Yona
Members-
Posts
3644 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yona
-
I drugie: [URL]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=25912&id_kat=12[/URL] Tutaj podałam do Ciebie, Droga Niewiasto, namiary, ale ponieważ zalogowana byłam ja, więc obok Twoich numerów telefonu jest mój nick: Yona. Nie zdziw się jak będą o mnie pytać :oops: bo mam nadzieję, że ktoś zadzwoni :mad:
-
Sarunia - W nowym kochajacym domku! Sara ma Ule i Władka a oni maja Sarę!
Yona replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Znalazłam w wortalu 4lapy ogłoszenie pani chętnej do przyjęcia dobermana. Pisze ona o dobermanie, ale może dobermanka też wchodzi w grę. Piesek ma mieć 1-5 lat i nie może być agresywny w stosunku do ludzi. Pani miała już dobermana, ale niedawno zmarło mu się. Aha, pani jest z Tych. Namiary chyba prześlę na PW. -
Nie znam się niestety na tym, ale słyszałam, że jeśli jakaś fundacja jest właścicielem psa, to trzeba mieć od niej zgodę na ogłaszanie psa. O co tu chodzi? Melanż jest w schronisku, a pilotuje go Fundacja? Czy mogę go wystawiać? Czy nie narobię Ci problemów Aniu-Niewiasto, jeśli podam Twój nr telefonu?:roll:
-
Będzie fantastycznie, anula1959, ale ze swojej strony chciałabym coś dołożyć... Jeśli chodzi o podawanie numeru do fundacji , to wydaje mi się, że jeśli psiaka nikt tam dobrze nie zna, to niewiele ten kontakt da. Przeczytałam na którymś z wątków, z czym zgadzam się, że jeśli ktoś chce zaadoptować psinę "szczególną", to oczekuje też trochę szczególnego traktowania. Taki przyszły PAN, zachowuje się tak, jakby to była szczególna misja i tak trzeba go traktować. No bo piesek ogłaszany, wszędzie widziany, a ten PAN mu współczuje i do swojego domku zaprasza... Gdy dodzwoni sie taki pan do fundacji, która ma kilkaset psin, to już wiadomo, jak taki pan będzie potraktowany.... Oczywiście, że nie źle! Ale też nie jako ten szczególny... i właśnie o to chodzi... Zdawkowe odpowiedzi na pytania PANA, to najgorsza rzecz, jaka może się zdarzyć Melanżowi. PANA należy traktować SZCZEGÓLNIE. Dlatego uważam, że należy podać kontakt do osoby szczególnie zaangażowanej w poszukiwanie domku. Nie znam Melanża, ale chętnie padałabym swój tel. Anula, co Ty na to...? Czy mogę?
-
Wiem, że to nie jest zdrowe, ale w moim przypadku nie miałam chyba innego wyjścia... To "rozwiązanie" zaproponował mi wet. Myślę, że do tej pory mój pies z tymi niezwykłymi zdolnościami do ściągania kleszczy byłby już za TM. Przy PREVENTICU zostanę na pewno, ale może zastanowię się nad odstawieniem Frontline, tylko co z pchłami, te też go ubóstwiają... Rozwiązań niewiele...
-
Ja obecnie używam dwóch środków jednocześnie. Frontline przeciw pchłom i kleszczom oraz obróżkę PREVENTIC przeciw kleszczom. Przez pierwsze dwa lata życia mojego psa stosowałam tylko Frontline i to był jakiś koszmar. Dwa razy babeszjoza, po każdym spacerze przynajmniej 3 kleszcze, nawet w styczniu mi raz przyniósł. 3 kleszcze przynajmniej, ale po spacerach w lesie 10-15 to była norma. KOSZMAR, to diabelstwo po nocach mi się śniło. A jaką specjalistką od wyciągania bylam :cool3: Wet powiedział mi, że ten mój pies to jakiś ewenement, kleszcze uwielbiają go tak, jak niektórych ludzi komary. Wszystko jak ręką odjął, gdy założyłam dodatkowo PREVENTIC. ZERO kleszczy, nawet po nim nie łażą. Tak jest od dwóch lat. Teraz szczęśliwie nabyłam kolejnego psa. Najpierw spróbuję z samym Frontline, jak nie będzie działało - dołożę PREVENTIC.
-
Hmmmm........ Tygodniowe kursy... Teraz rozumiem dlaczego mój spaniel nie jest podobny do spaniela po wczorajszym "strzyżeniu". Wiosna za pasem, pies idzie do kastracji, to cóż... do fryzjera. Na nieszczęście poszłam na łatwiznę, zamiast pojechać tam gdzie zwykle, stwierdziłam, że skoro w najbliższej lecznicy jest psi fryzjer za tę samą kasę, to czemu nie? To mnie zmyliło, ta sama kasa... Jak można brać za obdziabanie, nie mając żadnych umiejętności, te same pieniądze, co profesjonalne fryzjerki? Sama potrafię ostrzyc mojego psa 100 razy lepiej. Gdybym usłyszała, że taniej, to wiedziałabym, że i usługa "niższych lotów" i nigdy bym tam nie poszła. No ale cóż, szanuje swoją pracę panna, tyle samo chce co i wszyscy. TRAGEDIA, pies wzbudza powszechne zainteresowanie :crazyeye: Wygląda jak potępieniec! No ale jak ta dziewczynina mogła ostrzyc go porządnie, skoro do dyspozycji miała, jak się okazało, jedną parę nożyczek (malutkich, prawie jak do paznokci), jedną szczotkę i golarkę. Za tę "nową szatę" mojego psa powinna mi nieźle zabulić :angryy: A przecież pytałam o PROFESJONALNEGO fryzjera, który będzie potrafił ostrzyc spaniela. SZOK :mad: BARDZO PROSZĘ, jeśli dopiero zaczynacie pracę w tym zawodzie, nie potraficie jeszcze DOBRZE ostrzyc psa, dajcie jakoś znać, np. sugerując inną cenę (niższą oczywiście). To zaoszczędzi właścicielom psów rozczarowań i litrów piany na ustach, a Wam nieprzyjemnych słów z ich strony.
-
Ata-czekala 6 miesiecy by byc krolewna swojej Pani
Yona replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Tak wszyscy tutaj coś wystawiają, to ja też :p Zapraszamy choćby do pooglądania: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51297[/URL] -
xheiliex, czy ja dobrze widzę, chcesz dać tymczas? :crazyeye: Cudaczek-Kubuś czeka na domek, tymczas też byłby super!!! Jeśli jesteś nim zainteresowana, napisz na PW do założycielki wątku.
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
Yona replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ależ szczęściarze z tych chłopaków... Każdy psiak pewnie chciałby trafić pod skrzydła Neris... -
Ale się nie trafia. Taki ładny, czyściutki i w szeleczkach. Gdyby był zabiedzony i chory pewnie więcej współczucia by wzbudzał :-(
-
Ależ trafiłoby się Cudaczkowi.....:loveu:
-
Taki grzeczny i nikt go nie chce?:-(
-
[quote name='"Seaside"']DEziewczyny nie zakopcie się :-( Napływ pieniążków z czasem maleje, bazarki źle idą i zaczynają się długi. My właśnie zaczynmy się tak zagrzebywać :-( A wydawałoby się że tak szybko domki się znajdą[/quote] No właśnie, a Melanż chyba nie należy do tych najbardziej poszukiwanych psów...:shake: