W biegłym roku wyciągnęłyśmy z tej wsi 13 psów. W tym 6 suczek . Nie pamiętam ile suczek było w miocie zabranym razem z matką (Myszka była z poprzedniego miotu) na tymczas przez Ludwę.
Niestety nie udało się wysterylizować suczki, której "właściciel" zmienił zdanie na temat sterylizacji dosłownie w ostatniej chwili. Już dwa razy zabierałyśmy od niej szczeniaki. Boję się myśleć co będzie w tym roku. :(