnęła dać dom jeszcze jednej sierocie z Polski. Hala go zna... To Szaman. Pani wybiera sobie takie psy, które są niedołężne, chore i nie mają szans na adopcję... Szaman ma prawdopodobnie reumatyzm, plączą mu się łapy, a ona takiego psa już ma i CHCE Szamana. Ponieważ zadzwoniła do mnie późnym wieczorem, nie mogłam zadzwonić już do [B]azzie, [/B]ale za chwilę to zrobię... Ciekawe, co ona na to...
  15. Właśnie przymierzałam się do napisania wzruszającego tekstu. Już nie muszę "szukać" nastroju... Pięknie piszesz o swoim Ajmarku... Wzruszyłam się chyba za bardzo :-(
  16. [quote name='Hala']patrzeć na to nie mogę. Szlag nie trafia...i pewnie babsko nie odda Dżekiego.[/quote] Tak, a nawet jeśli odda lub sprzeda, to wiadomo, że na pewno ma silą potrzebę posiadania psa, skoro już 9 lat słucha wycia i wcale jej to nie przeszkadza. A to oznacza, że pewnie zaraz kolejnego pechowca "przygarnie" :angryy:
  17. [quote name='Hala']Kulfon to ode mnie....ale wieści..ujuj...[/quote] Hala, jak ta adopcja szczęśliwie się zakończy, to nawet Kulfoniastego wątku nie przeniesiemy do szczęśliwych zakończeń, bo... on nie zdążył mieć swojego własnego, osobistego wątku :evil_lol:
  18. [quote name='carolinascotties'][B]o rety - zwariuje zaraz ze szczescia :) :loveu: :multi: :multi: [/B] [B]jedno - male ale - Dziewczyny - a raczej - Yona - mozesz zebrac dane tej Pani- telefon i adres- ulice i miejscowosc/... to w razie W ;)[/B][/quote] Mam numer telefonu Pani Ilony i maila. Zresztą, Pani adoptowała już kiedyś psa z Rudy, stamtąd też sama pochodzi... Nie jest to jakaś nikomu nieznana tam osoba... :roll: Ciotki, myślicie, że adresik też poprosić?..:razz:
  19. [quote name='ANKA_89']no to świetnie,a transport jest w poniedziałek tak? jakaś godzina jest już ustalona? odbior ze schroniska czy mam ją dowieźc gdzieś kawałek? masz może dane tej pani? Sara jedzie do tej pani na stałe czy tam pani poszuka jej nowego domku? a gdyby udało się wysłać inne psy:loveu:[/quote] ANKA, bo Ci zaraz przyłożę :mad: Usiądź kobieto, napij się wody i jeszcze raz przeczytaj co Ci na PW i tutaj napisałam. :mad: [B][COLOR=red]Psy w poniedziałek wyjeżdżają już do Niemiec !!![/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [COLOR=black]Dzisiaj wieczorem [B]mrówa23[/B] powie, kiedy może je tam podwieźć. [/COLOR] [COLOR=black]Powiedziała, że przyjedzie po Sarę do Wąsoszek. [/COLOR] [B][COLOR=black]Sara i Kulfon mają zamieszkać u Pani Ilony na stałe.[/COLOR][/B] [COLOR=black] [/COLOR]
  20. Aha, no i transport mamy. Sarę i Kulfona (ten mieszka w schronisku w Obornikach Wielkopolskich) przewiezie [B]mrówa23.[/B] Dzisiaj wieczorem powie mi, kiedy będzie mogła tam pojechać. Oczywiście psiaki mają zdążyc przed poniedziałkiem... No i zapytaj Pania Justynę, jeśli psy mają tam dostać paszporty i inne takie tam, kiedy uchwytny będzie wet u nich, żeby nie okazało się, że psy pojadą w niedzielę, a tam ZERO weta...
  21. [quote name='ANKA_89']ło matko! to TA pani?! dostałam PW i szczerze mówiąc zakręciłam się tak,że nie wiedziałam o co chodzi:) jeśli od razu psiaki jadą z Rudy do Niemiec to chyba lepiej żeby Sara jechała w najblizszym terminie; pani sprawdzona,wiesz coś? to co mam gdzies dzwonić coś załatwiać? ale się cieszę!:multi:[/quote] Nic już nie załatwiasz, Kochana :) Musisz tylko zadzwonić do Pani Justyny z Rudy Śląskiej (numer na PW). Porozmawiaj sobie z nią po prostu. Jesli chodzi o domek, to wydaje mi się, że SUPER. Pani bardzo wrażliwa, niejedno zwierzę, nie majace w Polsce szans na adopcję, przygarnęła ( z Rudy też). Wyemigrowała z Polski 20 lat temu, z Rudy właśnie. Ma dom i ogromna działkę. Na dzień dzisiejszy 5 psów, w tym też chore i niedołężne. Ma znajome wolontariuszki, które mieszkają w Niemczech i tam zajmują się poszukiwaniami domków dla beznadziejnych przypadków z całej Europy. Bardzo prawdopodobne, ze pomoże nam wysłać inne bidy za granicę...
  22. Nie można zakładac wątku dopóki Pani się nie zgodzi...
  23. Pani z Niemiec zadzwonił do mnie właśnie :) Ciotki! Transport do Rudy Śląskiej na CITO. Już opowiadam... Pani chce adoptować Sarę i inna bidę (niejakiego Kulfona). Oba psy mają pojechać do schroniska w Rudzie Śląskiej, gdzie pracuje znajoma owej pani z Niemiec. W schronisku tym oba psy zostaną zaczipowane, wyrobią im paszporty i ... wydadzą osobie, która zawiezie je do nowego domku. ANKA więc nie musi już o nic sie martwić :) Tylko o transport do Rudy Śląskiej. Jesli chodzi o transport, to osoba, która ma zabrać psy z Rudy Śląskiej, będzie tam w najbliższy poniedziałek, a potem dopiero za miesiąc, więc... Albo uda się teraz, albo Sara może pojechać trochę później i po prostu poczekać na późniejszy termin wyjazdu... Na PW wysyłam już Tobie, ANKA namiary na osobę z Rudy Śląskiej, która przygotuje Sarę do wyjazdu :)
  24. Mail drugi... Od tej samej Pani oczywiście... "Dobry wieczór(?), Tak, pies jest z przedmieścia Poznania, z ulicy go nie widać, więć trudno pomyśleć o kimś innym, niż my, jako o źródle "przecieku". Ta kobieta jest tak okropna, ze z nikim w okolicy juz nie rozmawia (kazdemu coś złego zrobiła), nam ostatnio, przy naprawie dachu nasłała policję, twierdząc, ze boi się wyjść z domu, bo...rzucamy w nią i jej dziecko dachówkami...Ja mam nadzieję, że ten pies zaśnie którejś mroźnej nocy i się nie obudzi po prostu. To jest koszmar, to płakanie i wycie po nocach. Myślimy o sprzedaży domu i przeprowadzce. Zazdroszczę Pani,że ma Pani do czynienia prawdopodobnie TYLKO z prymitywnymi ludźmi. Nasi są RÓWNIEŻ dodatkowo prymitywni. Pozdrawiam"
  25. No i wczoraj wieczorem zakończyło się ostatnie już allegro Delfinki...:-(
×
×
  • Create New...